fidelitas.pl Słownika Apologetyczny

  Piątek, 10 września 2010


Strona główna   Minikatechizm   O stronie   Wsparcie dla serwisu   Kontakt   Dokumenty   Liturgia   Wyszukiwarka   Mam wiadomość   Serwisy środowiskowe   Publicystyka   Banery   Zarezerwuj swój podpis   Galerie, zdjęcia, fotorelacje   Ankiety   Kalendarium   Lista przyjaciół Tradycji   Zapiski   Kanały RSS   Słownik Apologetyczny   Forum dyskusyjne (archiwum)


Księgarnia Antyk - Iota Unum, Ukryta Strona Dziejów  




   2009-01-24

Papież uchylił ekskomunikę ciążącą nad czterema biskupami

Potwierdziły się pogłoski o zdjęciu ekskomuniki z czterech biskupów z Bractwa św. Piusa X. Stolica Apostolska opublikowała stosowną informację wraz z dekretem.

    

   Komunikat prasowy
    
    Ojciec Święty, w wyniku procesu dialogu między Stolicą Apostolską a Bractwem Kapłańskim św. Piusa X, reprezentowanym przez jego Przełożonego Generalnego Jego Ekscelencję Bernarda Fellaya, wysłuchał prośby sformułowanej ponownie przez wspomnianego hierarchę w liście z 15 grudnia 2008, także w imieniu pozostałych trzech biskupów Bractwa, J. E. Bernarda Tissier de Malleraisa, J. E. Richarda Williamsona i J. E. Alfonso del Gallareta, o zdjęcie ekskomuniki, w której się znaleźli 20 lat temu.
    Mianowicie z powodu konsekracji biskupich, dokonanych 30 czerwca 1988 przez J. E. Abp. Marcela Lefebvre’a bez upoważnienia papieskiego, czterej wspomniani Hierarchowie zostali objęci ekskomuniką „latae sententiae”, ogłoszoną formalnie przez Kongregację Biskupów 1 lipca 1988.
    Jego Ekscelencja bp Bernard Fellay w cytowanym przesłaniu oświadczył jasno Ojcu Świętemu: „Zawsze mocno trwaliśmy w woli pozostawania katolikami i oddawania wszystkich naszych sił w służbie Kościołowi Naszego Pana Jezusa Chrystusa, którym jest Kościół Rzymskokatolicki. Akceptujemy jego nauczanie w synowskim duchu. Wierzymy mocno w Prymat Piotra i w jego prerogatywy i dlatego tak bardzo cierpimy z powodu obecnej sytuacji”.
    Jego Świątobliwość Benedykt XVI, który od początku śledził ten proces, zawsze próbował położyć kres zerwaniu z Bactwem, także spotykając się osobiście z J. E. Bp. Bernradem Fellayem 29 sierpnia 2005. Przy tej okazji Najwyższy Kapłan wyraził wolę stopniowego i w rozsądnym czasie kroczenia tą drogą i obecnie szczęśliwie, z troską duszpasterską i ojcowską miłością, na mocy Dekretu Kongregacji Biskupów z 21 stycznia 2009 zdejmuje ekskomunikę, która ciążyła nad wspomnianymi Biskupami.
    Ojciec Święty kierował się przy podejmowaniu tej decyzji życzeniem, że dojdzie jak najszybciej do całkowitego pojednania i pełnej jedności.
    
    W Watykanie 24 stycznia 2009
    
    
    
    
    Dekret Kongregacji Biskupów
    
    Listem z 15 grudnia 2008, skierowanym do Jego Eminencji Kardynała Dario Castrillona Hoyosa, przewodniczącego Papieskiej Komisji Ecclecia Dei, bp Bernard Fellay, również w imieniu trzech pozostałych, konsekrowanych dnia 30 czerwca 1988, prosił usilnie o zdjęcie ekskomuniki „latae sententiae”, ogłoszonej na mocy dekretu prefekta tejże Kongregacji Biskupów z 1 lipca 1988. We wspomnianym liście bp Fellay stwierdza między innymi: „Zawsze mocno trwaliśmy w woli pozostawania katolikami i oddawania wszystkich naszych sił w służbie Kościołowi Naszego Pana Jezusa Chrystusa, którym jest Kościół Rzymskokatolicki. Akceptujemy jego nauczanie w synowskim duchu. Wierzymy mocno w Prymat Piotra i w jego prerogatywy i dlatego tak bardzo cierpimy z powodu obecnej sytuacji”.
    
    Jego Świątobliwość Benedykt XVI – po ojcowsku uwrażliwiony na dolegliwości duchowe, okazywane przez zainteresowanych z powodu sankcji ekskomuniki oraz ufając zobowiązaniom wyrażonym przez nich w cytowanym liście, że nie będą szczędzić żadnych wysiłków, aby pogłębiać w toku niezbędnych rozmów z władzami Stolicy Apostolskiej otwartych jeszcze kwestii, aby móc osiągnąć wkrótce pełne i zadowalające rozwiązanie problemu, który legł u podstaw – postanowił rozważyć na nowo sytuację kanoniczną Biskupów Bernarda Fellaya, Bernarda Tissier de Malleraisa, Richarda Williamsona i Alfonso de Galarreta, spowodowaną ich sakrą biskupią.
    
    Niniejszy akt pragnie umocnić wzajemne stosunki zaufania oraz nasilić i ustabilizować stosunki Bractwa św. Piusa X z tąż Stolicą Apostolską. Ten dar pokoju, na zakończenie uroczystości z okazji Bożego Narodzenia, chce być także znakiem dla wspierania jedności w miłości Kościoła powszechnego i doprowadzić do zakończenia skandalu podziału.
    
    Wyraża się życzenie, aby za tym krokiem nastąpiła upragniona realizacja pełnej wspólnoty z Kościołem całego Bractwa św. Piusa X, świadcząc w ten sposób o prawdziwej wierności i prawdziwym uznaniu Magisterium i władzy Papieża przez dowód jedności widzialnej.
    
    Na podstawie uprawnień wyraźnie udzielonych przez Ojca Świętego Benedykta XVI, na mocy niniejszego dekretu odwołuję z Biskupów Bernarda Fellaya, Bernarda Tissier de Malleraisa, Richarda Williamsona i Alfonso de Galarreta cenzurę ekskomuniki „latae sententiae”, ogłoszonej przez tę Kongregację 1 lipca 1988, ogłaszając, że jest ona pozbawiona skutków prawnych, począwszy od dnia dzisiejszego, Dekretem z tą datą wydanym.
    
    Rzym, dan w Kongregacji Biskupów, 21 stycznia 2009
    Kard. Giovanni Battista Re,
    Prefekt Kongregacji Biskupów

   
    
    

Dodano: 2009-01-24 14:21:51, zaktualizowano: 2009-03-09 08:08:41.

Zobacz również:

Dziś będzie ogłoszony dokument zdejmujący ekskomunikę? (2009-01-24)
Niemieccy biskupi kontra papież (2008-07-11)
Porozumienie Bractwa św. Pius X z Rzymem jeszcze nie teraz (2008-07-04)
Ekskomunika z "święcenia" kobiet (2008-05-30)
"Polityka" o Bractwie św. Piusa X - skany (2008-05-23)
Rzym: Parafia dla tradycjonalistów (2008-05-17)
Będzie kolejny dokument w sprawie dawnej mszy + tekst wywiadu kard. Hoyosa (2008-05-13)
Bp Fellay: jeszcze nie pora na pojednanie z Rzymem + uzupełnienie (2008-04-22)
Francuscy tradycjonaliści domagają się parafii w Paryżu (2008-02-21)
Bractwo czuje się skrzywdzone (2008-01-21)


Komentarze:    Dodaj swój komentarz    Wyślij znajomym   Zarezerwuj podpis komentatora

Regulamin komentarzy w serwisie Fidelitas.pl

Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.

Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.


Nie karmić troli!

Zmień sortowanie komentarzy na: najstarsze od góry.


     Lelewita 2009-02-13 10:59
    Dobrze się lewita przygotował (teoretycznie) na objęcie lokalu w najcieplejszym zakątku wrzechświata :)))))))))
    wiadomokto      2009-04-26 16:45

      [ PIO: "Co niektórzy to i Panu Bogu chcą dyktować wg jakich kryteriów na sądzić ludzi. A co ze słowami Jezusa aby wpierw pojednać się ze swoim bratem a później składać całopalenia."
    
    Kto nie zachowuje w całości, bez uszczerbku, wiary katolickiej, ten nie może być zbawiony (Credo Athanasianum). I czy to też ma być dyktowanie Bogu warinków? Jednak heretycy zawsze zwalczają nauki Ojców.
    Leliwita      2009-02-14 13:22

     Co niektórzy to i Panu Bogu chcą dyktować wg jakich kryteriów na sądzić ludzi.
    A co ze słowami Jezusa aby wpierw pojednać się ze swoim bratem a później składać całopalenia.
    PIO      2009-02-13 17:38

     PIO: "pozostanę wiernym heretykiem".
    
    Szkoda. Na "pocieszenie": w piekle też jest mieszkań wiele i podobne towarzystwo.
    Leliwita      2009-02-13 10:59

     To ja jak i papieże i zapewne zdecydowana większość prawdziwych katolików pozostanę wiernym heretykiem. Ba i jestem z tego dumny.
    A jeszcze jedno pytanie co do kobiet w nauczaniu tychże Ojców Kościoła też obowiązuje?
    PIO      2009-02-13 08:37

     PIO: " No to właśnie jest prawdziwe nauczanie kościoła o żydach. (cytując ostatni sobór).
    
    Waga tego dokumentu jest taka, jak wynika z nazwy: deklaratywna. Co to oznacza, wie każdy, kto zna etymologię. Nauka normatywna, zgodna z doktryną, jest zgoła odmienna, i wyrażają ją wspomniane wcześniej pisma Ojców Kościoła czyli głos św. Tradycji. Mowiąc krócej: SW II miał chatakter wyłącznie duszpasterski, złagodził przez to lub wręcz usunął z języka eklezjalnego słownictwo nt. żydów zgodne z Pismem i Tradycją. Przeszedł wię na strone pewnej konwencji (nie wnikamy teraz w cele tej operacji), która wykluczyła słownictwo właściwe i jedyne dla prawdziwej doktryny wiary. Wyraźnie wspomina o tym obecny papież w swej mowie podczas wizyty w Chile.
    Tak więc negatywnme - i słusznie - wypowiedzi Ojców nt., żydów pozostają w mocy i nie sa wyrazem jakiejkolwiek nienawiści lecz prawdy o nikczemnym dziele, jakim jest w ogólności judaizm odrzucający Jezusa Chrystusa jako Mesjasza.
    Leliwita      2009-02-10 23:03

     Deklaracja Soboru Watykańskiego II odbiera wszelki grunt antysemityzmowi, mówiąc, że „pomimo że przywódcy Żydów wraz ze swymi zwolennikami usilnie domagali się śmierci Chrystusa, to jednak tym, co wydarzyło się w czasie Jego męki, nie można obciążać ani wszystkich bez różnicy Żydów, którzy wówczas żyli, ani Żydów dzisiejszych”.
    
    No to właśnie jest prawdziwe nauczanie kościoła o żydach.
    PIO      2009-02-10 17:01

     Szanowny pan Leliwa sieje tylko nienawiść. Ciekawe czy ona jest zgodna z Pismem Świętym i Tradycją na którą tak się powołuje. Czy nienawiść przez pana reprezentowana to jest prawda pod którą podpisuje się bractwo?
    PIO      2009-02-07 20:45

     PIO" "Jan Paweł II nie mówił prywatnie do kard Dziwisza przy porannej kawie starsi bracia w wierzy. Tak nazywa żydów w oficjalnych wypowiedziach."
    
    Które nie mają nawet znamion nieomylności.
    
    PIO: " Pragnę przypomnieć iż nauczanie JP II to ciągłość tradycji od Chrystusa począwszy i są to wypowiedzi Magisterium Kościoła zgodne z Pismem Świętym"
    
    Gdzie jest napisane, że sa zgodne z Pismem? Łatwo wykazać, że jest przeciwnie. Czy kazania Jana XXII na Lateranie też były zgodne z Pismem? (Po śmierci tego papieża jego poglądy potępił sobór, nie wymieniając autora z imienia).
    
    PIO: "Niezbędnym warunkiem przyszłego uznania Bractwa św. Piusa X jest pełne uznanie Soboru etc."
    
    FSSPX uzna tylko prawdę.
    Leliwita      2009-02-07 10:58

     I jeszcze jedno Jan Paweł II nie mówił prywatnie do kard Dziwisza przy porannej kawie starsi bracia w wierzy. Tak nazywa żydów w oficjalnych wypowiedziach.
    Pragnę przypomnieć iż nauczanie JP II to ciągłość tradycji od Chrystusa począwszy i są to wypowiedzi Magisterium Kościoła zgodne z Pismem Świętym.
    
    Watykan już dwa gesty wykonał w stronę lefebrystów
    - przywrócił msze trydencką
    - zdjął ekskomunikę.
    A co lefebryści zrobili nic. Na szczęście Watykan wyznaczył kolejny krok:
    Niezbędnym warunkiem przyszłego uznania Bractwa św. Piusa X jest pełne uznanie Soboru Watykańskiego II oraz nauczania papieży Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła I, Jana Pawła II i samego Benedykta XVI.
    PIO      2009-02-06 18:17

     Śmiechy warte jest to co piszesz. To co ojcowie kościoła mówili o kobietach i żydach jest błędną nauką i nie trzeba tego uroczyście odwoływać wystarczy iż inaczej się naucza. Już Vaticanum II inaczej wyraża się o żydach. I papieże po tym Świętym Soborze również.
    Co do Pisma Świętego to właśnie nauczanie ojców kościoła stoi ewidentnie w sprzeczności z Biblią.
    Co tu takiego do cenzurowania jest?
    Jan Paweł II to jeden z nielicznych papieży którego nazywa się wielkim. Jedyny który od razu został okrzyknięty Santo Subito. Lecz zaślepienie niektórych tradycjonalistów trydenckich jest tak wielkie iż pragną dyktować nawet samemu Bogu co ma robić.
    PIO      2009-02-06 18:08

     PIO: Co z Janem Pawłem II który nazywa żydów starszymi braćmi w wierze?
    
    Papież Wojtyła nie jest Ojcem Kościoła.
    
    Już niedługo będzie beatyfikowany.
    
    To się okaże; proces beatyfikacyjny coraz bardziej zwalnia...
    
    Jak to się ma do tego co cytowałeś o żydach czy o tej tradycji.
    
    To prywatne poglądy Jana Pawła II nie mające nic wspólnego z doktryną wiary.
    Leliwita      2009-02-06 15:40

     PIO, stwierdził: "to co mówili tzw ojcowie kościoła o żydach czy kobietach nic nie ma wspólnego ze świętą tradycją. DZIŚ KOŚCIÓŁ odrzuca tą błędną naukę".
    
    Skoro tak twierdzi, to niech poda konkretny akt wydany w tej kwestii uroczyście przez Magisterium (np. z AAS), bo co do ostatniego soboru, to ów nie wspomina o jakichkolwiek błędach czy konieczności odrzucenia jakiejkolwiekczęści nauk Ojców Kościoła.
    
    W Kosciele mamy pewne zwyczaje, które świadczą o katolickości i kulturze, m.in. słowo Pismo (święte) piszemy z dużej litery, podobnie - Ojcowie Kościoła. Święci Ojcowie Kościoła, którzy są jedynymi wiarygodnymi komentatorami Pisma, to nie kolesie z podwórka czy jakiejś posoborowej sekty.
    
    Upraszam moderatora, by należycie cenzurował wypowiedzi, w których daje się wyraz braku szacunku dla Pisma, Tradycji i Magisterium przez np. błędną i poniżającą pisownię lub zwroty, jak w przypadku niejakiego PIO, który znieważa Ojców i Kościół pisząc z małej litery "tzw. ojcowie kościoła".
    Leliwita      2009-02-06 15:37

     Co z Janem Pawłem II który nazywa żydów starszymi braćmi w wierze? Już niedługo będzie beatyfikowany. Jak to się ma do tego co cytowałeś o żydach czy o tej tradycji.
    PIO      2009-02-06 12:48

     Piszesz o świętej tradycji ale trzeba odróżnić ją od profanum. I dodam więcej to co mówili tzw ojcowie kościoła o żydach czy kobietach nic nie ma wspólnego ze świętą tradycją. DZIŚ KOŚCIÓŁ odrzuca tą błędną naukę. I Bogu niech będą dzięki.
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    PIO      2009-02-06 12:46

     I dalej, bluźniącemu przeciw św. Tradycji PIO, Sobór Wat. II, Dekret o posłudze i życiu kapłanów, 19: "Prezbiterzy podczas święceń kapłańskich otrzymują od biskupa napomnienie, aby "byli dojrzali w wiedzy" i aby ich nauka była "duchowym lekarstwem dla ludu [...] wiedza zaś szafarza winna być święta, bo wzięta ze świętego źródła, do świętego celu jest skierowana. Przede wszytkim więc czerpie się ja z czytania i rozważania Pisma św., ale również owocnie zasila studiowaniem pism Ojców i Doktorów Kościoła oraz innych dokumentów Tradycji".
    Leliwita      2009-02-06 10:17

     PIO, bluźniącemu w swej śmiedzącej głupocie (por. św. Atanazy, I Or.c. arianos, 1, PG 26) przeciw św. Tradycji zachowanej w pismach świętych Ojców i Doktorów Kościoła.
    
    Sobór Wat. II, Konst. o Objawieniu Bożym, 8: "Nauczanie apostolskie, które [...] w szczególny sposób wyrażone jest w księgach natchnionych, miało być zachowane w ciagłym następstwie aż do czasów ostatecznych. [...] Stąd Apostołowie przekazując to, co sami otrzymali, upominają wiernych, by trzymali się tradycji, które poznali czy to przez naukę ustną, czy też przez list, i staczali bój o wiarę raz na zawsze sobie przekazaną. A co przez Apostołów zostało przekazane, obejmuje wszytko to, co przyczynia się do prowadzenia życia świętego i pomnożenia wiary. [...] Wypowiedzi Ojców świętych świadczą o obecności tej życiodanej Tradycji, której bogactwa przelewają się w działalność i życie [...] Kościoła. Dzięki te Tradycji Kościół rozpoznaje cały kanon Ksiąg świętych, a Pismo św. w jej obrębie łębiej jest rozumiane [...].
    Leliwita      2009-02-06 09:58

     Ojcowie Kościoła wiele bzdur wymyślili. Lecz dla tradycjonalistów trydenckich ojcami są właśnie oni a dla prawdziwych katolików Chrystus.
    Proste rozróżnienie Jezus kazał miłować wszystkich i nie separował się od nikogo zaś dla Ojców Kościoła to żydzi i kobiety powodują całe złe światowe.
    Bogu niech będą dzięki iż Kościół dziś odcina się od tych bzdurnych teoryjek.
    PIO      2009-02-05 21:26

     Ale też pamiętając o proroctwie Apostoła z Listu do Rzymian św. Bazyli Wielki pisze, że "po wypełnieniu się czasu, tylko część Izraela będzie zbawiona" (Homilia na Psalm 29, PG 29, 314). Oczywiście, dotyczy to tylko tych, którzy przyjmą Chrystusa jako jedynego prawdziwego Mesjasza. Synagoga zaś - jak zauważa Zenon z Werony - jest dziką, nieowocującą winnicą (Tractatus I, CChrL 22, 49). A tymczasem, jak pisze św. Augustyn, "Żydzi krążą po świecie ze znakiem Kainowym, który zapewnia im przeżycie" (Przeciw Faustusowi 12, 13).
    Leliwita      2009-02-05 13:19

     PIO napisał: "Jeśli już winimy żydów to tylko tych którzy tam wtedy byli i skazali Jezusa na śmierć."
    
    A co znaczą słowa: "A odpowiadając WSZYSTEK LUD rzekł: Krew jego na nas i na syny nasze (Mt 27,25). I tak krew jst na ich rękach do dziś, przez wszystkie pokolenia, do skończenia świata - zgodna nauka Ojców Kościoła.
    
    Dlatego św. Atanazy Wielki stwierdza nieomylnie: "Ukarani bez wybaczenia" (4 list do Serapiona, PG26, 660)
    
    Św. Hieronim: Lud żydowski kolektywnie, aż do wypełnienia się czasów, obciążony jest klątwą (Epistula 129, CSEL 56, 173, 22-175); "Synagoga przypomina cudzołożnicę i prostytutkę", Komentarz do księgi Ozeasza, CCh 76, 18, 41-44)
    
    Św, Ambroży: "Synagoga jest miejscem wiarołomstwa, domem bezbożności, kryjówką zwariowanych głupców, którzy skazali Boga" (O dziewicach, 19, PL 16, 240); "Z racji fałszywej religii podobni są kacerzom" (Wykład Ew. wg św. Łukasza, CChrL 14, 303).
    
    Św. Efrem: "Przestali być narodem wybranym" (Mowa 3).
    
    Leliwita      2009-02-05 13:08

     discipulus: "To nie żydzi Cie przybili, lecz nasz grzech" - tak - chyba słusznie - śpiewa młodzież.
    
    Młodzież śpiewa różne bzdury, a w tekstach posoborowych pieśni, czy raczej piosenek, można usłyszeć nie tylko ducha tego świata i ducha soboru, ale czyste, stare, klasyczne herezje. Na przykład: Czy nie śpiewacie, nobliwie, "Boże obdarz kościół swój JEDNOŚCIĄ i pokojem". W tych słowach wyrażona jest nauka o rzekomym braku jedności Kościoła katolickiego. Obdarz, znaczy daj to, nie ma w ogóle lub jest za mało. Innej możliwości nie ma. A ponieważ Kosciół od założenia cieszy się jednością - wszak sam Syn Boży, Zbawiciel Jezus Chrystus modlił się o tę jedność do Boga Ojca - to jest ona Kościołowi dana nieutracalnie, z racji jego natury, bo jest Ciałem Mistycznym Zbawiciela, oraz ze względu na słowa samego Zbawiciela, który w innym miejscu stwierdza, że Ojciec zawsze Go WYSŁUCHUJE! Więc Kościół nie może również z tego powodu pozbawiony jedności.
    Leliwita      2009-02-05 10:41

     Na naszych oczach próbuje się zadekretować nową, nadzwyczajną kategorię grzechu pod nazwą negacjonizm.
    
    Ciekawe tylko, czy to grzech ciężki czy lekki? A może śmiertely?
    
    Może trzeba zapytać KEP, jakiej wagi jest to grzech, i czy zwykły ksiądz ma prawo udzielić rozgrzeszenia z grzechu negacjonizmu? A może tylko sam papież?
    
    
    
    Docent      2009-02-05 10:28

     Pan Leliwita to istny heretyk i ignorant bo jak można winić dzisiejszych żydów za śmierć Jezusa. No i wszystkich żydów. Śmiech na sali puste krzesła. Jeśli już winimy żydów to tylko tych którzy tam wtedy byli i skazali Jezusa na śmierć. Przecież samego aktu dokonali Rzymianie. Czyli ich też trzeba winić po dziś dzień za śmierć Jezusa idąc tokiem Leliwity.
    PIO      2009-02-05 09:39

     - "To nie żydzi Cie przybili, lecz nasz grzech"
    
    Pani Discipulus Pana Jezusa zabił cały świat - wszystkie narody swoimi grzechami. Ale naród żydowski ma problem ze swoim poczuciem grzechu i uznaniem prawdziwego Boga i tkwi w tym kłamstwie od 2 tysięcy lat.
    A co do szczegółów z tamtego okresu, to fizycznymi sprawcami śmierci Pana Jezusa byli Żydzi i Rzymianie - Norwegów tam nie było ...
    Robert      2009-02-05 09:36

     Lewito, nie żydzi zabili Chrystusa, tylko wszyscy grzesznicy. Żydzi wystąpili tylko jakby ich przedstawiciele.
    "To nie żydzi Cie przybili, lecz nasz grzech" - tak - chyba słusznie - śpiewa młodzież.
    Podobnie wyrażają pieśni: Wisi na krzyżu albo Gorzkie żale.
    To samo - Nowy Testament.
    discipulus      2009-02-05 09:16

     - Czy jednak sprawa Wiliamsona jest tej natury?
    
    Widzi Pan; ja akurat nie podnoszę larum w związku z wypowiedziami biskupa Williamsona i ogólnie jestem do żydowskich oburzeń ustosunkowany dość obojętnie. Jakoś nie wywołuje ogólnego oburzenia na świecie używanie przez niektórych kłamliwego określenia :,,polskie obozy koncentracyjne`` więc mam gdzieś to, że ktoś tam wątpi w istnienie holokaustu w takim czy innym wymiarze. Nie wiem czy bp. Williamson celowo wsadził kij w mrowisko czy też dał się wpuścić w maliny z tym wywiadem. Ja przytoczyłem prowokacyjny tekst bpa Tissiera, który nie pierwszy już raz ,,dorzuca do pieca`` w dość charakterystycznym stylu i wiem, że w FSSPX są (i zawsze byli) ludzie którzy pragną by nic się nie zmieniło.
    Robert      2009-02-05 08:55

     My mowiliśmy, mówimy i zawsze będziemy mówić, że to właśnie żydzi zabili Boga, wszak nikt nie zaprzeczy, że Syn Boga, Jezus Chrystus, Człowiek i Bóg prwdziwy w jednej osobie, został zabity przez Żydów właśnie. Oni zresztą się tego nie wypierają, jedynie bluźnią wciąż przeciw Jego Bóstwu nazywając go, podobnie jak Ariusz (o którym św. Atanazy pisze, że skończył jak Judasz, co wskazuje na wielkość herezji arianizmu, którą w innym miejscu nazywa "nowym żydostwem" lub wprost błędem Kajfasza, bo natura błędu Ariusza oraz natura błędu żydów wobec Jezusa Chrystusa jest ta sama) poczętym nie z Ducha, lecz przez św. Józefa. Wobec człowieczeństwa Zbawiciela Ariusz i synagoga są zgodni we wszytkim. I dlatego, kiedy mówimy, że nowa liturgia i całe posoborowie są neoariańskie, to mamy na myśli to właśnie, że skandaliczne i bezkrytyczne zbliżenie Kościoła do synagogi polega na materialnym braku czci należnej Bogu w Jezusie Chrystusie przez odrócenie się doń w tabernakulach plecami.
    Leliwita      2009-02-05 02:09

     Robert: ... po obu stronach czuwają ludzie, którzy robią wszystko by do ugody [..] nie doszło. [...] lat. Ale Pan i Panu podobni całe zło widzi wyłącznie w Rzymie[...]
    
    O tyle ma Pan rację, że zależy zawsze brać pod uwagę istnienie takich osób stojących jakoby po stronie FSSPX. Ale to założenie dotyczy wszelkich spraw w tym życiu; "diabeł jak lew ryczący krąży..." Czy jednak sprawa Wiliamsona jest tej natury? Tu już zwrócono uwagę, że żydowskie dane są nieprawdziwe. Czy bp. Wiliamsoncałkiem zaprzeczył zabijanie gazem żydów czy tylko zakwestionował liczbę zabitych w ten sposób? Jesli to drugie, to oficjalnie podwane przez żydostwo świaotwe szacunki w tej mierze należy każdorazowo zweryfikować. przecież każdy pawdziwy katolik wie, z kim ma w istocie doczynienia w przpadku żydów. I tu dotykamy też autentycznej podawanej od npoczątku przez kościół nauki o naturze judaizmu i żydów jako bogobójców. Nie bójmy się tego mówić głośno, to to bezpośredni wniosek doktrynalny naszej wiary.
    Leliwita      2009-02-05 02:00

     Leliwita nie bluźnij pod statusami neokatechumenatu widnieje podpis nie czyj inny jak Benedykta XVI. Ten sam papież podpisał przywrócenie Mszy trydenckiej. Tym samym okres przejściowy wyznaczony przez Jana Pawła II się zakończył.
    Wycięliście z ponad 2000 historii kościoła okres trydencki i się na tym zatrzymaliście.
    W poważnym błędzie i herezji to Ty i tobie podobni trwacie.
    PIO      2009-02-04 16:10

     @ Leliwita napisał:
    "I dlatego przed FSSPX otwiera drzwi bezwarunkowo, a wewnątrzkościelnej sekcie daje terminy i próbuje ją jakoś "zeklezjalizować", i tylko dlatego, że sekta jest niezwykle liczna, więc ekskomunikowanie jej - na co w pełni zasługuje - mogłoby przynieść - zdaniem papieża oczywiście - więcej szkody niż pożytku."
    
    Dokładnie tak! Cofniecie dekretu ekskomuniki to początek drogi. Ale czyż nie istotniejszym wydarzeniem i bezprecedensowym faktem kanonicznym jest zdjęcie ekskomuniki jeszcze bez pełnej jedności, od wymuszonego zatwierdzenia statutów Drogi Neokatechumenalnej z podobną, ale nie tak medialną niechęcią do tej grupy wielu Biskupów i Kardynałów (np. Tokio). Gdzieś czytałam o Tokio i teraz nie mogę znależć.
    Ania      2009-02-04 13:00

     Czy wie ktos moze co sie dzieje z Forum Krzyz???
    Marek      2009-02-04 11:30

     I jeszcze jedno Benedykt XVI to otwarty człowiek i widzi kościół bardzo szeroko od lefebrystów po neokatechumenat. I dlatego przed FSSPX otwiera drzwi bezwarunkowo, a wewnątrzkościelnej sekcie daje terminy i próbuje ją jakoś "zeklezjalizować", i tylko dlatego, że sekta jest niezwykle liczna, więc ekskomunikowanie jej - na co w pełni zasługuje - mogłoby przynieść - zdaniem papieża oczywiście - więcej szkody niż pożytku. Ale wybądźcie sie złudzeń: jeśli nie przestanie urządzać sobie po blebaniach i salkach katechetycznych swoich "agap", konwiwencji itp głupot ze znanym powszechnie sztafarzem pseudochrześcijańskich ceremonii, to doczekacie się ekskomuniki. Tak, tak... przetrzyjcie oczy.
    Leliwita      2009-02-04 09:13

     trad: "[...] to że Kościół "subsistit in" jest formułą także samego Ratzingera jak i Benedykta XVI".
    
    I dlatego FSSPX słusznie twierdzi, że to Rzym ma się nawrócić. Nikt nie zaprzeczy, że Ratzinger był podczas soboru jednym z najaktywniejszych nowatorów. Teraz jako papież i po kilkudziesięciiu latach - widzi, do czego to doprowadziło. Nie on pierwszy; w historii Kościoła jest kilku papieży, którzy popełniali równie poważne błędy i nawet nie wszyscy się z nich zdążyli wycofać. Po Benedykcie XVI spodziewajmy się, że z błędów młodości się wycofa.
    Leliwita      2009-02-04 09:06

     I jeszcze jedno Benedykt XVI to otwarty człowiek i widzi kościół bardzo szeroko od lefebrystów po neokatechumenat. Tylko tak zamknięte umysły na łaskę Boga jak tradycjonalistów trydenckich nie potrafią dopuścić do swojej świadomości całego bogactwa rzeczywistości bosko - ludzkiej jaką jest kościół.
    PIO      2009-02-04 01:27

     A no pisze tam między innym o sposobie sprawowania Eucharystii, o formie przyjmowania itd itp.
    PIO      2009-02-04 01:25

     Lewito, to że Kościół "subsistit in" jest formułą także samego Ratzingera jak i Benedykta XVI, powtórzonym w Deklaracji Dominus Iesus jak i późniejszych wyjaśnieniach tego dokumentu.
    Nie wolno o tym zapominać!
    trad      2009-02-03 21:14

     Leliwita 2009-02-03 14:43
    
     Czy Pan naprawdę nie widzi, że po obu stronach czuwają ludzie, którzy robią wszystko by do ugody nigdy nie doszło ? I nie jest to nic nowego; to trwa od lat. Ale Pan i Panu podobni całe zło widzi wyłącznie w Rzymie, i to jest właśnie Naiwność.
    
    Robert      2009-02-03 19:54

     "PIO 2009-02-03 11:49"
    Dla Pana art 13 to "szczegółowo"? Wolne żarty. I co ma niby znaczyć "troszczą się o piękno i godność znaków liturgicznych"?
    jwk      2009-02-03 16:28

     Leliwita,
    Sznowny Panie, szkoda dykutować z różnymi Robertami PJO itp. Muszą sobie przecież jakoś wytłumaczyć swoje tchórzostwo i konformizm. NIGDY sie ich nie przekona - to taka odmian protestantów: protestują dla protestowania ;))
    Już Pan Jezus zalecał aby nie rzucać pereł...
    Sądzę, że oni wiedzą, że my wiemy i to ich najbardziej boli!!!
    Oczywiście mędrkują, błyszczą erudycją i elokwencją, ale to tylko takie puste bębny...
    Módlmy się tylko o wytrwałość dla Jego Świątobliwości Benedykta XVI.
    zaciekawiony      2009-02-03 15:55

     Robert: "Jest Pan bardzo naiwnym człowiekiem niestety."
    
    No tak; jak sie nie ma argumentów i dowodów, ale nie chce się przyznać do trwania w błędzie to ad personam: naiwny, głupi itp. No właśnie: posoborowie trwa w błędzie... trzeba tu koniecznie użyć tego ich wiekopomnego "subsistit"..., bo to właśnie wg Was, podoborówców, Kościół chrystusowy rzekomo "trwa" (subsistit) w Kościele katolickim zamiast twierdzić, że tenże założony przez Chrystusa Kościół jest Kościołem katolickim. I kto tu ma przejrzeć na oczy?
    Leliwita      2009-02-03 14:43

     Leliwita 2009-02-03 13:51
    
    Jest Pan bardzo naiwnym człowiekiem niestety. Ale niejeden po pewnym czasie przejrzał na oczy, więc i może Panu się uda. Powodzenia.
    Robert      2009-02-03 14:28

     O koniecznpści nawrócenia się Rzymu lefebryści mówią od lat i papież dobrze zna ich poglądy w tej mierze. Proszę ostudzić niezdrowe emocje i zwrócić uwagę na jeden fakt: Ojciec Święty nie postawił żadnych warunków! Żadnych! Zdjął ekskomunikę, by tacy Wy nie mogli dłużej pluć na PSSPX i mieć za nic Tradcyję. Tu nie chodzi o jakichś 4 biskupów lecz rzecz znacznie ważniejszą: Łódź Piotrowa tonie. Zanurza się coraz głębiej w odmętach powszechnej apostazji. A gdzie ta apostazja? U lefebrystów może? Czy w tzw. kościele posoborowym? Więc miarkujcie, co mówicie. Lefebryści są solą pośród duchowieństwa, rzekomo katolickiego, które zszedłszy na manowce błędu stało się popiołem. Kto ma im dać przykład kapłaństwa chrystusowego? Biskupi niemieccy czy szwajcarscy, albo tacy, jak bp. Życiński czy Nossol? Jeszcze doczekacie się depozycji tych wilków w owczych przebraniach.
    Leliwita      2009-02-03 13:51

     A więc w statutach drogi neokatechumenatu w art 13 szczegółowo jest opisane jak ma być celebrowana Eucharystia. Więc szanowny pjo Tobie zalecam wizytę u okulisty i kropelki do oczu.
    PIO      2009-02-03 11:49

     "Mam nadzieję, że to my nawrócimy Watykan... My nie zmienimy naszego stanowiska, mamy natomiast zamiar nawrócić Rzym, to jest przeciągnąć Watykan na nasza stronę"
    
    Może ta prowokacyjna i bezczelna wypowiedź wreszcie ochłodzi entuzjazm co niektórych niepoprawnych optymistów.
    Robert      2009-02-03 09:41

     trad zacytował i napisał od siebie: >My nie zmienimy naszego stanowiska, mamy natomiast zamiar nawrócić Rzym< Ta arogancja chyba na zawsze zamknie drogę do pojednania. Tak wczoraj prorokował kard. Kasper.
    
     [ Kardynał Kasper to - nazywając jezykiem medycznym - przypadek kliniczny ekumenizmu aż do zatracenia. To jemu potrzbne nawrócenie, zresztą papież bierze go w odstawkę (wpadli progresiści we własne sieci emerytur biskupich).  [
    Docent      2009-02-03 09:34

     "Mam nadzieję, że to my nawrócimy Watykan... My nie zmienimy naszego stanowiska, mamy natomiast zamiar nawrócić Rzym, to jest przeciągnąć Watykan na nasza stronę" (bp lefebr. Bernard).
    Ta arogancja chyba na zawsze zamknie drogę do pojednania. Tak wczoraj prorokował kard. Kasper.
    Odezwały się głosy na temat potrzeby ukarania tych z Kurii Rzymskiej, którzy doprowadzili do zdjęcia ekskomuniki.
    trad      2009-02-03 08:03

     Pod zarekomendowanym przez Fidelitas łączu
    
    w świetle nauczania Soboru Watykańskiego II oraz wypowiedzi Magisterium na różnych szczeblach, negowanie holokaustu jest w prostej linii grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Podkreśla to również rzecznik Stolicy Apostolskiej, o. Federico Lombardi SJ. – Kto neguje szoah ten nie może być zrehabilitowany w swojej posłudze.
    
    A cym jest przemilczanie zagłady Ormian? To jednak chrześcijanie, a nie żydzi - w porządku bliskości "wiary" posoborowia, nestoriańscy Ormianie powini być bliżsi od żydów. Mordowali ich Turcy i zabili ponad 1,5 mln czyli ponad 50% całego narodu!
    
    A co z Serbami wymordowanymi zarówno arcykatolickich ustaszów chorwackich (obozy Jasenovac i Jastrebac), przez muzułamnów Izetbegovicia i albanczykow w Kosowie i Metohiji? Tylko podczas II wojny światowej naród sersbki - też chrześcijański, chociaż schizmatycki - stracił 2/3 samych mężczyzn z rąk Niemców, Chorwatów, Bułgarów i Albańczyków.
    Docent      2009-02-02 21:56

     tradzie! Ja nie mam nic wspólnego z lefebrystami. Z łacińskim kościołem posoborowym też. Kościół katolicki to nie tylko Rzym i FSSPX - jak chcą ci ostatni, zapominając, że są też unici czy katoliccy Ormianie, synku.
    Docent      2009-02-02 21:37

     Biskup Fellay nazywa żydów "starszymi braćmi":
     rorate-caeli.blogspot.com/2009/02/fellay-jews-are.html
    
     I co, panie kolego Docencie? Też zdrajca i modernista?
    
    Nie. Nie zdrajca lecz niedouczony, jak niemal cały zachodni episkopat. Proszę zwrócić uwagę, że lefebryści bezmyślnie i nizgodnie z prawdą definiują Kościół Chrystusowy jako Kościół Rzymski. Ciekawe, co nato nasi autentyczni bracia w wierze z kościołów wschodnich. Inny przykład: używają razem z progresistami mnóstwa zgoła błędnych tłumaczeń pewnych ważnych perykop z Pisma zarówo w przekładach łacińskich, jak narodowych. By nie być gołosłownym, greckie "pokoój ludziom Twego upodobania" tłumaczą "pokój ludziom dobrej woli". Pantokrator przekjłądają na Wszechmogący, podczas gdy to znaczy Wszechwładny itd, itd. Ich widzenie problemów rozpoczyna się na ostatnim soborze, który w świtle Tradycji przyjdzie kiedyś nazwać nieszczęsnym synodzikiem, ale teraz obie strony kruszą kopie o coś, co nie jest warte uwagi...
    Docent      2009-02-02 21:20

     Docencie, a wiesz, co na temat suspensy mówił poprzedni Kodeks, skoro obecnego, jak i całego obewcnego Kościoła, nie uznajecie?
    trad.      2009-02-02 15:48

     docent 2009-02-02 01:48
    
    Biskup Fellay nazywa żydów "starszymi braćmi":
    rorate-caeli.blogspot.com/2009/02/fellay-jews-are.html
    
    I co, panie kolego Docencie? Też zdrajca i modernista?
    
    
    Michał Barcikowski      2009-02-02 11:20

     trad.: " Co z suspensą"
    
    Lekkomyślne, literalne odwoływanie się do przepisów KPK, zwłaszcza w jego liberalnej wersji z 1983, doprowadza do zgoła błędnych poglądów. Kodeks ten, podobnie jak wiele innych pism posoborowych, tchnie nieprecyzją, dwuznacznością i otwiera aytuacyjną dowolność interpretacji. I dzięki temu posoborowi kanoniści natychmiast nazywają wiernych i hierarchów FSSPX schizmatykami i sprawcami skandalu zaś trwających w schizmie od 1053 r. i w herezji od 1517 r. protestantów "braćmi w wierze", podobnie jak żydów - "starszymi braćmi w wierze". Wobec tych błazeńskich pseudoprawnych interpretacji i tak już ułomnego CIC z 1983 r. trzeba "oszołomionym i zdezorientowanym" ostatnimi działaniami papieża Benedykta przypomnieć, że najstarszymi braćmi w wierze są Ormianie, bo pochodzą wprost od patriarchy Noego, którego arka osiadła po potopie na szczycie Araratu. Na szczęscie radio Erewań, w przeciwieństwie do zakłopotonych dzieci ostatniego soboru - milczy w tej sprawie.
    docent      2009-02-02 01:48

     Co z suspensą (2)
    Kan. 1378 &2:
    "Podlega wiążącej mocą samego prawa karze interdyktu lub, jeśli jest duchownym, suspensy:
    2)kto [...] nie mogąc dać ważnie absolucji sakramentalnej, usiłuje jej udzielić albo słucha sakramentalnej spowiedzi"
    Kan 966 &1:
    "Do ważnego odpuszczania grzechów wymaga się, aby szafarz - oprócz władzy święceń - posiadał upoważnienie do jej wykonywania w odniesieniu do wiernych, którym udziela rozgrzeszenia."
    Kan. 969 &1.
    "Tylko ordynariusz miejsca jest kompetentny do udzielenia upoważnienia wszystkim prezbiterom do spowiadania jakichkolwiek wiernych".
    
    Komisja Ecclesia Dei kilkakro
    trad.      2009-01-30 16:43

     A co z suspensą księzy?
    Kan. 1383:
    "Biskup, który wbrew przepisowi kan. 1015 wyświęcił obcego podwładnego bez zgodnych z prawem dymisoriów, podlega przez rok zakazowi udzielania święceń.
    Kto zaś przyjął święcenia, jest mocą samego faktu suspendowany od przyjętego święcenia"
    Wyjaśniam, że biskupi lefebryści wyświęcali kandydatów bez zgody (dymisoriów) ordynariuszy tych kandydatów.
    
    
    trad.      2009-01-30 16:41

     pepol: "tylko powrót do ZDROWEJ NAUKI KATOLICKIEJ MOŻE TO WSZYSTKO ZATRZYMAĆ"
    
    W rzeczy samej. To nakazuje sam Bóg - wszytko poddać Chrystusowi, aby Bóg był wszystkim we wszytkim. Nie ma więc miejsca na żadną inna religię oprócz katolickiej. Żadne "siostrzane" czy "bratnie" "kościoły" nie mają najmniejeszej racji bytu. Są bezbożne - w dosłownym sensie słowa.
    
    Również państwa muszą bezwzględnie przyjąć i zaaplikować do swego prawodawstwa fundamentalne zasady moralności katolickiej. W przeciwnym razie nie ostaną się a kara się zbliża.
    Leliwita      2009-01-30 13:37

     c.d
    ...jest zdziczała i zdemoralizowana- co widać.
    ( oczywiście kochaj ludzi nienawidź błąd).
    Co widać chociażby w stosunku do spraw moralnych typu aborcja, eutanazja, prawa homoseksualistów itd.
    Jak może człowiek przyjąć tzw.aborcję przez częściowe urodzenie
    Jak może człowiek przyjąć prawo do adopcji dzieci przez dwóch męzczyzn czy kobiet itd
    Ludzi to kompletnie nie interesuje -wielki olew na te sprawy-I to są fakty.Są wybory demokratyczne (zakładam że nie sfałszowane) i co? wygrywają ludzie, którzy wprowadzają do ustawodastwa w/w rzeczy(w Polsce tego JESZCZE nie widać tak mocno) - taka jest rzeczywistość
    Czy to nie jest zdziczenie społeczeństwa.No ale mamy ekumenizm-wszystkie religie są równe -wszystkie światopoglądy sa równe nie mozna nikogo dyskryminować ani poglądów ani osób czyli poprostu jeden wielki relatywizm, jeden wielki Asyż.Te osoby, które walczą o w/w sprawy niech maja świadomość, że tylko powrót do ZDROWEJ NAUKI KATOLICKIEJ MOŻE TO WSZYSTKO ZATRZYMAĆ
    
    
    
    
    
    
    
    pepol      2009-01-29 22:49

     Czy lefebryści wyjdą ze szklarni -refleksja -pisze Pan:"Jakkolwiek słuszna i święta jest sprawa, o którą walczą oddziały partyzanckie, to walka taka na dłuższą metę musi prowadzić do swego rodzaju zdziczenia i demoralizacji"(walka duchownych i wiernych z bractwa).Faktycznie walka za ojczyznę np.partyzantów w czasie II WŚ mogła powodować takie skutki i powodowała.Ale tu mamy doczynienia zupełnie z innym rodzajem walki.To jest walka o należyte miejsce Boga Trójjedynego tu na ziemi, a co za tym idzie - wszystkie przykrości wielkie i małe,trudności,rzucane oszczerstwa tylko tych ludzi umacniały.Tak jak im większy wysiłek fizyczny ciała wzmacnia to ciało - tak wszelkie trudności wielkie i mniejsze(powiedzmy nie fizyczne)wzmacniaja duszę i wzrok skierowany jest jeszcze bardziej ku Bogu.Natomiast powiedziałbym, że to własnie te 40lat posoborowych gdzie zrównano Boga Trójjedynego do poziomu bożków afrykańskich spowodował,że większość społeczeństwa jest zdziczała i zdemoralizowana- co widać.
    pepol      2009-01-29 22:18

     Ale Wy się emocjonujecie... rok, dwa i wszystko wróci do normy. Czy chcecie całe życie spędzić czekajac na afery i krótkotrwałe zmiany wiatrów?
    
    Żyjemy w XXI wieku, nie ma miejsca dla przedpotopowych lefebvrystów i szybko się po nich posprząta. Weźcie się za normalna robotę, Tradsi ;)
    Jerzy      2009-01-29 20:22

     Aleafera - lefebryści, a dokładnie dwóch pięknie się odwdzięczyło papieżowi, a ciebie to cieszy? Zresztą nie dziwię się temu wcale, ale inna bajka co wyprawiają ci dwaj lefebryści, nigdy nie byłem przekonany do tego bractwa ale to co ci dwaj obecnie wyczyniają przechodzi wszelkie pojęcie. Jaki trzeba mieć tupet żeby w takim momencie (zresztą każdy moment jest zły) podnosić sprawę komór gazowych i kpić z holokaustu, tylko największy wróg mógłby wymyślić coś podobnie perfidnego.
    M.      2009-01-29 17:38

     Wierność Prawdzie zobowiązuje nas do nie unikania "poważnej i konstruktywnej krytyki" jeżeli zajdzie taka potrzeba, mając zawsze na uwadze "poszanowanie autentycznego magisterium" Stolicy Rzymskiej. Każdy członek Instytutu zobowiązuje się osobiście do "całkowitej wierności nieomylnemu magisterium Kościoła" (Statuty II, 2)
    
    ze statutuw instytutu dobrego paterza
    andrian      2009-01-29 16:31

     Ważne są słowa Benedykta XVI, cytowane przez aleaferę, że oczekuje odpowiednich kroków od uwolnionych od ekskomuniki biskupów, by dali
    "w ten sposób świadectwo prawdziwej wierności i prawdziwego uznania urzędu nauczycielskiego i władzy papieża oraz Soboru Watykańskiego II".
    Świadczą one, że papież dopiero otworzył furtkę do pojednania. Wskazał, jakimi krokami maja wchodzący dochodzić do jedności.
    Te warunki również ułatwiają "pozostałym" katolikom, czyli w gruncie rzeczy całemu Kościołowi, akceptację pojednania.
    Nie może być przecież jednego Kościoła bez jedności w wierze i działaniu. Nie może być odrębnego Kościoła w Kościele powszechnym
    trad.      2009-01-29 16:11

     aleafera 2009-01-29 13:21
    
    Nie jest Papież zadnym dwulicowcem.
    
    "prawdziwej wierności i prawdziwego uznania urzędu nauczycielskiego i władzy papieża oraz Soboru Watykańskiego II" naglos tu trzeba stawic na slowie prawdziwej s wtedy nijakiej dwulicowosci nie bedzie. Prawdziwie uznac SW2 to uznac jego w prawdzie. A progresisty hyba uznaja SW2 w bledzie :))
    andrian      2009-01-29 15:45

     Lewita 2009-01-29 12:58
    Papież jest więc dwulicowcem - co innego mówi, a co innego myśli - no to raczej chyba schizofrenia?:))))))) Ideologia warta swego twórcy!
    aleafera      2009-01-29 13:21

     Benedykt XVI: "..."Wyrażam nadzieję, że następstwem mojego gestu..."
    
    To jednak tylko prywatny pogląd Ojca Św. i zarazem zwrot retoryczny o charakterze czysto politycznym i prewennyjnym względem oczywistej krytyki ze strony progresistów.
    
    Papież, jeśli chce ocalić i na powrót szerzyć prawdziwą wiarę katolicką w Kościele, musi zerwać z posoborowiem. W przciwnym razie schizma wshodnia będzie trwać dalej a Kościół do końca zamieni się w indyferentny doktrynalnie zbór urządzony wg doktryny masońskiej.
    Leliwita      2009-01-29 12:58

     p.s. Lewita
    "Wyrażam nadzieję, że następstwem mojego gestu będzie gorliwe zaangażowanie się w poczynienie dalszych kroków, niezbędnych do realizacji pełnej jedności z Kościołem, dając w ten sposób świadectwo prawdziwej wierności i prawdziwego uznania urzędu nauczycielskiego i władzy papieża oraz Soboru Watykańskiego II." - JŚ Benedykt XVI do 4 "inkomunikowanych" lefebrystów. (czyt. link obok)
    aleafera      2009-01-29 11:55

     ad Leliwita
    No cóż, każda ideologia dobra byle by pasowała do waszych wypocin - nawet ta dorobiona:)))))))
    aleafera      2009-01-29 11:51

     O. Guillaume de Tanoüarn napisał:
    
    "Objęcie przewodnictwa w Cerkwi przez Cyryla, zapowiada bardzo ważną rozgrywkę, która może rozegrać się na zdrowych, tradycyjnych podstawach czyli dialogu Kościoła rzymskiego z rosyjskim Kościołem prawosławnym dla zjednoczenia chrześcijan. Powszechnie bowiem wiadomo, że nowy patriarcha zrobi wszystko by wesprzeć wysiłki Benedykta XVI".
    
    Rosyjska cerkiw nie ma żadnej istotnej władzy a światowa mentalnosc Cyryla jej nie przyda. O wszystkim bowiem i tak decyduje Atos.
    
    Tak więc wszelkie rozmowy należy rozpoczynać ze Świętą Górą bo tam jest rzeczywisty ośrodek władzy prawosławia. Atos jednak stawia od dawna warunek: usunięcie wszystkiego, co wprowadził do liturgii i doktryny kościoła łacińskiego ostatni sobór. Bez wyjątku. I papież chyba zaczyna to rozumieć dlatego jeśli piewcy dialogu chcą powrótu schizmatykówm do Kościoła to na "ołtarzu" będą musieli położyć całe posoborowie. Wszystko - albo nic się nie zmieni.
    Leliwita      2009-01-28 20:52

     Cytowany M. Davis: "...w czasie największej herezji, która dotknęła Kościół od czwartego stulecia"
    
    Bezspornie. Tak zwany "Kościół posoborowy" jest w swym rdzeniu neoariański.
    Leliwita      2009-01-28 15:54

     Czyli dochodzimy do pytania jaka jest prawda.
    Jeżeli prawda to Pan Jezus Chrystus,Matka Przenajświętsza,istnienie sądu po śmierci,istnienie piekła,czyśćca i nieba czyli nagrody ikary po życiu ziemskim-TO BADŹMY KONSEKWENTNI.
    Jeżeli to wszystko w/w jest nie prawdą to też badźmy konsekwentni-po prostu róbta co chceta
    a po śmierci nasze dusze spotkają się z duszami m.in. Abrahama, św PiusaX, Jana Pawła II,innych świętych ioczywiście z duszą Stalinka i Hitlerka i wszyscy będziemy mówić o miłości i zaufaniu jak nasz kochany premier w exspoze.
    Czy tego nie widzimy tu na ziemi - narazie większość społeczeństwa w tym i kleru wybiera tą drugą prawdę a jeżeli juz mówią o Panu Bogu Trójjedynym to nie sa konsekwentni - za to diabeł jest bardzo konsekwentny i chce wziąść całość i żeby wygrać też trzeba byćkonsekwentnym
    ale wtedy nazwą cię fundamentalistą bo naprawdę wierzysz w Boga Trójjedynego a nie jak większość na niby lub w boga,kory stworzył wszystko wyszedł i powiedział róbta co chceta
    pepol      2009-01-28 10:05

     @pepol 2009-01-28 08:56
    
    Niech się Pan nie przejmuje, jaka jest redaktorzyca Czaczkowska, każdy widzi (co ma oczy do patrzenia) a że ma tu swoich poputczyków, dawno się do tego przyzwyczailiśmy.
    
    Ja przynajmniej mam tę satysfakcję, że  [ nie znoszę od początku jej "kariery" na tej niwie.
    jwk      2009-01-28 09:45

     Do pani Czaczkowskiej
    Niektórzy publicyści stracili poczucie rzeczywistości juz dawno iwiększość i pewnie też piszą na zamówienie i dla swojego interesu.
    
    A rzeczywistość to nie tylko to co widzimy,ale też to co nie widzimy czyli całą sferę duchowa człowieka czyli duszę człowieka.Z punktu widzenia prawdy nie widzimy także Boga Trójjedynego,aniołów,diabła... .
    Analizując różne sytuację musimy brać pod uwagę rzeczywistość widzialną i niewidzialną dopiero wtedy być może dojdziemy do obiektywizmu.
    Czyli wszystko zależy od tego jaka jest prawda.
    KK zawsze nauczał, że istnieje Bóg Trójjedyny,Matka Boża ,aniołowie,diabeł piekło i niebo. SWatykański II -miał dużo dobrych rozporzadzeń ale miał takie,których konsekwencją było wyrzucenie Pana Jezusa,Matki Bożej,negacja piekło,czyli wyrzucenie prawdy(to są fakty) itd.Być może była to zła interpretacja Soboru - być może nie( ludzi złej woli) - ale fakty w postaci 40lat posoborowych sa widoczne,udokumentowane,nagrane itd.Więc naprawmy to
    
    
    pepol      2009-01-28 09:40

     pepol 2009-01-28 08:56
    Kierujesz się kolego emocjami...:((( podobnie jak większość lefebrystów. Myśleć, myśleć i uczyć się uczyć się, uczyć się..!
    ścisły      2009-01-28 09:34

     Co pisze pani Czaczkowska :
    "Decyzja Benedykta XVI, który zdjął ekskomunikę z czterech biskupów Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, jest zaskakująca. Nie dlatego, że do niej doszło, bo tego się spodziewano od dłuższego czasu, ale z powodu tego, na jakich stało się to warunkach: papież spełnił wszystkie postulaty bractwa, nie stawiając mu przy tym żadnego"
    "Dlatego dziwi, że Benedykt XVI nie postawił bractwu żadnego warunku wstępnego przywrócenia jedności"
    "A zatem bractwo z niczego się nie wycofuje. Nie wycofuje się z tego, co legło u podstaw schizmy, czyli negacji postanowień Soboru Watykańskiego II w sprawie ekumenizmu, dialogu międzyreligijnego, uznania wolności religijnej człowieka, wreszcie posoborowej reformy liturgii"
    
    A z czego mają się wycofywać - z wiary w Boga Trójjedynego, Matki Bożej,istnienia piekła i nieba - przecież kościół posoborowy w to nie wierzy - wyrzucił przecież Tabernakulum z centrum,wyrzucił Matkę Przenajświętszą a wstawił posążek buddy - to są fakty
    
    pepol      2009-01-28 08:56

     pepol
    NIe pierwszy on i nie ostatni.
    Arcybiskup Lefebvr to klasyczny rewizjonista, traktujący instrumentalnie (by nie rzec magicznie) tzw "tradycje ojców" czyli obyczaje stopniowo narosłe przez kilkanacie wieków Kościoła, niekiedy w sposób drastyczny zaciemniające charakter WIARY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ.
    Tradycyjna "szwejkowa" lewatywa, choć z pewnością może pomóc w pewnych przypadkach, nie jest uniwersalnym panaceum na wszelakie schorzenia człowieka - podobnie sprawa ma się z lefebryzmem.
    Bardziej od tzw "tradycji ojców" cenić i chronić należy Tradycję Chrystusową.
    ścisły      2009-01-28 08:40

     Leliwita 2009-01-26 14:13
    Pozostaje tylko pytanie: czy tę arianoparanoja to skutek praków w edukacji czy braku logicznego myślenia?
    aleafera      2009-01-28 08:08

     Leliwita 2009-01-25 20:45
    Pop swoje, a czort swoje - rób tak dalej, a doczekasz się ponownej ekskomuniki - tym razem będzie to recydywa!
    p.s. Skoro Kościół Katolicki jest (tfu!)modernistyczny to dlaczego CHCĄ NALEŻEĆ DO NIEGO lefebry?
    ścisły      2009-01-28 08:01

     "Przyszłe pokolenia katolików będą uznawać arcybiskupa Lefebvre za świętego, gdyż zachował on dla nas niektóre najcenniejsze tradycje naszych ojców i umożliwił niezliczonym katolikom kontynuację prawdziwie katolickiego życia w czasie największej herezji, która dotknęła Kościół od czwartego stulecia" - Michael Davies.
    
    
    
    pepol      2009-01-28 07:55

     Bp. Życiński: "Biskup Richard Williamson, który neguje holocaust, powinien - zdaniem abpa Życińskiego - przyjechać na Majdanek i modlić się za pomordowanych tam Żydów i wszystkie ofiary nazizmu.
    
    Bp. powinien pojechać do Kosowa i Bejrutu by modlić się za ofiary judaizmu i islamizmu. Potem do Jasenovca w Chorwacji za ofiary wiadomej czystki i do miasta Ani w okupowanej przez Turcje do dziś części Armenii. Jak ekumenizm - to do końca, Ekscelencjo!
    
    Metropolita podkreślił, że należy oczekiwać radykalnej zmiany postawy bpa Williamsona, który neguje holocaust.
    
    Należy zatem oczekiwać radykalnej zmiany postawy bpa Życińskiego, który od lat neguje św. Tradycję.
    docent      2009-01-28 01:18

     "My, biskupi szwajcarscy, oczekujemy by w trakcie dyskusji poprzedzających przywrócenie łączności i zdjęcie suspensy, czterej biskupi Bractwa zadeklarowali w sposób wiarygodny, ze przyjmują Sobór Watykański II, a w szczególności deklarację «Nostra Aetate» i zajęli pozytywną postawę wobec judaizmu"
    Widzicie co mówią przedstawiciele nowej religii ekumenistyczno-modernistycznej
    i następne
    gazetka La Croix komentuje :
    "Jest to dopiero pierwszy krok ku pełnej jedności z Kościołem Bractwa św. Piusa X."
    i następny cytacik - dzisiejszy:
    "Natomiast otwartą kwestią jest sprawa należących do schizmatyckiego Bractwa Piusa X innych duchownych"
    Widzicie już bractwo zrobili kościołem i bractwo jest schizmatyckie- są to teksty dla wysoce inteligentnych - taka sztuka współczesna czyli modernistyczne paplanie bezsensu.
    Czekamy na dalsze siejące nienawiścią do bractwa a zarazem do tradycji katolickiej tekstów a będzie ich pewnie sporo.Pozdrawiamy biskupów szwajcarskich.
    
    pepol      2009-01-27 23:13

     Czy lefebryści wyjdą ze szklarni-refleksja po przeczytaniu"Równocześnie ściągnęły na siebie skrajną wrogość francuskich biskupów""Od samego początku istnienia FSSPX biskupi francuscy dążą do likwidacji bractwa bądź usunięcia go z Kościoła"Proszę pana proszę spotkać się z księżmi z bractwa i spytać się o to jak niszczono i niszczy się nadal katolicką tradycję na świecie od czasu soboru do teraz.Aż włos się na głowie jeży z jaką determinacją i jakimi metodami niszczono wszelkie skupiska wiernych uczęszczających na stare msze św. jak i ich duszpasterzy z Bractwa św Piusa X.I były to osoby w koloratkach,zwykli księża, biskupi ...
    Nie bądźmy naiwni ci ludzie żyją i cały czas sieją nienawiścią do tradycji, Nie da się połączyć modernizmu(ekumenizmu)z tradycyjną nauka katolicką to są dwa sprzeczne ze sobą "wyznania"Jak można mieć zaufanie do ludzi, którzy wypieli się na BogaTrójjedynego,na Matkę Bożą, negują piekło...wszystko wrękachPapieża
    pepol      2009-01-27 18:23

     Wojna trwała, trwa i trwać będzie, spokojnie Panowie i Panie. To co działo się pod powierzchnią wychodzi na światło dzienne.
    
    - Dyskredytujcie wszystko, co dobre w kraju przeciwnika.
    - Podrywajcie ich dobre imię. I w odpowiednim momencie rzućcie ich na pastwę pogardy rodaków.
    - Zasiewajcie waśnie i niezgodę między obywatelami wrogiego kraju.
    - Buntujcie młodych przeciwko starym.
    - Ośmieszajcie tradycje waszych przeciwników.
    -Zwycięży ten, kto jest rozważny, tym łatwiej, jeśli jego wróg jest lekkomyślny.
    - Osłabiajcie wole walki nieprzyjacielskich żołnierzy za pomocą zmysłowych piosenek i muzyki.
    
    Kilka z cytatów z "Sztuka wojny" Sun Tzu
    www.lechu.info/inne/teoria/suntzu.html
    M.      2009-01-26 22:34

     Nie martw się, pepol, prezydenci Stanów Zjednoczonych, przysięgając, kładą rękę na Biblię, wypożyczaną z miejscowej loży masońskiej.
    trad.      2009-01-26 20:59

     Wywiad z historykiem dr Dariuszem Ratajczakiem
    
    Wywiad w Radio Rodzina - Wrocław, A.D. 2003
    
    
    haggard.w.interia.pl/drwywiad.html
    
    Cytuję z w/w linku:
    
    " Co więcej, chciałbym wymienić z nazwiska jednego polskiego Żyda, pana Jana Stopczyka- człowiek ten przeżył Auschwitz - który bardzo mocno mnie bronił. Wysłał nawet stosowny list na ręce opolskiej prokuratury z uwagą: "cenię Ratajczaka za odwagę, nie zamykajcie ust młodemu pokoleniu".
    
    Ania      2009-01-26 19:49

     2.
    Cd.
    
    "Na drugim procesie Kanadyjczyka, w roku 1988, wystąpił jako świadek obrony Fred Leuchter, jedyny w USA ekspert od budowy urządzeń do wykonywania kary śmierci- także komór gazowych, w których skazańcy uśmiercani są cyjanowodorem, a więc tym samym gazem, jakim mieli być zabijani Żydzi w Auschwitz- Birkenau.
    
    W tym samym roku Leuchter, fachowiec najwyższej jakości, człowiek pozbawiony jakichkolwiek skłonności politycznych” (on zna się po prostu na komorach gazowych i substancjach zabijających- tyle i aż tyle) udał się wraz z ekipą do Polski, gdzie zbadał komory gazowe w Oświęcimiu, Brzezince i Majdanku. Tezy opracowanej przez niego po powrocie ekspertyzy okazały się zabójcze dla zwolenników oficjalnej wersji Holocaustu, a sprowadzały się do jednoznacznej konkluzji, iż pomieszczenia przedstawiane jako komory gazowe nie mogły służyć do masowego zabijania ludzi.
    Ania      2009-01-26 19:46

     Proponuję dla odbicia piłeczki podać kilka przykładów - faktów na antypolonizm - teksty szkalujące Polaków m.in. dotyczące obozów i ogólnie II wjny św.
    
     hierarhia modernistyczna kwestionuje istnienie piekła-diabła, Matki Bożej i samego Pana Jezysa jako Boga Trójjedynego (bo to nie pasuje w dobie ekumenizmu - patrz rzeczywistosc)najważniejsza jest dla nich "miłość" braterska bez Jezusa , Matki Bożej i sprawiedliwości w postaci kary i nagrody a to wszystko = postepujący ateizm co widzimy - jeżeli chcemy widzieć - patrz np Obama,który przysięga z reką na biblii mówi: tak mi dopomóż bóg(jego bożek dlatego z małej litery)mówi niech bóg chroni Amerykę - czy jakoś tak.A równocześnie wprowadza -brak mi słowa-prawa szatańskie-wszyscy wiemy jakie.
    
    I gdzie protesty?
    
    
    
    
    
    
    Oczywiście biskup Wiliamson nie negował, że zabijano Żydów, co do komór - biskup jako umysł ścisły i logiczny kwestionował tylko na
    pepol      2009-01-26 16:25

     Pani Ania: "Czyli bp nie neguje holocaustu czy samych komór, ale wg. wiedzy i badań, które przytacza musiało być inaczej." Tyle z filmu.
    
    Droga Pani,
    
    Najważniejsze, że p. Kadlcik żyje i nikt go jeszcze nie zagazował.
    docent      2009-01-26 15:29

     Uwaga! Moderna światowa ruszyła do ataku. Spodziewałem się ubolewania i zgrzytania zębami ale nie ataków "katolików" na samego papieża.
    
    Módlmy się za Ojca Św. by wytrwał w dziele odnowienia Tradycji, bo wściekłe reakcje wiadomych kręgów i niemniej ostre ze strony "katolickich" teologów (i nie tylko) - każą wątpić czy pozwolą oni papieżowi na kolejny krok w dobrą stronę. Podobno "zaszkodzi mu to". Będzie zaprawdę Wielki jeśli mimo krytyki (a może i gróźb?) wprowadzi Kościół z powrotem na właściwe tory.
    
    Módlmy się za biskupów Bractwa by trwając niewzruszenie przy doktrynie katolickiej, postępowali przy tym rozważnie i dalekowzrocznie.
    
    Wracając do zasadniczego tematu: jestem radośnie zaskoczony - nie spodziewałem się czegoś takiego w ciągu najbliższych 2 lat. To wspaniała wiadomość, choć nie wiadomo przecież czy- i co dalej.
    Eochaid      2009-01-26 14:54

     C.d.
    
    W Oświęcimiu były za krótkie kominy i gaz by wyparował na asfalt i zatruł wszystkich. Drzwi też powinny być całkiem szczelne i nie przepuszczać powietrza żeby gaz nie ulatniał się, a tak nie było. Że to co pokazują dla turystow to nie to, że to nie mogło tak być jak przedstawiają, a inaczej. Kilka razy powtarza, że on idzie za historycznymi dowodami, to co zostalo zbadane. Czyli bp nie neguje holocaustu czy samych komór, ale wg. wiedzy i badań, które przytacza musiało być inaczej." Tyle z filmu.
    
    
    
    
    Ania      2009-01-26 14:28

     C.d.
    pl.youtube.com/watch?v=AezZLdBqXhg
    
    "Bp Williamson uważa (powołując się na wielu historyków) że to niemożliwe żeby tylu żydow zginęło w komorach gazowych, ( "bo i tylu w komorach nie zginęło, bo zginęli w inny też sposób" , mój dopis w nawiasie), nie neguje holokaustu, ale zaprzecza jakoby możliwe było by tylu żydow (6 mln) zginęło przy użyciu takiego gazu (cyklonB)
    Powołuje się na amerykanskiego eksperta w budowaniu komór gazowych, który budował je wcześniej w Stanach dla kryminalistów.
    Bp wspomina nazwisko tego amerykanina (osoba tłumacząca nie była pewna jak się to pisze). Ten ekspert wybral się do Oświęcimia i jak zobaczyl te komory to odrazu powiedział, że one się wcale nie nadają na takie coś. Po pierwsze musiałyby być wysokie kominy na wypuszczenie tego gazu żeby można było wejść i wynieść trupy i samemu nie być zagazowanym.
    
    C.d.n.
    Ania      2009-01-26 14:26

     Czytam te wypociny pismaków,różnych art. i niedobrze sie robi.Proszę spojrzec na art."Zdjęcie ekskomuniki uderzyło w papieża"i wiele....innych, to teraz uczepili się słów bp.Williamsona, że neguje holocaust, a właściwie dla tych co tak bardzo zostali urażeni to "Religię Holocaust" co jest nie prawdą! Proponuję obejrzeć filmik na you-tube i ktos w biegłym angielskim niechby to przetłumaczył, być moze moje tłumaczenie nie oddaje wszystkiego. Link do tego filmiku:
    
    pl.youtube.com/watch?v=AezZLdBqXhg
    
    Mozna sie dowiedzieć co bp mowi, że "NIE NEGUJĘ HOLOCAUSTU" wyraźnie to mówi. Biskup wyraznie powiedział, ŻE NIE NEGUJE HOLOCAUSTU! to nie było istotne dla nich? czyli że nie neguje ich "ofiary"! poprzez którą umniejszają Ofiarę Jezusa Chrystusa.
    
    Swoje wywody bp oparł na podstawie tamtych źródeł, eksperta amerykańskiego i powiedział że tak jak jest teraz, tak być nie mogło i nie zanegował holocaustu.
    
    C.d.n.
    Ania      2009-01-26 14:24

     Podsumujmy zatem naukę, wg której w Kościele nie ma "pełnej jedności", tzn. Kościół nie ma wiecznotrwałego daru jedności od założenia Go przez Jezusa Chrystusa.
    
    Wedle tej nauki sprawcami skandalu (tak to nazwano!) niepełnej jedności jest nie tylko FSSPXz, ale i np. "prawosławni", protestanci a nawet - żydzi, muzułmanie, wyznawcy innych religii i nie wierzący w Boga tzw. ludzie dobrej woli. Nauka ta bowiem zakłada przynależność do Kościoła wszystkich ludzi, ale w różnym stopniu, jak mówią - "w jakiś sposób".
    
    Tak dziś się uczy o Kościele na wydziałach teologicznych uczelni z nazwy katolickich i uzasadnia się ją teorią o tzw. "kręgach przynależności" do Kościoła.
    
    Jeśli ta nauka - o niepełnej jedności Kościoła - jest prawowierna, to pozostaje tylko zapytać, w którym z tych kręgów i w jaki sposób przynależą do Kościoła sami arianie no i tylekroć wyklęty przed wiekami a teraz już kanonizowany - Ariusz z Aleksandrii?
    Leliwita      2009-01-26 14:13

     cd. i nie jest chyba przypadkiem, że współcześni arianie - w prostej linii spadkobiercy Ariusza z Aleksandrii - ogłosili w 2005 r. owego bluźniercę świętym męczennikiem kanonizując go po 16 wiekach bez jakiegokolwiek sprzeciwu ze strony Stolicy Apostolskiej! (zob. więcej na stronie samych arian:
    
    www.holy-catholic.org/
    
    Leliwita      2009-01-26 10:51

     trad. (w natchnieniu posoborym) napisał: "I dlatego jest tylko ustanie kary, ale nie ma jeszcze pełnej jedności."
    
    Pop swoje, a czort swoje.  [ ale każdy, kto tak twierdzi wyznaje, że w Chrystusie Jezusie nie ma jedności, że Bóg nie jest jeden, że jest podzielony ("w jakiś sposób" - ulubiona fraza modernistów) albo mamy więcej, niż jednego Boga. Bo Boga Ojca nie odważą się dzielić, ale pisząc o podzielonym Kościele - dzielą Chrystusa, Logos Wcielony. Tak czynił już Ariusz i to dlatego właśnie coraz głośniej mówi się dziś o neoarianizmie. Błędy chrystologiczne rodzą zawsze błędy eklezjologiczne. Błędy zaś eklezjologiczne, bez deklaratywnego czyli formalnego negowania dogmatu Trójcy, szczególnie boskiej hispostazy Logosu, są tylko sposobem niszczenia wiary w boskość Jezusa Chrystusa przez kłamliwe stwierdzanie braku Jedności Kościoła.
    Leliwita      2009-01-26 10:35

     No i co z tego? Jak się zdjęło ekskomunikę, to ją można z powrotem nałożyć
    a      2009-01-26 09:43

     Kardynał Re nie "ANULOWAŁ dekretu swojego poprzednika", lecz zatrzymał jego działanie od 21 stycznia 2009 r. Dotychczasowe działanie ekskomuniki i jej dotychczasowe skutki nie zostały odwołane. Np. sakramenty nieważnie pod ekskomuniką sprawowane przez owych biskupów nie stały się ważne.
    "bp Fellay nie musiał za nic przepraszać, niczego odwoływać ani niczego się wyrzekać". Niby tak.
    I dlatego jest tylko ustanie kary, ale nie ma jeszcze pełnej jedności.
    trad.      2009-01-26 08:39

     Cytuje jeden z komentarzy na włoskich stronach odnośnie zdjęcia ekskomuniki (tłumaczenie google):
    
    brązowy lis napisał: 22 styczeń 2009 at 8:04 am
    
    Tradizionalisti- Neocatecumenali 1 -1 pareggio meritato anche se su rigore dubbio.
    
    Tradycjonali-Neocatecumenale 1 -1 zasłużony remis nawet przy rigore wątpliwości. BV
    
    Pepe      2009-01-26 00:08

     PIO: "Hehe ten sam papież którego wynosicie pod niebiosa za te dekrety dotyczące trydenckiej tradycji podpisał statuty neokatechumenatu."
    
    Pod niebiosa to wynoszą tradycjonaliści, a ściśle - indultowcy.  [
    Leliwita      2009-01-25 21:01

     Ścisły napisał: "Kościół w 90paru% to zwyczajni katolicy, "głosujący nogami" ale też sercem i zdrowym rozsądkiem, które [...] do zachowań ekstremalnych mają stusunek dalece wstrzemięźliwy.
    
    Te ponad 90% uczestnczy w modernistycznym, posoborowym kościele, który zawłaszczył sobie zarówno przedsoborowe świtynie, jak i chce uchodzic za Kościół chrystusowy. To własnie do tych ponad 90% odnoszą się słowa kard. H. de Lubaca: "Pod nazwą "Kościoła posoborowego" próbuje obecnie utrwalić swoje istnienie Kościół odmienny od Kościoła Chrystusowego: zagrożone od wewnątrz apostazją, antropocentryczne społeczeństwo, które pozwala, by ogarnął je i uniósł ze sobą ruch powszechnej rezygnacji pod pretekstem odnowy, ekumenizmu lub przystowania."
    
    Bratcwo św. Piusa X i wierni ,swiadomie korzystający z jego posługi oraz wyznający wiare tak, jak to deklaruje ww. bractwo, nie są żadnym ekstremum, lecz - chciałoby się wręcz powiedzieć - sercem Kościoła.
    Leliwita      2009-01-25 20:45

     Re: trad. 2009-01-25 18:38
    
    O jakim ekumenizmie pan wspomina? Kard. Re anulując dekret swojego poprzednika doprowadził jedynie do zgodności stanu prawnego ze stanem faktycznym. Proszę zwrócić uwagę, że Bp Fellay nie musiał za nic przepraszać, niczego odwoływać ani niczego się wyrzekać.
    
    Coś dzisiaj duży wysyp kurialistów na forum...
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2009-01-25 20:35

     Re: PIO 2009-01-25 18:52
    
    Gdzie pan w neostatucie znalazł zgodę Stolicy Apostolskiej na celebrowanie Mszy świętych na stołach bez krzyża, za to z menorami; zgodę na inne nadużycia liturgiczne, zmianę rytu Komunii świętej (wszyscy spożywają na raz, włącznie z kapłanem) czy używanie niezatwierdzonych ksiąg liturgicznych?
    
    Może trzeba okulary zmienić, jakieś kropelki zacząć używać, albo przestać słuchać swojego durakatechisty, a zacząć słuchać Kościoła?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2009-01-25 20:32

     Obecny Papież ma, jak widać bardzo szeroką wizję Kościoła KATOLICKIEGO.
    Bogu dzięki.
    rpj      2009-01-25 19:44

     Czytajcie na www.fronda.pl Pawła Milcarka.
    Nie można tak, jak czyni, przeinaczać sensu tego, co się stało w roku 1988 i tego, co się stało 21 stycznia 2009 r.
    1) Ekskomunika rzeczywiście zaistniała,
    2) O jej zdjęcie prosił abp Fellay
    3) Została ona odwołana od 21 stycznia, czyli od tego dnia nie ma ona już skutków prawnych, które dotąd BYŁY!
    Oznacza to np. że od 21 stycznia owi duchowni mogą ważnie i godziwie sprawować sakramenty św. czy w nich uczestniczyć (myślę, że za dotychczasowe niegodziwe lub nawet nieważne sprawowanie niektórych sakramentów podejmą pokutę).
    trad.      2009-01-25 19:23

     Hehe ten sam papież którego wynosicie pod niebiosa za te dekrety dotyczące trydenckiej tradycji podpisał statuty neokatechumenatu. Dając pozwolenie na celebrowanie Eucharystii w sposób w jaki wy uważacie za super heretycki.
    PIO      2009-01-25 18:52

     Jedno w tym zakrawa na ironię - że lefebryści skorzystali z ducha ekumenizmu w Kościele; tego ekumenizmu, który uważają za dzieło szatana...
    Nawet kiedyś na tych forach prorokowałem: "Nie potępiajcie ekumenizmu Kościoła, bo może Wam się on bardzo kiedyś przyda!"
    trad.      2009-01-25 18:38

     > zdjęciem ekskomuniki z prawosławia
    
    A to prawosławie jest człowiekiem i zostało ochrzczone? Jakiej płci jest prawosławie?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2009-01-25 18:07

     Giovanni_23 2009-01-25 12:45
    Modernizm podobnie jak lefebryzm to "kościelne ekstrema", szacowane na ułamek procenta populacji. Ich zatem ochocze pobrzękiwanie szabelką ma znaczenie raczej folklorystyczne. Tymczasem Kościół w 90paru % to zwyczajni katolicy, "głosujący nogami" ale też sercem i zdrowym rozsądkiem, które jak potocznie wiadomo do zachowań ekstremalnych mają stusunek dalece wstrzemięźliwy. I Bogu dzięki!
    ścisły      2009-01-25 16:22

     trad o tzw. "prawosławnej" schizmie: "Katolików nadal nie dopuszczają tam do Eucharystii, traktując nas jako odstępców i heretyków"
    
    Prawdziwi katolicy nigdy nie przestępują nawet progów schizmatyckich świątyń tzw. "prawosławia", a jeśli modernistów boli,że wschodni schizmatycy nie dopuszczają ich do niegodnie sprawowanych sakramentów, to powiadamy: wart pałac Paca a Pac pałaca. Ekumenizujcie się z nimi dalej. Życie ucieka, piekło czeka...
    decent      2009-01-25 16:02

     Giovanni: "na sam początek proponował bym zmianę nazwy z FSSPX na "Opus Sacerdotale".
    
    I tym samym usunąć z pola widzenia modernistów samego św. Piusa X, którego samo imię w nazwie Bractwa stoi im ością w gardle?
    docent      2009-01-25 15:56

     Faktycznie, ścisły, trzeba się bać powtórki tego, co się stało ze zdjęciem ekskomuniki z prawosławia. Ekskomunikę zdjęto, ale to prawosławia nie przybliżyło do katolicyzmu i nie uczyniło go bardziej ekumenicznym. Katolików nadal nie dopuszczają tam do Eucharystii, traktując nas jako odstępców i heretyków
    Bowiem trzeba by jeszcze wypędzić upór z serc i głupotę z czaszek...
    trad.      2009-01-25 15:07

     Jak widać już w tekstów poniżej - optymizm Papieża w stosunku do lefebrystów raczej okaże się zbyt daleko posunięty, o ile w ogóle nie bezpodstawny. Tradycyjna "woda sodowa" to napój zbyt wyskokowy dla rozpalonych głów ultraquasikatolików. Łaska okazana przez JŚ wyraźnie zakłada odwrót schizmatyków od ich dotychczasowych praktyk i mentalności - a na to się nie zanosi...:(((((((((
    Prognozuję więc POGŁĘBIENIE PODZIAŁU w KOŚCIELE zamiast "dopełnienia jedności".
    ścisły      2009-01-25 13:10

     Jest już pewne, że FSSPX najprawdopodobniej dostanie Prałaturę Personalną taką jak słynne Opus Dei, wtedy biskupi nie będą mogli nic im zrobic bo będą podlegali tak jak Opus Dei wyłącznie samemu papieżowi.Trzebaby tylko same FSSPX zreformowac i zreorganizowac, na sam początek proponował bym zmianę nazwy z FSSPX na "Opus Sacerdotale".
    Giovannni_23      2009-01-25 12:57

     Takich rozróżnień może jednak dokonywać jedynie Kościół, a nie jakaś partykularna grupa w nim" – powiedział przewodniczący francuskiego episkopatu.
    
     Mądre słowa!!!
     PIO 2009-01-25 11:33
    ----------------------------------
    bardzo niemadre slowa.
    Przyganial kociol garnkowi.
    Krzysztof Kałębasiak      2009-01-25 12:55

     Deo Gratias! To początek końca Modernizmu w Kościele! :) Drżyjcie moderniści, teraz my tradycjonaliści przejmujemy stery i już wkrótce zrobimy z wami porządek.Nadszedł odpowiedni moment, nadeszła odpowiednia chwila, to jest właśnie ten moment ,w którym w Kościele trzeba odzielic ziarna od plew! :)
    Giovanni_23      2009-01-25 12:45

     To wielka łaska miłosierdzia dla Watykanu.Ciekawe czy skorzysta z nieskażonej wiary katolickiej.
    Penicylina      2009-01-25 12:00

     „Ludzie, którzy najczęściej szczerze przedstawiają się jako obrońcy tradycji Kościoła, uzurpują sobie prawo do odróżniania tradycji dobrej od złej. Takich rozróżnień może jednak dokonywać jedynie Kościół, a nie jakaś partykularna grupa w nim" – powiedział przewodniczący francuskiego episkopatu.
    
    Mądre słowa!!!
    PIO      2009-01-25 11:33

     Pierwszy krok został zrobiony: abp. Fellay uznał fakt (dotąd kwestionowany) nałożenia na biskupów ekskomuniki, skoro prosił o jej zdjęcie z nich.
    Drugi krok też zrobiono: zdjęto ekskomunikę.
    Oczekiwać należy trzeciego kroku: pojednania z Kościołem, czyli rezygnacji ze schizmy: biskupi i kapłani, a także ich seminarium muszą się inkardynować do diecezji; dotąd są jakby w zawieszeniu, bezdiecezjalni.
    trad.      2009-01-25 10:16

     Wypada jednak przpypomnieć,iż -
    z punktu widzenia Watykanu -
    sprawa rozwiązana nie jest.
    
    Bractwo nie ma statusu kanonicznego,
    książa nie są inkardynowani,
    seminaria działają poza ordynariuszem etc.
    
    W tym aspekcie
    powrócił stan z 29 czerwca 1988r.
    
    Aryjczyk      2009-01-25 09:02

     Do Kristo:
    A dlaczego mam się pukać w głowę? Proszę o uzasadnienie.
    Jan Nowak      2009-01-25 08:45

     Panie Jan Nowak puknij się w głowę kilka razy zanim coś Pan napiszesz.
    Kristo      2009-01-24 23:54

     No, ale jak się wyleczą z ducha separatyzmu i z nienawiści do "posoborowego" Kościoła, jaką niektórzy pisarze komentarzy na tych stronach żywili?
    Tego nie wyleczysz paracetamolem...
    trad.      2009-01-24 20:57

     I kogo to obchodzi.
    PIO      2009-01-24 19:46

     abc 123: "...kto godnie wyświęcał będzie teraz alumnów Bractwa etc, etc"
    
    To rozterki właściwe zakłopotanym dzieciom posoborowia. Proszę, pamiętać, kto i do czego ma się tunawrócić i zawrócić z błędnej drogi "cichej apostazji" (sformułowanie użyte przez papieża Wojtyłę).
    
    Jurysdykacja nadzwyczajna bractwa potrwa pewnie póki Rzym nie powróci do ortodoksji. Kościół bowiem tym różni się od spółki handlowej czy nawet Państwa, że legalnego papieża, choćby głosił w nauczaniu zwyczajnym głupoty (na ex cathedra Bóg mu nie pozwoli), nie zwalnia się ani nie obala siłą. Jedynie czeka, kiedy mu przejdzie lub z tego świata zejdzie bez pomocy ludzkiej. Potem, w przeciweiństwie do reszty episkopatu, nie potępia się go ad personam, jedynie potępia się same głoszone przezeń nauki (jak np. w przypadku Jana XXII). Dialog ekumeniczny musi zatem zostać potępiony. Żydzi, muzułmanie, schizmatycy, heretycy, poganie i ateiści - jeśli pragną być zbawieni - muszą się nawrócić na religię katolicką.
    Leliwita      2009-01-24 18:30

     abc123 rogat: "Co do jedności, to w przedNOMowych polskich mszalikach stało \"obdarzaj jednością\"
    
    Owszem, tak było i dobrze, i nie ma tu sprzeczności. Jak pisze o. Huculak (op. cit., s. 13-14) (adunare = darz, obdarzaj) oznacza czynność rozciągłą w czasie, polegającą na podtrzymywaniu, zachowywaniu - strzeżeniu (custodire) RZECZYWISTOŚCI JUŻ POSIADANYCH (pax, unitas).
    
    Analogicznie - Bóg wszystkie byte niesamoistne utrzymuje w istnieniu właśnie). Chodzi zatem tylko o zachowanie łaski (obdarzaj) jedności (unitatis) by nikt od Kościoła nie odpadł a nie - jak twierdzą heretycy - by tę jedność jakoby utraconą - przywrócić lub wzmocnić albo uzupełnić jakoby niepełną. Nic bowiem takiego nie może istnieć; niepełna jedność Kościoła oznaczałaby również niepełną jedność samego Jezusa Chrystusa, jakiś podział w Bogu, a przecież Kościół jest Jego Ciałem Mistycznym i dlatego jako Ciało Mistyczne, z natury, (dia fiseis/per naturam) - nie podlega żadnemu podziałowi.
    Leliwita      2009-01-24 18:17

     Fakt, zdjęcie ekskomuniki jest faktem doniosłym. Zdjęcie - a nie unieważnienie decyzji JP2 - oznacza, że Benedykt XVI ułaskawił czterech biskupów, darując im winę jak w konfesjonale. Wina jednak musi być ukarana a zatem czterej jegomoście powinni otrzymać publiczną pokutę (jak za dobrych czasów, których są uosobieniem: w pokutnym worze u progu Bazyliki św. Piotra) z zakazem pełnienia posługi biskupiej. A duchowieństwo, które nie podlegało nigdy ekskomunice, albo rozesłać po diecezjach albo zrobić nowe zgromadzenie typu IDP albo FSSP. Niech biskupi diecezjalni decydują, czy powierzyć im pracę w swoich diecezjach. Trzeba przyznać, że Benedykt XVI wybrał dobry termin w tygodniu modlitw o jedność chrześcijan!
    jan nowak      2009-01-24 18:00

     Co do jedności, to w przedNOMowych polskich mszalikach stało \"obdarzaj jednością\" i jakby się ktoś czepiał to po co modlić się o obdarzanie czymś co jest raz już darowanym i nieutracalnym atrybutem (stąd lepiej brzmi \"umacniaj w jedności\" jak w starym tłumaczeniu NOMu)... Ale mowa nie o tym ale o sformułowaniu \"doprowadź do pełnej jedności\", które jak się wydaje można rozumieć chyba wyłącznie w sensie prośby o doprowadzenie do pełnej jedności z Kościołem różnych apostatów, heretyków i schizmatyków. Oczywiście trudno w ich poczet zaliczyć wspomnianych czterech biskupów, podejrzewam więc że mowa musi być o jedności w wymiarze czysto ludzkim, że się tak wyrażę organizacyjnym, no bo jaki na przykład jest status prawnokanoniczny Bractwa św Piusa X? Któremu z biskupów winni są posłuszeństwo xięża pracujący w przeoratach Bractwa, z czyjego upoważnienia głoszą kazania (bpa Fellaya, b-pa miejsca czy może Ojca Świętego), kto godnie wyświęcał będzie teraz alumnów Bractwa etc, etc
    abc123      2009-01-24 16:29

     pjo: "W aptece na Miodowej dziś rano brakło Apapu, Paracetamolu i Ibuprofenu. Zapas Smecty właśnie się kończy."
    
    Nie tylko; nie ma też już Carbo Medicinalis i toaletowy w okolicy też już zniknął.
    docent      2009-01-24 15:44

     @pjo:
    "W aptece na Miodowej dziś rano brakło Apapu, Paracetamolu i Ibuprofenu. Zapas Smecty właśnie się kończy."
    
    Ale za to LEFEBVREX! można dostać :):):) Niektórzy to wogóle dziś rozwolnienia dostali.
    
    Ania      2009-01-24 15:38

     Tak więc ani Lefebvre, ani bractwo św. Piusa X, ani nikt, kto kiedykolwiek miał z nimi cokolwiek wspólnego, tzn. wierni odbierający ich posługę - nigdy nie byli schizmatykami.
     [
    Leliwita      2009-01-24 15:25

     Niestety, komunikat tak przetłumaczony zdaje się wyrażać ściśle to, co zawiera bluźniercze zakończenie modlitwy po embolizmie w polskiej wersji NOM, a więc jakoby trwanie kurii rzymskiej w fundamentalnym błędzie eklezjologicznym dot. natury i jedności Kościoła. Napisano bowiem: "Ojciec Święty kierował się przy podejmowaniu tej decyzji życzeniem, że dojdzie jak najszybciej do całkowitego pojednania i PEŁNEJ JEDNOŚCI".
    
    Ponieważ Bóg jest jeden, podobnie wiara i Kościół, więc w żadnym wypadku nie można mówić o jakiejś "niepełnej jedności"; takowa bowiem jest wprawdzie do pomyślenia i powiedzenia, ale w rzeczywistości nie istnieje. Ta nauka o niepełnej jedności, oparta o błędną teorię K. Rahnera tzw. kręgów przynależności do Kościoła jest zasiana w Kościele przez sektę masońską (zob. o. B. Huculak, Słowo o jedności Katolickiego Kościoła Chrystusowego..., Kraków 1995, s.29).
    
    Jedność jest dana nieutracalnie Kościołowi przez Jezusa Chrystusa (tamże, s. 23).
    Leliwita      2009-01-24 15:08

     Mimo, że akcja podjęta przez JPII przeciw abp. Lefebvre była wyrazem jego materialnej heterodoksji, należało jednak unieważnić sam akt prawny. Per analogiam - unieważniane po 1989 r. wyroki sądów komunistycznych, które w "majestacie prawa" skazywały na więzienie lub śmierć polskich patriotów w czasach PRLu.
    Lefebvre nie tylko działał w stanie wyższej konieczności, co budzi żadnych wątpliwości z punktu widzenia Św. Tradycji i reguły wiary, ale też zgodnie z najstarszym zwyczajem kościelnym: jako autentyczny biskup katolicki miał prawo wyświęcić na biskupa kogo uznał za stosowne. Od kiedy to bowiem trzeba w Kościele zgody biskupa Rzymu na taką konsekrację? Pytam o to wszelkiej maści zakłopotanych i przeciwników ortodoksji? Pytam o konkretną datę? I czy dziś, w kościołach partykularnych na Wschodzie wszystkie konsekracje są za zgodą Rzymu? A przecieą sa to kościoły katolickie i pełnej łączności ze Stolicą Apostolską. To był zawsze problem kanoniczny kurii rzymskiej a nie schizma.
    Leliwita      2009-01-24 14:41

     W aptece na Miodowej dziś rano brakło Apapu, Paracetamolu i Ibuprofenu. Zapas Smecty właśnie się kończy.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2009-01-24 14:35

     No to mogiła :((
    Jeży      2009-01-24 14:30

Zmień sortowanie komentarzy na: najnowsze od góry


     No to mogiła :((
    Jeży      2009-01-24 14:30

     W aptece na Miodowej dziś rano brakło Apapu, Paracetamolu i Ibuprofenu. Zapas Smecty właśnie się kończy.
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2009-01-24 14:35

     Mimo, że akcja podjęta przez JPII przeciw abp. Lefebvre była wyrazem jego materialnej heterodoksji, należało jednak unieważnić sam akt prawny. Per analogiam - unieważniane po 1989 r. wyroki sądów komunistycznych, które w "majestacie prawa" skazywały na więzienie lub śmierć polskich patriotów w czasach PRLu.
    Lefebvre nie tylko działał w stanie wyższej konieczności, co budzi żadnych wątpliwości z punktu widzenia Św. Tradycji i reguły wiary, ale też zgodnie z najstarszym zwyczajem kościelnym: jako autentyczny biskup katolicki miał prawo wyświęcić na biskupa kogo uznał za stosowne. Od kiedy to bowiem trzeba w Kościele zgody biskupa Rzymu na taką konsekrację? Pytam o to wszelkiej maści zakłopotanych i przeciwników ortodoksji? Pytam o konkretną datę? I czy dziś, w kościołach partykularnych na Wschodzie wszystkie konsekracje są za zgodą Rzymu? A przecieą sa to kościoły katolickie i pełnej łączności ze Stolicą Apostolską. To był zawsze problem kanoniczny kurii rzymskiej a nie schizma.
    Leliwita      2009-01-24 14:41

     Niestety, komunikat tak przetłumaczony zdaje się wyrażać ściśle to, co zawiera bluźniercze zakończenie modlitwy po embolizmie w polskiej wersji NOM, a więc jakoby trwanie kurii rzymskiej w fundamentalnym błędzie eklezjologicznym dot. natury i jedności Kościoła. Napisano bowiem: "Ojciec Święty kierował się przy podejmowaniu tej decyzji życzeniem, że dojdzie jak najszybciej do całkowitego pojednania i PEŁNEJ JEDNOŚCI".
    
    Ponieważ Bóg jest jeden, podobnie wiara i Kościół, więc w żadnym wypadku nie można mówić o jakiejś "niepełnej jedności"; takowa bowiem jest wprawdzie do pomyślenia i powiedzenia, ale w rzeczywistości nie istnieje. Ta nauka o niepełnej jedności, oparta o błędną teorię K. Rahnera tzw. kręgów przynależności do Kościoła jest zasiana w Kościele przez sektę masońską (zob. o. B. Huculak, Słowo o jedności Katolickiego Kościoła Chrystusowego..., Kraków 1995, s.29).
    
    Jedność jest dana nieutracalnie Kościołowi przez Jezusa Chrystusa (tamże, s. 23).
    Leliwita      2009-01-24 15:08

     Tak więc ani Lefebvre, ani bractwo św. Piusa X, ani nikt, kto kiedykolwiek miał z nimi cokolwiek wspólnego, tzn. wierni odbierający ich posługę - nigdy nie byli schizmatykami.
     [
    Leliwita      2009-01-24 15:25

     @pjo:
    "W aptece na Miodowej dziś rano brakło Apapu, Paracetamolu i Ibuprofenu. Zapas Smecty właśnie się kończy."
    
    Ale za to LEFEBVREX! można dostać :):):) Niektórzy to wogóle dziś rozwolnienia dostali.
    
    Ania      2009-01-24 15:38

     pjo: "W aptece na Miodowej dziś rano brakło Apapu, Paracetamolu i Ibuprofenu. Zapas Smecty właśnie się kończy."
    
    Nie tylko; nie ma też już Carbo Medicinalis i toaletowy w okolicy też już zniknął.
    docent      2009-01-24 15:44

     Co do jedności, to w przedNOMowych polskich mszalikach stało \"obdarzaj jednością\" i jakby się ktoś czepiał to po co modlić się o obdarzanie czymś co jest raz już darowanym i nieutracalnym atrybutem (stąd lepiej brzmi \"umacniaj w jedności\" jak w starym tłumaczeniu NOMu)... Ale mowa nie o tym ale o sformułowaniu \"doprowadź do pełnej jedności\", które jak się wydaje można rozumieć chyba wyłącznie w sensie prośby o doprowadzenie do pełnej jedności z Kościołem różnych apostatów, heretyków i schizmatyków. Oczywiście trudno w ich poczet zaliczyć wspomnianych czterech biskupów, podejrzewam więc że mowa musi być o jedności w wymiarze czysto ludzkim, że się tak wyrażę organizacyjnym, no bo jaki na przykład jest status prawnokanoniczny Bractwa św Piusa X? Któremu z biskupów winni są posłuszeństwo xięża pracujący w przeoratach Bractwa, z czyjego upoważnienia głoszą kazania (bpa Fellaya, b-pa miejsca czy może Ojca Świętego), kto godnie wyświęcał będzie teraz alumnów Bractwa etc, etc
    abc123      2009-01-24 16:29

     Fakt, zdjęcie ekskomuniki jest faktem doniosłym. Zdjęcie - a nie unieważnienie decyzji JP2 - oznacza, że Benedykt XVI ułaskawił czterech biskupów, darując im winę jak w konfesjonale. Wina jednak musi być ukarana a zatem czterej jegomoście powinni otrzymać publiczną pokutę (jak za dobrych czasów, których są uosobieniem: w pokutnym worze u progu Bazyliki św. Piotra) z zakazem pełnienia posługi biskupiej. A duchowieństwo, które nie podlegało nigdy ekskomunice, albo rozesłać po diecezjach albo zrobić nowe zgromadzenie typu IDP albo FSSP. Niech biskupi diecezjalni decydują, czy powierzyć im pracę w swoich diecezjach. Trzeba przyznać, że Benedykt XVI wybrał dobry termin w tygodniu modlitw o jedność chrześcijan!
    jan nowak      2009-01-24 18:00

     abc123 rogat: "Co do jedności, to w przedNOMowych polskich mszalikach stało \"obdarzaj jednością\"
    
    Owszem, tak było i dobrze, i nie ma tu sprzeczności. Jak pisze o. Huculak (op. cit., s. 13-14) (adunare = darz, obdarzaj) oznacza czynność rozciągłą w czasie, polegającą na podtrzymywaniu, zachowywaniu - strzeżeniu (custodire) RZECZYWISTOŚCI JUŻ POSIADANYCH (pax, unitas).
    
    Analogicznie - Bóg wszystkie byte niesamoistne utrzymuje w istnieniu właśnie). Chodzi zatem tylko o zachowanie łaski (obdarzaj) jedności (unitatis) by nikt od Kościoła nie odpadł a nie - jak twierdzą heretycy - by tę jedność jakoby utraconą - przywrócić lub wzmocnić albo uzupełnić jakoby niepełną. Nic bowiem takiego nie może istnieć; niepełna jedność Kościoła oznaczałaby również niepełną jedność samego Jezusa Chrystusa, jakiś podział w Bogu, a przecież Kościół jest Jego Ciałem Mistycznym i dlatego jako Ciało Mistyczne, z natury, (dia fiseis/per naturam) - nie podlega żadnemu podziałowi.
    Leliwita      2009-01-24 18:17

     abc 123: "...kto godnie wyświęcał będzie teraz alumnów Bractwa etc, etc"
    
    To rozterki właściwe zakłopotanym dzieciom posoborowia. Proszę, pamiętać, kto i do czego ma się tunawrócić i zawrócić z błędnej drogi "cichej apostazji" (sformułowanie użyte przez papieża Wojtyłę).
    
    Jurysdykacja nadzwyczajna bractwa potrwa pewnie póki Rzym nie powróci do ortodoksji. Kościół bowiem tym różni się od spółki handlowej czy nawet Państwa, że legalnego papieża, choćby głosił w nauczaniu zwyczajnym głupoty (na ex cathedra Bóg mu nie pozwoli), nie zwalnia się ani nie obala siłą. Jedynie czeka, kiedy mu przejdzie lub z tego świata zejdzie bez pomocy ludzkiej. Potem, w przeciweiństwie do reszty episkopatu, nie potępia się go ad personam, jedynie potępia się same głoszone przezeń nauki (jak np. w przypadku Jana XXII). Dialog ekumeniczny musi zatem zostać potępiony. Żydzi, muzułmanie, schizmatycy, heretycy, poganie i ateiści - jeśli pragną być zbawieni - muszą się nawrócić na religię katolicką.
    Leliwita      2009-01-24 18:30

     I kogo to obchodzi.
    PIO      2009-01-24 19:46

     No, ale jak się wyleczą z ducha separatyzmu i z nienawiści do "posoborowego" Kościoła, jaką niektórzy pisarze komentarzy na tych stronach żywili?
    Tego nie wyleczysz paracetamolem...
    trad.      2009-01-24 20:57

     Panie Jan Nowak puknij się w głowę kilka razy zanim coś Pan napiszesz.
    Kristo      2009-01-24 23:54

     Do Kristo:
    A dlaczego mam się pukać w głowę? Proszę o uzasadnienie.
    Jan Nowak      2009-01-25 08:45

     Wypada jednak przpypomnieć,iż -
    z punktu widzenia Watykanu -
    sprawa rozwiązana nie jest.
    
    Bractwo nie ma statusu kanonicznego,
    książa nie są inkardynowani,
    seminaria działają poza ordynariuszem etc.
    
    W tym aspekcie
    powrócił stan z 29 czerwca 1988r.
    
    Aryjczyk      2009-01-25 09:02

     Pierwszy krok został zrobiony: abp. Fellay uznał fakt (dotąd kwestionowany) nałożenia na biskupów ekskomuniki, skoro prosił o jej zdjęcie z nich.
    Drugi krok też zrobiono: zdjęto ekskomunikę.
    Oczekiwać należy trzeciego kroku: pojednania z Kościołem, czyli rezygnacji ze schizmy: biskupi i kapłani, a także ich seminarium muszą się inkardynować do diecezji; dotąd są jakby w zawieszeniu, bezdiecezjalni.
    trad.      2009-01-25 10:16

     „Ludzie, którzy najczęściej szczerze przedstawiają się jako obrońcy tradycji Kościoła, uzurpują sobie prawo do odróżniania tradycji dobrej od złej. Takich rozróżnień może jednak dokonywać jedynie Kościół, a nie jakaś partykularna grupa w nim" – powiedział przewodniczący francuskiego episkopatu.
    
    Mądre słowa!!!
    PIO      2009-01-25 11:33

     To wielka łaska miłosierdzia dla Watykanu.Ciekawe czy skorzysta z nieskażonej wiary katolickiej.
    Penicylina      2009-01-25 12:00

     Deo Gratias! To początek końca Modernizmu w Kościele! :) Drżyjcie moderniści, teraz my tradycjonaliści przejmujemy stery i już wkrótce zrobimy z wami porządek.Nadszedł odpowiedni moment, nadeszła odpowiednia chwila, to jest właśnie ten moment ,w którym w Kościele trzeba odzielic ziarna od plew! :)
    Giovanni_23      2009-01-25 12:45

     Takich rozróżnień może jednak dokonywać jedynie Kościół, a nie jakaś partykularna grupa w nim" – powiedział przewodniczący francuskiego episkopatu.
    
     Mądre słowa!!!
     PIO 2009-01-25 11:33
    ----------------------------------
    bardzo niemadre slowa.
    Przyganial kociol garnkowi.
    Krzysztof Kałębasiak      2009-01-25 12:55

     Jest już pewne, że FSSPX najprawdopodobniej dostanie Prałaturę Personalną taką jak słynne Opus Dei, wtedy biskupi nie będą mogli nic im zrobic bo będą podlegali tak jak Opus Dei wyłącznie samemu papieżowi.Trzebaby tylko same FSSPX zreformowac i zreorganizowac, na sam początek proponował bym zmianę nazwy z FSSPX na "Opus Sacerdotale".
    Giovannni_23      2009-01-25 12:57

     Jak widać już w tekstów poniżej - optymizm Papieża w stosunku do lefebrystów raczej okaże się zbyt daleko posunięty, o ile w ogóle nie bezpodstawny. Tradycyjna "woda sodowa" to napój zbyt wyskokowy dla rozpalonych głów ultraquasikatolików. Łaska okazana przez JŚ wyraźnie zakłada odwrót schizmatyków od ich dotychczasowych praktyk i mentalności - a na to się nie zanosi...:(((((((((
    Prognozuję więc POGŁĘBIENIE PODZIAŁU w KOŚCIELE zamiast "dopełnienia jedności".
    ścisły      2009-01-25 13:10

     Faktycznie, ścisły, trzeba się bać powtórki tego, co się stało ze zdjęciem ekskomuniki z prawosławia. Ekskomunikę zdjęto, ale to prawosławia nie przybliżyło do katolicyzmu i nie uczyniło go bardziej ekumenicznym. Katolików nadal nie dopuszczają tam do Eucharystii, traktując nas jako odstępców i heretyków
    Bowiem trzeba by jeszcze wypędzić upór z serc i głupotę z czaszek...
    trad.      2009-01-25 15:07

     Giovanni: "na sam początek proponował bym zmianę nazwy z FSSPX na "Opus Sacerdotale".
    
    I tym samym usunąć z pola widzenia modernistów samego św. Piusa X, którego samo imię w nazwie Bractwa stoi im ością w gardle?
    docent      2009-01-25 15:56

     trad o tzw. "prawosławnej" schizmie: "Katolików nadal nie dopuszczają tam do Eucharystii, traktując nas jako odstępców i heretyków"
    
    Prawdziwi katolicy nigdy nie przestępują nawet progów schizmatyckich świątyń tzw. "prawosławia", a jeśli modernistów boli,że wschodni schizmatycy nie dopuszczają ich do niegodnie sprawowanych sakramentów, to powiadamy: wart pałac Paca a Pac pałaca. Ekumenizujcie się z nimi dalej. Życie ucieka, piekło czeka...
    decent      2009-01-25 16:02

     Giovanni_23 2009-01-25 12:45
    Modernizm podobnie jak lefebryzm to "kościelne ekstrema", szacowane na ułamek procenta populacji. Ich zatem ochocze pobrzękiwanie szabelką ma znaczenie raczej folklorystyczne. Tymczasem Kościół w 90paru % to zwyczajni katolicy, "głosujący nogami" ale też sercem i zdrowym rozsądkiem, które jak potocznie wiadomo do zachowań ekstremalnych mają stusunek dalece wstrzemięźliwy. I Bogu dzięki!
    ścisły      2009-01-25 16:22

     > zdjęciem ekskomuniki z prawosławia
    
    A to prawosławie jest człowiekiem i zostało ochrzczone? Jakiej płci jest prawosławie?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2009-01-25 18:07

     Jedno w tym zakrawa na ironię - że lefebryści skorzystali z ducha ekumenizmu w Kościele; tego ekumenizmu, który uważają za dzieło szatana...
    Nawet kiedyś na tych forach prorokowałem: "Nie potępiajcie ekumenizmu Kościoła, bo może Wam się on bardzo kiedyś przyda!"
    trad.      2009-01-25 18:38

     Hehe ten sam papież którego wynosicie pod niebiosa za te dekrety dotyczące trydenckiej tradycji podpisał statuty neokatechumenatu. Dając pozwolenie na celebrowanie Eucharystii w sposób w jaki wy uważacie za super heretycki.
    PIO      2009-01-25 18:52

     Czytajcie na www.fronda.pl Pawła Milcarka.
    Nie można tak, jak czyni, przeinaczać sensu tego, co się stało w roku 1988 i tego, co się stało 21 stycznia 2009 r.
    1) Ekskomunika rzeczywiście zaistniała,
    2) O jej zdjęcie prosił abp Fellay
    3) Została ona odwołana od 21 stycznia, czyli od tego dnia nie ma ona już skutków prawnych, które dotąd BYŁY!
    Oznacza to np. że od 21 stycznia owi duchowni mogą ważnie i godziwie sprawować sakramenty św. czy w nich uczestniczyć (myślę, że za dotychczasowe niegodziwe lub nawet nieważne sprawowanie niektórych sakramentów podejmą pokutę).
    trad.      2009-01-25 19:23

     Obecny Papież ma, jak widać bardzo szeroką wizję Kościoła KATOLICKIEGO.
    Bogu dzięki.
    rpj      2009-01-25 19:44

     Re: PIO 2009-01-25 18:52
    
    Gdzie pan w neostatucie znalazł zgodę Stolicy Apostolskiej na celebrowanie Mszy świętych na stołach bez krzyża, za to z menorami; zgodę na inne nadużycia liturgiczne, zmianę rytu Komunii świętej (wszyscy spożywają na raz, włącznie z kapłanem) czy używanie niezatwierdzonych ksiąg liturgicznych?
    
    Może trzeba okulary zmienić, jakieś kropelki zacząć używać, albo przestać słuchać swojego durakatechisty, a zacząć słuchać Kościoła?
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2009-01-25 20:32

     Re: trad. 2009-01-25 18:38
    
    O jakim ekumenizmie pan wspomina? Kard. Re anulując dekret swojego poprzednika doprowadził jedynie do zgodności stanu prawnego ze stanem faktycznym. Proszę zwrócić uwagę, że Bp Fellay nie musiał za nic przepraszać, niczego odwoływać ani niczego się wyrzekać.
    
    Coś dzisiaj duży wysyp kurialistów na forum...
    pjo (...@recesja.icm.edu.pl) 2009-01-25 20:35

     Ścisły napisał: "Kościół w 90paru% to zwyczajni katolicy, "głosujący nogami" ale też sercem i zdrowym rozsądkiem, które [...] do zachowań ekstremalnych mają stusunek dalece wstrzemięźliwy.
    
    Te ponad 90% uczestnczy w modernistycznym, posoborowym kościele, który zawłaszczył sobie zarówno przedsoborowe świtynie, jak i chce uchodzic za Kościół chrystusowy. To własnie do tych ponad 90% odnoszą się słowa kard. H. de Lubaca: "Pod nazwą "Kościoła posoborowego" próbuje obecnie utrwalić swoje istnienie Kościół odmienny od Kościoła Chrystusowego: zagrożone od wewnątrz apostazją, antropocentryczne społeczeństwo, które pozwala, by ogarnął je i uniósł ze sobą ruch powszechnej rezygnacji pod pretekstem odnowy, ekumenizmu lub przystowania."
    
    Bratcwo św. Piusa X i wierni ,swiadomie korzystający z jego posługi oraz wyznający wiare tak, jak to deklaruje ww. bractwo, nie są żadnym ekstremum, lecz - chciałoby się wręcz powiedzieć - sercem Kościoła.
    Leliwita      2009-01-25 20:45

     PIO: "Hehe ten sam papież którego wynosicie pod niebiosa za te dekrety dotyczące trydenckiej tradycji podpisał statuty neokatechumenatu."
    
    Pod niebiosa to wynoszą tradycjonaliści, a ściśle - indultowcy.  [
    Leliwita      2009-01-25 21:01

     Cytuje jeden z komentarzy na włoskich stronach odnośnie zdjęcia ekskomuniki (tłumaczenie google):
    
    brązowy lis napisał: 22 styczeń 2009 at 8:04 am
    
    Tradizionalisti- Neocatecumenali 1 -1 pareggio meritato anche se su rigore dubbio.
    
    Tradycjonali-Neocatecumenale 1 -1 zasłużony remis nawet przy rigore wątpliwości. BV
    
    Pepe      2009-01-26 00:08

     Kardynał Re nie "ANULOWAŁ dekretu swojego poprzednika", lecz zatrzymał jego działanie od 21 stycznia 2009 r. Dotychczasowe działanie ekskomuniki i jej dotychczasowe skutki nie zostały odwołane. Np. sakramenty nieważnie pod ekskomuniką sprawowane przez owych biskupów nie stały się ważne.
    "bp Fellay nie musiał za nic przepraszać, niczego odwoływać ani niczego się wyrzekać". Niby tak.
    I dlatego jest tylko ustanie kary, ale nie ma jeszcze pełnej jedności.
    trad.      2009-01-26 08:39

     No i co z tego? Jak się zdjęło ekskomunikę, to ją można z powrotem nałożyć
    a      2009-01-26 09:43

     trad. (w natchnieniu posoborym) napisał: "I dlatego jest tylko ustanie kary, ale nie ma jeszcze pełnej jedności."
    
    Pop swoje, a czort swoje.  [ ale każdy, kto tak twierdzi wyznaje, że w Chrystusie Jezusie nie ma jedności, że Bóg nie jest jeden, że jest podzielony ("w jakiś sposób" - ulubiona fraza modernistów) albo mamy więcej, niż jednego Boga. Bo Boga Ojca nie odważą się dzielić, ale pisząc o podzielonym Kościele - dzielą Chrystusa, Logos Wcielony. Tak czynił już Ariusz i to dlatego właśnie coraz głośniej mówi się dziś o neoarianizmie. Błędy chrystologiczne rodzą zawsze błędy eklezjologiczne. Błędy zaś eklezjologiczne, bez deklaratywnego czyli formalnego negowania dogmatu Trójcy, szczególnie boskiej hispostazy Logosu, są tylko sposobem niszczenia wiary w boskość Jezusa Chrystusa przez kłamliwe stwierdzanie braku Jedności Kościoła.
    Leliwita      2009-01-26 10:35

     cd. i nie jest chyba przypadkiem, że współcześni arianie - w prostej linii spadkobiercy Ariusza z Aleksandrii - ogłosili w 2005 r. owego bluźniercę świętym męczennikiem kanonizując go po 16 wiekach bez jakiegokolwiek sprzeciwu ze strony Stolicy Apostolskiej! (zob. więcej na stronie samych arian:
    
    www.holy-catholic.org/
    
    Leliwita      2009-01-26 10:51

     Podsumujmy zatem naukę, wg której w Kościele nie ma "pełnej jedności", tzn. Kościół nie ma wiecznotrwałego daru jedności od założenia Go przez Jezusa Chrystusa.
    
    Wedle tej nauki sprawcami skandalu (tak to nazwano!) niepełnej jedności jest nie tylko FSSPXz, ale i np. "prawosławni", protestanci a nawet - żydzi, muzułmanie, wyznawcy innych religii i nie wierzący w Boga tzw. ludzie dobrej woli. Nauka ta bowiem zakłada przynależność do Kościoła wszystkich ludzi, ale w różnym stopniu, jak mówią - "w jakiś sposób".
    
    Tak dziś się uczy o Kościele na wydziałach teologicznych uczelni z nazwy katolickich i uzasadnia się ją teorią o tzw. "kręgach przynależności" do Kościoła.
    
    Jeśli ta nauka - o niepełnej jedności Kościoła - jest prawowierna, to pozostaje tylko zapytać, w którym z tych kręgów i w jaki sposób przynależą do Kościoła sami arianie no i tylekroć wyklęty przed wiekami a teraz już kanonizowany - Ariusz z Aleksandrii?
    Leliwita      2009-01-26 14:13

     Czytam te wypociny pismaków,różnych art. i niedobrze sie robi.Proszę spojrzec na art."Zdjęcie ekskomuniki uderzyło w papieża"i wiele....innych, to teraz uczepili się słów bp.Williamsona, że neguje holocaust, a właściwie dla tych co tak bardzo zostali urażeni to "Religię Holocaust" co jest nie prawdą! Proponuję obejrzeć filmik na you-tube i ktos w biegłym angielskim niechby to przetłumaczył, być moze moje tłumaczenie nie oddaje wszystkiego. Link do tego filmiku:
    
    pl.youtube.com/watch?v=AezZLdBqXhg
    
    Mozna sie dowiedzieć co bp mowi, że "NIE NEGUJĘ HOLOCAUSTU" wyraźnie to mówi. Biskup wyraznie powiedział, ŻE NIE NEGUJE HOLOCAUSTU! to nie było istotne dla nich? czyli że nie neguje ich "ofiary"! poprzez którą umniejszają Ofiarę Jezusa Chrystusa.
    
    Swoje wywody bp oparł na podstawie tamtych źródeł, eksperta amerykańskiego i powiedział że tak jak jest teraz, tak być nie mogło i nie zanegował holocaustu.
    
    C.d.n.
    Ania      2009-01-26 14:24

     C.d.
    pl.youtube.com/watch?v=AezZLdBqXhg
    
    "Bp Williamson uważa (powołując się na wielu historyków) że to niemożliwe żeby tylu żydow zginęło w komorach gazowych, ( "bo i tylu w komorach nie zginęło, bo zginęli w inny też sposób" , mój dopis w nawiasie), nie neguje holokaustu, ale zaprzecza jakoby możliwe było by tylu żydow (6 mln) zginęło przy użyciu takiego gazu (cyklonB)
    Powołuje się na amerykanskiego eksperta w budowaniu komór gazowych, który budował je wcześniej w Stanach dla kryminalistów.
    Bp wspomina nazwisko tego amerykanina (osoba tłumacząca nie była pewna jak się to pisze). Ten ekspert wybral się do Oświęcimia i jak zobaczyl te komory to odrazu powiedział, że one się wcale nie nadają na takie coś. Po pierwsze musiałyby być wysokie kominy na wypuszczenie tego gazu żeby można było wejść i wynieść trupy i samemu nie być zagazowanym.
    
    C.d.n.
    Ania      2009-01-26 14:26

     C.d.
    
    W Oświęcimiu były za krótkie kominy i gaz by wyparował na asfalt i zatruł wszystkich. Drzwi też powinny być całkiem szczelne i nie przepuszczać powietrza żeby gaz nie ulatniał się, a tak nie było. Że to co pokazują dla turystow to nie to, że to nie mogło tak być jak przedstawiają, a inaczej. Kilka razy powtarza, że on idzie za historycznymi dowodami, to co zostalo zbadane. Czyli bp nie neguje holocaustu czy samych komór, ale wg. wiedzy i badań, które przytacza musiało być inaczej." Tyle z filmu.
    
    
    
    
    Ania      2009-01-26 14:28

     Uwaga! Moderna światowa ruszyła do ataku. Spodziewałem się ubolewania i zgrzytania zębami ale nie ataków "katolików" na samego papieża.
    
    Módlmy się za Ojca Św. by wytrwał w dziele odnowienia Tradycji, bo wściekłe reakcje wiadomych kręgów i niemniej ostre ze strony "katolickich" teologów (i nie tylko) - każą wątpić czy pozwolą oni papieżowi na kolejny krok w dobrą stronę. Podobno "zaszkodzi mu to". Będzie zaprawdę Wielki jeśli mimo krytyki (a może i gróźb?) wprowadzi Kościół z powrotem na właściwe tory.
    
    Módlmy się za biskupów Bractwa by trwając niewzruszenie przy doktrynie katolickiej, postępowali przy tym rozważnie i dalekowzrocznie.
    
    Wracając do zasadniczego tematu: jestem radośnie zaskoczony - nie spodziewałem się czegoś takiego w ciągu najbliższych 2 lat. To wspaniała wiadomość, choć nie wiadomo przecież czy- i co dalej.
    Eochaid      2009-01-26 14:54

     Pani Ania: "Czyli bp nie neguje holocaustu czy samych komór, ale wg. wiedzy i badań, które przytacza musiało być inaczej." Tyle z filmu.
    
    Droga Pani,
    
    Najważniejsze, że p. Kadlcik żyje i nikt go jeszcze nie zagazował.
    docent      2009-01-26 15:29

     Proponuję dla odbicia piłeczki podać kilka przykładów - faktów na antypolonizm - teksty szkalujące Polaków m.in. dotyczące obozów i ogólnie II wjny św.
    
     hierarhia modernistyczna kwestionuje istnienie piekła-diabła, Matki Bożej i samego Pana Jezysa jako Boga Trójjedynego (bo to nie pasuje w dobie ekumenizmu - patrz rzeczywistosc)najważniejsza jest dla nich "miłość" braterska bez Jezusa , Matki Bożej i sprawiedliwości w postaci kary i nagrody a to wszystko = postepujący ateizm co widzimy - jeżeli chcemy widzieć - patrz np Obama,który przysięga z reką na biblii mówi: tak mi dopomóż bóg(jego bożek dlatego z małej litery)mówi niech bóg chroni Amerykę - czy jakoś tak.A równocześnie wprowadza -brak mi słowa-prawa szatańskie-wszyscy wiemy jakie.
    
    I gdzie protesty?
    
    
    
    
    
    
    Oczywiście biskup Wiliamson nie negował, że zabijano Żydów, co do komór - biskup jako umysł ścisły i logiczny kwestionował tylko na
    pepol      2009-01-26 16:25

     2.
    Cd.
    
    "Na drugim procesie Kanadyjczyka, w roku 1988, wystąpił jako świadek obrony Fred Leuchter, jedyny w USA ekspert od budowy urządzeń do wykonywania kary śmierci- także komór gazowych, w których skazańcy uśmiercani są cyjanowodorem, a więc tym samym gazem, jakim mieli być zabijani Żydzi w Auschwitz- Birkenau.
    
    W tym samym roku Leuchter, fachowiec najwyższej jakości, człowiek pozbawiony jakichkolwiek skłonności politycznych” (on zna się po prostu na komorach gazowych i substancjach zabijających- tyle i aż tyle) udał się wraz z ekipą do Polski, gdzie zbadał komory gazowe w Oświęcimiu, Brzezince i Majdanku. Tezy opracowanej przez niego po powrocie ekspertyzy okazały się zabójcze dla zwolenników oficjalnej wersji Holocaustu, a sprowadzały się do jednoznacznej konkluzji, iż pomieszczenia przedstawiane jako komory gazowe nie mogły służyć do masowego zabijania ludzi.
    Ania      2009-01-26 19:46

     Wywiad z historykiem dr Dariuszem Ratajczakiem
    
    Wywiad w Radio Rodzina - Wrocław, A.D. 2003
    
    
    haggard.w.interia.pl/drwywiad.html
    
    Cytuję z w/w linku:
    
    " Co więcej, chciałbym wymienić z nazwiska jednego polskiego Żyda, pana Jana Stopczyka- człowiek ten przeżył Auschwitz - który bardzo mocno mnie bronił. Wysłał nawet stosowny list na ręce opolskiej prokuratury z uwagą: "cenię Ratajczaka za odwagę, nie zamykajcie ust młodemu pokoleniu".
    
    Ania      2009-01-26 19:49

     Nie martw się, pepol, prezydenci Stanów Zjednoczonych, przysięgając, kładą rękę na Biblię, wypożyczaną z miejscowej loży masońskiej.
    trad.      2009-01-26 20:59

     Wojna trwała, trwa i trwać będzie, spokojnie Panowie i Panie. To co działo się pod powierzchnią wychodzi na światło dzienne.
    
    - Dyskredytujcie wszystko, co dobre w kraju przeciwnika.
    - Podrywajcie ich dobre imię. I w odpowiednim momencie rzućcie ich na pastwę pogardy rodaków.
    - Zasiewajcie waśnie i niezgodę między obywatelami wrogiego kraju.
    - Buntujcie młodych przeciwko starym.
    - Ośmieszajcie tradycje waszych przeciwników.
    -Zwycięży ten, kto jest rozważny, tym łatwiej, jeśli jego wróg jest lekkomyślny.
    - Osłabiajcie wole walki nieprzyjacielskich żołnierzy za pomocą zmysłowych piosenek i muzyki.
    
    Kilka z cytatów z "Sztuka wojny" Sun Tzu
    www.lechu.info/inne/teoria/suntzu.html
    M.      2009-01-26 22:34

     Czy lefebryści wyjdą ze szklarni-refleksja po przeczytaniu"Równocześnie ściągnęły na siebie skrajną wrogość francuskich biskupów""Od samego początku istnienia FSSPX biskupi francuscy dążą do likwidacji bractwa bądź usunięcia go z Kościoła"Proszę pana proszę spotkać się z księżmi z bractwa i spytać się o to jak niszczono i niszczy się nadal katolicką tradycję na świecie od czasu soboru do teraz.Aż włos się na głowie jeży z jaką determinacją i jakimi metodami niszczono wszelkie skupiska wiernych uczęszczających na stare msze św. jak i ich duszpasterzy z Bractwa św Piusa X.I były to osoby w koloratkach,zwykli księża, biskupi ...
    Nie bądźmy naiwni ci ludzie żyją i cały czas sieją nienawiścią do tradycji, Nie da się połączyć modernizmu(ekumenizmu)z tradycyjną nauka katolicką to są dwa sprzeczne ze sobą "wyznania"Jak można mieć zaufanie do ludzi, którzy wypieli się na BogaTrójjedynego,na Matkę Bożą, negują piekło...wszystko wrękachPapieża
    pepol      2009-01-27 18:23

     "My, biskupi szwajcarscy, oczekujemy by w trakcie dyskusji poprzedzających przywrócenie łączności i zdjęcie suspensy, czterej biskupi Bractwa zadeklarowali w sposób wiarygodny, ze przyjmują Sobór Watykański II, a w szczególności deklarację «Nostra Aetate» i zajęli pozytywną postawę wobec judaizmu"
    Widzicie co mówią przedstawiciele nowej religii ekumenistyczno-modernistycznej
    i następne
    gazetka La Croix komentuje :
    "Jest to dopiero pierwszy krok ku pełnej jedności z Kościołem Bractwa św. Piusa X."
    i następny cytacik - dzisiejszy:
    "Natomiast otwartą kwestią jest sprawa należących do schizmatyckiego Bractwa Piusa X innych duchownych"
    Widzicie już bractwo zrobili kościołem i bractwo jest schizmatyckie- są to teksty dla wysoce inteligentnych - taka sztuka współczesna czyli modernistyczne paplanie bezsensu.
    Czekamy na dalsze siejące nienawiścią do bractwa a zarazem do tradycji katolickiej tekstów a będzie ich pewnie sporo.Pozdrawiamy biskupów szwajcarskich.
    
    pepol      2009-01-27 23:13

     Bp. Życiński: "Biskup Richard Williamson, który neguje holocaust, powinien - zdaniem abpa Życińskiego - przyjechać na Majdanek i modlić się za pomordowanych tam Żydów i wszystkie ofiary nazizmu.
    
    Bp. powinien pojechać do Kosowa i Bejrutu by modlić się za ofiary judaizmu i islamizmu. Potem do Jasenovca w Chorwacji za ofiary wiadomej czystki i do miasta Ani w okupowanej przez Turcje do dziś części Armenii. Jak ekumenizm - to do końca, Ekscelencjo!
    
    Metropolita podkreślił, że należy oczekiwać radykalnej zmiany postawy bpa Williamsona, który neguje holocaust.
    
    Należy zatem oczekiwać radykalnej zmiany postawy bpa Życińskiego, który od lat neguje św. Tradycję.
    docent      2009-01-28 01:18

     "Przyszłe pokolenia katolików będą uznawać arcybiskupa Lefebvre za świętego, gdyż zachował on dla nas niektóre najcenniejsze tradycje naszych ojców i umożliwił niezliczonym katolikom kontynuację prawdziwie katolickiego życia w czasie największej herezji, która dotknęła Kościół od czwartego stulecia" - Michael Davies.
    
    
    
    pepol      2009-01-28 07:55

     Leliwita 2009-01-25 20:45
    Pop swoje, a czort swoje - rób tak dalej, a doczekasz się ponownej ekskomuniki - tym razem będzie to recydywa!
    p.s. Skoro Kościół Katolicki jest (tfu!)modernistyczny to dlaczego CHCĄ NALEŻEĆ DO NIEGO lefebry?
    ścisły      2009-01-28 08:01

     Leliwita 2009-01-26 14:13
    Pozostaje tylko pytanie: czy tę arianoparanoja to skutek praków w edukacji czy braku logicznego myślenia?
    aleafera      2009-01-28 08:08

     pepol
    NIe pierwszy on i nie ostatni.
    Arcybiskup Lefebvr to klasyczny rewizjonista, traktujący instrumentalnie (by nie rzec magicznie) tzw "tradycje ojców" czyli obyczaje stopniowo narosłe przez kilkanacie wieków Kościoła, niekiedy w sposób drastyczny zaciemniające charakter WIARY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ.
    Tradycyjna "szwejkowa" lewatywa, choć z pewnością może pomóc w pewnych przypadkach, nie jest uniwersalnym panaceum na wszelakie schorzenia człowieka - podobnie sprawa ma się z lefebryzmem.
    Bardziej od tzw "tradycji ojców" cenić i chronić należy Tradycję Chrystusową.
    ścisły      2009-01-28 08:40

     Co pisze pani Czaczkowska :
    "Decyzja Benedykta XVI, który zdjął ekskomunikę z czterech biskupów Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, jest zaskakująca. Nie dlatego, że do niej doszło, bo tego się spodziewano od dłuższego czasu, ale z powodu tego, na jakich stało się to warunkach: papież spełnił wszystkie postulaty bractwa, nie stawiając mu przy tym żadnego"
    "Dlatego dziwi, że Benedykt XVI nie postawił bractwu żadnego warunku wstępnego przywrócenia jedności"
    "A zatem bractwo z niczego się nie wycofuje. Nie wycofuje się z tego, co legło u podstaw schizmy, czyli negacji postanowień Soboru Watykańskiego II w sprawie ekumenizmu, dialogu międzyreligijnego, uznania wolności religijnej człowieka, wreszcie posoborowej reformy liturgii"
    
    A z czego mają się wycofywać - z wiary w Boga Trójjedynego, Matki Bożej,istnienia piekła i nieba - przecież kościół posoborowy w to nie wierzy - wyrzucił przecież Tabernakulum z centrum,wyrzucił Matkę Przenajświętszą a wstawił posążek buddy - to są fakty
    
    pepol      2009-01-28 08:56

     pepol 2009-01-28 08:56
    Kierujesz się kolego emocjami...:((( podobnie jak większość lefebrystów. Myśleć, myśleć i uczyć się uczyć się, uczyć się..!
    ścisły      2009-01-28 09:34

     Do pani Czaczkowskiej
    Niektórzy publicyści stracili poczucie rzeczywistości juz dawno iwiększość i pewnie też piszą na zamówienie i dla swojego interesu.
    
    A rzeczywistość to nie tylko to co widzimy,ale też to co nie widzimy czyli całą sferę duchowa człowieka czyli duszę człowieka.Z punktu widzenia prawdy nie widzimy także Boga Trójjedynego,aniołów,diabła... .
    Analizując różne sytuację musimy brać pod uwagę rzeczywistość widzialną i niewidzialną dopiero wtedy być może dojdziemy do obiektywizmu.
    Czyli wszystko zależy od tego jaka jest prawda.
    KK zawsze nauczał, że istnieje Bóg Trójjedyny,Matka Boża ,aniołowie,diabeł piekło i niebo. SWatykański II -miał dużo dobrych rozporzadzeń ale miał takie,których konsekwencją było wyrzucenie Pana Jezusa,Matki Bożej,negacja piekło,czyli wyrzucenie prawdy(to są fakty) itd.Być może była to zła interpretacja Soboru - być może nie( ludzi złej woli) - ale fakty w postaci 40lat posoborowych sa widoczne,udokumentowane,nagrane itd.Więc naprawmy to
    
    
    pepol      2009-01-28 09:40

     @pepol 2009-01-28 08:56
    
    Niech się Pan nie przejmuje, jaka jest redaktorzyca Czaczkowska, każdy widzi (co ma oczy do patrzenia) a że ma tu swoich poputczyków, dawno się do tego przyzwyczailiśmy.
    
    Ja przynajmniej mam tę satysfakcję, że  [ nie znoszę od początku jej "kariery" na tej niwie.
    jwk      2009-01-28 09:45

     Czyli dochodzimy do pytania jaka jest prawda.
    Jeżeli prawda to Pan Jezus Chrystus,Matka Przenajświętsza,istnienie sądu po śmierci,istnienie piekła,czyśćca i nieba czyli nagrody ikary po życiu ziemskim-TO BADŹMY KONSEKWENTNI.
    Jeżeli to wszystko w/w jest nie prawdą to też badźmy konsekwentni-po prostu róbta co chceta
    a po śmierci nasze dusze spotkają się z duszami m.in. Abrahama, św PiusaX, Jana Pawła II,innych świętych ioczywiście z duszą Stalinka i Hitlerka i wszyscy będziemy mówić o miłości i zaufaniu jak nasz kochany premier w exspoze.
    Czy tego nie widzimy tu na ziemi - narazie większość społeczeństwa w tym i kleru wybiera tą drugą prawdę a jeżeli juz mówią o Panu Bogu Trójjedynym to nie sa konsekwentni - za to diabeł jest bardzo konsekwentny i chce wziąść całość i żeby wygrać też trzeba byćkonsekwentnym
    ale wtedy nazwą cię fundamentalistą bo naprawdę wierzysz w Boga Trójjedynego a nie jak większość na niby lub w boga,kory stworzył wszystko wyszedł i powiedział róbta co chceta
    pepol      2009-01-28 10:05

     Cytowany M. Davis: "...w czasie największej herezji, która dotknęła Kościół od czwartego stulecia"
    
    Bezspornie. Tak zwany "Kościół posoborowy" jest w swym rdzeniu neoariański.
    Leliwita      2009-01-28 15:54

     O. Guillaume de Tanoüarn napisał:
    
    "Objęcie przewodnictwa w Cerkwi przez Cyryla, zapowiada bardzo ważną rozgrywkę, która może rozegrać się na zdrowych, tradycyjnych podstawach czyli dialogu Kościoła rzymskiego z rosyjskim Kościołem prawosławnym dla zjednoczenia chrześcijan. Powszechnie bowiem wiadomo, że nowy patriarcha zrobi wszystko by wesprzeć wysiłki Benedykta XVI".
    
    Rosyjska cerkiw nie ma żadnej istotnej władzy a światowa mentalnosc Cyryla jej nie przyda. O wszystkim bowiem i tak decyduje Atos.
    
    Tak więc wszelkie rozmowy należy rozpoczynać ze Świętą Górą bo tam jest rzeczywisty ośrodek władzy prawosławia. Atos jednak stawia od dawna warunek: usunięcie wszystkiego, co wprowadził do liturgii i doktryny kościoła łacińskiego ostatni sobór. Bez wyjątku. I papież chyba zaczyna to rozumieć dlatego jeśli piewcy dialogu chcą powrótu schizmatykówm do Kościoła to na "ołtarzu" będą musieli położyć całe posoborowie. Wszystko - albo nic się nie zmieni.
    Leliwita      2009-01-28 20:52

     ad Leliwita
    No cóż, każda ideologia dobra byle by pasowała do waszych wypocin - nawet ta dorobiona:)))))))
    aleafera      2009-01-29 11:51

     p.s. Lewita
    "Wyrażam nadzieję, że następstwem mojego gestu będzie gorliwe zaangażowanie się w poczynienie dalszych kroków, niezbędnych do realizacji pełnej jedności z Kościołem, dając w ten sposób świadectwo prawdziwej wierności i prawdziwego uznania urzędu nauczycielskiego i władzy papieża oraz Soboru Watykańskiego II." - JŚ Benedykt XVI do 4 "inkomunikowanych" lefebrystów. (czyt. link obok)
    aleafera      2009-01-29 11:55

     Benedykt XVI: "..."Wyrażam nadzieję, że następstwem mojego gestu..."
    
    To jednak tylko prywatny pogląd Ojca Św. i zarazem zwrot retoryczny o charakterze czysto politycznym i prewennyjnym względem oczywistej krytyki ze strony progresistów.
    
    Papież, jeśli chce ocalić i na powrót szerzyć prawdziwą wiarę katolicką w Kościele, musi zerwać z posoborowiem. W przciwnym razie schizma wshodnia będzie trwać dalej a Kościół do końca zamieni się w indyferentny doktrynalnie zbór urządzony wg doktryny masońskiej.
    Leliwita      2009-01-29 12:58

     Lewita 2009-01-29 12:58
    Papież jest więc dwulicowcem - co innego mówi, a co innego myśli - no to raczej chyba schizofrenia?:))))))) Ideologia warta swego twórcy!
    aleafera      2009-01-29 13:21

     aleafera 2009-01-29 13:21
    
    Nie jest Papież zadnym dwulicowcem.
    
    "prawdziwej wierności i prawdziwego uznania urzędu nauczycielskiego i władzy papieża oraz Soboru Watykańskiego II" naglos tu trzeba stawic na slowie prawdziwej s wtedy nijakiej dwulicowosci nie bedzie. Prawdziwie uznac SW2 to uznac jego w prawdzie. A progresisty hyba uznaja SW2 w bledzie :))
    andrian      2009-01-29 15:45

     Ważne są słowa Benedykta XVI, cytowane przez aleaferę, że oczekuje odpowiednich kroków od uwolnionych od ekskomuniki biskupów, by dali
    "w ten sposób świadectwo prawdziwej wierności i prawdziwego uznania urzędu nauczycielskiego i władzy papieża oraz Soboru Watykańskiego II".
    Świadczą one, że papież dopiero otworzył furtkę do pojednania. Wskazał, jakimi krokami maja wchodzący dochodzić do jedności.
    Te warunki również ułatwiają "pozostałym" katolikom, czyli w gruncie rzeczy całemu Kościołowi, akceptację pojednania.
    Nie może być przecież jednego Kościoła bez jedności w wierze i działaniu. Nie może być odrębnego Kościoła w Kościele powszechnym
    trad.      2009-01-29 16:11

     Wierność Prawdzie zobowiązuje nas do nie unikania "poważnej i konstruktywnej krytyki" jeżeli zajdzie taka potrzeba, mając zawsze na uwadze "poszanowanie autentycznego magisterium" Stolicy Rzymskiej. Każdy członek Instytutu zobowiązuje się osobiście do "całkowitej wierności nieomylnemu magisterium Kościoła" (Statuty II, 2)
    
    ze statutuw instytutu dobrego paterza
    andrian      2009-01-29 16:31

     Aleafera - lefebryści, a dokładnie dwóch pięknie się odwdzięczyło papieżowi, a ciebie to cieszy? Zresztą nie dziwię się temu wcale, ale inna bajka co wyprawiają ci dwaj lefebryści, nigdy nie byłem przekonany do tego bractwa ale to co ci dwaj obecnie wyczyniają przechodzi wszelkie pojęcie. Jaki trzeba mieć tupet żeby w takim momencie (zresztą każdy moment jest zły) podnosić sprawę komór gazowych i kpić z holokaustu, tylko największy wróg mógłby wymyślić coś podobnie perfidnego.
    M.      2009-01-29 17:38

     Ale Wy się emocjonujecie... rok, dwa i wszystko wróci do normy. Czy chcecie całe życie spędzić czekajac na afery i krótkotrwałe zmiany wiatrów?
    
    Żyjemy w XXI wieku, nie ma miejsca dla przedpotopowych lefebvrystów i szybko się po nich posprząta. Weźcie się za normalna robotę, Tradsi ;)
    Jerzy      2009-01-29 20:22

     Czy lefebryści wyjdą ze szklarni -refleksja -pisze Pan:"Jakkolwiek słuszna i święta jest sprawa, o którą walczą oddziały partyzanckie, to walka taka na dłuższą metę musi prowadzić do swego rodzaju zdziczenia i demoralizacji"(walka duchownych i wiernych z bractwa).Faktycznie walka za ojczyznę np.partyzantów w czasie II WŚ mogła powodować takie skutki i powodowała.Ale tu mamy doczynienia zupełnie z innym rodzajem walki.To jest walka o należyte miejsce Boga Trójjedynego tu na ziemi, a co za tym idzie - wszystkie przykrości wielkie i małe,trudności,rzucane oszczerstwa tylko tych ludzi umacniały.Tak jak im większy wysiłek fizyczny ciała wzmacnia to ciało - tak wszelkie trudności wielkie i mniejsze(powiedzmy nie fizyczne)wzmacniaja duszę i wzrok skierowany jest jeszcze bardziej ku Bogu.Natomiast powiedziałbym, że to własnie te 40lat posoborowych gdzie zrównano Boga Trójjedynego do poziomu bożków afrykańskich spowodował,że większość społeczeństwa jest zdziczała i zdemoralizowana- co widać.
    pepol      2009-01-29 22:18

     c.d
    ...jest zdziczała i zdemoralizowana- co widać.
    ( oczywiście kochaj ludzi nienawidź błąd).
    Co widać chociażby w stosunku do spraw moralnych typu aborcja, eutanazja, prawa homoseksualistów itd.
    Jak może człowiek przyjąć tzw.aborcję przez częściowe urodzenie
    Jak może człowiek przyjąć prawo do adopcji dzieci przez dwóch męzczyzn czy kobiet itd
    Ludzi to kompletnie nie interesuje -wielki olew na te sprawy-I to są fakty.Są wybory demokratyczne (zakładam że nie sfałszowane) i co? wygrywają ludzie, którzy wprowadzają do ustawodastwa w/w rzeczy(w Polsce tego JESZCZE nie widać tak mocno) - taka jest rzeczywistość
    Czy to nie jest zdziczenie społeczeństwa.No ale mamy ekumenizm-wszystkie religie są równe -wszystkie światopoglądy sa równe nie mozna nikogo dyskryminować ani poglądów ani osób czyli poprostu jeden wielki relatywizm, jeden wielki Asyż.Te osoby, które walczą o w/w sprawy niech maja świadomość, że tylko powrót do ZDROWEJ NAUKI KATOLICKIEJ MOŻE TO WSZYSTKO ZATRZYMAĆ
    
    
    
    
    
    
    
    pepol      2009-01-29 22:49

     pepol: "tylko powrót do ZDROWEJ NAUKI KATOLICKIEJ MOŻE TO WSZYSTKO ZATRZYMAĆ"
    
    W rzeczy samej. To nakazuje sam Bóg - wszytko poddać Chrystusowi, aby Bóg był wszystkim we wszytkim. Nie ma więc miejsca na żadną inna religię oprócz katolickiej. Żadne "siostrzane" czy "bratnie" "kościoły" nie mają najmniejeszej racji bytu. Są bezbożne - w dosłownym sensie słowa.
    
    Również państwa muszą bezwzględnie przyjąć i zaaplikować do swego prawodawstwa fundamentalne zasady moralności katolickiej. W przeciwnym razie nie ostaną się a kara się zbliża.
    Leliwita      2009-01-30 13:37

     A co z suspensą księzy?
    Kan. 1383:
    "Biskup, który wbrew przepisowi kan. 1015 wyświęcił obcego podwładnego bez zgodnych z prawem dymisoriów, podlega przez rok zakazowi udzielania święceń.
    Kto zaś przyjął święcenia, jest mocą samego faktu suspendowany od przyjętego święcenia"
    Wyjaśniam, że biskupi lefebryści wyświęcali kandydatów bez zgody (dymisoriów) ordynariuszy tych kandydatów.
    
    
    trad.      2009-01-30 16:41

     Co z suspensą (2)
    Kan. 1378 &2:
    "Podlega wiążącej mocą samego prawa karze interdyktu lub, jeśli jest duchownym, suspensy:
    2)kto [...] nie mogąc dać ważnie absolucji sakramentalnej, usiłuje jej udzielić albo słucha sakramentalnej spowiedzi"
    Kan 966 &1:
    "Do ważnego odpuszczania grzechów wymaga się, aby szafarz - oprócz władzy święceń - posiadał upoważnienie do jej wykonywania w odniesieniu do wiernych, którym udziela rozgrzeszenia."
    Kan. 969 &1.
    "Tylko ordynariusz miejsca jest kompetentny do udzielenia upoważnienia wszystkim prezbiterom do spowiadania jakichkolwiek wiernych".
    
    Komisja Ecclesia Dei kilkakro
    trad.      2009-01-30 16:43

     trad.: " Co z suspensą"
    
    Lekkomyślne, literalne odwoływanie się do przepisów KPK, zwłaszcza w jego liberalnej wersji z 1983, doprowadza do zgoła błędnych poglądów. Kodeks ten, podobnie jak wiele innych pism posoborowych, tchnie nieprecyzją, dwuznacznością i otwiera aytuacyjną dowolność interpretacji. I dzięki temu posoborowi kanoniści natychmiast nazywają wiernych i hierarchów FSSPX schizmatykami i sprawcami skandalu zaś trwających w schizmie od 1053 r. i w herezji od 1517 r. protestantów "braćmi w wierze", podobnie jak żydów - "starszymi braćmi w wierze". Wobec tych błazeńskich pseudoprawnych interpretacji i tak już ułomnego CIC z 1983 r. trzeba "oszołomionym i zdezorientowanym" ostatnimi działaniami papieża Benedykta przypomnieć, że najstarszymi braćmi w wierze są Ormianie, bo pochodzą wprost od patriarchy Noego, którego arka osiadła po potopie na szczycie Araratu. Na szczęscie radio Erewań, w przeciwieństwie do zakłopotonych dzieci ostatniego soboru - milczy w tej sprawie.
    docent      2009-02-02 01:48

     docent 2009-02-02 01:48
    
    Biskup Fellay nazywa żydów "starszymi braćmi":
    rorate-caeli.blogspot.com/2009/02/fellay-jews-are.html
    
    I co, panie kolego Docencie? Też zdrajca i modernista?
    
    
    Michał Barcikowski      2009-02-02 11:20

     Docencie, a wiesz, co na temat suspensy mówił poprzedni Kodeks, skoro obecnego, jak i całego obewcnego Kościoła, nie uznajecie?
    trad.      2009-02-02 15:48

     Biskup Fellay nazywa żydów "starszymi braćmi":
     rorate-caeli.blogspot.com/2009/02/fellay-jews-are.html
    
     I co, panie kolego Docencie? Też zdrajca i modernista?
    
    Nie. Nie zdrajca lecz niedouczony, jak niemal cały zachodni episkopat. Proszę zwrócić uwagę, że lefebryści bezmyślnie i nizgodnie z prawdą definiują Kościół Chrystusowy jako Kościół Rzymski. Ciekawe, co nato nasi autentyczni bracia w wierze z kościołów wschodnich. Inny przykład: używają razem z progresistami mnóstwa zgoła błędnych tłumaczeń pewnych ważnych perykop z Pisma zarówo w przekładach łacińskich, jak narodowych. By nie być gołosłownym, greckie "pokoój ludziom Twego upodobania" tłumaczą "pokój ludziom dobrej woli". Pantokrator przekjłądają na Wszechmogący, podczas gdy to znaczy Wszechwładny itd, itd. Ich widzenie problemów rozpoczyna się na ostatnim soborze, który w świtle Tradycji przyjdzie kiedyś nazwać nieszczęsnym synodzikiem, ale teraz obie strony kruszą kopie o coś, co nie jest warte uwagi...
    Docent      2009-02-02 21:20

     tradzie! Ja nie mam nic wspólnego z lefebrystami. Z łacińskim kościołem posoborowym też. Kościół katolicki to nie tylko Rzym i FSSPX - jak chcą ci ostatni, zapominając, że są też unici czy katoliccy Ormianie, synku.
    Docent      2009-02-02 21:37

     Pod zarekomendowanym przez Fidelitas łączu
    
    w świetle nauczania Soboru Watykańskiego II oraz wypowiedzi Magisterium na różnych szczeblach, negowanie holokaustu jest w prostej linii grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Podkreśla to również rzecznik Stolicy Apostolskiej, o. Federico Lombardi SJ. – Kto neguje szoah ten nie może być zrehabilitowany w swojej posłudze.
    
    A cym jest przemilczanie zagłady Ormian? To jednak chrześcijanie, a nie żydzi - w porządku bliskości "wiary" posoborowia, nestoriańscy Ormianie powini być bliżsi od żydów. Mordowali ich Turcy i zabili ponad 1,5 mln czyli ponad 50% całego narodu!
    
    A co z Serbami wymordowanymi zarówno arcykatolickich ustaszów chorwackich (obozy Jasenovac i Jastrebac), przez muzułamnów Izetbegovicia i albanczykow w Kosowie i Metohiji? Tylko podczas II wojny światowej naród sersbki - też chrześcijański, chociaż schizmatycki - stracił 2/3 samych mężczyzn z rąk Niemców, Chorwatów, Bułgarów i Albańczyków.
    Docent      2009-02-02 21:56

     "Mam nadzieję, że to my nawrócimy Watykan... My nie zmienimy naszego stanowiska, mamy natomiast zamiar nawrócić Rzym, to jest przeciągnąć Watykan na nasza stronę" (bp lefebr. Bernard).
    Ta arogancja chyba na zawsze zamknie drogę do pojednania. Tak wczoraj prorokował kard. Kasper.
    Odezwały się głosy na temat potrzeby ukarania tych z Kurii Rzymskiej, którzy doprowadzili do zdjęcia ekskomuniki.
    trad      2009-02-03 08:03

     trad zacytował i napisał od siebie: >My nie zmienimy naszego stanowiska, mamy natomiast zamiar nawrócić Rzym< Ta arogancja chyba na zawsze zamknie drogę do pojednania. Tak wczoraj prorokował kard. Kasper.
    
     [ Kardynał Kasper to - nazywając jezykiem medycznym - przypadek kliniczny ekumenizmu aż do zatracenia. To jemu potrzbne nawrócenie, zresztą papież bierze go w odstawkę (wpadli progresiści we własne sieci emerytur biskupich).  [
    Docent      2009-02-03 09:34

     "Mam nadzieję, że to my nawrócimy Watykan... My nie zmienimy naszego stanowiska, mamy natomiast zamiar nawrócić Rzym, to jest przeciągnąć Watykan na nasza stronę"
    
    Może ta prowokacyjna i bezczelna wypowiedź wreszcie ochłodzi entuzjazm co niektórych niepoprawnych optymistów.
    Robert      2009-02-03 09:41

     A więc w statutach drogi neokatechumenatu w art 13 szczegółowo jest opisane jak ma być celebrowana Eucharystia. Więc szanowny pjo Tobie zalecam wizytę u okulisty i kropelki do oczu.
    PIO      2009-02-03 11:49

     O koniecznpści nawrócenia się Rzymu lefebryści mówią od lat i papież dobrze zna ich poglądy w tej mierze. Proszę ostudzić niezdrowe emocje i zwrócić uwagę na jeden fakt: Ojciec Święty nie postawił żadnych warunków! Żadnych! Zdjął ekskomunikę, by tacy Wy nie mogli dłużej pluć na PSSPX i mieć za nic Tradcyję. Tu nie chodzi o jakichś 4 biskupów lecz rzecz znacznie ważniejszą: Łódź Piotrowa tonie. Zanurza się coraz głębiej w odmętach powszechnej apostazji. A gdzie ta apostazja? U lefebrystów może? Czy w tzw. kościele posoborowym? Więc miarkujcie, co mówicie. Lefebryści są solą pośród duchowieństwa, rzekomo katolickiego, które zszedłszy na manowce błędu stało się popiołem. Kto ma im dać przykład kapłaństwa chrystusowego? Biskupi niemieccy czy szwajcarscy, albo tacy, jak bp. Życiński czy Nossol? Jeszcze doczekacie się depozycji tych wilków w owczych przebraniach.
    Leliwita      2009-02-03 13:51

     Leliwita 2009-02-03 13:51
    
    Jest Pan bardzo naiwnym człowiekiem niestety. Ale niejeden po pewnym czasie przejrzał na oczy, więc i może Panu się uda. Powodzenia.
    Robert      2009-02-03 14:28

     Robert: "Jest Pan bardzo naiwnym człowiekiem niestety."
    
    No tak; jak sie nie ma argumentów i dowodów, ale nie chce się przyznać do trwania w błędzie to ad personam: naiwny, głupi itp. No właśnie: posoborowie trwa w błędzie... trzeba tu koniecznie użyć tego ich wiekopomnego "subsistit"..., bo to właśnie wg Was, podoborówców, Kościół chrystusowy rzekomo "trwa" (subsistit) w Kościele katolickim zamiast twierdzić, że tenże założony przez Chrystusa Kościół jest Kościołem katolickim. I kto tu ma przejrzeć na oczy?
    Leliwita      2009-02-03 14:43

     Leliwita,
    Sznowny Panie, szkoda dykutować z różnymi Robertami PJO itp. Muszą sobie przecież jakoś wytłumaczyć swoje tchórzostwo i konformizm. NIGDY sie ich nie przekona - to taka odmian protestantów: protestują dla protestowania ;))
    Już Pan Jezus zalecał aby nie rzucać pereł...
    Sądzę, że oni wiedzą, że my wiemy i to ich najbardziej boli!!!
    Oczywiście mędrkują, błyszczą erudycją i elokwencją, ale to tylko takie puste bębny...
    Módlmy się tylko o wytrwałość dla Jego Świątobliwości Benedykta XVI.
    zaciekawiony      2009-02-03 15:55

     "PIO 2009-02-03 11:49"
    Dla Pana art 13 to "szczegółowo"? Wolne żarty. I co ma niby znaczyć "troszczą się o piękno i godność znaków liturgicznych"?
    jwk      2009-02-03 16:28

     Leliwita 2009-02-03 14:43
    
     Czy Pan naprawdę nie widzi, że po obu stronach czuwają ludzie, którzy robią wszystko by do ugody nigdy nie doszło ? I nie jest to nic nowego; to trwa od lat. Ale Pan i Panu podobni całe zło widzi wyłącznie w Rzymie, i to jest właśnie Naiwność.
    
    Robert      2009-02-03 19:54

     Lewito, to że Kościół "subsistit in" jest formułą także samego Ratzingera jak i Benedykta XVI, powtórzonym w Deklaracji Dominus Iesus jak i późniejszych wyjaśnieniach tego dokumentu.
    Nie wolno o tym zapominać!
    trad      2009-02-03 21:14

     A no pisze tam między innym o sposobie sprawowania Eucharystii, o formie przyjmowania itd itp.
    PIO      2009-02-04 01:25

     I jeszcze jedno Benedykt XVI to otwarty człowiek i widzi kościół bardzo szeroko od lefebrystów po neokatechumenat. Tylko tak zamknięte umysły na łaskę Boga jak tradycjonalistów trydenckich nie potrafią dopuścić do swojej świadomości całego bogactwa rzeczywistości bosko - ludzkiej jaką jest kościół.
    PIO      2009-02-04 01:27

     trad: "[...] to że Kościół "subsistit in" jest formułą także samego Ratzingera jak i Benedykta XVI".
    
    I dlatego FSSPX słusznie twierdzi, że to Rzym ma się nawrócić. Nikt nie zaprzeczy, że Ratzinger był podczas soboru jednym z najaktywniejszych nowatorów. Teraz jako papież i po kilkudziesięciiu latach - widzi, do czego to doprowadziło. Nie on pierwszy; w historii Kościoła jest kilku papieży, którzy popełniali równie poważne błędy i nawet nie wszyscy się z nich zdążyli wycofać. Po Benedykcie XVI spodziewajmy się, że z błędów młodości się wycofa.
    Leliwita      2009-02-04 09:06

     I jeszcze jedno Benedykt XVI to otwarty człowiek i widzi kościół bardzo szeroko od lefebrystów po neokatechumenat. I dlatego przed FSSPX otwiera drzwi bezwarunkowo, a wewnątrzkościelnej sekcie daje terminy i próbuje ją jakoś "zeklezjalizować", i tylko dlatego, że sekta jest niezwykle liczna, więc ekskomunikowanie jej - na co w pełni zasługuje - mogłoby przynieść - zdaniem papieża oczywiście - więcej szkody niż pożytku. Ale wybądźcie sie złudzeń: jeśli nie przestanie urządzać sobie po blebaniach i salkach katechetycznych swoich "agap", konwiwencji itp głupot ze znanym powszechnie sztafarzem pseudochrześcijańskich ceremonii, to doczekacie się ekskomuniki. Tak, tak... przetrzyjcie oczy.
    Leliwita      2009-02-04 09:13

     Czy wie ktos moze co sie dzieje z Forum Krzyz???
    Marek      2009-02-04 11:30

     @ Leliwita napisał:
    "I dlatego przed FSSPX otwiera drzwi bezwarunkowo, a wewnątrzkościelnej sekcie daje terminy i próbuje ją jakoś "zeklezjalizować", i tylko dlatego, że sekta jest niezwykle liczna, więc ekskomunikowanie jej - na co w pełni zasługuje - mogłoby przynieść - zdaniem papieża oczywiście - więcej szkody niż pożytku."
    
    Dokładnie tak! Cofniecie dekretu ekskomuniki to początek drogi. Ale czyż nie istotniejszym wydarzeniem i bezprecedensowym faktem kanonicznym jest zdjęcie ekskomuniki jeszcze bez pełnej jedności, od wymuszonego zatwierdzenia statutów Drogi Neokatechumenalnej z podobną, ale nie tak medialną niechęcią do tej grupy wielu Biskupów i Kardynałów (np. Tokio). Gdzieś czytałam o Tokio i teraz nie mogę znależć.
    Ania      2009-02-04 13:00

     Leliwita nie bluźnij pod statusami neokatechumenatu widnieje podpis nie czyj inny jak Benedykta XVI. Ten sam papież podpisał przywrócenie Mszy trydenckiej. Tym samym okres przejściowy wyznaczony przez Jana Pawła II się zakończył.
    Wycięliście z ponad 2000 historii kościoła okres trydencki i się na tym zatrzymaliście.
    W poważnym błędzie i herezji to Ty i tobie podobni trwacie.
    PIO      2009-02-04 16:10

     Robert: ... po obu stronach czuwają ludzie, którzy robią wszystko by do ugody [..] nie doszło. [...] lat. Ale Pan i Panu podobni całe zło widzi wyłącznie w Rzymie[...]
    
    O tyle ma Pan rację, że zależy zawsze brać pod uwagę istnienie takich osób stojących jakoby po stronie FSSPX. Ale to założenie dotyczy wszelkich spraw w tym życiu; "diabeł jak lew ryczący krąży..." Czy jednak sprawa Wiliamsona jest tej natury? Tu już zwrócono uwagę, że żydowskie dane są nieprawdziwe. Czy bp. Wiliamsoncałkiem zaprzeczył zabijanie gazem żydów czy tylko zakwestionował liczbę zabitych w ten sposób? Jesli to drugie, to oficjalnie podwane przez żydostwo świaotwe szacunki w tej mierze należy każdorazowo zweryfikować. przecież każdy pawdziwy katolik wie, z kim ma w istocie doczynienia w przpadku żydów. I tu dotykamy też autentycznej podawanej od npoczątku przez kościół nauki o naturze judaizmu i żydów jako bogobójców. Nie bójmy się tego mówić głośno, to to bezpośredni wniosek doktrynalny naszej wiary.
    Leliwita      2009-02-05 02:00

     My mowiliśmy, mówimy i zawsze będziemy mówić, że to właśnie żydzi zabili Boga, wszak nikt nie zaprzeczy, że Syn Boga, Jezus Chrystus, Człowiek i Bóg prwdziwy w jednej osobie, został zabity przez Żydów właśnie. Oni zresztą się tego nie wypierają, jedynie bluźnią wciąż przeciw Jego Bóstwu nazywając go, podobnie jak Ariusz (o którym św. Atanazy pisze, że skończył jak Judasz, co wskazuje na wielkość herezji arianizmu, którą w innym miejscu nazywa "nowym żydostwem" lub wprost błędem Kajfasza, bo natura błędu Ariusza oraz natura błędu żydów wobec Jezusa Chrystusa jest ta sama) poczętym nie z Ducha, lecz przez św. Józefa. Wobec człowieczeństwa Zbawiciela Ariusz i synagoga są zgodni we wszytkim. I dlatego, kiedy mówimy, że nowa liturgia i całe posoborowie są neoariańskie, to mamy na myśli to właśnie, że skandaliczne i bezkrytyczne zbliżenie Kościoła do synagogi polega na materialnym braku czci należnej Bogu w Jezusie Chrystusie przez odrócenie się doń w tabernakulach plecami.
    Leliwita      2009-02-05 02:09

     - Czy jednak sprawa Wiliamsona jest tej natury?
    
    Widzi Pan; ja akurat nie podnoszę larum w związku z wypowiedziami biskupa Williamsona i ogólnie jestem do żydowskich oburzeń ustosunkowany dość obojętnie. Jakoś nie wywołuje ogólnego oburzenia na świecie używanie przez niektórych kłamliwego określenia :,,polskie obozy koncentracyjne`` więc mam gdzieś to, że ktoś tam wątpi w istnienie holokaustu w takim czy innym wymiarze. Nie wiem czy bp. Williamson celowo wsadził kij w mrowisko czy też dał się wpuścić w maliny z tym wywiadem. Ja przytoczyłem prowokacyjny tekst bpa Tissiera, który nie pierwszy już raz ,,dorzuca do pieca`` w dość charakterystycznym stylu i wiem, że w FSSPX są (i zawsze byli) ludzie którzy pragną by nic się nie zmieniło.
    Robert      2009-02-05 08:55

     Lewito, nie żydzi zabili Chrystusa, tylko wszyscy grzesznicy. Żydzi wystąpili tylko jakby ich przedstawiciele.
    "To nie żydzi Cie przybili, lecz nasz grzech" - tak - chyba słusznie - śpiewa młodzież.
    Podobnie wyrażają pieśni: Wisi na krzyżu albo Gorzkie żale.
    To samo - Nowy Testament.
    discipulus      2009-02-05 09:16

     - "To nie żydzi Cie przybili, lecz nasz grzech"
    
    Pani Discipulus Pana Jezusa zabił cały świat - wszystkie narody swoimi grzechami. Ale naród żydowski ma problem ze swoim poczuciem grzechu i uznaniem prawdziwego Boga i tkwi w tym kłamstwie od 2 tysięcy lat.
    A co do szczegółów z tamtego okresu, to fizycznymi sprawcami śmierci Pana Jezusa byli Żydzi i Rzymianie - Norwegów tam nie było ...
    Robert      2009-02-05 09:36

     Pan Leliwita to istny heretyk i ignorant bo jak można winić dzisiejszych żydów za śmierć Jezusa. No i wszystkich żydów. Śmiech na sali puste krzesła. Jeśli już winimy żydów to tylko tych którzy tam wtedy byli i skazali Jezusa na śmierć. Przecież samego aktu dokonali Rzymianie. Czyli ich też trzeba winić po dziś dzień za śmierć Jezusa idąc tokiem Leliwity.
    PIO      2009-02-05 09:39

     Na naszych oczach próbuje się zadekretować nową, nadzwyczajną kategorię grzechu pod nazwą negacjonizm.
    
    Ciekawe tylko, czy to grzech ciężki czy lekki? A może śmiertely?
    
    Może trzeba zapytać KEP, jakiej wagi jest to grzech, i czy zwykły ksiądz ma prawo udzielić rozgrzeszenia z grzechu negacjonizmu? A może tylko sam papież?
    
    
    
    Docent      2009-02-05 10:28

     discipulus: "To nie żydzi Cie przybili, lecz nasz grzech" - tak - chyba słusznie - śpiewa młodzież.
    
    Młodzież śpiewa różne bzdury, a w tekstach posoborowych pieśni, czy raczej piosenek, można usłyszeć nie tylko ducha tego świata i ducha soboru, ale czyste, stare, klasyczne herezje. Na przykład: Czy nie śpiewacie, nobliwie, "Boże obdarz kościół swój JEDNOŚCIĄ i pokojem". W tych słowach wyrażona jest nauka o rzekomym braku jedności Kościoła katolickiego. Obdarz, znaczy daj to, nie ma w ogóle lub jest za mało. Innej możliwości nie ma. A ponieważ Kosciół od założenia cieszy się jednością - wszak sam Syn Boży, Zbawiciel Jezus Chrystus modlił się o tę jedność do Boga Ojca - to jest ona Kościołowi dana nieutracalnie, z racji jego natury, bo jest Ciałem Mistycznym Zbawiciela, oraz ze względu na słowa samego Zbawiciela, który w innym miejscu stwierdza, że Ojciec zawsze Go WYSŁUCHUJE! Więc Kościół nie może również z tego powodu pozbawiony jedności.
    Leliwita      2009-02-05 10:41

     PIO napisał: "Jeśli już winimy żydów to tylko tych którzy tam wtedy byli i skazali Jezusa na śmierć."
    
    A co znaczą słowa: "A odpowiadając WSZYSTEK LUD rzekł: Krew jego na nas i na syny nasze (Mt 27,25). I tak krew jst na ich rękach do dziś, przez wszystkie pokolenia, do skończenia świata - zgodna nauka Ojców Kościoła.
    
    Dlatego św. Atanazy Wielki stwierdza nieomylnie: "Ukarani bez wybaczenia" (4 list do Serapiona, PG26, 660)
    
    Św. Hieronim: Lud żydowski kolektywnie, aż do wypełnienia się czasów, obciążony jest klątwą (Epistula 129, CSEL 56, 173, 22-175); "Synagoga przypomina cudzołożnicę i prostytutkę", Komentarz do księgi Ozeasza, CCh 76, 18, 41-44)
    
    Św, Ambroży: "Synagoga jest miejscem wiarołomstwa, domem bezbożności, kryjówką zwariowanych głupców, którzy skazali Boga" (O dziewicach, 19, PL 16, 240); "Z racji fałszywej religii podobni są kacerzom" (Wykład Ew. wg św. Łukasza, CChrL 14, 303).
    
    Św. Efrem: "Przestali być narodem wybranym" (Mowa 3).
    
    Leliwita      2009-02-05 13:08

     Ale też pamiętając o proroctwie Apostoła z Listu do Rzymian św. Bazyli Wielki pisze, że "po wypełnieniu się czasu, tylko część Izraela będzie zbawiona" (Homilia na Psalm 29, PG 29, 314). Oczywiście, dotyczy to tylko tych, którzy przyjmą Chrystusa jako jedynego prawdziwego Mesjasza. Synagoga zaś - jak zauważa Zenon z Werony - jest dziką, nieowocującą winnicą (Tractatus I, CChrL 22, 49). A tymczasem, jak pisze św. Augustyn, "Żydzi krążą po świecie ze znakiem Kainowym, który zapewnia im przeżycie" (Przeciw Faustusowi 12, 13).
    Leliwita      2009-02-05 13:19

     Ojcowie Kościoła wiele bzdur wymyślili. Lecz dla tradycjonalistów trydenckich ojcami są właśnie oni a dla prawdziwych katolików Chrystus.
    Proste rozróżnienie Jezus kazał miłować wszystkich i nie separował się od nikogo zaś dla Ojców Kościoła to żydzi i kobiety powodują całe złe światowe.
    Bogu niech będą dzięki iż Kościół dziś odcina się od tych bzdurnych teoryjek.
    PIO      2009-02-05 21:26

     PIO, bluźniącemu w swej śmiedzącej głupocie (por. św. Atanazy, I Or.c. arianos, 1, PG 26) przeciw św. Tradycji zachowanej w pismach świętych Ojców i Doktorów Kościoła.
    
    Sobór Wat. II, Konst. o Objawieniu Bożym, 8: "Nauczanie apostolskie, które [...] w szczególny sposób wyrażone jest w księgach natchnionych, miało być zachowane w ciagłym następstwie aż do czasów ostatecznych. [...] Stąd Apostołowie przekazując to, co sami otrzymali, upominają wiernych, by trzymali się tradycji, które poznali czy to przez naukę ustną, czy też przez list, i staczali bój o wiarę raz na zawsze sobie przekazaną. A co przez Apostołów zostało przekazane, obejmuje wszytko to, co przyczynia się do prowadzenia życia świętego i pomnożenia wiary. [...] Wypowiedzi Ojców świętych świadczą o obecności tej życiodanej Tradycji, której bogactwa przelewają się w działalność i życie [...] Kościoła. Dzięki te Tradycji Kościół rozpoznaje cały kanon Ksiąg świętych, a Pismo św. w jej obrębie łębiej jest rozumiane [...].
    Leliwita      2009-02-06 09:58

     I dalej, bluźniącemu przeciw św. Tradycji PIO, Sobór Wat. II, Dekret o posłudze i życiu kapłanów, 19: "Prezbiterzy podczas święceń kapłańskich otrzymują od biskupa napomnienie, aby "byli dojrzali w wiedzy" i aby ich nauka była "duchowym lekarstwem dla ludu [...] wiedza zaś szafarza winna być święta, bo wzięta ze świętego źródła, do świętego celu jest skierowana. Przede wszytkim więc czerpie się ja z czytania i rozważania Pisma św., ale również owocnie zasila studiowaniem pism Ojców i Doktorów Kościoła oraz innych dokumentów Tradycji".
    Leliwita      2009-02-06 10:17

     Piszesz o świętej tradycji ale trzeba odróżnić ją od profanum. I dodam więcej to co mówili tzw ojcowie kościoła o żydach czy kobietach nic nie ma wspólnego ze świętą tradycją. DZIŚ KOŚCIÓŁ odrzuca tą błędną naukę. I Bogu niech będą dzięki.
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    PIO      2009-02-06 12:46

     Co z Janem Pawłem II który nazywa żydów starszymi braćmi w wierze? Już niedługo będzie beatyfikowany. Jak to się ma do tego co cytowałeś o żydach czy o tej tradycji.
    PIO      2009-02-06 12:48

     PIO, stwierdził: "to co mówili tzw ojcowie kościoła o żydach czy kobietach nic nie ma wspólnego ze świętą tradycją. DZIŚ KOŚCIÓŁ odrzuca tą błędną naukę".
    
    Skoro tak twierdzi, to niech poda konkretny akt wydany w tej kwestii uroczyście przez Magisterium (np. z AAS), bo co do ostatniego soboru, to ów nie wspomina o jakichkolwiek błędach czy konieczności odrzucenia jakiejkolwiekczęści nauk Ojców Kościoła.
    
    W Kosciele mamy pewne zwyczaje, które świadczą o katolickości i kulturze, m.in. słowo Pismo (święte) piszemy z dużej litery, podobnie - Ojcowie Kościoła. Święci Ojcowie Kościoła, którzy są jedynymi wiarygodnymi komentatorami Pisma, to nie kolesie z podwórka czy jakiejś posoborowej sekty.
    
    Upraszam moderatora, by należycie cenzurował wypowiedzi, w których daje się wyraz braku szacunku dla Pisma, Tradycji i Magisterium przez np. błędną i poniżającą pisownię lub zwroty, jak w przypadku niejakiego PIO, który znieważa Ojców i Kościół pisząc z małej litery "tzw. ojcowie kościoła".
    Leliwita      2009-02-06 15:37

     PIO: Co z Janem Pawłem II który nazywa żydów starszymi braćmi w wierze?
    
    Papież Wojtyła nie jest Ojcem Kościoła.
    
    Już niedługo będzie beatyfikowany.
    
    To się okaże; proces beatyfikacyjny coraz bardziej zwalnia...
    
    Jak to się ma do tego co cytowałeś o żydach czy o tej tradycji.
    
    To prywatne poglądy Jana Pawła II nie mające nic wspólnego z doktryną wiary.
    Leliwita      2009-02-06 15:40

     Śmiechy warte jest to co piszesz. To co ojcowie kościoła mówili o kobietach i żydach jest błędną nauką i nie trzeba tego uroczyście odwoływać wystarczy iż inaczej się naucza. Już Vaticanum II inaczej wyraża się o żydach. I papieże po tym Świętym Soborze również.
    Co do Pisma Świętego to właśnie nauczanie ojców kościoła stoi ewidentnie w sprzeczności z Biblią.
    Co tu takiego do cenzurowania jest?
    Jan Paweł II to jeden z nielicznych papieży którego nazywa się wielkim. Jedyny który od razu został okrzyknięty Santo Subito. Lecz zaślepienie niektórych tradycjonalistów trydenckich jest tak wielkie iż pragną dyktować nawet samemu Bogu co ma robić.
    PIO      2009-02-06 18:08

     I jeszcze jedno Jan Paweł II nie mówił prywatnie do kard Dziwisza przy porannej kawie starsi bracia w wierzy. Tak nazywa żydów w oficjalnych wypowiedziach.
    Pragnę przypomnieć iż nauczanie JP II to ciągłość tradycji od Chrystusa począwszy i są to wypowiedzi Magisterium Kościoła zgodne z Pismem Świętym.
    
    Watykan już dwa gesty wykonał w stronę lefebrystów
    - przywrócił msze trydencką
    - zdjął ekskomunikę.
    A co lefebryści zrobili nic. Na szczęście Watykan wyznaczył kolejny krok:
    Niezbędnym warunkiem przyszłego uznania Bractwa św. Piusa X jest pełne uznanie Soboru Watykańskiego II oraz nauczania papieży Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła I, Jana Pawła II i samego Benedykta XVI.
    PIO      2009-02-06 18:17

     PIO" "Jan Paweł II nie mówił prywatnie do kard Dziwisza przy porannej kawie starsi bracia w wierzy. Tak nazywa żydów w oficjalnych wypowiedziach."
    
    Które nie mają nawet znamion nieomylności.
    
    PIO: " Pragnę przypomnieć iż nauczanie JP II to ciągłość tradycji od Chrystusa począwszy i są to wypowiedzi Magisterium Kościoła zgodne z Pismem Świętym"
    
    Gdzie jest napisane, że sa zgodne z Pismem? Łatwo wykazać, że jest przeciwnie. Czy kazania Jana XXII na Lateranie też były zgodne z Pismem? (Po śmierci tego papieża jego poglądy potępił sobór, nie wymieniając autora z imienia).
    
    PIO: "Niezbędnym warunkiem przyszłego uznania Bractwa św. Piusa X jest pełne uznanie Soboru etc."
    
    FSSPX uzna tylko prawdę.
    Leliwita      2009-02-07 10:58

     Szanowny pan Leliwa sieje tylko nienawiść. Ciekawe czy ona jest zgodna z Pismem Świętym i Tradycją na którą tak się powołuje. Czy nienawiść przez pana reprezentowana to jest prawda pod którą podpisuje się bractwo?
    PIO      2009-02-07 20:45

     Deklaracja Soboru Watykańskiego II odbiera wszelki grunt antysemityzmowi, mówiąc, że „pomimo że przywódcy Żydów wraz ze swymi zwolennikami usilnie domagali się śmierci Chrystusa, to jednak tym, co wydarzyło się w czasie Jego męki, nie można obciążać ani wszystkich bez różnicy Żydów, którzy wówczas żyli, ani Żydów dzisiejszych”.
    
    No to właśnie jest prawdziwe nauczanie kościoła o żydach.
    PIO      2009-02-10 17:01

     PIO: " No to właśnie jest prawdziwe nauczanie kościoła o żydach. (cytując ostatni sobór).
    
    Waga tego dokumentu jest taka, jak wynika z nazwy: deklaratywna. Co to oznacza, wie każdy, kto zna etymologię. Nauka normatywna, zgodna z doktryną, jest zgoła odmienna, i wyrażają ją wspomniane wcześniej pisma Ojców Kościoła czyli głos św. Tradycji. Mowiąc krócej: SW II miał chatakter wyłącznie duszpasterski, złagodził przez to lub wręcz usunął z języka eklezjalnego słownictwo nt. żydów zgodne z Pismem i Tradycją. Przeszedł wię na strone pewnej konwencji (nie wnikamy teraz w cele tej operacji), która wykluczyła słownictwo właściwe i jedyne dla prawdziwej doktryny wiary. Wyraźnie wspomina o tym obecny papież w swej mowie podczas wizyty w Chile.
    Tak więc negatywnme - i słusznie - wypowiedzi Ojców nt., żydów pozostają w mocy i nie sa wyrazem jakiejkolwiek nienawiści lecz prawdy o nikczemnym dziele, jakim jest w ogólności judaizm odrzucający Jezusa Chrystusa jako Mesjasza.
    Leliwita      2009-02-10 23:03

     To ja jak i papieże i zapewne zdecydowana większość prawdziwych katolików pozostanę wiernym heretykiem. Ba i jestem z tego dumny.
    A jeszcze jedno pytanie co do kobiet w nauczaniu tychże Ojców Kościoła też obowiązuje?
    PIO      2009-02-13 08:37

     PIO: "pozostanę wiernym heretykiem".
    
    Szkoda. Na "pocieszenie": w piekle też jest mieszkań wiele i podobne towarzystwo.
    Leliwita      2009-02-13 10:59

     Co niektórzy to i Panu Bogu chcą dyktować wg jakich kryteriów na sądzić ludzi.
    A co ze słowami Jezusa aby wpierw pojednać się ze swoim bratem a później składać całopalenia.
    PIO      2009-02-13 17:38

      [ PIO: "Co niektórzy to i Panu Bogu chcą dyktować wg jakich kryteriów na sądzić ludzi. A co ze słowami Jezusa aby wpierw pojednać się ze swoim bratem a później składać całopalenia."
    
    Kto nie zachowuje w całości, bez uszczerbku, wiary katolickiej, ten nie może być zbawiony (Credo Athanasianum). I czy to też ma być dyktowanie Bogu warinków? Jednak heretycy zawsze zwalczają nauki Ojców.
    Leliwita      2009-02-14 13:22

     Lelewita 2009-02-13 10:59
    Dobrze się lewita przygotował (teoretycznie) na objęcie lokalu w najcieplejszym zakątku wrzechświata :)))))))))
    wiadomokto      2009-04-26 16:45


Masz wiadomość???

Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...

Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo

© Fidelitas.pl 2003-2010; Webdesign © Włodzimierz Operacz

AMDG & BVMH