Urząd ds. Żywności i Lekarstw (FDA) administracji USA wszczął śledztwo w sprawie śmierci amerykańskiej nastolatki, której podano pigułkę wczesnoporonną RU-486 w klinice prowadzonej przez proaborcyjną organizację Planned Parenthood.
Między innymi w związku z tym, że nie jest to pierwsza ofiara zabójczej tabletki, organizacje broniące życia domagają się od rządu zakazu jej sprzedaży.
Afera wybuchła tuż po śmierci 18-latki z Kalifornii. Holly Patterson zmarła po zażyciu pigułki wczesnoporonnej RU-486 w klinice aborcyjnej prowadzonej przez organizację Planned Parenthood (Planowane Rodzicielstwo), propagującą antykoncepcję i zabijanie poczętych dzieci.
W ostatni piątek rzecznik Białego Domu Scott McClellan poinformował o wszczęciu w tej sprawie dochodzenia przez Urząd ds. Żywności i Lekarstw - doniosła lokalna prasa.
Po ujawnieniu afery amerykańscy obrońcy życia ponowili wezwania do administracji prezydenta George'a W. Busha, aby zakazała sprzedawania w Stanach RU-486 poprzez wycofanie aprobaty FDA. "Śmierć Holly jest niepotrzebną tragedią. (...) Ile jeszcze osób będzie musiało stracić życie, by FDA zmieniło swoją wcześniejszą opinię, że RU-486 jest 'bezpieczne i efektywne'" - stwierdził w swym oświadczeniu Tony Perkins, przewodniczący Rady Badań Rodzinnych.
Śmiercionośna pigułka otrzymała aprobatę FDA za administracji demokratycznego prezydenta Billa Clintona. Spiesząc się, by zdążyć z zalegalizowaniem RU-486 przed końcem jego kadencji i wyborami w 2000 r., administracja nadała procedurze jej legalizacji tryb przyspieszony, jaki jest zarezerwowany dla leków ratujących życie przed chorobami takimi jak rak i AIDS.
W pośpiechu zignorowano argumenty obrońców życia, wskazujących, że pigułka zabija poczęte już dziecko, a nawet wątpliwości co do bezpieczeństwa jej zażywania przez kobiety. Wkrótce potem tylko dystrybutor tego preparatu, koncern Danco, zgłosił FDA 400 przypadków powikłań spowodowanych zażyciem RU-486. Ujawniono nawet, że doszło do śmierci kobiety z ciążą wysokiego ryzyka, wystąpienia ataku serca w innym przypadku i wywołania infekcji u dwu nastolatek. Infekcja po zażyciu wczesnoporonnej pigułki spowodowała też śmierć kobiety z Kanady.
(Nasz Dziennik)
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.