Niektórzy mówią o filmie Mela Gibsona “za dużo krwi”. Ale czy film rozmija się z relacją Ewangelii? O tym przekonamy się 5 marca.
Nowojorski New York Times podał, że Mel Gibson w odpowiedzi na krytykę ze strony środowisk żydowskich postanowił wyciąć z Pasji „kontrowersyjną” scenę.
W ostatecznej wersji filmu nie znajdzie się scena, w której tłum żydowski woła "krew jego na nas i dzieci nasze" (Mt 27, 25). Tak wg „NYT” twierdzi ANONIMOWY współpracownik Mela.
Środowiska żydowskie podkreślają, że wers ten jest źródłem oskarżeń o bogobójstwo i świadectwem zbiorowej żydowskiej winy za ukrzyżowanie Chrystusa.
Po pokazach pełnej wersji filmu Mel Gibson podobno doszedł do wniosku, iż wspomniana scena nie podobała się w większości przypadków. "Być może było to odbierane w inny sposób niż było to zamierzone" – powiedział informator NYT.
Decyzja Gibsona o usunięciu „kontrowersyjnej sceny” z filmu jest świadectwem tego, iż reżyserowi zależy na opinii środowisk żydowskich – twierdzi nowojorski dziennik. Twórca, który jest nie tylko reżyserem "Pasji", ale także jej współscenarzystą i producentem, odpowiedział także na list Abrahama Foxmana z Ligi Przeciw Zniesławieniu (Anti-Defamation League), któremu zależy, aby film nie został odczytany jako manifestację nienawiści i nie uprawomocniał antysemityzmu.
Foxmana, który widział pełną wersję "Pasji", niepokoją przede wszystkim sceny, w których Jezus jest bezlitośnie bity przez żydowskich i rzymskich strażników oraz zelżony przez Żydów w czasie pokonywania drogi krzyżowej. Nie wiadomo jednak czy te sceny znalazły się w ostatecznej wersji filmu.
(The New York Times)
W lipcu 2003 roboczą wersje filmu oglądał, znany również u nas amerykański publicysta katolicki, Michael Novak który w sierpniu 2003 napisał:
„Gibson pomija niektóre fragmenty Nowego Testamentu najbardziej bolesne dla żydowskich czytelników takie jak Krew jego na nas i dzieci nasze”
I jeszcze jedna jego myśl:
“To najbardziej pełen mocy film, jaki kiedykolwiek widziałem. Odkąd go obejrzałem nie byłem w stanie pozbyć się myśli o nim. Przeczytałem wiele książek o śmierci Jezusa, wysłuchałem niezliczonej liczby kazań rozwodzących się nad szczegółami i nigdy nie uwierzyłbym, że istota ludzka mogłaby tyle wycierpieć ile Chrystus przedstawiony przez Gibsona.”
Michael Novak, The controversy over Mel Gibson's forthcoming movie on the death of Jesus Christ “The Weekly Standard”, 25 VIII 2003
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Re howca.
Dzisiejsi Żydzi MAJĄ jednak z tym coś wspólnego, z tego powodu,że do dziś nie uznają Jezusa za Masjasza tak,jak ci,którzy Go wydali.Jeśli dalej w Niego nie wierzą, to znaczy,że nie czują winy za śmierć "jakiegoś oszusta i bękarta".Stąd pewnie taka wroga postawa wobec chrześcijaństwa-prawda dalej w oczy kole.Według prawa ktoś,kto jest świadkiem zbrodni i nie ujawnia jej wymiarowi sprawiedliwości,jest winny zatajania prawdy i może być sądzony za współudział. Żydzi,którzy nie chcą utożsamiać się ze swoimi przodkami,winnymi śmierci Jezusa,powinni publicznie potępić ich jako współmorderców NIEWINNEGO.Jeśli tego nie robią,to znaczy,że uważają tak,jak tamci.Nas,wszystkich Polaków do dziś zmusza się do publicznego przepraszania za "bandyckie wybryki" nielicznych w czasie wojny.A kto z nas ma cokolwiek z tym wspólnego? Nie wiem,jak możemy się dawać spychać do roli winowajców a ci,którzy są współwinni jednej z największych zbrodni ludzkości,nie maja żadnego poczucia skruchy do dziś.
Marek S. 2004-02-17 03:36
Niespotykany wcześniej consensus, oto faryzeusze porozumieli sie z saduceuszami, poparli to herodianie i tak powstałe lobby wywarło presję na proconsula rzymskiego i mamy prawdziwych winnych śmierci naszego Pana.
Wyznawcy Chrystusa byli albo zastraszeni albo jak: Maryja, Jan Apostoł czy Magdalena towarzyszyli Konającemu.
Mnie na świecie wtedy nie było, więc jak mogę być tak samo winny jak tamci.
Współcześni Żydzi również nie mają z tym nic wspólnego, więc o co im chodzi?
howca 2004-02-14 17:36
Panie Miron.
Zasadnicza różnica jest taka, że CHRZEŚCIJANIE Chrystusa uznają za Mesjasza i w Niego wierzą, a ŻYDZI nie uznają, nie wierzą i w tym kłamstwie i nienawiści wychowują swoje dzieci. Bez metafor. Na dodatek ciągle atakują Kościół Katolicki, oskarżając Go o wiele różnych podłości i zbrodni,jakie im rzekomo uczynił.
Marek S. 2004-02-14 01:04
To co napisałem wyżej, nie jest wcale "posoborowym nowinkarstwem" jak chcieliby tego bracia lefebryści. Ko nie wierzy mi, niechzajrzy co w tej kwestii pisął św. Tomasz z Akwinu, Katechizm Rzymski Soboru Trydenckiego, albo św. Józef z Kupertynu, ktory maiwał: "Jestem gorszy od żydów, gdyż krzyżuję Cię wiedząc kim jesteś".
Miron 2004-02-13 13:32
Bracia!
W śmierci Pana Jezusa trzeba odróznić płaszczyznę historyczną i nadprzyrodzoną. Na płaszczyznie historycznej sprawcami smierci Boga jest część żydów i władze rzymiańskie. Część żydów, albowiem nie wszyscy Żydzi ówcześni żyjący domagali się śmierci Mesjasza - poza tym też, ci którzy domagali się ukrzyżowania Pana Jezusa nie ponosili równej odpwiedzialności za to wydarzenie, albowiem stopień ich świadomości i zaangażowania był różny. Władze rzymiańskie z kolei ponisiły odpowiedzialność za śmierć Mesjasza, albowiem ugięły się pod presją motłochu i wykonały jego wolę. W sensie najważniejszym, a więc nadprzyrodzonym bogobójcami są wszyscy (z wyjątkiem Maryji) ludzie. Nasza odpwiedzialność za Ukrzyżowanie Chrystusa Pana jest tym większa, im większa jest nasza niewierność względem Prawa Bożego. Co więcej tradycyjna nauka katolicka nie waha się przypisywać szczegolenej odpowiedzialnośći za Golgotę złym chrześcijanom, którzy mając dostęp do ogromu Łask gardzą nimi
Miron 2004-02-13 13:29
Co do obwiniania Żydów za śmierć Chrystusa i ich wołania "Krew Jego na NAs i na dzieci nasze". Myślę sobie tak.
1) Wołanie to jest relacjonowane w Ewangelii, więc uznajemy je za prawdziwe.
2) Z głębi wiedzy teologicznej możemy wyciągnąć "metaforyczne" znaczenie tegoż wołania.
3) Jednakże Żydzi, którzy je krzyczeli wówczas, gdy Pana Jezusa skazywano na śmierć rozumieli je dosłownie (tzn. nie "mnetaforycznie").
4) Oczywiście Kosciół już dawno (nie jest to spraw Vaticanum II) przestał obwiniać WSZYTKICH Żydów o śmierć Chrystusa, chyba jednak, quoliścisłosci historycznej, to właśnie Żydzi mieli w tej śmierci swój udział (oczywiście nie wszysy, ale ci, którzy fizycznie byli pod pałacem Piłata i krzyczeli "Ukrzyżuj Go" i "Poza Cezarem nie mamy króla").
5) Nota bene ci sami Żydzi, któzy oburzają się, że katolicy śmią ich obwiniać o śmierć Chrystusa, nie mają skrupułów aby obwinić WSZYSTKICH Polaków o śmierć ok 200 Żydów w Jedwabnem.
SL 2004-02-12 16:21
re Miron
Wyrażając swoje uznanie dla Edyty Stein wytarczająco udowodniłem, iz rasitą nie jestem. Jakiś czas temu wyraziłem się uznaniem o Żydach, którzy bohatersko zginęli za niewykonanie rozkazu (pacyfikacji Palestyńczyków).
Nie oczerniaj mnie więc bezpodstawnie, [] .
Robert 2004-02-12 09:19
Re Koc i Subiektywny.
Panowie! Problem z "krew nasza.." nie jest tylko metaforycznym zdaniem. Jeśli tak, to dlaczego Zydzi są tak oburzeni umieszczeniem tego zdania w filmie- bo to jest tematem tego forum a nie prywatne pyskówki. Ci, co nie wiedzą, co czynią to nie faryzeusze, którzy wydali Jezusa, ale przed wszystkim żołnierze i podjudzony tłum. Nie można twierdzić,że ktoś ŚWIADOMIE kierując się nienawiścią, jest niewinny! Zeby dostąpić odkupienia grzechów, trzeba najpierw okazać skruchę i poprosić o wybaczenie. Kiedy to Panowie słyszeli,żeby Zydzi okazali skruchę, przyznali się do winy za skazanie Chrystusa i poprosili o wybaczenie. Są tacy,nawet wśród rabinów-a mówię to na podstawie wypowiedzi teleiwzyjnych niektórych z nich-którzy przyznają,że Jezus był jednak Mesjaszem. Ale to za mało,żeby stwierdzić, że tak uważą cała nacja żydowska. Z tego, co obserwuję na codzień,jest dokładnie odwrotnie. A wracając do tematu,jeśli Gibson usunął tę scenę, to film został "okastrowany".
Marek 2004-02-11 18:28
Panie Mironie!
Jest Pan związany pochodzeniem, poprzez choćby Adama i Ewę. A potem jeszcze Noe!
Pozdrawiam!
A. 2004-02-11 11:57
re Robert
Bracie, kłopotów z pochodzeniem nie mam żadnych, bo nie przywiązuje do tego żadnej wagi. Poza tym już raz Ci pisałem, że jak dowiem się, że jestem Żydem, to prędko Ci o tym z radością doniosę, albowiem wraz z sw. Ignacym Loyola uważam za zaszczyt "być związanym węzłami krwi z Naszym Panem i Niepokalaną Dziewicą". Natomiast jeśli Ty wypominasz komuś jego domniemane pochodzenie, to jesteś po prostu rasistą i nie wiem jak to godzisz z tradycyjną nauką katolicką, a tym bardziej z postawą Jana Pawła II, którego tyle razy broniłeś na tym forum.
Miron 2004-02-11 10:41
re Miron
Widzę, że Ty też masz ze sobą problemy. Nie wiem, które większe. Czy te związane z pochodzeniem, czy z własną cielesnością...
Robert 2004-02-09 13:38
re Miron
A tak naprawdę, to która prawda dot. żydowskiego zakłamania zabolała Cię najbardziej, że się do mnie z taką ,,troską`` zwróciłeś ?
Robert 2004-02-09 13:36
re Miron 2004-02-09 12:46
Rzeczywiście; błędy ortograficzne popełniłem. Mea culpa. Co do tego honoru, to nie byłbym taki przeczulony na Twoim miejscu. Tym bardziej, że miałeś ,,honor`` napisać do mnie meila niedawno - tak jak by się nic nie stało...
Robert 2004-02-09 13:34
Bracie Robercie
Gdzie Twój honor - przecież zapowiadałeś, że już nie będziesz pojawiał się na tym Forum. Poza tym heretyk pisze się przez samo "h" a nie "Ch". Podobnie hierarchia
Miron 2004-02-09 12:46
Robert 2004-02-09 12:17
Pan Robert znowu swoje ... Znowu komuś brak jest logiki? To już jest nudne!
Kazik 2004-02-09 10:30
re subiektywny
Stwierdzenie : ,,Problem z Panem Bogiem`` brzmi tak, jakby to Pan Bóg był czegoś winien. Niech się z Panem Bogiem dogadają (jak równy z równym) i się skończą problemy. Do tego Pan jeszcze niemal kanonizował ,,pobożego Żyda żyjącego zgodnie z prawem mojżeszowym``... Pańskie stwierdzenie: myślących i wierzących inaczej również zakrawa na ,ekumeniczne` krętactwo.
Panie ,subiektywny` - czyli ,obiektywny inaczej`; każdy grzesznik/poganin/cheretyk ma problem z samym sobą, a nie z Panem Bogiem. Bóg może mu jedynie pomóc własne problemy przezwyciężyć, o ile ten okaże minimum intencji w tej sprawie.
Logiczniej już to Panu wyjaśnić nie potrafię. Chyba, że woli Pan ,logicznie inaczej`.
Robert 2004-02-08 13:47
Robert 2004-02-07 13:16 Logika się kłania panie Robercie! To nie jest problem z samym sobą lecz problem z Panem Bogiem (patrz wyp. subiektywny 2004-02-06 08:14). Gdyby pan choć trochę uważnie czytał moje wypowiedzi - nie snuł by takich absurdalnych oskarżeń. Cóż niektórzy szybciej piszą niż czytają i myślą.
subiektywny 2004-02-07 15:25
A nie masz już ani Greka ani Żyda ani barbarzyńcy.
TR t.r@k.ro 2004-02-07 14:00
re Wiesław Zdobylak
Kanonizowano człowieka, a dokładnie kobietę narodowości żydowskiej. Deo gratias.
Robert 2004-02-07 13:18
re subiektywny
Jak Pan nie widzi problemu w tym, że ,,pobożny Żyd żyjący w zgodzie z prawem mojżeszowym``.utrzymuje przy tym, że Chrystus był bękartem a zmartwychwstanie fałszerstwem - to ma Pan takie same problemy. Wypada się tylko za Pana pomodlić w ramach miłości do nieprzyjaciół właśnie.
Szalom
Robert 2004-02-07 13:16
Re Robert
Jest: św. Edyta Stein
Powinno być: św. Teresa Benedykta od Krzyża
Edyta Stein = św. Teresa Benedykta od Krzyża
Proszę na przyszłość oszczędniej szafować jej pierwotnym żydowskim nazwiskiem. Nie kanonizowano Edyty, kanonizowano Teresę. Najprawdopodobniej nieomylnie.
vigilante!
Wiesław Zdobylak 2004-02-06 12:32
Robert 2004-02-06 11:17
Problemy sam ze sobą to może mieć schizofrenik, lub inny osobnik z rozchwianą osobowością, a nie pobożny Żyd żyjący w zgodzie z prawem mojżeszowym.
Natomiast to my, chrześcijanie,jako wyznawcy nauki Chrystusa mamy obowiązek "miłości do nieprzyjaciół - w tym myślących i wierzących inaczej. Z tego obowiązku wypływa oczywiście obowiązek świadczenia o Chrystusie jako o Zbawicielu, Panu i Bogu. Oczywiście nie przemocą lecz przykładem. Nie zgodzi się pan z tym?
subiektywny 2004-02-06 12:32
re subiektywny
O co Panu chodzi ? Żydzi mają problemy z kłamstwem które pielęgnują od 2000 lat, czyli ,,z samym sobą``. Nie przeczę, iz padali ofiarą nagonek i bywali prześladowani, o czym słusznie wspomniał Pan Chrzanowski. Ale ostatnimi czasy to oni byli głównymi budowniczymi masonerii i komunizmu, ktory pochłonął więcej niż 6 milionów ofiar... To w Talmudzie jest zapisane, iż Jezus to bękart, a Zmartwychwstanie to fałszerstwo i to kłamstwo pielęgnuja oni cały czas. Te ,,prawdy`` wykładają swoim dzieciom i w tej ,miłości` do gojów wzrastają. Owszem, wyjątki się nawracają, ale zdecydowana większość nadal pluje na Krzyż.
Ja więc nikomu nie groże, tylko ostrzegam i apeluję, by się wreszcie opamiętali.
Te słowa: ,,na nas i na dzieci nasze..`` bolą ich dlatego, ponieważ nadal w kłamstwie trwają i do Kościóła pałają nienawiścią. Dlaczego zdarzają się Żydzi, którym te słowa nie przeszkadzają ? Czy św. Edyta Stein też by chciała ocenzurować Pismo św. ? Jestem pewien, że nie.
Robert 2004-02-06 11:17
Robert 2004-02-05 13:54
Problemy z kim? To brzmi jak groźba, w pana ustach. Jeżeli Żydzi powinni mieć jakieś problemy - to tylko z Panem Bogiem. Te spowodowane przez nienawiść chrześcijan - nigdy nie powinny istnieć. Chyba, że dla Żydów problemem byłaby chrześcijańska miłość do nieprzyjaciół...jako namiar dobrego (na złodzieju czapka gore).
subiektywny 2004-02-06 08:14
re Piotr Koc 2004-02-05 13:14
L.I.Ch.!
Trudno jednka zaprzeczyć temu, że niektórym naszym ojcom, zdarzało się, zapominając o własnej belce a dostrzegając źdźbło u bliźnich, odnosić ten dyskutowany fragment nie do własnych grzechów ale do sąsiadów wyznania mojżeszowego, bez sprawdzania czy tychże przodkowie byli wśród tych co wrzeszczeli na dziedzińcu siedziby Piłata.
No i skutkowało to zachowaniami mało chrześcijańskimi.
Pozdrawiam
Piotr Chrzanowski 2004-02-05 16:05
Maryja Świętą była od poczęcia, oczywiście. Co by mnie ktoś zaraz pochopnie nie ekskomunikował...
Robert 2004-02-05 13:58
re Piotr Koc
Gdyby Żydzi się po prostu nawrócili to nie robili by problemów, tylko najzwyczajniej stwierdzili, iż taki im los przypadł i niesławną roli owa wspólnota krzyczących ,,Krew Jego na nas...`` w historii odegrała. Rzekli by :,, smutno nam z tego powodu``, a na pocieszenie by im przecież zostało: że Maryja, Apostołowie i inni też żydami będąc nie krzyczeli, a nawet świętymi zostali.
Główny zaś sens Męki Pańskiej jest oczywisty: każdy grzech jest mordowaniem Jezusa, narodowość nie ma tu nic do rzeczy.
Ale jak zdecydowana większość maniakalnie antysemityzm wszędzie tropi Wiarę Prawdziwą ignorując i talmud kultywując, w którym to Pan nasz ,,bękartem`` jest nazwany - to sami sobie krzywdę tym robią, bo my ich do tej upartej wytrwałości nie zmuszamy. Niech się więc Żydzi szczerze nawrócą (a nie strategicznie) to się ich problemy skończą.
Robert 2004-02-05 13:54
"Piotr Koc 2004-02-05 13:14"
No ale oni to biorą tylko do siebie, inni dla nich to ...
JWK 2004-02-05 13:35
Piotr Koc 2004-02-05 13:14
Do tego jest to Krew, która obmywa z win nawet tych co "nie wiedzą co czynią".
subiektywny 2004-02-05 13:18
Problem z tekstem "krew jego na nas i dzieci nasze" jest pozorny bo słowa te odnoszą sie nie tyle do Żydów co raczej do wszystkich grzeszników.
Piotr Koc 2004-02-05 13:14
oczywiście miało być "optymistą", a nie "pesymistą".
pjo 2004-02-05 11:32
Ja bym nie był takim pesymistą, jak Pan Operacz. Przecież Pismo Święte było całkiem niedawno ocenzurowane - 2Sm 12,31
Przed wojną było:
"Lud też, który był w mieście, wywiódłszy, podał pod piły, i pod brony żelazne, i pod siekiery żelazne, i wegnał je w piec cegielny. A tak uczynił wszystkim miastom synów Ammonowych; i wrócił się Dawid, i wszystek lud jego do Jeruzalem"
a po wojnie już nie wypadało pisać o tym, że jakiś król żydowski wegnał kogoś tam w piec cegielny, więc zmieniono na:
"Ludność zaś, która w nim była, uprowadził i przeznaczył do obsługi pił, kilofów i żelaznych siekier oraz kazał jej przejść do wyrobu cegły. W ten sposób postąpił z wszystkimi miastami ammonickimi. Potem wrócił Dawid z całym wojskiem do Jerozolimy"
Skoro można wciskać taki kit, to dlaczego nie ocenzurować Ewangelii? Skoro już mamy "wyjść z getta", ajk to był łaskaw określić kard. Ratzinger z Kongregacji Destrukcji Wiary...
zenit.org/english/visualizza.phtml?sid=48504
Ja bym nie był takim pesymistą, jak Pan Operacz. Przecież Pismo Święte było całkiem niedawno ocenzurowane - 2Sm 12,31
Przed wojną było:
"Lud też, który był w mieście, wywiódłszy, podał pod piły, i pod brony żelazne, i pod siekiery żelazne, i wegnał je w piec cegielny. A tak uczynił wszystkim miastom synów Ammonowych; i wrócił się Dawid, i wszystek lud jego do Jeruzalem"
a po wojnie już nie wypadało pisać o tym, że jakiś król żydowski wegnał kogoś tam w piec cegielny, więc zmieniono na:
"Ludność zaś, która w nim była, uprowadził i przeznaczył do obsługi pił, kilofów i żelaznych siekier oraz kazał jej przejść do wyrobu cegły. W ten sposób postąpił z wszystkimi miastami ammonickimi. Potem wrócił Dawid z całym wojskiem do Jerozolimy"
Skoro można wciskać taki kit, to dlaczego nie ocenzurować Ewangelii? Skoro już mamy "wyjść z getta", ajk to był łaskaw określić kard. Ratzinger z Kongregacji Destrukcji Wiary...
zenit.org/english/visualizza.phtml?sid=48504
pjo 2004-02-05 11:21
oczywiście miało być "optymistą", a nie "pesymistą".
pjo 2004-02-05 11:32
Problem z tekstem "krew jego na nas i dzieci nasze" jest pozorny bo słowa te odnoszą sie nie tyle do Żydów co raczej do wszystkich grzeszników.
Piotr Koc 2004-02-05 13:14
Piotr Koc 2004-02-05 13:14
Do tego jest to Krew, która obmywa z win nawet tych co "nie wiedzą co czynią".
subiektywny 2004-02-05 13:18
"Piotr Koc 2004-02-05 13:14"
No ale oni to biorą tylko do siebie, inni dla nich to ...
JWK 2004-02-05 13:35
re Piotr Koc
Gdyby Żydzi się po prostu nawrócili to nie robili by problemów, tylko najzwyczajniej stwierdzili, iż taki im los przypadł i niesławną roli owa wspólnota krzyczących ,,Krew Jego na nas...`` w historii odegrała. Rzekli by :,, smutno nam z tego powodu``, a na pocieszenie by im przecież zostało: że Maryja, Apostołowie i inni też żydami będąc nie krzyczeli, a nawet świętymi zostali.
Główny zaś sens Męki Pańskiej jest oczywisty: każdy grzech jest mordowaniem Jezusa, narodowość nie ma tu nic do rzeczy.
Ale jak zdecydowana większość maniakalnie antysemityzm wszędzie tropi Wiarę Prawdziwą ignorując i talmud kultywując, w którym to Pan nasz ,,bękartem`` jest nazwany - to sami sobie krzywdę tym robią, bo my ich do tej upartej wytrwałości nie zmuszamy. Niech się więc Żydzi szczerze nawrócą (a nie strategicznie) to się ich problemy skończą.
Robert 2004-02-05 13:54
Maryja Świętą była od poczęcia, oczywiście. Co by mnie ktoś zaraz pochopnie nie ekskomunikował...
Robert 2004-02-05 13:58
re Piotr Koc 2004-02-05 13:14
L.I.Ch.!
Trudno jednka zaprzeczyć temu, że niektórym naszym ojcom, zdarzało się, zapominając o własnej belce a dostrzegając źdźbło u bliźnich, odnosić ten dyskutowany fragment nie do własnych grzechów ale do sąsiadów wyznania mojżeszowego, bez sprawdzania czy tychże przodkowie byli wśród tych co wrzeszczeli na dziedzińcu siedziby Piłata.
No i skutkowało to zachowaniami mało chrześcijańskimi.
Pozdrawiam
Piotr Chrzanowski 2004-02-05 16:05
Robert 2004-02-05 13:54
Problemy z kim? To brzmi jak groźba, w pana ustach. Jeżeli Żydzi powinni mieć jakieś problemy - to tylko z Panem Bogiem. Te spowodowane przez nienawiść chrześcijan - nigdy nie powinny istnieć. Chyba, że dla Żydów problemem byłaby chrześcijańska miłość do nieprzyjaciół...jako namiar dobrego (na złodzieju czapka gore).
subiektywny 2004-02-06 08:14
re subiektywny
O co Panu chodzi ? Żydzi mają problemy z kłamstwem które pielęgnują od 2000 lat, czyli ,,z samym sobą``. Nie przeczę, iz padali ofiarą nagonek i bywali prześladowani, o czym słusznie wspomniał Pan Chrzanowski. Ale ostatnimi czasy to oni byli głównymi budowniczymi masonerii i komunizmu, ktory pochłonął więcej niż 6 milionów ofiar... To w Talmudzie jest zapisane, iż Jezus to bękart, a Zmartwychwstanie to fałszerstwo i to kłamstwo pielęgnuja oni cały czas. Te ,,prawdy`` wykładają swoim dzieciom i w tej ,miłości` do gojów wzrastają. Owszem, wyjątki się nawracają, ale zdecydowana większość nadal pluje na Krzyż.
Ja więc nikomu nie groże, tylko ostrzegam i apeluję, by się wreszcie opamiętali.
Te słowa: ,,na nas i na dzieci nasze..`` bolą ich dlatego, ponieważ nadal w kłamstwie trwają i do Kościóła pałają nienawiścią. Dlaczego zdarzają się Żydzi, którym te słowa nie przeszkadzają ? Czy św. Edyta Stein też by chciała ocenzurować Pismo św. ? Jestem pewien, że nie.
Robert 2004-02-06 11:17
Robert 2004-02-06 11:17
Problemy sam ze sobą to może mieć schizofrenik, lub inny osobnik z rozchwianą osobowością, a nie pobożny Żyd żyjący w zgodzie z prawem mojżeszowym.
Natomiast to my, chrześcijanie,jako wyznawcy nauki Chrystusa mamy obowiązek "miłości do nieprzyjaciół - w tym myślących i wierzących inaczej. Z tego obowiązku wypływa oczywiście obowiązek świadczenia o Chrystusie jako o Zbawicielu, Panu i Bogu. Oczywiście nie przemocą lecz przykładem. Nie zgodzi się pan z tym?
subiektywny 2004-02-06 12:32
Re Robert
Jest: św. Edyta Stein
Powinno być: św. Teresa Benedykta od Krzyża
Edyta Stein = św. Teresa Benedykta od Krzyża
Proszę na przyszłość oszczędniej szafować jej pierwotnym żydowskim nazwiskiem. Nie kanonizowano Edyty, kanonizowano Teresę. Najprawdopodobniej nieomylnie.
vigilante!
Wiesław Zdobylak 2004-02-06 12:32
re subiektywny
Jak Pan nie widzi problemu w tym, że ,,pobożny Żyd żyjący w zgodzie z prawem mojżeszowym``.utrzymuje przy tym, że Chrystus był bękartem a zmartwychwstanie fałszerstwem - to ma Pan takie same problemy. Wypada się tylko za Pana pomodlić w ramach miłości do nieprzyjaciół właśnie.
Szalom
Robert 2004-02-07 13:16
re Wiesław Zdobylak
Kanonizowano człowieka, a dokładnie kobietę narodowości żydowskiej. Deo gratias.
Robert 2004-02-07 13:18
A nie masz już ani Greka ani Żyda ani barbarzyńcy.
TR t.r@k.ro 2004-02-07 14:00
Robert 2004-02-07 13:16 Logika się kłania panie Robercie! To nie jest problem z samym sobą lecz problem z Panem Bogiem (patrz wyp. subiektywny 2004-02-06 08:14). Gdyby pan choć trochę uważnie czytał moje wypowiedzi - nie snuł by takich absurdalnych oskarżeń. Cóż niektórzy szybciej piszą niż czytają i myślą.
subiektywny 2004-02-07 15:25
re subiektywny
Stwierdzenie : ,,Problem z Panem Bogiem`` brzmi tak, jakby to Pan Bóg był czegoś winien. Niech się z Panem Bogiem dogadają (jak równy z równym) i się skończą problemy. Do tego Pan jeszcze niemal kanonizował ,,pobożego Żyda żyjącego zgodnie z prawem mojżeszowym``... Pańskie stwierdzenie: myślących i wierzących inaczej również zakrawa na ,ekumeniczne` krętactwo.
Panie ,subiektywny` - czyli ,obiektywny inaczej`; każdy grzesznik/poganin/cheretyk ma problem z samym sobą, a nie z Panem Bogiem. Bóg może mu jedynie pomóc własne problemy przezwyciężyć, o ile ten okaże minimum intencji w tej sprawie.
Logiczniej już to Panu wyjaśnić nie potrafię. Chyba, że woli Pan ,logicznie inaczej`.
Robert 2004-02-08 13:47
Pan Robert znowu swoje ... Znowu komuś brak jest logiki? To już jest nudne!
Kazik 2004-02-09 10:30
Robert 2004-02-09 12:17
Bracie Robercie
Gdzie Twój honor - przecież zapowiadałeś, że już nie będziesz pojawiał się na tym Forum. Poza tym heretyk pisze się przez samo "h" a nie "Ch". Podobnie hierarchia
Miron 2004-02-09 12:46
re Miron 2004-02-09 12:46
Rzeczywiście; błędy ortograficzne popełniłem. Mea culpa. Co do tego honoru, to nie byłbym taki przeczulony na Twoim miejscu. Tym bardziej, że miałeś ,,honor`` napisać do mnie meila niedawno - tak jak by się nic nie stało...
Robert 2004-02-09 13:34
re Miron
A tak naprawdę, to która prawda dot. żydowskiego zakłamania zabolała Cię najbardziej, że się do mnie z taką ,,troską`` zwróciłeś ?
Robert 2004-02-09 13:36
re Miron
Widzę, że Ty też masz ze sobą problemy. Nie wiem, które większe. Czy te związane z pochodzeniem, czy z własną cielesnością...
Robert 2004-02-09 13:38
re Robert
Bracie, kłopotów z pochodzeniem nie mam żadnych, bo nie przywiązuje do tego żadnej wagi. Poza tym już raz Ci pisałem, że jak dowiem się, że jestem Żydem, to prędko Ci o tym z radością doniosę, albowiem wraz z sw. Ignacym Loyola uważam za zaszczyt "być związanym węzłami krwi z Naszym Panem i Niepokalaną Dziewicą". Natomiast jeśli Ty wypominasz komuś jego domniemane pochodzenie, to jesteś po prostu rasistą i nie wiem jak to godzisz z tradycyjną nauką katolicką, a tym bardziej z postawą Jana Pawła II, którego tyle razy broniłeś na tym forum.
Miron 2004-02-11 10:41
Panie Mironie!
Jest Pan związany pochodzeniem, poprzez choćby Adama i Ewę. A potem jeszcze Noe!
Pozdrawiam!
A. 2004-02-11 11:57
Re Koc i Subiektywny.
Panowie! Problem z "krew nasza.." nie jest tylko metaforycznym zdaniem. Jeśli tak, to dlaczego Zydzi są tak oburzeni umieszczeniem tego zdania w filmie- bo to jest tematem tego forum a nie prywatne pyskówki. Ci, co nie wiedzą, co czynią to nie faryzeusze, którzy wydali Jezusa, ale przed wszystkim żołnierze i podjudzony tłum. Nie można twierdzić,że ktoś ŚWIADOMIE kierując się nienawiścią, jest niewinny! Zeby dostąpić odkupienia grzechów, trzeba najpierw okazać skruchę i poprosić o wybaczenie. Kiedy to Panowie słyszeli,żeby Zydzi okazali skruchę, przyznali się do winy za skazanie Chrystusa i poprosili o wybaczenie. Są tacy,nawet wśród rabinów-a mówię to na podstawie wypowiedzi teleiwzyjnych niektórych z nich-którzy przyznają,że Jezus był jednak Mesjaszem. Ale to za mało,żeby stwierdzić, że tak uważą cała nacja żydowska. Z tego, co obserwuję na codzień,jest dokładnie odwrotnie. A wracając do tematu,jeśli Gibson usunął tę scenę, to film został "okastrowany".
Marek 2004-02-11 18:28
re Miron
Wyrażając swoje uznanie dla Edyty Stein wytarczająco udowodniłem, iz rasitą nie jestem. Jakiś czas temu wyraziłem się uznaniem o Żydach, którzy bohatersko zginęli za niewykonanie rozkazu (pacyfikacji Palestyńczyków).
Nie oczerniaj mnie więc bezpodstawnie, [] .
Robert 2004-02-12 09:19
Co do obwiniania Żydów za śmierć Chrystusa i ich wołania "Krew Jego na NAs i na dzieci nasze". Myślę sobie tak.
1) Wołanie to jest relacjonowane w Ewangelii, więc uznajemy je za prawdziwe.
2) Z głębi wiedzy teologicznej możemy wyciągnąć "metaforyczne" znaczenie tegoż wołania.
3) Jednakże Żydzi, którzy je krzyczeli wówczas, gdy Pana Jezusa skazywano na śmierć rozumieli je dosłownie (tzn. nie "mnetaforycznie").
4) Oczywiście Kosciół już dawno (nie jest to spraw Vaticanum II) przestał obwiniać WSZYTKICH Żydów o śmierć Chrystusa, chyba jednak, quoliścisłosci historycznej, to właśnie Żydzi mieli w tej śmierci swój udział (oczywiście nie wszysy, ale ci, którzy fizycznie byli pod pałacem Piłata i krzyczeli "Ukrzyżuj Go" i "Poza Cezarem nie mamy króla").
5) Nota bene ci sami Żydzi, któzy oburzają się, że katolicy śmią ich obwiniać o śmierć Chrystusa, nie mają skrupułów aby obwinić WSZYSTKICH Polaków o śmierć ok 200 Żydów w Jedwabnem.
SL 2004-02-12 16:21
Bracia!
W śmierci Pana Jezusa trzeba odróznić płaszczyznę historyczną i nadprzyrodzoną. Na płaszczyznie historycznej sprawcami smierci Boga jest część żydów i władze rzymiańskie. Część żydów, albowiem nie wszyscy Żydzi ówcześni żyjący domagali się śmierci Mesjasza - poza tym też, ci którzy domagali się ukrzyżowania Pana Jezusa nie ponosili równej odpwiedzialności za to wydarzenie, albowiem stopień ich świadomości i zaangażowania był różny. Władze rzymiańskie z kolei ponisiły odpowiedzialność za śmierć Mesjasza, albowiem ugięły się pod presją motłochu i wykonały jego wolę. W sensie najważniejszym, a więc nadprzyrodzonym bogobójcami są wszyscy (z wyjątkiem Maryji) ludzie. Nasza odpwiedzialność za Ukrzyżowanie Chrystusa Pana jest tym większa, im większa jest nasza niewierność względem Prawa Bożego. Co więcej tradycyjna nauka katolicka nie waha się przypisywać szczegolenej odpowiedzialnośći za Golgotę złym chrześcijanom, którzy mając dostęp do ogromu Łask gardzą nimi
Miron 2004-02-13 13:29
To co napisałem wyżej, nie jest wcale "posoborowym nowinkarstwem" jak chcieliby tego bracia lefebryści. Ko nie wierzy mi, niechzajrzy co w tej kwestii pisął św. Tomasz z Akwinu, Katechizm Rzymski Soboru Trydenckiego, albo św. Józef z Kupertynu, ktory maiwał: "Jestem gorszy od żydów, gdyż krzyżuję Cię wiedząc kim jesteś".
Miron 2004-02-13 13:32
Panie Miron.
Zasadnicza różnica jest taka, że CHRZEŚCIJANIE Chrystusa uznają za Mesjasza i w Niego wierzą, a ŻYDZI nie uznają, nie wierzą i w tym kłamstwie i nienawiści wychowują swoje dzieci. Bez metafor. Na dodatek ciągle atakują Kościół Katolicki, oskarżając Go o wiele różnych podłości i zbrodni,jakie im rzekomo uczynił.
Marek S. 2004-02-14 01:04
Niespotykany wcześniej consensus, oto faryzeusze porozumieli sie z saduceuszami, poparli to herodianie i tak powstałe lobby wywarło presję na proconsula rzymskiego i mamy prawdziwych winnych śmierci naszego Pana.
Wyznawcy Chrystusa byli albo zastraszeni albo jak: Maryja, Jan Apostoł czy Magdalena towarzyszyli Konającemu.
Mnie na świecie wtedy nie było, więc jak mogę być tak samo winny jak tamci.
Współcześni Żydzi również nie mają z tym nic wspólnego, więc o co im chodzi?
howca 2004-02-14 17:36
Re howca.
Dzisiejsi Żydzi MAJĄ jednak z tym coś wspólnego, z tego powodu,że do dziś nie uznają Jezusa za Masjasza tak,jak ci,którzy Go wydali.Jeśli dalej w Niego nie wierzą, to znaczy,że nie czują winy za śmierć "jakiegoś oszusta i bękarta".Stąd pewnie taka wroga postawa wobec chrześcijaństwa-prawda dalej w oczy kole.Według prawa ktoś,kto jest świadkiem zbrodni i nie ujawnia jej wymiarowi sprawiedliwości,jest winny zatajania prawdy i może być sądzony za współudział. Żydzi,którzy nie chcą utożsamiać się ze swoimi przodkami,winnymi śmierci Jezusa,powinni publicznie potępić ich jako współmorderców NIEWINNEGO.Jeśli tego nie robią,to znaczy,że uważają tak,jak tamci.Nas,wszystkich Polaków do dziś zmusza się do publicznego przepraszania za "bandyckie wybryki" nielicznych w czasie wojny.A kto z nas ma cokolwiek z tym wspólnego? Nie wiem,jak możemy się dawać spychać do roli winowajców a ci,którzy są współwinni jednej z największych zbrodni ludzkości,nie maja żadnego poczucia skruchy do dziś.
Marek S. 2004-02-17 03:36
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo