fidelitas.pl Słownika Apologetyczny

  Piątek, 10 lutego 2012


Strona główna   Minikatechizm   O stronie   Wsparcie dla serwisu   Kontakt   Dokumenty   Liturgia   Wyszukiwarka   Mam wiadomość   Serwisy środowiskowe   Publicystyka   Banery   Zarezerwuj swój podpis   Galerie, zdjęcia, fotorelacje   Ankiety   Kalendarium   Lista przyjaciół Tradycji   Zapiski   Kanały RSS   Słownik Apologetyczny   Forum dyskusyjne (archiwum)


 




   2004-02-29

Włoska debata o „Pasji”

W niektórych kręgach katolików amerykańskich mówi się, że gdyby zależało to od Kościoła, nie zgodziłby się on na nigdy nakręcenie przez Gibsona filmu o męce Chrystusa - powiedział Vittorio Messori we włoskiej telewizji podczas dyskusji na temat "Pasji".

     Obok katolickiego pisarza udział w telewizyjnej debacie wzięli: rabin Benedetto Carucci Viterbi i publicysta Giordano Bruno Guerri. Odtworzono też wypowiedzi reżysera Franco Zeffirellego, abp Johna Foleya i Jana Micheliniego.
    Michelini jest synem autora filmów dokumentalnych o Janie Pawle II i deputowanego Forza Italia. Otrzymał imię Jan na cześć polskiego Papieża, był jednym z asystentów australijskiego reżysera (film, jak wiadomo, powstał w miasteczku Matera na południu Włoch oraz w rzymskich studiach Cinecitta). Właśnie Jan Michelini ujawnił opinię Papieża na temat "Pasji", którą widział 6 i 7 grudnia w towarzystwie swego osobistego sekretarza arcybiskupa Stanisława Dziwisza. Od niego młody Włoch miał usłyszeć słowa, które następnie na użytek amerykańskich mediów przetłumaczono jako "It is as it was" (To jest tak, jak było).
    Najostrzej film Gibsona zaatakował Zeffirelli. Przypomniał, że kiedy w 1977 roku kręcił swego "Jezusa z Nazaretu" (którego, jak twierdzi, obejrzały do tej pory dwa miliardy osób), ze względu na drażliwość tematu konsultował się z rabinami Londynu i Nowego Jorku. Na pytanie, czy "Pasja", film jak się wyraził "ociekający krwią", powinien być dozwolony tylko dla dorosłych, włoski reżyser odpowiedział: - Powinien być zakazany dla wszystkich, ponieważ jest niebezpieczny.
    Abp Foley, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, zwrócił uwagę, że wcześniejsze filmy o Jezusie tuszowały wątek cierpienia, film Gibsona natomiast wysuwa go na pierwszy plan. Amerykański hierarcha wyznał, że nie dopatrzył się w "Pasji" niczego, co można by nazwać antysemityzmem. - Patrząc na mękę Chrystusa, mniej myślałem o Żydach, lecz wziąłem na siebie wszystkie zarzuty, które stawia ten film - powiedział abp Foley.
    Vittorio Messori, który bronił filmu, stwierdzając na łamach prasy, że mamy do czynienia z arcydziełem, tym razem podkreślił, że jego odbiór zależy od widza. - Ponieważ chrześcijaństwo to nie tylko to, co mówił Jezus, lecz także Jego męka, śmierć i zmartwychwstanie, wierzący patrzeć będą na "Pasję" pod tym kątem, zdając sobie sprawę, jak wielkie znaczenie dla historii zbawienia miało ukazane przez Gibsona cierpienie - powiedział Messori.
    Najbardziej powściągliwy w swych sądach na temat filmu był rabin Carucci Viterbi, który przyznał, że dla wielu Żydów Jezus pozostaje niewygodną postacią.
    Giordano Bruno Guerri, który wsławił się swego czasu podaniem do druku nagranych nielegalnie spowiedzi w szeregu włoskich kościołów, wyraził przekonanie, że Włosi pójdą 7 kwietnia na film Mela Gibsona nie z pobudek religijnych, lecz kierowani "sadystycznym pragnieniem oglądania krwi".
    (gazeta.pl/KAI)
    
Podyskutuj na forum.

Zobacz również:

„Pasja” - początek kontrrewolucji kulturalnej? (2004-02-27)
Liberalne media w USA atakują „Pasję” (2004-02-27)
"Pasja" jest już przebojem w Ameryce (2004-02-27)
Premiera "Pasji" Gibsona w USA (2004-02-26)
Mówiący po aramejsku spieszą na "Pasję" Gibsona (2004-02-26)
Gibson jak Caravaggio - kard. Pell recenzuje „Pasje” (2004-02-25)
Kard Pell: „Pasja” Gibsona to „akt wiary” (2004-02-11)
„Pasja” w Polsce – wrażenia po „tajnym” pokazie (2004-02-07)
Mel Gibson ugiął się? (2004-02-05)
Żydzi wciąż przeciw „Pasji” Gibsona (2004-01-25)


Komentarze:    Dodaj swój komentarz    Wyślij znajomym   Zarezerwuj podpis komentatora

Regulamin komentarzy w serwisie Fidelitas.pl

Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.

Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.


Nie karmić troli!

Zmień sortowanie komentarzy na: najstarsze od góry.


     a co mnie tam zdanie jakiś wesołych Rabich interesuje:) Gdymy sie icch wskazówkami kierował:) to bym w talmud wierzył i tyle warte są ich dywagacje na temat śmierci jezusa i ekranizacji.
    Jankes:)      2004-03-01 17:57

     Ciekawe jak wielkiego by chcieli wykupu za Chrystusa ci wszyscy protestujący Żydzi ? Czy Schindlera było by na to stać ? Czy znalazło by sie miejsce na jego przesławnej liście ?
     A tzw. ,aborcja` sponsorowana min przez pana Spielberga jest może mniej brutalna niż holokaust ?
    
    Robert      2004-03-01 08:31

     A na kosciol.pl przeczytałem dziś :
    
    Własciciele studia filmowego Dreamworks - Jeffrey Katzenberg, David Geffen i Steven Spielberg byli tak wstrząśnięci "Pasją", że postanowili nie kontraktować, ani w żaden inny sposób nie wspomagać przyszłych inicjatyw Gibsona. Amerykańskie media mówią też o innych tajemniczych, najbardziej wpływowych ludziach Hollywood, którzy "nigdy więcej nie dadzą Gibsonowi pracy".
    Agent filmowy John Leshner ocenia te deklaracje jako teatralne. Jeśli film okaże się sukcesem, nie zrobią mu krzywdy. Tu w Hollywood ludzie pracowaliby z samym antychrystem, jeśli zapełniałby sale - ironizuje Leshner.
    Zawodowi krytycy w USA są w ocenie "Pasji" podzieleni. Ponad połowa chwali, a reszta bezlitośnie atakuje dzieło. Dla Gibsona najważniejsza jest ocena publiczności - kina są oblężone, a internet, m.in. popularne Yahoo, tonie w powodzi pozytywnych komentarzy... itd
    
     Na pewno nie pójdę już do kina na czwartą część ,,Indiany Jonesa``...
    Robert      2004-03-01 08:20

     No cóż, gdzieś mi jeszcze pozostał ,,Jezus z Nazaretu`` w kolekcji video. Będę więc musiał przeprowadzić lustrację kaset i ów film ekskomunikować ;)
     Zresztą dzieło Zeffirelliego pod koniec zawiera takie słowa św. Piotra (przynajmniej tak pamiętam je z tłumaczenia polskiego, a w Ewangeliach ich nie znalazłem...): ,,pochowaliśmy się jak tchórze, zdradziliśmy go, osądziliśmy Judasza a sami nie byliśmy lepsi, a on wybaczył nam , wybaczył nam wszystkim...``
     W taki oto sposób Zeffirelli zrehabilitował Judasza promując nam przy okazji herezję powszechnego zbawienia. Nic więc dziwnego, że jego film nie wzbudził protestów...
    Robert      2004-03-01 08:13

Zmień sortowanie komentarzy na: najnowsze od góry


     No cóż, gdzieś mi jeszcze pozostał ,,Jezus z Nazaretu`` w kolekcji video. Będę więc musiał przeprowadzić lustrację kaset i ów film ekskomunikować ;)
     Zresztą dzieło Zeffirelliego pod koniec zawiera takie słowa św. Piotra (przynajmniej tak pamiętam je z tłumaczenia polskiego, a w Ewangeliach ich nie znalazłem...): ,,pochowaliśmy się jak tchórze, zdradziliśmy go, osądziliśmy Judasza a sami nie byliśmy lepsi, a on wybaczył nam , wybaczył nam wszystkim...``
     W taki oto sposób Zeffirelli zrehabilitował Judasza promując nam przy okazji herezję powszechnego zbawienia. Nic więc dziwnego, że jego film nie wzbudził protestów...
    Robert      2004-03-01 08:13

     A na kosciol.pl przeczytałem dziś :
    
    Własciciele studia filmowego Dreamworks - Jeffrey Katzenberg, David Geffen i Steven Spielberg byli tak wstrząśnięci "Pasją", że postanowili nie kontraktować, ani w żaden inny sposób nie wspomagać przyszłych inicjatyw Gibsona. Amerykańskie media mówią też o innych tajemniczych, najbardziej wpływowych ludziach Hollywood, którzy "nigdy więcej nie dadzą Gibsonowi pracy".
    Agent filmowy John Leshner ocenia te deklaracje jako teatralne. Jeśli film okaże się sukcesem, nie zrobią mu krzywdy. Tu w Hollywood ludzie pracowaliby z samym antychrystem, jeśli zapełniałby sale - ironizuje Leshner.
    Zawodowi krytycy w USA są w ocenie "Pasji" podzieleni. Ponad połowa chwali, a reszta bezlitośnie atakuje dzieło. Dla Gibsona najważniejsza jest ocena publiczności - kina są oblężone, a internet, m.in. popularne Yahoo, tonie w powodzi pozytywnych komentarzy... itd
    
     Na pewno nie pójdę już do kina na czwartą część ,,Indiany Jonesa``...
    Robert      2004-03-01 08:20

     Ciekawe jak wielkiego by chcieli wykupu za Chrystusa ci wszyscy protestujący Żydzi ? Czy Schindlera było by na to stać ? Czy znalazło by sie miejsce na jego przesławnej liście ?
     A tzw. ,aborcja` sponsorowana min przez pana Spielberga jest może mniej brutalna niż holokaust ?
    
    Robert      2004-03-01 08:31

     a co mnie tam zdanie jakiś wesołych Rabich interesuje:) Gdymy sie icch wskazówkami kierował:) to bym w talmud wierzył i tyle warte są ich dywagacje na temat śmierci jezusa i ekranizacji.
    Jankes:)      2004-03-01 17:57


Masz wiadomość???

Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...

Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo

© Fidelitas.pl 2003-2011; Webdesign © Włodzimierz Operacz

AMDG & BVMH