Jan Paweł II przyjął na prywatnej audiencji Jamesa Caviezela, aktora grającego Jezusa w filmie Mela Gibsona "Pasja". Aktor, któremu towarzyszyła żona i teściowie, chwilę rozmawiał z Ojcem Świętym i otrzymał jego błogosławieństwo.
O spotkaniu poinformował producent filmu. Realizatorzy "Pasji" od dawna zabiegali o audiencję. Wcześniej mówiło się, że Caviezel mógłby wziąć udział w środowej audiencji generalnej.
Dziś w rzymskiej siedzibie Legionistów Chrystusa odbędzie się podobno zamknięta projekcja "Pasji".
(wiara.pl/KAI)
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Jim Caviezel o doświadczeniu grania roli Jezusa Chrystusa: „Rolę tę otrzymałem poprzez Medziugorje, dzięki Matce Bożej. W przygotowaniach wykorzystywałem wszystko, czego nauczyło mnie Medziugorje. Mel Gibson i ja codziennie razem szliśmy na Mszę św. Były takie dni kiedy nie mogłem pójść na Mszę, ale przyjmowałem komunię. W tych dniach usłyszałem, że Papież spowiada się codziennie, więc pomyślałem, że i ja powinienem częściej chodzić do spowiedzi. Nie chciałem, by Lucyfer miał jakąkolwiek kontrolę nad tym co robię (...)”.
Jim Caviezel o doświadczeniu grania roli Jezusa Chrystusa: „Rolę tę otrzymałem poprzez Medziugorje, dzięki Matce Bożej. W przygotowaniach wykorzystywałem wszystko, czego nauczyło mnie Medziugorje. Mel Gibson i ja codziennie razem szliśmy na Mszę św. Były takie dni kiedy nie mogłem pójść na Mszę, ale przyjmowałem komunię. W tych dniach usłyszałem, że Papież spowiada się codziennie, więc pomyślałem, że i ja powinienem częściej chodzić do spowiedzi. Nie chciałem, by Lucyfer miał jakąkolwiek kontrolę nad tym co robię (...)”.