Chyba jeszcze żaden film nie przyniósła takich owoców duchowych.
"Pasja" Mela Gibsona pobiła we Włoszech rekord otwarcia, a w Polsce obejrzało ją już 3 mln osób! Mimo niechęci krytyków i licznych „autorytetów” dla wielu widzów ten film jest on przede wszystkim przeżyciem religijnym.
Film który miał swoją premierę we Włoszech w środę w tym tygodniu, pobił rekord pierwszego dnia wyświetlania. "Pasja" zarobiła ponad 1,22 miliona euro.
Tym samym film pokonał ostatnią część trylogii "Władca Pierścieni: Powrót Króla", która debiutując na włoskich ekranach zarobiła ponad 1,11 miliona euro.
Natomiast w Polsce dystrybutor "Pasji" poinformował, że w miesiąc od daty premiery w polskich kinach obraz Mela Gibsona obejrzało już 3 miliony widzów.
W poniedziałek, 5 kwietnia, czyli po miesiącu wyświetlania, obraz widziało już 3 miliony Polaków, tymczasem wiele osób zamierza zobaczyć filmową "Pasję" podczas Wielkiego Tygodnia - powiedział przedstawiciel firmy Monolith, która jest dystrybutora filmu Gibsona w Polsce, Artur Tyszkiewicz.
Artur Tyszkiewicz dodał, że wyraźnie wzrosło zainteresowanie filmem. "Mamy informację, że podczas Świąt Wielkanocnych na film wybierają się całe rodziny. Ponadto w wielu kościołach organizowane są przez księży zbiorowe wyjścia na film" - powiedział Tyszkiewicz.
Film Mela Gibsona nie wzbudził entuzjazmu krytyków, natomiast dla wielu widzów jest on przede wszystkim przeżyciem religijnym.
Studentka romanistyki Julia Konczewska powiedziała IAR, że film skłonił ją do ponownego przemyślenia sensu cierpienia Chrystusa. "Patrząc na mękę Chrystusa, zobaczyłam w niej cierpienie Boga, który tak bardzo sam siebie upokorzył, i zrobił to dla nas. To było bardzo mocne przeżycie" - powiedziała pani Julia.
Pracownik firmy reklamowej pani Ewa Piotrowska powiedziała, że film Gibsona sprawił, że po kilkuletniej przerwie, zaczęła znów chodzić do kościoła. Inny widz zwrócił uwagę, że w tym roku przeżywa okres Wielkiego Tygodnia inaczej niż dotąd "Myślę bardziej o wymiarze duchowym Świąt Wielkiej Nocy, a zwyczajowe życzenia "Smacznego jajka wydają mi się niestosowne" - podkreśla.
(onet.pl/IAR)
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Kapłani odprawiają Msze codziennie (choćby i bez ludu), a nie raz do roku. Wiadomo, że duszom czyśccowym najbardziej potrzebne są Msze św. w ich intencji (wg niezanegowanych doktrynalnie przez Kościół objawień prywatnych czasem dusze te proszą o kilka Mszy św.). Zwyczaj zamawiania Mszy św. tzw. gregoriańskich jest przez Kościół pochwalany.
Płynący z Mszy św. zdrój łask jest przeobfity, ale brudne, małe dusze, ciasne serca i umysły ludzkie nie są w stanie jednorazowo zaczerpnąć z tego zdroju w pełni.
Nadal nie uważam, aby stało się coś takiego (np. jakiś niezwykły przełom w naukach teologicznych), coby podważało podtrzymywaną przez całe stulecia tradycję naszych ojców w wierze.
Jester 2004-04-15 09:23
Będę wdzięczny za wyjaśnienie mi przez któregokolwiek z dyskutantów lub P.T.Redaktorów, jak ma się treść zamieszczonych tu komentarzy do wiadomości >>„Pasja” – rekord we Włoszech, owoce w Polsce
ac 2004-04-14 22:00
Kto nabałaganił,tradycjonaliści? Raczy Pan żartować...
Michał Barcikowski 2004-04-14 19:49
cd 2
Podobnie sądzę, że w klasztorach na Mszach konwentualnych, które z rzadka tylko mogłyby być koncelebrowane( czyli w ów Wielki Czwartek albo, jak stanowi Sobór, z okazji benedykcji opata) , cała wspólnota powinna przystępować do Komunii; także Ci zakonnicy, którzy wcześniej bądź odprawiali mszę cichą, bądź do niej służyli.
Pozdrawiam w Panu
Piotr Chrzanowski 2004-04-14 19:41
cd 1
Natomiast co do Pańskiego argumentu o korzyściach z wielu odprawianych Mszy, to przyznam, że ma on dla mnie nazbyt mechanistyczny wydźwięk. Tym bardziej, że jednak w koncelebrze, każdy z kapłanów ofiarowuje, co jurydyczne odbicie ma choćby w tym, że każdemu wolno przyjąć indywidualną intencje i związane z nią stypendium. Oczywiście nadużywanie koncelebry oceniam krytycznie, gdyż wg mnie ma ono negatywny wpływ na duchowe życie kapłanów i ich indywidualną pobożność. Co nie zmienia np., że soborowe ustalenie wykluczające indywidualną celebrację w Wielki Czwartek, a więc niejako nakazujące koncelebrowanie Mszy Krzyżma i Mszy Wieczerzy Pańskiej, tam gdzie zgromadzi się większa ilość kapłanów wydaje mi się nie pozbawione podstaw.
Piotr Chrzanowski 2004-04-14 19:40
re Jester 2004-04-14 10:13
L.I.Ch.!
Panie Jester,
Podkreślam jeszcze raz, że mój zarzut co do Pańskiej pierwszej wypowiedzi dotyczył wrzucenia do jednego worka zjawisk o różnym ciężarze gatunkowym.
Co do koncelebry, myślę, że dobrze będzie jednak zajrzeć do Konstytucji o liturgii do nr 57 i 58. Sytuacja w polskich parafiach miejskich, o której Pan pisze, a którą ja nazwałem wygodnictwem, oczywiście nie ma w niej żadnego uzasadnienia. Wolność indywidualnego celebrowania jest też w niej o wiele lepiej zabezpieczona niż w zreformowanym Mszale.
Piotr Chrzanowski 2004-04-14 19:39
Jester 2004-04-14 10:13
Kogo chce pan przebłagiwać w sprawie kryzysu w Kościele? Czyżby to On był jego sprawcą? Czy to nie zbyt proste: nabałaganić a potem modlić się do Boga o naprawienie tego co się samemu zepsuło? Bić się w piersi i do roboty!
obserwator(2) 2004-04-14 12:28
Panie Piotrze, za zakazem koncelebry w klasycznym rycie rzymskim wysunięto swego czasu ważkie argumenty teologiczne i pastoralne. O ile wiem nie przeciwstawiono im dotąd przekonujących kontr-argumentów. Jeśli Pan je zna, proszę je przytoczyć. Jestem naprawdę bardzo ciekawy.
Moim zdaniem zakaz koncelebry (czy, patrząc z innej strony, nakaz sprawowania JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBY Mszy świętych) jest dziś potrzebny bardziej, niż kiedykolwiek. Obecny kryzys wymaga zwielokrotnionych, a nie mniej licznych modlitw i ofiar przebłagalnych. Jest coś chorego i gorszącego w sytuacji, gdy nawet w Europie Zach. jeden kapłan obsługuje kilkanaście wiejskich parafii, a w mieście, szczeg. w Polsce, jedną Mszę odprawia np. 4 i więcej kapłanów.
PS: Tytułem autopoprawki: w poprzednim wpisie miałem na myśli poprawność samych liturgistycznych postanowień komisji ks. Bugniniego, a nie tylko ich realizację.
Jester 2004-04-14 10:13
Serwis cathnews.com donosi, że ten, długo oczekiwany dokument ma być opublikowany do końca kwietnia.
fidelitas.pl 2004-04-14 08:53
re Jester 2004-04-13 20:54
L.I.Ch.!
Szanowny Panie,
Jest jednak pewna różnica miedzy ministrantkami, Komunia na rękę i świeckimi szafarzami a koncelebrą. O tych pierwszych SV II nic nie mówi i weszły do praktyki liturgicznej jako zalegalizowane nieposłuszeństwo. Poszerzenie praktyki koncelebry, poszerzenie boć przecie w b. ograniczonym zakresie istniała przed Soborem, jest zaś wyraźną decyzją tego ostatniego. Oczywiście dzisiejsza praktyka często nie wiele ma wspólnego z ukazywaniem jednosci Chrystusowego kapłaństwa, jak chciał Sobór, a wiecej ze zwykłym wygodnictwem. Trudno też nie zauważyć, że symbolika rozmywa się w kilkudziesiecio- czy nawet klkusetosobowych celebrach papieskich.
Czy jednak nie do pomyslenia jest i w klasycznym rycie celbrowanie np. Mszy Wieczerzy Pańskiej w parafii, przez wszystkich kapłanów?
Jakims kierunkiem w tej sprawie może byc obecna praktyka kartuzów, którzy mszę konwentualną koncelebrują jedynie w niedzielę.
Pzdr
Piotr Chrzanowski 2004-04-14 08:36
Słowa kard. Hoyosa o rycie klasycznym jako jednej z odmian rytu rzymskiego są w świetle prawa uzasadnione.
Nie wyklucza to jednak dyskusji na temat słuszności, spójności i metodologicznej poprawności realizacji liturgistycznych postanowień komisji ks. Bugniniego. Ta debata nadal będzie się toczyć.
A skoro tak, to nieoddzielanie rytu klasycznego od rytu Bugniniego jakimś kanonicznym chińskim murem może być korzystne. Elementy tradycyjne bedą łatwiej przenikać do obecnej - jakże mizernej i opłakanej - powszechnej praktyki liturgicznej.
Stopniowy ruch w przeciwną mogę sobie wyobrazić tylko w sytuacji, gdy katolicy tradycyjni spoczną na laurach i pozwolą narzucić sobie całkowicie obce literze i duchowi rytu klasycznego aberracje typu ministrantki, komunia na rekę, świeccy szafarze, koncelebra itd.
Jeśli te rogatki zostaną obronione, to i centrum tradycyjnego Miasta Bożego pozostanie bezpieczne.
Jester 2004-04-13 20:54
Pewnie o długość spódniczek ministrantek
ex-ministrant 2004-04-13 11:35
Opóźnienia wynikają chyba z jakiś „przepychanek”. Ciekawe tylko o co?
Kamil 2004-04-13 11:15
Serwis totalcatholic.com informuje, że dokument ma być opublikowany "wkrótce po Wielkanocy".
fidelitas.pl 2004-04-13 08:24
+
Mialem napisac, cos zlosliwego, ale sie powstrzymam... Mimo wszystko mam nadzieje, ze tego dokumentu sie jednak doczekamy....
Tymczasem polecam artykul - fragmenty relacjei nowego prezezsa Una Voce zamieszczone w biuletynie DICI wraz z komentarzem - www.dici.org/actualite_read.php?id=334&loc=US (po angielsku)
Anonim 2004-04-13 01:07
no właśnie, Pan Koc podjął bardzo interesujący temat. Dokumentu jak nie było tak nie ma...
szukałem na vatican.va i nic.
xponok 2004-04-10 17:41
Zaś dzisiaj mamy Wielką Sobotę a w Wielki Czwartek miały być ogłoszone "przpisy wykonawcze" do encykliki o Eucharytii. Czy może ktoś coś wie na ten temat???
Zaś dzisiaj mamy Wielką Sobotę a w Wielki Czwartek miały być ogłoszone "przpisy wykonawcze" do encykliki o Eucharytii. Czy może ktoś coś wie na ten temat???
Piotr Koc 2004-04-10 15:30
no właśnie, Pan Koc podjął bardzo interesujący temat. Dokumentu jak nie było tak nie ma...
szukałem na vatican.va i nic.
xponok 2004-04-10 17:41
+
Mialem napisac, cos zlosliwego, ale sie powstrzymam... Mimo wszystko mam nadzieje, ze tego dokumentu sie jednak doczekamy....
Tymczasem polecam artykul - fragmenty relacjei nowego prezezsa Una Voce zamieszczone w biuletynie DICI wraz z komentarzem - www.dici.org/actualite_read.php?id=334&loc=US (po angielsku)
Anonim 2004-04-13 01:07
Serwis totalcatholic.com informuje, że dokument ma być opublikowany "wkrótce po Wielkanocy".
fidelitas.pl 2004-04-13 08:24
Opóźnienia wynikają chyba z jakiś „przepychanek”. Ciekawe tylko o co?
Kamil 2004-04-13 11:15
Pewnie o długość spódniczek ministrantek
ex-ministrant 2004-04-13 11:35
Słowa kard. Hoyosa o rycie klasycznym jako jednej z odmian rytu rzymskiego są w świetle prawa uzasadnione.
Nie wyklucza to jednak dyskusji na temat słuszności, spójności i metodologicznej poprawności realizacji liturgistycznych postanowień komisji ks. Bugniniego. Ta debata nadal będzie się toczyć.
A skoro tak, to nieoddzielanie rytu klasycznego od rytu Bugniniego jakimś kanonicznym chińskim murem może być korzystne. Elementy tradycyjne bedą łatwiej przenikać do obecnej - jakże mizernej i opłakanej - powszechnej praktyki liturgicznej.
Stopniowy ruch w przeciwną mogę sobie wyobrazić tylko w sytuacji, gdy katolicy tradycyjni spoczną na laurach i pozwolą narzucić sobie całkowicie obce literze i duchowi rytu klasycznego aberracje typu ministrantki, komunia na rekę, świeccy szafarze, koncelebra itd.
Jeśli te rogatki zostaną obronione, to i centrum tradycyjnego Miasta Bożego pozostanie bezpieczne.
Jester 2004-04-13 20:54
re Jester 2004-04-13 20:54
L.I.Ch.!
Szanowny Panie,
Jest jednak pewna różnica miedzy ministrantkami, Komunia na rękę i świeckimi szafarzami a koncelebrą. O tych pierwszych SV II nic nie mówi i weszły do praktyki liturgicznej jako zalegalizowane nieposłuszeństwo. Poszerzenie praktyki koncelebry, poszerzenie boć przecie w b. ograniczonym zakresie istniała przed Soborem, jest zaś wyraźną decyzją tego ostatniego. Oczywiście dzisiejsza praktyka często nie wiele ma wspólnego z ukazywaniem jednosci Chrystusowego kapłaństwa, jak chciał Sobór, a wiecej ze zwykłym wygodnictwem. Trudno też nie zauważyć, że symbolika rozmywa się w kilkudziesiecio- czy nawet klkusetosobowych celebrach papieskich.
Czy jednak nie do pomyslenia jest i w klasycznym rycie celbrowanie np. Mszy Wieczerzy Pańskiej w parafii, przez wszystkich kapłanów?
Jakims kierunkiem w tej sprawie może byc obecna praktyka kartuzów, którzy mszę konwentualną koncelebrują jedynie w niedzielę.
Pzdr
Piotr Chrzanowski 2004-04-14 08:36
Serwis cathnews.com donosi, że ten, długo oczekiwany dokument ma być opublikowany do końca kwietnia.
fidelitas.pl 2004-04-14 08:53
Panie Piotrze, za zakazem koncelebry w klasycznym rycie rzymskim wysunięto swego czasu ważkie argumenty teologiczne i pastoralne. O ile wiem nie przeciwstawiono im dotąd przekonujących kontr-argumentów. Jeśli Pan je zna, proszę je przytoczyć. Jestem naprawdę bardzo ciekawy.
Moim zdaniem zakaz koncelebry (czy, patrząc z innej strony, nakaz sprawowania JAK NAJWIĘKSZEJ LICZBY Mszy świętych) jest dziś potrzebny bardziej, niż kiedykolwiek. Obecny kryzys wymaga zwielokrotnionych, a nie mniej licznych modlitw i ofiar przebłagalnych. Jest coś chorego i gorszącego w sytuacji, gdy nawet w Europie Zach. jeden kapłan obsługuje kilkanaście wiejskich parafii, a w mieście, szczeg. w Polsce, jedną Mszę odprawia np. 4 i więcej kapłanów.
PS: Tytułem autopoprawki: w poprzednim wpisie miałem na myśli poprawność samych liturgistycznych postanowień komisji ks. Bugniniego, a nie tylko ich realizację.
Jester 2004-04-14 10:13
Jester 2004-04-14 10:13
Kogo chce pan przebłagiwać w sprawie kryzysu w Kościele? Czyżby to On był jego sprawcą? Czy to nie zbyt proste: nabałaganić a potem modlić się do Boga o naprawienie tego co się samemu zepsuło? Bić się w piersi i do roboty!
obserwator(2) 2004-04-14 12:28
re Jester 2004-04-14 10:13
L.I.Ch.!
Panie Jester,
Podkreślam jeszcze raz, że mój zarzut co do Pańskiej pierwszej wypowiedzi dotyczył wrzucenia do jednego worka zjawisk o różnym ciężarze gatunkowym.
Co do koncelebry, myślę, że dobrze będzie jednak zajrzeć do Konstytucji o liturgii do nr 57 i 58. Sytuacja w polskich parafiach miejskich, o której Pan pisze, a którą ja nazwałem wygodnictwem, oczywiście nie ma w niej żadnego uzasadnienia. Wolność indywidualnego celebrowania jest też w niej o wiele lepiej zabezpieczona niż w zreformowanym Mszale.
Piotr Chrzanowski 2004-04-14 19:39
cd 1
Natomiast co do Pańskiego argumentu o korzyściach z wielu odprawianych Mszy, to przyznam, że ma on dla mnie nazbyt mechanistyczny wydźwięk. Tym bardziej, że jednak w koncelebrze, każdy z kapłanów ofiarowuje, co jurydyczne odbicie ma choćby w tym, że każdemu wolno przyjąć indywidualną intencje i związane z nią stypendium. Oczywiście nadużywanie koncelebry oceniam krytycznie, gdyż wg mnie ma ono negatywny wpływ na duchowe życie kapłanów i ich indywidualną pobożność. Co nie zmienia np., że soborowe ustalenie wykluczające indywidualną celebrację w Wielki Czwartek, a więc niejako nakazujące koncelebrowanie Mszy Krzyżma i Mszy Wieczerzy Pańskiej, tam gdzie zgromadzi się większa ilość kapłanów wydaje mi się nie pozbawione podstaw.
Piotr Chrzanowski 2004-04-14 19:40
cd 2
Podobnie sądzę, że w klasztorach na Mszach konwentualnych, które z rzadka tylko mogłyby być koncelebrowane( czyli w ów Wielki Czwartek albo, jak stanowi Sobór, z okazji benedykcji opata) , cała wspólnota powinna przystępować do Komunii; także Ci zakonnicy, którzy wcześniej bądź odprawiali mszę cichą, bądź do niej służyli.
Pozdrawiam w Panu
Piotr Chrzanowski 2004-04-14 19:41
Kto nabałaganił,tradycjonaliści? Raczy Pan żartować...
Michał Barcikowski 2004-04-14 19:49
Będę wdzięczny za wyjaśnienie mi przez któregokolwiek z dyskutantów lub P.T.Redaktorów, jak ma się treść zamieszczonych tu komentarzy do wiadomości >>„Pasja” – rekord we Włoszech, owoce w Polsce
ac 2004-04-14 22:00
Kapłani odprawiają Msze codziennie (choćby i bez ludu), a nie raz do roku. Wiadomo, że duszom czyśccowym najbardziej potrzebne są Msze św. w ich intencji (wg niezanegowanych doktrynalnie przez Kościół objawień prywatnych czasem dusze te proszą o kilka Mszy św.). Zwyczaj zamawiania Mszy św. tzw. gregoriańskich jest przez Kościół pochwalany.
Płynący z Mszy św. zdrój łask jest przeobfity, ale brudne, małe dusze, ciasne serca i umysły ludzkie nie są w stanie jednorazowo zaczerpnąć z tego zdroju w pełni.
Nadal nie uważam, aby stało się coś takiego (np. jakiś niezwykły przełom w naukach teologicznych), coby podważało podtrzymywaną przez całe stulecia tradycję naszych ojców w wierze.
Jester 2004-04-15 09:23
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo