Mel Gibson otworzył nową epokę w kinie. Może udałoby mu się zmienić ten naiwno-infantylny obraz św. Franciszka?
Franciszkanie z Nowego Jorku po obejrzeniu "Pasji" wystosowali petycję, w której proszą Mela Gibsona, by nakręcił film o założycielu ich zakonu - św. Franciszku.
Petycja została podpisana już przez 8658 osób. Franciszkanie zwracają się w niej z prośbą do Gibsona, by ten zechciał nakręcić film, w której ukaże postać św. Franciszka. Zdaniem ojca Glenna Sudano, przełożonego zakonu w Nowym Jorku dotychczasowe próby pokazania w filmie św. Franciszka były nieudane. Mel Gibson pokazał swoim ostatnim dziełem, iż jest osobą najbardziej odpowiednią do ukazania ma ekranie założyciela Franciszkanów.
- Mam nadzieję, że ta petycja spowoduje zainteresowani sprawą - mówi ojciec Glenn. - Jeśli pan Gibson nie zechce zrobić takiego obrazu, może znajdzie się jakiś polski reżyser chętny podjąć się tego zadania. Dlatego petycję przygotowaliśmy w kilku językach.
Jak do tej pory przedstawiciele Mela Gibsona nie skomentowali prośby nowojorskich zakonników.
W petycji czytamy (m. in.):
„Św. Franciszek nie był ani zniewieściały, ani nie był średniowiecznym ekologista. Nie kochał on zwierząt, ani natury dla niej samej, lecz był człowiekiem napełnionym Bożym żarem, który zmiękczył jego serce i oświecił jego dusze, aby mógł dostrzec Bożą Obecność i docenić Jego dobroć w całym stworzeniu.
Św. Franciszek nie był tez religijnym buntownikiem, czy duchowym reformatorem, który walczył z Kościołem. On, chociaż znal wady kleru, zawsze szanował i żywił żarliwe uczucia do kapłaństwa i biskupstwa. W rzeczywistości był on stanowczy w swojej wierności Kościołowi i poświęcał samego siebie promując oraz wcielając w życie zmiany ustanowione przez Sobór Laterański IV, szczególnie dotyczące Najświętszego Sakramentu.
Sw. Franciszek nie był tez społecznym aktywista, który mieszkał wśród ubogich jako pewien protest przeciwko bogactwu swego ojca. Nie postrzegał tez dóbr materialnych jako zło, ani nie wierzył, iż ubodzy byli w jakiś sposób lepsi, niż zamożni. Św. Franciszek raczej żył i kochał swoja "Panią Ubóstwo" oraz przyjął ja jako swoja oblubienice, wyłącznie ponieważ sam Bóg stal się ubogim w Chrystusie dla zbawienia świata.
Zaiste św. Franciszek był człowiekiem cierpienia! Kontemplacja krzyża i pokory Chrystusa konsumowała Go i często doprowadzała do łez. Jego życie uczy nas, iż każdy z nas musi iść ta droga naznoszoną krzyżem, ścieżką prowadzącą do wolności - do ziemi żyjących. Każdego dnia podejmował On decyzje o kroczeniu na owej ścieżce pokuty, to jest ciągłego nawracania. Złożył On swoje życie na ołtarzu i każdego dnia, powoli, lecz miarowo uświęcał się. Poprzez współpracę jego ludzkich wysiłków i Bożej laski, został przemieniony z rozpuszczonego syna w mężnego rycerza, a końcu w wielkiego świętego!”
Petycję w języki polskim znajduje się pod adresem: http://grassrootsrenewal.com/petbut/polish.htm.
(onet.pl)
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Żeby było śmieszniej: film „Patriota” został wyreżyserowany przez Rolanda Emmericha (będącego jednocześnie jednym z producentów, wśród których nie ma Gibsona), a scenariusz napisał Robert Rodat.
Kryg 2004-04-29 14:19
Tak czy inaczej znajdzie się rzesza takich, co powiedzą, że Gibson wypacza sens przesłania św. Franciszka (wiadomo: ekologia, bracia zwierzątka, rozdawnictwo sukna - co „jawnie kłóci się” z „epizodem” krucjatowym).
Przy okazji wieść o wypowiedzi kolejnego „biblisty” (film.onet.pl/0,0,910549,wiadomosci.html): Brytyjski filmowiec Ken Russell skrytykował film "Pasja" i nazwał jego twórcę, Mela Gibsona, „łajdakiem”.
Reżyser uważa, że bijący rekordy oglądalności film o ostatnich godzinach życia Chrystusa przedstawia fałszywy obraz wydarzeń opisanych w Biblii.
„Gibson nakręcił film o Amerykańskiej Rewolucji ("Patriota"), w którym pokazał, jak Brytyjczycy podpalają kościół pełen kobiet i dzieci. Przecież my nigdy nie zrobiliśmy czegoś takiego! Co ten facet wyprawia? Ludzie uwierzą w to, co zobaczą na ekranie, a to przecież nieprawda!”
Kryg 2004-04-29 11:39
na pewno w filmie uwypuklonoby krucjatowy aspekt życia św Franciszka. Ale osobiście bardziej czekam na film o Machabeuszach czy życie NMP - na podstawie rozmaitych objawień
pzdr
Crusader 2004-04-24 17:24
AD Jester
Raczej spodziewałbym się fali cyników i konformistów. może w końcu oficjalnie wyszli by (czy w ogóle są?) z KK.
zaciekawiony I 2004-04-23 17:25
Św. Franciszek na pewno zasługuje na to, aby pozbawić go przyprawianej gęby ekscentryka-postrzeleńca i "postępowego katolika" potępiającego "środki bogate", dającego sobie wchodzić na głowę byle hetkom-pętelkom.
Ciekawe jakby wypadł wątek upragnionej wyprawy Franciszka do sułtana, którego to święty chciał nawrócić. :))
Ja optowałbym za św. Ignacym Loyolą...!
Żywot i tło historyczne = gotowy scenariusz!
Tylko scenopis i dialogi rozpisać.
Po filmie spodziewałbym się fali powołań do jezuitów - przechodzącej następnie w falę ex-nowicjuszy i ex-kleryków rozczarowanych kontrastem między poznanymi wcześniej ideałami św. Ignacego i pierwotnego Towarzystwa, a obecną, pożałowania godną rzeczywistością.
Jester 2004-04-22 21:26
re: Filip Łajszczak 2004-04-22 11:57
L.I.Ch.!
To może cała trylogię Kossak - Szczuckiej?
"Krzyżowcy" - to byłby dopier hit!!!
Pozdrawiam
Piotr Chrzanowski 2004-04-22 19:27
Ciekawe, co wymyśliby:
"Ten film jest przeładowany okrucieństwem!"
tu by nie chwyciło.
A. 2004-04-22 15:39
Pewnie dla tego Zefirelli należy do najmocniej zwalczających Gibsoan, ot zawodowa zawiść
A.Babczuk 2004-04-22 15:16
Mel Gibson powienien zrobić film na podstawie "Bez Oręża" Zofii Kossak-Szczuckiej
Filip Łajszczak 2004-04-22 11:57
Widziałem tylko film Zefirellego o św. Franciszku – cukierkowa chała. Oglądając go za nic nie mogłem zrozumieć, na czym polegała świętość Franciszka.
Widziałem tylko film Zefirellego o św. Franciszku – cukierkowa chała. Oglądając go za nic nie mogłem zrozumieć, na czym polegała świętość Franciszka.
Zenobii 2004-04-22 09:53
Mel Gibson powienien zrobić film na podstawie "Bez Oręża" Zofii Kossak-Szczuckiej
Filip Łajszczak 2004-04-22 11:57
Pewnie dla tego Zefirelli należy do najmocniej zwalczających Gibsoan, ot zawodowa zawiść
A.Babczuk 2004-04-22 15:16
Ciekawe, co wymyśliby:
"Ten film jest przeładowany okrucieństwem!"
tu by nie chwyciło.
A. 2004-04-22 15:39
re: Filip Łajszczak 2004-04-22 11:57
L.I.Ch.!
To może cała trylogię Kossak - Szczuckiej?
"Krzyżowcy" - to byłby dopier hit!!!
Pozdrawiam
Piotr Chrzanowski 2004-04-22 19:27
Św. Franciszek na pewno zasługuje na to, aby pozbawić go przyprawianej gęby ekscentryka-postrzeleńca i "postępowego katolika" potępiającego "środki bogate", dającego sobie wchodzić na głowę byle hetkom-pętelkom.
Ciekawe jakby wypadł wątek upragnionej wyprawy Franciszka do sułtana, którego to święty chciał nawrócić. :))
Ja optowałbym za św. Ignacym Loyolą...!
Żywot i tło historyczne = gotowy scenariusz!
Tylko scenopis i dialogi rozpisać.
Po filmie spodziewałbym się fali powołań do jezuitów - przechodzącej następnie w falę ex-nowicjuszy i ex-kleryków rozczarowanych kontrastem między poznanymi wcześniej ideałami św. Ignacego i pierwotnego Towarzystwa, a obecną, pożałowania godną rzeczywistością.
Jester 2004-04-22 21:26
AD Jester
Raczej spodziewałbym się fali cyników i konformistów. może w końcu oficjalnie wyszli by (czy w ogóle są?) z KK.
zaciekawiony I 2004-04-23 17:25
na pewno w filmie uwypuklonoby krucjatowy aspekt życia św Franciszka. Ale osobiście bardziej czekam na film o Machabeuszach czy życie NMP - na podstawie rozmaitych objawień
pzdr
Crusader 2004-04-24 17:24
Tak czy inaczej znajdzie się rzesza takich, co powiedzą, że Gibson wypacza sens przesłania św. Franciszka (wiadomo: ekologia, bracia zwierzątka, rozdawnictwo sukna - co „jawnie kłóci się” z „epizodem” krucjatowym).
Przy okazji wieść o wypowiedzi kolejnego „biblisty” (film.onet.pl/0,0,910549,wiadomosci.html): Brytyjski filmowiec Ken Russell skrytykował film "Pasja" i nazwał jego twórcę, Mela Gibsona, „łajdakiem”.
Reżyser uważa, że bijący rekordy oglądalności film o ostatnich godzinach życia Chrystusa przedstawia fałszywy obraz wydarzeń opisanych w Biblii.
„Gibson nakręcił film o Amerykańskiej Rewolucji ("Patriota"), w którym pokazał, jak Brytyjczycy podpalają kościół pełen kobiet i dzieci. Przecież my nigdy nie zrobiliśmy czegoś takiego! Co ten facet wyprawia? Ludzie uwierzą w to, co zobaczą na ekranie, a to przecież nieprawda!”
Kryg 2004-04-29 11:39
Żeby było śmieszniej: film „Patriota” został wyreżyserowany przez Rolanda Emmericha (będącego jednocześnie jednym z producentów, wśród których nie ma Gibsona), a scenariusz napisał Robert Rodat.
Kryg 2004-04-29 14:19
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo