„Moja praca w tym filmie miała wyłącznie charakter religijny, tak jak dla Mela, Jima i wielu innych. Rano odbywała się msza święta na planie: był Gibson, ksiądz, kilku aktorów, ja, a na koniec mszy wpadał tez Jezus! Tj. Caviezel...”
Wirtualna Polska zamieściła wywiad z Romualdem Kłosem – odtwórcą rzymskiego żołnierz, który nadzorował chłostę Jezusa.
Jak Pan trafił do "Pasji"?
RK: Do "Pasji" trafiłem z woli Opatrzności. Było tysiące aktorów, którzy chcieli dostać role, często bardzo dobrych ( np. Michele Placido, Ornella Muti), ale niewielu zostało wybranych..
Od kilku miesięcy, nie wiedząc dlaczego, modliłem się o udział w jakimś filmie o Jezusie - nic nie wiedząc o ‘Pasji’. Potem przypadkiem trafiłem na casting, bez umówionego spotkania i spodobałem się Melowi. Najpierw dal mi małą rólkę, a potem – kiedy zobaczył mnie w akcji - zmienił zdanie, i dał mi rolę Rzymianina ‘szefa’ biczowników Chrystusa.
Czy uczestniczyl Pan w jakichś elementach kampanii promocyjnej - na przykład strona internetowa Pasji od początku była w języku polskim, co mnie zupełnie zaskoczyło.
RK: W kampanii promocyjnej nie uczestniczyłem, bo to nie moja praca.
Czy dla Pana praca przy filmie miała jakikolwiek wymiar religijny - wiemy na przykład, ze to ręka Mela Gibsona przybija gwóźdź.
RK: Moja praca w tym filmie miała wyłącznie charakter religijny, tak jak dla Mela, Jima i wielu innych. Rano odbywała się msza święta na planie: był Gibson, ksiądz, kilku aktorów, ja, a na koniec mszy wpadał tez Jezus!
Tj. Caviezel...
Czy, jako uczestnik całej produkcji, rozumie Pan stwierdzenie Mela Gibsona, że to nie on, a Duch Święty reżyserował ten film?
RK: Jeden z aktorów nawrócił się w czasie kręcenia filmu i przyjął Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela. Fakt kręcenia filmu w języku aramejskim wynika z wiary w charyzmaty ewangeliczne Ducha Świętego. Otóż Święty Piotr po zesłaniu Ducha Świętego na apostołów, przemówił po aramejsku do zgromadzonego różnojęzycznego tłumu obcokrajowców, a oni nie tylko zrozumieli i zdumieni słyszeli własne języki, ale nawet 3 tysiące nawróciło się tego dnia! A wiec wierzymy, że to samo zdarzy się z filmem kręconym po aramejsku! Na planie był kręcony film dokumentalny o duchowości i jest to poruszający dokument.
Jak przebiegała praca z Gibsonem, Caviezelem i całą ekipą?
RK: Praca z Gibsonem ti praca z fachowcem najwyższych lotów i człowiekiem sympatycznym i inteligentnym. Caviezel - jego charakteryzacja trwała bardzo długo, do 8 godzin. Zaczynał o 2, kończył o 9. Ale, gdy w pełnej charakteryzacji, spuchnięty, pobity, krwawiący rzekł do mnie „I love you", to był to moment niezapomniany, jakby Jezus odezwał się do mnie.
Jakie ma Pan teraz plany?
RK: Mam otwarty cały świat... Chciałbym nakręcić film o ścięciu Świętego Pawła, jako aktor i współreżyser.
(Wp.pl)
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo