USA: „katoliccy” kongresmeni wyżej stawiają konstytucję niż Ewangelie!
Bardziej należy słuchać Konstytucji niż Ewangelii
„Katoliccy” kongresmeni odrzucają „próby nacisku” ze strony biskupów na to jak głosują w postaci groźby odmowy udzielania sakramentów. „Przysięgaliśmy wierność Konstytucji” – dodają.
48 demokratycznych członków Kongresu USA wyznania katolickiego skierowało list do arcybiskupa Waszyngtonu, krytykujący biskupów, którzy zagrozili odmową komunii św. dla polityków będących zwolennikami "prawa" do aborcji.
List, datowany 19 maja i ujawniony w czwartek przez "New York Timesa", jest zaadresowany do kardynała Theodore'a McCarricka, który kieruje stołeczną archidiecezją i jest przewodniczącym specjalnej komisji kościelnej ds. stosunków biskupów z politykami katolickimi.
Kard. McCarrick w ubiegłym miesiącu powiedział, że politycy katoliccy, którzy popierają rozwiązania sprzeczne z wiarą jak np. aborcja narażają się na sankcję w postaci odmowny udzielenia komunii św.
W liście do kardynała McCarricka Demokraci-katolicy zarzucili biskupom, że "pozwalają, by wykorzystywano Kościół do celów partyjnych". Zwrócili też uwagę, że biskupi nie reagowali, gdy politycy katoliccy popierali wojnę w Iraku albo karę śmierci, co także kłóci się z nauką Kościoła. Sygnatariusze listu żalą się, że „próby wpływania przez przywódców Kościoła na wyniki głosowań groźbą odmowy sakramentów ożywi utajone antykatolickie uprzedzenia które dzięki ciężkiej pracy udało się przezwyciężyć”. Twierdzą też, że odmowa sakramentów politykom, z powodu ich głosowania, „będzie nieskuteczne i przyniesie wielką szkodę Kościołowi”. Twierdzą, że ich zadaniem nie jest „uchwalać ustawy zgodne z nauczaniem Kościoła katolickiego”. Przy oddaniu głosu kierują się natomiast wymaganiami Konstytucji amerykańskiej i prawami USA, których przysięgli przestrzegać.
List podpisali m.in przywódczyni demokratycznej mniejszości w Izbie Reprezentantów Nancy Pelosi oraz lewicowy kandydat do nominacji prezydenckiej, kongresman Dennis Kucinich. Do obrońców „prawa” do aborcji należy m.in. senator John Kerry - pierwszy od czasów Johna F.Kennedy'ego poważny katolicki kandydat na prezydenta USA.
Jednak na ponad 300 katolickich biskupów amerykańskich, tylko czterech ogłosiło, że będzie odmawiać komunii św. politykom popierającym „prawo” do aborcji. 15 innych powiedziało, że politycy tacy powinni dobrowolnie z komunii zrezygnować. Natomiast 135 oświadczyło, że nie zgadza się z odmową Eucharystii dla nich.
(wp.pl/PAP, cathnews.com)
W styczniu amerykański biskup - Raymonda Burke’a z St. Louis wydał dekret w sprawie nieudzielania komunii politykom, opowiadającym się za legalizacją aborcji i eutanazji. Hierarcha miał na myśli trzech konkretnych polityków z własnej diecezji, ale sprawę od razu powiązano przede wszystkim z demokratycznym kandydatem na fotel prezydenta Johnem Kerrym, katolikiem, który - jak wyznał - prywatnie jest przeciw aborcji, ale publicznie opowiada się za wolnością kobiet w kwestii usuwania ciąży. Kerry nadal przystępuje do komunii, bo na razie nikt mu jej nie odmówił. Jednak tacy hierarchowie jak Burke, Charles Chaput z Denver, Robert J. Carlson z Sioux Falls, William K. Weigand z Sacramento czy John J. Meyers z New Jersey, jasno głoszą, że nie udzieliliby mu komunii.
Postawa tych biskupów ma wpływ na samych polityków. 6 maja senator James E. McGreevey z New Jersey, w odpowiedzi na deklaracje jego pasterza, abp. Myersa, oświadczył publicznie, że - ponieważ ma inne zdanie niż Kościół w sprawie aborcji - nie będzie przyjmował komunii. Cztery dni później Bernard Kenny, lider senackiej większości, poszedł o krok dalej: zapowiedział, że wystąpi z Kościoła katolickiego, bo nie zgadza się z jego nauczaniem.
Jednak inni biskupi są bardziej ostrożni np. abp Daniel Pilarczyk z Cincinnati, wskazuje na złożoność materii: “Trzeba być bardzo ostrożnym co do odmawiania ludziom sakramentów na podstawie tego, co twierdzą o swoich poglądach, szczególnie w sprawach politycznych”. Kard. Roger M. Mahony z Los Angeles zauważył, że sumienie powinno powstrzymywać polityków przed przystąpieniem do Stołu Pańskiego i zgadza się ze stwierdzeniem kard. Theodore’a McCarricka z Waszyngtonu, że nie należy posługiwać się Eucharystią jako “sankcją polityczną”. “Nie chcę uczestniczyć w jakiejś konfrontacji przy ołtarzu, z najświętszym Ciałem Pana Jezusa w ręku” - napisał McCarrick w archidiecezjalnej gazecie (13 maja).
14 maja bp Michael Sheridan z Colorado Springs opublikował list pasterski, w którym stwierdził: “Każdy katolik głosujący w wyborach na polityków, którzy lokują się [opowiadając się m.in. za aborcją] poza komunią Kościoła, nie może otrzymać komunii św. do czasu, gdy zrewiduje swe stanowisko i pojedna się z Bogiem oraz Kościołem w sakramencie pokuty”. Dokument obowiązuje, zgodnie z prawem kanonicznym, wyłącznie na terenie diecezji bp. Sheridana, gdzie żyje 785 tys. wiernych. Hierarcha podkreślił, że katolik, który nie daje posłuchu nauczaniu Kościoła, “wystawia na pośmiewisko swą wiarę i zadaje kłam swej katolickiej tożsamości”. Z kolei abp Chaput stwierdził, że “prawdziwi katolicy” winni głosować tylko na polityków, którzy “po katolicku postępują w życiu publicznym”.
23 kwietnia prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Francis Arinze, podczas prezentacji instrukcji „Redemptionis Sacramentum”, zapytany przez dziennikarzy o sprawę Kerry’ego, odpowiedział, że ksiądz nie powinien udzielać komunii politykowi opowiadającemu się za aborcją. “Norma Kościoła jest tu jasna” - podkreślił.
Po tym oświadczeniu bp Wilton Gregory, przewodniczący Episkopatu USA, powiedział, że odmówienie Komunii politykom - takim jak Kerry - powinno być ostatnim krokiem w procesie przekonywania ich do akceptacji nauczania Kościoła. Poinformował, że amerykańscy biskupi utworzyli komisję, która zajmie się poszukiwaniem optymalnego rozwiązania...
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
A kto odmówi Komunii Św. biskupom amerykańskim ? Z uwagi na czterech sprawiedliwych Kościół amerykański na razie nie zginie...
sh 2004-05-21 17:17
135 za udzielaniem komunii jawnogrzesznikom
Arek Babczuk 2004-05-21 15:52
Ekskomunikować całe to towarzystwo i będzie spokój.
Teresa 2004-05-21 11:42
To bardzo ważna walka. Czy Kościół pozwoli sobie narzucić, aby każdy, kto ma na to ochotę mówił że jest katolikiem (u nas np. katoliczką ogłasza się I. Jaruga-Nowacka, walcząca o prawo do mordowania dzieci), czy też nie. W tym pierwszym przypadku proces jego rozkładu znacznie postąpi na przód. W tym drugim, może liczyć na prześladowania, odpływ pieniędzy itp.
To bardzo ważna walka. Czy Kościół pozwoli sobie narzucić, aby każdy, kto ma na to ochotę mówił że jest katolikiem (u nas np. katoliczką ogłasza się I. Jaruga-Nowacka, walcząca o prawo do mordowania dzieci), czy też nie. W tym pierwszym przypadku proces jego rozkładu znacznie postąpi na przód. W tym drugim, może liczyć na prześladowania, odpływ pieniędzy itp.
A. 2004-05-21 11:05
Ekskomunikować całe to towarzystwo i będzie spokój.
Teresa 2004-05-21 11:42
135 za udzielaniem komunii jawnogrzesznikom
Arek Babczuk 2004-05-21 15:52
A kto odmówi Komunii Św. biskupom amerykańskim ? Z uwagi na czterech sprawiedliwych Kościół amerykański na razie nie zginie...
sh 2004-05-21 17:17
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo