fidelitas.pl Słownika Apologetyczny

  Piątek, 10 lutego 2012


Strona główna   Minikatechizm   O stronie   Wsparcie dla serwisu   Kontakt   Dokumenty   Liturgia   Wyszukiwarka   Mam wiadomość   Serwisy środowiskowe   Publicystyka   Banery   Zarezerwuj swój podpis   Galerie, zdjęcia, fotorelacje   Ankiety   Kalendarium   Lista przyjaciół Tradycji   Zapiski   Kanały RSS   Słownik Apologetyczny   Forum dyskusyjne (archiwum)


 




   2004-05-21

„Pasja” Gibsona może wzniecić antysemityzm

Gdybyś ty Melu wiedział co narobisz swoim filmem...

Gdybyś ty Melu wiedział co narobisz swoim filmem...

Oprócz promocji antysemityzmu „Pasja” jest winna utrzymywaniu się antykatolickiego nastawienia w mediach amerykańskich i w niektórych kręgach intelektualnych a także odpowiada za trudności chrześcijan Ziemi Świętej...

     Amerykańska grupa katolicko-żydowskiego dialogu ostrzegła w nowym oświadczeniu, że nieodpowiednia interpretacja filmu „Pasja” może spowodować „wybuch wielowiekowej plagi antysemityzmu” takiego jaki obserwujemy w świecie islamskim.
    W oświadczeniu opublikowanym 19 maja możemy jeszcze przeczytać, iż "Pasja” jest winna utrzymywaniu się antykatolickiego nastawienia w mediach amerykańskich i w niektórych intelektualnych kręgach a także odpowiada za trudności chrześcijan Ziemi Świętej.
    Współprzedniczącymi komitetu są kard. William H. Keeler z Baltimore oraz rabin Joel Zaiman też z Baltimore.
    (CNS)

Zobacz również:

Przedmowa do albumu "Pasja" (2004-05-12)
Album "Pasja" podbija świat! (2004-05-12)
„Pasja" Gibsona na wideo i DVD w sierpnia (2004-05-11)
Modliłem się o udział w filmie o Jezusie (2004-05-05)
Kard. Kasper: o nową katolicką teologie judaizmu (2004-04-30)
Debata o „Pasji” Gibsona inauguruje powrót „Studia Otwartego” (sprostowanie) (2004-04-19)
Australia: wzrost liczby wiernych w liturgii wielkanocnej dzięki „Pasji” (2004-04-13)
„Pasja” – rekord we Włoszech, owoce w Polsce (2004-04-10)
Pozwólcie nam oglądać "Pasję" (2004-04-08)
"Pasja" zarobiła w Polsce 9,4 miliona dolarów (2004-04-07)


Komentarze:    Dodaj swój komentarz    Wyślij znajomym   Zarezerwuj podpis komentatora

Regulamin komentarzy w serwisie Fidelitas.pl

Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.

Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.


Nie karmić troli!

Zmień sortowanie komentarzy na: najstarsze od góry.


     >Co zaś się tyczy cudów - skoro uważa pan, że >posiada większą wiarę od owych "błądzących >dostojników" - to może sam pan weźmie się za >uzdrawianie?
    Przepraszam bardzo-prosze pokazac w ktorym miejscu napisalem, ze moja wiara jest wieksza!
    Poza tym- jakie w ogole znaczenie ma moja wiara?
    Nie rozmawiamy o mnie tylko o Kosciele.
    Pan uzyl argumentu, ze "biskupi nie chodza po domach i nie uzdrawiaja" i byl Pan zdaje sie bardzo z tego argumentu zadowolony.
    A nie rozumie Pan, ze ten argument swiadczy jedynie o tym w jak marnej kondycji jest Kosciol.
    Ludzie po prostu nie wierza- takze i dostojnicy.
    Owszem sluchaja slow o jakis cudach, ale przeciez to "bylo dawno", a w ogole to moze to bylo "jakos inaczej". To jest wlasnie brak wiary.
    Ludzie nie wierza w to co Chrystus powiedzial, ze wiara gory przenosi.
    A wiec gdy ktos mowi, ze biskupi powinni byc PODOBNI do Apostolow, to oczywiscie bredzi.
    Bo w dzisiejszych czasach cuda sa niemozliwe.
    A bisup nie jest np. od egzorcyzmow.
    mj      2004-06-02 00:49

     mj 2004-05-29 18:34
    Nie sądzę by słowa Mt 7,21.24-27 bardziej odnosiły się do żydów niż do chrześcijan. Wszak to ci drudzy mówią do Jezusa - "Panie" i więcej Go "słuchają" (w sensie biernym) - chyba nie ma pan co do tego wątpliwości? Co zaś się tyczy cudów - skoro uważa pan, że posiada większą wiarę od owych "błądzących dostojników" - to może sam pan weźmie się za uzdrawianie?
    wr      2004-05-30 20:42

     >A nie dziwi pana, że papież i biskupi nie chodzą >po wioskach uzdrawiając chorych...?
    Na poczatek zastrzegam, ze ja w zaden sposob nie potepiam dostojnikow Kosciola.
    A jednak- moze sie to Panu wydac dziwne- ubolewam, ze biskupi (nastepcy Apostolow) nie uzdrawiaja! Pan Jezus wyraznie pouczal, ze cuda (np. uzdrowienia) zalezne sa od stopnia wiary.
    Wiara gory przenosi (i uzdrawia!).
    Ale gdy nie ma wiary- nie ma tez i cudow.
    Dawniej Apostolowie dokonywali wielu cudow, bo wielka byla ich wiara. W miare uplywu czasu- cudow bylo coraz mniej, bo i wiara upadala.
    Jak dostojnicy Kosciola moga dokonywac cudow, jezeli wielu z nich NIE WIERZY nawet w podstawowe Prawdy Wiary?.Sa tacy,ktorzy twierdza, ze w kazdej religii mozna sie zbawic.Czy przez takich moze dokonac sie jakis cud?
    Cuda zdarzaja sie i teraz. Np. uzdrowienia w miejscach Objawien Matki Bozej.Nie zdarzaja sie jednak poprzez dostojnikow Kosciola.Poza paroma wyjatkami. Nie ma cudow, bo brak wiary.
    Odrodzi sie wiara, beda i cuda.
    mj      2004-05-30 00:59

     >Każdego zaś, kto tych słów moich SŁUCHA, A NIE >WYPEŁNIA ICH, można porównać z człowiekiem >nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku
    Piekne i prawdziwe!
    Z tego co ja wiem (moze sie myle?) Zydzi SLUCHAJA, ale NIE WYPELNIAJA.
    Dlatego mnie martwi fakt, ze Kosciol "obcujac z Zydami" zachowuje sie tak, jakby Zydzi sluchali i wypelniali.
    Ale przeciez w ten sposob Kosciol oklamuje sam siebie.
    Pan Jezus wchodzil do synagog, przemawial i wychodzil "z hukiem"- Zydzi zgrzytali zebami, krzyczeli, chwytali za kamienie... itp.
    Dlaczego tak sie dzialo?
    Bo On mowil JEDNOZNACZNIE.
    I nie ma innej drogi, jak jednoznacznie glosic Prawde.
    Czy sie to komus podoba, czy nie podoba, ale to co dzialo sie po wizytach Chrystusa w synagogach dowodzi, ze jednoznaczne mowienie Prawdy- u ludzi zlej woli wywoluje sprzeciw.
    Moim zdaniem- gdyby dostojnicy Kosciola wchodzili do synagog i wychodzili tak, jak Pan Jezus wychodzil, to wtedy wlasnie mozna by powiedziec, ze mowili, tak jak On mowil.
    mj      2004-05-29 18:34

     Akas 2004-05-27 10:59
    A nie dziwi pana, że papież i biskupi nie chodzą po wioskach uzdrawiając chorych...? Może zrobiłby pan pełną analizę wszelkich czynności apostołów, których obecny papież i biskupi nie wykonują (i to od dawien dawna)? Skoro tak wielką widzi pan potrzebę ewangelizacji żydów - dlaczego nie zgłosi się pan do biskupa z ofertą własnej osoby na misję do Izraela? Niech biskup pana pośle - ma taką władzę.
    wr      2004-05-28 20:29

     mj 2004-05-28 01:16 Nie należy zapominać o sprawie podstawowej: co to znaczy wyznawać Jezusa Chrystusa? On sam tak mówi: "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie." - Mt 7,21. Dalej zaś: 7,24-27 "Każdego więc, kto tych słów moich SŁUCHA I WYPEŁNIA JE, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich SŁUCHA, A NIE WYPEŁNIA ICH, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki".
    Samo jurydyczne wstąpienie do Kościoła Katolickiego, czy wyznawanie Credo - to jeszcze nie wszystko. Także ewangelizacja to nie tylko "zapoznanie z treścią Objawienia" - to proces wzrostu w wierze.
    wr      2004-05-28 08:16

     Cenzor wycial czesc mojego tekstu. Uwazam, ze nieslusznie. W wycietej czesci napisalem jedynie to co juz wczesniej napisal Sw. Jan Apostol.
    Tj, ze jesli ktos odrzuca Jezusa, jest Antychrystem. A jesli ktos nie odrzuca, to nie jest. Oraz to, ze pomiedzy czlowiekiem, ktory wierzy w Chrystusa i czlowiekiem, ktory NIE wierzy nie ma wspolnoty wiary.
    Gdyz obaj wierza w cos innego- jeden w "tak" (ze Chrystus jest Bogiem), drugi w "nie" (ze nie jest).
    Sw. Jan napisal, ze kazdy duch, ktory nie uznaje Jezusa pochodzi od Antychrysta.
    Z tego co ja wiem (byc moze sie myle) w synagogach wspolczesnych Zydow panuje duch odrzucenia Jezusa.
    Czy jest wiec moja wina, ze w synagogach nie ma Ducha Bozego, lecz jest "inny duch" ?
    Zapewne w jakiejs czesci jest to i moja wina.
    Ale czy tylko moja i czy glownie moja ?
    Mamy nawracac Zydow.
    Jezeli jednak mamy nawracac, to przeciez tylko przez mowienie Prawdy.
    A Prawda jest taka, jak napisal Sw. Jan- Apostol Chrystusa.
    mj      2004-05-28 01:16

     Nikt nie jest w stanie wzbudzić takiego antysemityzmu, jak sami Żydzi.
    Cicero      2004-05-27 22:24

     Nie ma niczego złego w tym, że papież lub biskup udaje się do synagogi. Co powinien tam robić? A co robił Chrystus w świątyni jerozolimskiej i judzkich synagogach? Nauczał - między innymi o tym, że nie przyszedł aby zmieniać Prawo, ale je wypełnić. O tym, że w Nim "wypełniły się słowa Pisma, któreście słyszeli". Również Apostołowie po Jego wniebowstąpieniu nawracali lud żydowski występując w świątyni.
    Powinien więc papież i biskup iść do synagogi, aby głosić tam Dobrą Nowinę o Chrystusie. W tym będzie naśladował Jego i Jego Apostołów. To nawet bardzo potrzebne i chwalebne. Ale nie iść po to, aby utwierdzać Żydów w ich odrzuceniu Chrystusa.
    W cytowanych przez Pana Michała A. Nowaka fragmentach papieskiego dokumentu brakuje mi Dobrej Nowiny. Może jest w nieprzytoczonych urywkach?
    Akas      2004-05-27 10:59

     Do Pana mj:
    
    Sadze, ze Pana pytania do mnie sa retoryczne... Mysle, ze warto przypomniec sobie tutaj walke sw. Augustyna z pelagianizmem. Ks. Czuj z Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie wyliczyl bledy tej dawnej herezji (Zywot sw. Augustyna, Krakow 1928):
    
    "Pelagianizm uczył, że:
    
    a) Adam został stworzony jako człowiek śmiertelny i byłby umarł, choćby był nie popełnił grzechu;
    
    b) Grzech Adama zaszkodził jemu samemu, a nie także jego potomkom;
    
    c) Nowonarodzone dzieci znajdują się w takim stanie, w jakim był Adam przed upadkiem;
    
    d) Dzieci dostępują żywota wiecznego – choć nie są ochrzczone;
    
    e) Człowiek może być bez grzechu i wypełniać przykazania Boże bez łaski;
    
    f) Prawo Mojżesza prowadzi do nieba na równi z Ewangelią;
    
    g) Już przed przyjściem Chrystusa było wielu ludzi bez grzechu."
    
    Czesc Niepokalanej!
    Michał A.Nowak      2004-05-27 10:15

     Do Pana Nowaka:
    Czy owi Zydzi z synagogi rzymskiej uwierzyli juz w to, ze Jezus jest Synem Bozym ?
    Jezeli uwierzyli, to faktycznie mozemy juz powiedziec, ze sa oni naszymi "bracmi w wierze".
    Lecz co jesli nie uwierzyli ?
    Warto przeczytac Pierwszy List Sw. Jana Apostola.
    
    "Kazdy zas duch, ktory nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga: i to jest duch Antychrysta"
    1 Jn 4,3
    
    "Kto wierzy w Syna Bozego,
    ten ma w sobie swiadectwo Boga.
    Kto nie wierzy Bogu uczynil Go klamca"
    1 Jn 5,10
    
    Czy owi Zydzi z synagogi uwierzyli juz w Syna Bozego ?
    Czy uznaja juz Jezusa za Boga ?
    Z tego co ja wiem- jeszcze nie uwierzyli.
    Czy sie myle ?
     [
    
    mj      2004-05-27 00:16

     Akas 2004-05-26 18:02
    Oczywiście, i nie twierdziłem przecież, iż żydzi nie powinni się nawrócić. Chrześcijanie są bezsprzecznie obowiązani głosić słowem i czynem Jezusa Chrystusa i Jego Dobrą Nowinę także żydom.
    
    wr      2004-05-26 22:54

     JWK 2004-05-26 22:07
    Co pan właściwie chciał przez to powiedzieć - bo nie widzę żadnej tezy w pańskiej wypowiedzi?
    wr      2004-05-26 22:40

     "wr 2004-05-25 19:43"
    
    powołuje się na fakt, że artykuł 596 Katechizmu Kościoła Katolickiego zawiera liczne odnośniki do Czcigodnych Dokumentów, które wylicza. Na tej podstawie próbuje zarzucić Panu `mj`: "Czyżby podważał pan autorytet Soboru Watykańskiego II i magisterium Kościoła"?
    
    Tymczasem:
    
    1) artykuł ten brać trzeba w kontekście sąsiednich artykułów, które mają na cel pomniejszenie roli narodu wówczas wybranego w akcie bogobójstwa;
    
    2) bez dostępu do wymienionych źródeł nie można nic wnioskować, w trakcie redagowania Katechizmu cytaty przycinane były dość dowolnie dla poparcia pożądanej tezy. Praktykę tą obnażyła poprawka do artykułu 1367 naniesione przez Kongregację Nauki Wiary (Corrigenda Wyd. Pallotinum 1998 r), wymuszona zbyt drastycznym nagięciem tekstu pierwotnego, orzeczenia Soboru Trydenckiego, dotyczącego przebłagalnego charakteru Ofiary Mszy Świętej.
    JWK      2004-05-26 22:07

     I ciag dalszy: "Chrześcijańska wspólnota Rzymu, za pośrednictwem Następcy Piotra, bierze w niej udział wraz z Wami, składając Panu dziękczynienie za tę pomyślną rocznicę. Jak powiedziałem podczas wspomnianej wizyty, pozdrawiamy was jako naszych "umiłowanych braci" w wierze(...)"
    
    Sadze, ze warto zastanowic sie nad tym dokumentem...
    
    Czesc Niepokalanej!
    Michał A.Nowak      2004-05-26 20:15

     Ciag dalszy: "(...) obejmuję serdeczną myślą wszystkich Członków Wspólnoty (...), którzy przybyli, by dać raz jeszcze świadectwo wadze i żywotności religijnego dziedzictwa, które celebruje się każdej soboty w Świątyni Większej. Szczególne pozdrowienie kieruję do emerytowanego
    Głównego Rabina, profesora Elio Toaffa, który z sercem otwartym i szczodrym podejmował mnie w
    Synagodze z okazji mojej wizyty 13 kwietnia 1986 r. Wydarzenie to pozostaje wyryte w mojej pamięci i w moim sercu jako symbol nowości, która cechowała w ostatnich dziesięcioleciach relacje między narodem żydowskim i Kościołem katolickim (...)
    2. Dzisiejsze święto, do którego radości z serca się wszyscy przyłączamy, upamiętnia pierwsze stulecie tej majestatycznej Świątyni Większej, której harmonijna sylwetka wznosi się nad brzegiem Tybru, dając świadectwo wiary i wysławiając Wszechmogącego."
    Michał A.Nowak      2004-05-26 20:11

     Pozwole sobie Panstwu przeslac kilka cytatow, z ostatniego dokumentu Jana Pawla II, ku refleksji:
    
    "Watykan, 22 maja 2004
    
    Wielmożny Dr Riccardo Di Segni
    
    Główny Rabin Rzymu
    
    Shalom!
    
    O jak to dobrze i jak miło, gdy bracia mieszkają razem (Ps 133 [132], 1).
    
    1. Z głęboką radością przyłączam się do Żydowskiej Wspólnoty Rzymu, świętującej sto lat Świątyni Większej, symbolu i pamiątki tysiącletniej obecności w tym mieście ludu Przymierza z Synaju. Od ponad dwóch tysięcy lat wspólnota wasza stanowi integralną część życia Miasta; może się ona szczycić tym, że jest najstarszą gminą żydowską na Zachodzie i że odegrała istotną rolę w szerzeniu się judaizmu na tym Kontynencie. Dlatego dzisiejsze obchody mają szczególne znaczenie dla życia religijnego, kulturalnego i społecznego Stolicy i nie mogą nie mieć specjalnego oddźwięku w sercu Biskupa Rzymu!"
    Michał A.Nowak      2004-05-26 20:06

     Jeśli mamy brać przykład z Chrystusa - a powinniśmy - to nie można zaprzestać nawracania Żydów. Przecież On to robił nieustannie, ubolewając nad Jerozolimą, że nie poznała czasu nawiedzenia swego. A wstępując do nieba przykazał uczniom, aby nauczali i chrzcili wszystkie narody.
    Żydzi doskonale znają swą winę, która polega na tym, że nie przyjmują Jezusa jako Mesjasza, a przynajmniej ją przeczuwają. W ich teologii pojawił się nawet nurt głoszący, że Chrystus był Mesjaszem, który za pierwszym razem przyszedł do pogan, a za drugim razem objawi się wszystkim, a więc i Żydom. Nieznajomością misji Chrystusa mogą się tłumaczyć ludy z dżungli nad Amazonką, a nie Żydzi.
    Prawosławny teolog Andriej Kurajew nazwał postawę Żydów wobec Chrystusa "wielką tragedią narodu żydowskiego".
    Nie nam jednak sądzić Żydów. Zrobi to Pan Bóg. Nas osądzi najwyżej z tego, żeśmy Żydów nie chcieli nawracać.
    
    Akas      2004-05-26 18:02

     Dobrze Pan wie, ze arcykaplani i uczeni w Pismie znali nauczanie Chrystusa. Dobrze Pan wie, ze i dzisiejsi rabini zydowscy tez znaja. Dobrze wie Pan, ze wielka liczba ludzi zna Ewangelie.
    A mimo to Ja odrzuca. Dlaczego wiec przekreca Pan i tlumaczy tych wszystkich Antychrystow "nieznajomoscia" Dobrej Nowiny?
    Pomimo, ze Pan Jezus wyraznie powiedzial do Pilata, ze wina tych, ktorzy Go wydali jest wieksza, to jednak na SW II wymyslono, ze wina wszystkich jest "rowna", a wina tych ktorzy wyznaja Jezusa nawet wieksza!?
    Lecz Kosciol zawsze uczyl, ze istnieja grzechy ciezkie i lekkie, grzesznicy wieksi i mniejsi.
    Bog moze darowac nawet i najwiekszym! Ale najwieksi ISTNIEJA. I oto wg. SW II najwiekszymi sa ci, ktorzy wyznaja Chrystusa?! Ci najbardziej rania Chrystusa, ktorzy Mu ufaja?! A czy nie slyszal Pan o tym, ze dusze pokorne, ufajace Bogu nie tylko nie rania Jezusa, lecz sa Mu pociecha?
    Kto odrzuca Jezusa-jest Antychrystem-grzeszy ciezko. Ciezki grzech bardziej rani,niz lekki.
    mj      2004-05-26 16:48

     mj 2004-05-25 23:42 Jako pomoc w rozwiązaniu pańskiego problemu niech posłuży fragment Ewangelii: Łk 12,48 "Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.".
    1. "No bo skoro nawrocenie nie zmniejsza winy, to po co sie nawracać?" - nawrócenie, i jego naturalna konsekwencja Chrzest św., jak pan doskonale wie - gładzi wszystkie grzechy - więc jest się po co nawracać (na chrześcijaństwo). My natomiast cały czas mówimy o "grzechach pochrzcielnych".
    2."A jezeli uznaje Go za Boga, to staje sie chrzescijaninem, a wiec ZWIEKSZAM swa wine!?"
    - nie przez fakt stania się chrześcijaninem (nawrócenia się - patrz pkt.1) lecz przez fakt grzechów popełnionych po chrzcie - za które odpowiedzialność już jest większa niż przed Chrztem.
    P.S. Niech pan w to nie miesza dzieci pierwszokomunijnych - od nich nie wymaga się wiele, bo jeszcze wiele nie otrzymały.
    wr      2004-05-26 13:34

     Przed SW II Kosciol modlil sie w czasie Mszy Sw. o nawrocenie Zydow. A po SW II juz sie nie modli.
    Zgodnie zreszta z "logika" tego soboru.
    Skoro na SW II ustalono, ze wina wszystkich jest rowna, a chrzescijan "nawet wieksza",to nie mozna sie dziwic,ze Kosciol juz sie nie modli.
    Bo po co? Jezeli wina Antychrysta jest rowna(a nawet mniejsza) winie, tego, ktory przyjmuje wiare w Chrystusa, to faktycznie- nie trzeba sie modlic o nawrocenie tych, ktorzy w Chrystusa nie wierza.
    No bo skoro nawrocenie nie zmniejsza winy, to po co sie nawracac?
    Skoro wina np. dziewczynki przystepujacej do Pierwszej Komunii jest rowna (a nawet wieksza- gdyz na SW II ustalono, ze wina chrzescijan jest wieksza-jak Pan zacytowal) winie Zyda, ktory bluzni przeciw Panu Jezusowi i nie uznaje Go za Boga, to po co przystepowac do Komunii?
    Zadziwiajaca "logika" SW II. Jezeli odrzucam Jezusa, to jestem winien. A jezeli uznaje Go za Boga, to staje sie chrzescijaninem, a wiec ZWIEKSZAM swa wine !?
    
    mj      2004-05-25 23:42

     mj 2004-05-25 17:51 Z Konstytucji Apostolskiej "Fidei Depositum" ogłoszonej z okazji publikacji Katechizmu Kościoła Katolickiego przez Papieża Jana Pawła II wynika, iż został on zredagowany w latach 1986-92. Natomiast paragraf 598 zawiera odnośniki do Katechizmu Rzymskiego, 1,5,11; Listów Św. Pawła, Ewangelii Mt 25, oraz Admonitio 5,3 Św. Franciszka Z Asyżu (ostatnie zdanie paragrafu). Z pewnością się pan myli twierdząc, że "bardzo wiele to zmienia". Czyżby podważał pan autorytet Soboru Watykańskiego II i magisterium Kościoła?
    wr      2004-05-25 19:43

     do wr
    Nie chodzilo mi o cytat ze Sw. Pawla, ale o "KKK 598".
    Bo jezeli to "KKK 598" w takiej postaci, jak Pan podal zostalo ustalone na SW II lub po nim, to dla mnie bardzo wiele to zmienia.
    Zreszta przypuszczam (na podstawie tresci tego "KKK 598"- takiej jaka Pan podal), ze tak wlasnie jest. Czy sie myle?
    
    
    mj      2004-05-25 17:51

     Obchody 100-lecia rzymskiej synagogi - dialog katolicko-żydowski
    Rzym, 25.05.2004
    
    W związku z obchodami stulecia Tempio Maggiore, czyli rzymskiej synagogi, Jan Paweł II wystosował specjalne przesłanie na ręce jej głównego rabina, Riccardo Di Segni. Przypomina w nim starożytne korzenie żydowskiej wspólnoty Wiecznego Miasta, mającej poważne znaczenie dla rozwoju judaizmu w Europie. Ojciec Święty nawiązuje też do swej wizyty w rzymskiej synagodze sprzed 18 lat. Wydarzenie to – pisze papież – stanowiło symbol nowości, które zaszły w ostatnich dziesięcioleciach w relacjach katolicko-żydowskich, poprzednio tak niekiedy trudnych i bolesnych.
    
    
    Jan Paweł II przypomina także historiozbawcze podstawy wybrania narodu izraelskiego, związane z powołaniem Abrahama. To duchowe dziedzictwo łączy Synagogę z Kościołem, który właśnie stamtąd wziął księgi święte, zaczerpnął znaczną część swojej liturgii oraz symboliki.
    Piotr W.      2004-05-25 14:23

     mj 2004-05-24 17:04
    A jakie to ma dla pana znaczenie? Kościół jest jeden, powszechny i apostolski - ten sam od 2000 lat. Cytaty zaś pochodzą z listów Św. Pawła - napisanych zdecydowanie przed.
    wr      2004-05-25 06:40

     Akas 2004-05-24 13:55 Na pana miejscu nie przeciwstawiałbym "prawdy teologicznej" "prawdzie materialnej" (jak je to pan określił) - bo może to pana zaprowadzić w ślepy zaułek. Po drugie grzech i jego konsekwencje to nie jest tylko teologia lecz rzeczywistość jak najbardziej "materialna". Myślę, że właśnie na tym forum bardzo skrupulatnie postrzega się wiele wymiarów grzechów "ludzi Kościoła" i opłakane skutki przezeń wywoływane właśnie Chrystusowi - który jest przecież obecny jak najbardziej "materialnie" w Ciele Mistycznym. Jest jeszcze trzeci aspekt - życie Chrystusowe w każdym z nas - również zabijane realnie przez grzech. To jednak temat dla pana na głębsze przemyślenia - najlepiej w skrytości serca.
    wr      2004-05-25 06:35

     DEO GRARIAS!
    JWK      2004-05-24 17:34

     c.d. KKK-598
    
    Pytanie do wr:
    Czy to co Pan zacytowal ustalono przed II Soborem Watykanskim, czy na II SW, czy tez po nim ?
    mj      2004-05-24 17:04

     Re: wr
    Wszystko to prawda. Teologiczna.
    Ale jest jeszcze prawda materialna. Ktoś mający imię wołał: na krzyż z nim, ktoś konkretny wydał wyrok, ktoś wziął młotek i wbijał gwoździe w ręce i nogi Chrystusa.
    Tymczasem środowisk żydowskich i sprzymierzonych z nimi nie obchodzi prawda teologiczna, bo w nią nie wierzą. Chodzi im tylko o prawdę materialną, która jest dla nich niewygodna ("Krew Jego na nas i na dzieci nasze").
    Ciekawe, że jak tylko ktoś zacznie mówić o prawdzie materialnej, zaraz ktoś inny skręca w kierunku prawdy teologicznej - i koniec dyskusji.
    Akas      2004-05-24 13:55

     Przepraszam, ja z innej beczki!
    ANNUNTIO VOBIS GAUDIUM MAGNUM HABEMUS RECTORUS EMINENTISIMUM ET REFERENDISIMUM DOMINUM JOANNUM MATIEJAS CRACOVIENSIS METROPOLITALIS CURIAE CANCELARIUS PROFESORUS DYDUCH
    Dziś o 9.30 rano Senat PAT w Krakowie wybrał nowego rektora przekonanego konserwatystę i mówiąc delikatnie przeciwnika ... bp. Pieronka. Urzedujący 2 kadencję rektor Pieronek otrzymał aż 1 głos ... Bez komentarza. Pozdrawiam łacinników serdecznie!
    
    członek Senatu PAT      2004-05-24 11:58

     c.d. "... My przeciwnie, wyznajemy, że Go znamy. Gdy więc zapieramy się Go przez nasze uczynki, podnosimy na Niego w jakiś sposób nasze zbrodnicze ręce.
    To nie złe duchy ukrzyżowały Go, lecz to ty wraz z nimi Go ukrzyżowałeś i krzyżujesz nadal przez upodobanie w wadach i grzechach."
    wr      2004-05-24 10:58

     c.d. KKK-598 Kościół w nauczaniu swojej wiary i w świadectwie swoich świętych nigdy nie zapomniał, "że to właśnie grzesznicy byli sprawcami i jakby narzędziami wszystkich mąk, które wycierpiał Boski Odkupiciel" Uwzględniając fakt, że nasze grzechy dotykają samego Chrystusa, Kościół nie waha się przypisać chrześcijanom największej odpowiedzialności za mękę Jezusa, którą zbyt często obciążali jedynie Żydów: Musimy uznać za winnych tej strasznej nieprawości tych, którzy nadal popadają w grzechy. To nasze przestępstwa sprowadziły na Pana naszego Jezusa Chrystusa mękę krzyża; z pewnością więc ci, którzy pogrążają się w nieładzie moralnym i złu, "krzyżują... w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko" (Hbr 6, 6). Trzeba uznać, że nasza wina jest w tym przypadku większa niż Żydów. Oni bowiem, według świadectwa Apostoła, "nie ukrzyżowaliby Pana chwały" (1 Kor 2, 8), gdyby Go poznali...
    wr      2004-05-24 10:57

     mj 2004-05-24 04:10 Nie nam oceniać "dokładną miarę" grzechu - czy to żydów, czy chrześcijan - to należy pozostawić Bogu. Stąd też określenie "na równi" nie może być traktowane matematycznie - bo nie takimi pojęciami posługuje się Kościół. Jednak postawa chrześcijańska nakazuje wpierw widzieć grzech u siebie i z tym w pierwszym rzędzie walczyć (belka i źdźbło). W żadnym wypadku nie można się "pocieszać" i usprawiedliwiać wielkością grzechu innych - taka postawa to wyraz pychy. Większość świątych w swych wypowiedziach uznaje się za wielkich grzeszników - gdyż z wielkością wiary rośnie również świadomość własnej grzeszności.
    wr      2004-05-24 10:32

     Cytat z wr:
    
    "Aristo 2004-05-21 19:08 Ciekawe jak pan znosi tę prawdę, że to m.in. pan jest winien cierpienia i śmierci Zbawiciela - na równi z Żydami."
    
    A ja chcialbym zacytowac Chrystusa Pana, ktory powiedzial do Pilata:
    "Dlatego wiekszy grzech ma ten, ktory Mnie wydal tobie"
    Ewangelia wg. Sw. Jana 19,11
    
    Nie jest wiec wcale tak, ze wina wszystkich jest jednakowa.
    Ja wiem, ze dzisiaj panuje moda na rownosc wszystkich ze wszystkimi i we wszystkim.
    Ale to jest falszywa moda.
    Swiadcza o tym slowa Jezusa.
    
    Czy np. Sw. Jan, ktory stal pod Krzyzem byl w takim samym stopniu winny, co Kajfasz, albo Judasz ?
    
    Kazdy ponosi jakas wine, bo kazdy grzeszy.
    Jednak nie kazdy jest w takim samym stopniu winny.
    Inna jest wina tego, ktory idzie za Chrystusem i nawet upada. A inna tego, ktory jest Antychrystem i odrzuca Chrystusa.
    
    Wg. mnie twierdzenie, ze Zydzi, ktorzy odrzucaja Jezusa (lub odrzucili) sa w takim samym stopniu winni, jak ci, ktorzy Go wyznaja, to zwykla herezja.
    
    mj      2004-05-24 04:10

     "wr 2004-05-22 20:12"
    
     [
    Ja tylko zauważyłem, że w pierwszym zdaniu pisze Pan o "odpowiedzialności na równi z Żydami" a zaraz po tym "chrześcijanin powinien mieć większą świadomość niż żyd". To ostatnie uważam za oczywiste na tyle, by tego nie podkreślać. Dla Pana widać jest to nowo przyswojonym odkryciem ...
    JWK      2004-05-23 11:56

     Czyż doprawdy, drogi JWK nie posiada pan lepszego sposobu na zaistnienie medialne jak udawanie "niekumatego"? Chrześcijanin powinien mieć większą świadomość owej odpowiedzialności niż żyd - bo jest członkiem Kościoła, którego obowiązuje znajomość podstawowych prawd wiary czyli katechizmu. Czy mam jeszcze szerzej wyjaśniać?
    wr      2004-05-22 20:12

     Pan `wr` jak zwykle raczy nas swoistą logiką. W pierwszym zdaniu twierdzi, że "na równi z Żydami", w następnym zauważa, że "chrześcijanin powinien mieć większą świadomość niż żyd". No to jak jest właściwie: większa świadomość ale ta sama odpowiedzialność? A może Pan `wr` jest tym trzecim z Baltimore?
    JWK      2004-05-22 15:02

     Re: wr 2004-05-22 12:40
    
    Chyba oddala sie Pan od sensu artykułu, wchodząc w kwestię mojej świadomości winy jaką mam w Męce Pańskiej.
    Jaka ta świadomość by nie była to film Mela Gibsona przyczynił sie u mnie i jak mogłem się przekonać, także u innych osób do jej pogłębienia , nie budząc antysemityzmu.
    Jeżeli więc jest atakowany film, który ukazuje rzeczywistość i prawdę a próbuje się go uznać za przyczynę wszyskich nieszczęść na świecie, to widzę tu atak na prawdę.
    
    Aristo      2004-05-22 14:07

     Aristo 2004-05-21 19:08 Ciekawe jak pan znosi tę prawdę, że to m.in. pan jest winien cierpienia i śmierci Zbawiciela - na równi z Żydami. Prawdę, że pana osoba jest de facto obecna w filmie "Pasja" w tłumie zabójców? Jako chrześcijanin powinien mieć pan większą tego świadomość niż żyd.
    wr      2004-05-22 12:40

     Zapomnieli dodać dziury ozonowej, głodu w Afryce i ciężkiej sytuacji w Chinach, niewiem czemu zapomnieli bo to przecież jasno wynika. A tak na poważnie to oszałamiająca i zbawcza jest rola prawdy, tylko, że dla niektórych ta prawda jest nie do zniesienia tak kole w oczy.
    CHRISTUS VINCIT!
    Aristo      2004-05-21 19:08

Zmień sortowanie komentarzy na: najnowsze od góry


     Zapomnieli dodać dziury ozonowej, głodu w Afryce i ciężkiej sytuacji w Chinach, niewiem czemu zapomnieli bo to przecież jasno wynika. A tak na poważnie to oszałamiająca i zbawcza jest rola prawdy, tylko, że dla niektórych ta prawda jest nie do zniesienia tak kole w oczy.
    CHRISTUS VINCIT!
    Aristo      2004-05-21 19:08

     Aristo 2004-05-21 19:08 Ciekawe jak pan znosi tę prawdę, że to m.in. pan jest winien cierpienia i śmierci Zbawiciela - na równi z Żydami. Prawdę, że pana osoba jest de facto obecna w filmie "Pasja" w tłumie zabójców? Jako chrześcijanin powinien mieć pan większą tego świadomość niż żyd.
    wr      2004-05-22 12:40

     Re: wr 2004-05-22 12:40
    
    Chyba oddala sie Pan od sensu artykułu, wchodząc w kwestię mojej świadomości winy jaką mam w Męce Pańskiej.
    Jaka ta świadomość by nie była to film Mela Gibsona przyczynił sie u mnie i jak mogłem się przekonać, także u innych osób do jej pogłębienia , nie budząc antysemityzmu.
    Jeżeli więc jest atakowany film, który ukazuje rzeczywistość i prawdę a próbuje się go uznać za przyczynę wszyskich nieszczęść na świecie, to widzę tu atak na prawdę.
    
    Aristo      2004-05-22 14:07

     Pan `wr` jak zwykle raczy nas swoistą logiką. W pierwszym zdaniu twierdzi, że "na równi z Żydami", w następnym zauważa, że "chrześcijanin powinien mieć większą świadomość niż żyd". No to jak jest właściwie: większa świadomość ale ta sama odpowiedzialność? A może Pan `wr` jest tym trzecim z Baltimore?
    JWK      2004-05-22 15:02

     Czyż doprawdy, drogi JWK nie posiada pan lepszego sposobu na zaistnienie medialne jak udawanie "niekumatego"? Chrześcijanin powinien mieć większą świadomość owej odpowiedzialności niż żyd - bo jest członkiem Kościoła, którego obowiązuje znajomość podstawowych prawd wiary czyli katechizmu. Czy mam jeszcze szerzej wyjaśniać?
    wr      2004-05-22 20:12

     "wr 2004-05-22 20:12"
    
     [
    Ja tylko zauważyłem, że w pierwszym zdaniu pisze Pan o "odpowiedzialności na równi z Żydami" a zaraz po tym "chrześcijanin powinien mieć większą świadomość niż żyd". To ostatnie uważam za oczywiste na tyle, by tego nie podkreślać. Dla Pana widać jest to nowo przyswojonym odkryciem ...
    JWK      2004-05-23 11:56

     Cytat z wr:
    
    "Aristo 2004-05-21 19:08 Ciekawe jak pan znosi tę prawdę, że to m.in. pan jest winien cierpienia i śmierci Zbawiciela - na równi z Żydami."
    
    A ja chcialbym zacytowac Chrystusa Pana, ktory powiedzial do Pilata:
    "Dlatego wiekszy grzech ma ten, ktory Mnie wydal tobie"
    Ewangelia wg. Sw. Jana 19,11
    
    Nie jest wiec wcale tak, ze wina wszystkich jest jednakowa.
    Ja wiem, ze dzisiaj panuje moda na rownosc wszystkich ze wszystkimi i we wszystkim.
    Ale to jest falszywa moda.
    Swiadcza o tym slowa Jezusa.
    
    Czy np. Sw. Jan, ktory stal pod Krzyzem byl w takim samym stopniu winny, co Kajfasz, albo Judasz ?
    
    Kazdy ponosi jakas wine, bo kazdy grzeszy.
    Jednak nie kazdy jest w takim samym stopniu winny.
    Inna jest wina tego, ktory idzie za Chrystusem i nawet upada. A inna tego, ktory jest Antychrystem i odrzuca Chrystusa.
    
    Wg. mnie twierdzenie, ze Zydzi, ktorzy odrzucaja Jezusa (lub odrzucili) sa w takim samym stopniu winni, jak ci, ktorzy Go wyznaja, to zwykla herezja.
    
    mj      2004-05-24 04:10

     mj 2004-05-24 04:10 Nie nam oceniać "dokładną miarę" grzechu - czy to żydów, czy chrześcijan - to należy pozostawić Bogu. Stąd też określenie "na równi" nie może być traktowane matematycznie - bo nie takimi pojęciami posługuje się Kościół. Jednak postawa chrześcijańska nakazuje wpierw widzieć grzech u siebie i z tym w pierwszym rzędzie walczyć (belka i źdźbło). W żadnym wypadku nie można się "pocieszać" i usprawiedliwiać wielkością grzechu innych - taka postawa to wyraz pychy. Większość świątych w swych wypowiedziach uznaje się za wielkich grzeszników - gdyż z wielkością wiary rośnie również świadomość własnej grzeszności.
    wr      2004-05-24 10:32

     c.d. KKK-598 Kościół w nauczaniu swojej wiary i w świadectwie swoich świętych nigdy nie zapomniał, "że to właśnie grzesznicy byli sprawcami i jakby narzędziami wszystkich mąk, które wycierpiał Boski Odkupiciel" Uwzględniając fakt, że nasze grzechy dotykają samego Chrystusa, Kościół nie waha się przypisać chrześcijanom największej odpowiedzialności za mękę Jezusa, którą zbyt często obciążali jedynie Żydów: Musimy uznać za winnych tej strasznej nieprawości tych, którzy nadal popadają w grzechy. To nasze przestępstwa sprowadziły na Pana naszego Jezusa Chrystusa mękę krzyża; z pewnością więc ci, którzy pogrążają się w nieładzie moralnym i złu, "krzyżują... w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko" (Hbr 6, 6). Trzeba uznać, że nasza wina jest w tym przypadku większa niż Żydów. Oni bowiem, według świadectwa Apostoła, "nie ukrzyżowaliby Pana chwały" (1 Kor 2, 8), gdyby Go poznali...
    wr      2004-05-24 10:57

     c.d. "... My przeciwnie, wyznajemy, że Go znamy. Gdy więc zapieramy się Go przez nasze uczynki, podnosimy na Niego w jakiś sposób nasze zbrodnicze ręce.
    To nie złe duchy ukrzyżowały Go, lecz to ty wraz z nimi Go ukrzyżowałeś i krzyżujesz nadal przez upodobanie w wadach i grzechach."
    wr      2004-05-24 10:58

     Przepraszam, ja z innej beczki!
    ANNUNTIO VOBIS GAUDIUM MAGNUM HABEMUS RECTORUS EMINENTISIMUM ET REFERENDISIMUM DOMINUM JOANNUM MATIEJAS CRACOVIENSIS METROPOLITALIS CURIAE CANCELARIUS PROFESORUS DYDUCH
    Dziś o 9.30 rano Senat PAT w Krakowie wybrał nowego rektora przekonanego konserwatystę i mówiąc delikatnie przeciwnika ... bp. Pieronka. Urzedujący 2 kadencję rektor Pieronek otrzymał aż 1 głos ... Bez komentarza. Pozdrawiam łacinników serdecznie!
    
    członek Senatu PAT      2004-05-24 11:58

     Re: wr
    Wszystko to prawda. Teologiczna.
    Ale jest jeszcze prawda materialna. Ktoś mający imię wołał: na krzyż z nim, ktoś konkretny wydał wyrok, ktoś wziął młotek i wbijał gwoździe w ręce i nogi Chrystusa.
    Tymczasem środowisk żydowskich i sprzymierzonych z nimi nie obchodzi prawda teologiczna, bo w nią nie wierzą. Chodzi im tylko o prawdę materialną, która jest dla nich niewygodna ("Krew Jego na nas i na dzieci nasze").
    Ciekawe, że jak tylko ktoś zacznie mówić o prawdzie materialnej, zaraz ktoś inny skręca w kierunku prawdy teologicznej - i koniec dyskusji.
    Akas      2004-05-24 13:55

     c.d. KKK-598
    
    Pytanie do wr:
    Czy to co Pan zacytowal ustalono przed II Soborem Watykanskim, czy na II SW, czy tez po nim ?
    mj      2004-05-24 17:04

     DEO GRARIAS!
    JWK      2004-05-24 17:34

     Akas 2004-05-24 13:55 Na pana miejscu nie przeciwstawiałbym "prawdy teologicznej" "prawdzie materialnej" (jak je to pan określił) - bo może to pana zaprowadzić w ślepy zaułek. Po drugie grzech i jego konsekwencje to nie jest tylko teologia lecz rzeczywistość jak najbardziej "materialna". Myślę, że właśnie na tym forum bardzo skrupulatnie postrzega się wiele wymiarów grzechów "ludzi Kościoła" i opłakane skutki przezeń wywoływane właśnie Chrystusowi - który jest przecież obecny jak najbardziej "materialnie" w Ciele Mistycznym. Jest jeszcze trzeci aspekt - życie Chrystusowe w każdym z nas - również zabijane realnie przez grzech. To jednak temat dla pana na głębsze przemyślenia - najlepiej w skrytości serca.
    wr      2004-05-25 06:35

     mj 2004-05-24 17:04
    A jakie to ma dla pana znaczenie? Kościół jest jeden, powszechny i apostolski - ten sam od 2000 lat. Cytaty zaś pochodzą z listów Św. Pawła - napisanych zdecydowanie przed.
    wr      2004-05-25 06:40

     Obchody 100-lecia rzymskiej synagogi - dialog katolicko-żydowski
    Rzym, 25.05.2004
    
    W związku z obchodami stulecia Tempio Maggiore, czyli rzymskiej synagogi, Jan Paweł II wystosował specjalne przesłanie na ręce jej głównego rabina, Riccardo Di Segni. Przypomina w nim starożytne korzenie żydowskiej wspólnoty Wiecznego Miasta, mającej poważne znaczenie dla rozwoju judaizmu w Europie. Ojciec Święty nawiązuje też do swej wizyty w rzymskiej synagodze sprzed 18 lat. Wydarzenie to – pisze papież – stanowiło symbol nowości, które zaszły w ostatnich dziesięcioleciach w relacjach katolicko-żydowskich, poprzednio tak niekiedy trudnych i bolesnych.
    
    
    Jan Paweł II przypomina także historiozbawcze podstawy wybrania narodu izraelskiego, związane z powołaniem Abrahama. To duchowe dziedzictwo łączy Synagogę z Kościołem, który właśnie stamtąd wziął księgi święte, zaczerpnął znaczną część swojej liturgii oraz symboliki.
    Piotr W.      2004-05-25 14:23

     do wr
    Nie chodzilo mi o cytat ze Sw. Pawla, ale o "KKK 598".
    Bo jezeli to "KKK 598" w takiej postaci, jak Pan podal zostalo ustalone na SW II lub po nim, to dla mnie bardzo wiele to zmienia.
    Zreszta przypuszczam (na podstawie tresci tego "KKK 598"- takiej jaka Pan podal), ze tak wlasnie jest. Czy sie myle?
    
    
    mj      2004-05-25 17:51

     mj 2004-05-25 17:51 Z Konstytucji Apostolskiej "Fidei Depositum" ogłoszonej z okazji publikacji Katechizmu Kościoła Katolickiego przez Papieża Jana Pawła II wynika, iż został on zredagowany w latach 1986-92. Natomiast paragraf 598 zawiera odnośniki do Katechizmu Rzymskiego, 1,5,11; Listów Św. Pawła, Ewangelii Mt 25, oraz Admonitio 5,3 Św. Franciszka Z Asyżu (ostatnie zdanie paragrafu). Z pewnością się pan myli twierdząc, że "bardzo wiele to zmienia". Czyżby podważał pan autorytet Soboru Watykańskiego II i magisterium Kościoła?
    wr      2004-05-25 19:43

     Przed SW II Kosciol modlil sie w czasie Mszy Sw. o nawrocenie Zydow. A po SW II juz sie nie modli.
    Zgodnie zreszta z "logika" tego soboru.
    Skoro na SW II ustalono, ze wina wszystkich jest rowna, a chrzescijan "nawet wieksza",to nie mozna sie dziwic,ze Kosciol juz sie nie modli.
    Bo po co? Jezeli wina Antychrysta jest rowna(a nawet mniejsza) winie, tego, ktory przyjmuje wiare w Chrystusa, to faktycznie- nie trzeba sie modlic o nawrocenie tych, ktorzy w Chrystusa nie wierza.
    No bo skoro nawrocenie nie zmniejsza winy, to po co sie nawracac?
    Skoro wina np. dziewczynki przystepujacej do Pierwszej Komunii jest rowna (a nawet wieksza- gdyz na SW II ustalono, ze wina chrzescijan jest wieksza-jak Pan zacytowal) winie Zyda, ktory bluzni przeciw Panu Jezusowi i nie uznaje Go za Boga, to po co przystepowac do Komunii?
    Zadziwiajaca "logika" SW II. Jezeli odrzucam Jezusa, to jestem winien. A jezeli uznaje Go za Boga, to staje sie chrzescijaninem, a wiec ZWIEKSZAM swa wine !?
    
    mj      2004-05-25 23:42

     mj 2004-05-25 23:42 Jako pomoc w rozwiązaniu pańskiego problemu niech posłuży fragment Ewangelii: Łk 12,48 "Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.".
    1. "No bo skoro nawrocenie nie zmniejsza winy, to po co sie nawracać?" - nawrócenie, i jego naturalna konsekwencja Chrzest św., jak pan doskonale wie - gładzi wszystkie grzechy - więc jest się po co nawracać (na chrześcijaństwo). My natomiast cały czas mówimy o "grzechach pochrzcielnych".
    2."A jezeli uznaje Go za Boga, to staje sie chrzescijaninem, a wiec ZWIEKSZAM swa wine!?"
    - nie przez fakt stania się chrześcijaninem (nawrócenia się - patrz pkt.1) lecz przez fakt grzechów popełnionych po chrzcie - za które odpowiedzialność już jest większa niż przed Chrztem.
    P.S. Niech pan w to nie miesza dzieci pierwszokomunijnych - od nich nie wymaga się wiele, bo jeszcze wiele nie otrzymały.
    wr      2004-05-26 13:34

     Dobrze Pan wie, ze arcykaplani i uczeni w Pismie znali nauczanie Chrystusa. Dobrze Pan wie, ze i dzisiejsi rabini zydowscy tez znaja. Dobrze wie Pan, ze wielka liczba ludzi zna Ewangelie.
    A mimo to Ja odrzuca. Dlaczego wiec przekreca Pan i tlumaczy tych wszystkich Antychrystow "nieznajomoscia" Dobrej Nowiny?
    Pomimo, ze Pan Jezus wyraznie powiedzial do Pilata, ze wina tych, ktorzy Go wydali jest wieksza, to jednak na SW II wymyslono, ze wina wszystkich jest "rowna", a wina tych ktorzy wyznaja Jezusa nawet wieksza!?
    Lecz Kosciol zawsze uczyl, ze istnieja grzechy ciezkie i lekkie, grzesznicy wieksi i mniejsi.
    Bog moze darowac nawet i najwiekszym! Ale najwieksi ISTNIEJA. I oto wg. SW II najwiekszymi sa ci, ktorzy wyznaja Chrystusa?! Ci najbardziej rania Chrystusa, ktorzy Mu ufaja?! A czy nie slyszal Pan o tym, ze dusze pokorne, ufajace Bogu nie tylko nie rania Jezusa, lecz sa Mu pociecha?
    Kto odrzuca Jezusa-jest Antychrystem-grzeszy ciezko. Ciezki grzech bardziej rani,niz lekki.
    mj      2004-05-26 16:48

     Jeśli mamy brać przykład z Chrystusa - a powinniśmy - to nie można zaprzestać nawracania Żydów. Przecież On to robił nieustannie, ubolewając nad Jerozolimą, że nie poznała czasu nawiedzenia swego. A wstępując do nieba przykazał uczniom, aby nauczali i chrzcili wszystkie narody.
    Żydzi doskonale znają swą winę, która polega na tym, że nie przyjmują Jezusa jako Mesjasza, a przynajmniej ją przeczuwają. W ich teologii pojawił się nawet nurt głoszący, że Chrystus był Mesjaszem, który za pierwszym razem przyszedł do pogan, a za drugim razem objawi się wszystkim, a więc i Żydom. Nieznajomością misji Chrystusa mogą się tłumaczyć ludy z dżungli nad Amazonką, a nie Żydzi.
    Prawosławny teolog Andriej Kurajew nazwał postawę Żydów wobec Chrystusa "wielką tragedią narodu żydowskiego".
    Nie nam jednak sądzić Żydów. Zrobi to Pan Bóg. Nas osądzi najwyżej z tego, żeśmy Żydów nie chcieli nawracać.
    
    Akas      2004-05-26 18:02

     Pozwole sobie Panstwu przeslac kilka cytatow, z ostatniego dokumentu Jana Pawla II, ku refleksji:
    
    "Watykan, 22 maja 2004
    
    Wielmożny Dr Riccardo Di Segni
    
    Główny Rabin Rzymu
    
    Shalom!
    
    O jak to dobrze i jak miło, gdy bracia mieszkają razem (Ps 133 [132], 1).
    
    1. Z głęboką radością przyłączam się do Żydowskiej Wspólnoty Rzymu, świętującej sto lat Świątyni Większej, symbolu i pamiątki tysiącletniej obecności w tym mieście ludu Przymierza z Synaju. Od ponad dwóch tysięcy lat wspólnota wasza stanowi integralną część życia Miasta; może się ona szczycić tym, że jest najstarszą gminą żydowską na Zachodzie i że odegrała istotną rolę w szerzeniu się judaizmu na tym Kontynencie. Dlatego dzisiejsze obchody mają szczególne znaczenie dla życia religijnego, kulturalnego i społecznego Stolicy i nie mogą nie mieć specjalnego oddźwięku w sercu Biskupa Rzymu!"
    Michał A.Nowak      2004-05-26 20:06

     Ciag dalszy: "(...) obejmuję serdeczną myślą wszystkich Członków Wspólnoty (...), którzy przybyli, by dać raz jeszcze świadectwo wadze i żywotności religijnego dziedzictwa, które celebruje się każdej soboty w Świątyni Większej. Szczególne pozdrowienie kieruję do emerytowanego
    Głównego Rabina, profesora Elio Toaffa, który z sercem otwartym i szczodrym podejmował mnie w
    Synagodze z okazji mojej wizyty 13 kwietnia 1986 r. Wydarzenie to pozostaje wyryte w mojej pamięci i w moim sercu jako symbol nowości, która cechowała w ostatnich dziesięcioleciach relacje między narodem żydowskim i Kościołem katolickim (...)
    2. Dzisiejsze święto, do którego radości z serca się wszyscy przyłączamy, upamiętnia pierwsze stulecie tej majestatycznej Świątyni Większej, której harmonijna sylwetka wznosi się nad brzegiem Tybru, dając świadectwo wiary i wysławiając Wszechmogącego."
    Michał A.Nowak      2004-05-26 20:11

     I ciag dalszy: "Chrześcijańska wspólnota Rzymu, za pośrednictwem Następcy Piotra, bierze w niej udział wraz z Wami, składając Panu dziękczynienie za tę pomyślną rocznicę. Jak powiedziałem podczas wspomnianej wizyty, pozdrawiamy was jako naszych "umiłowanych braci" w wierze(...)"
    
    Sadze, ze warto zastanowic sie nad tym dokumentem...
    
    Czesc Niepokalanej!
    Michał A.Nowak      2004-05-26 20:15

     "wr 2004-05-25 19:43"
    
    powołuje się na fakt, że artykuł 596 Katechizmu Kościoła Katolickiego zawiera liczne odnośniki do Czcigodnych Dokumentów, które wylicza. Na tej podstawie próbuje zarzucić Panu `mj`: "Czyżby podważał pan autorytet Soboru Watykańskiego II i magisterium Kościoła"?
    
    Tymczasem:
    
    1) artykuł ten brać trzeba w kontekście sąsiednich artykułów, które mają na cel pomniejszenie roli narodu wówczas wybranego w akcie bogobójstwa;
    
    2) bez dostępu do wymienionych źródeł nie można nic wnioskować, w trakcie redagowania Katechizmu cytaty przycinane były dość dowolnie dla poparcia pożądanej tezy. Praktykę tą obnażyła poprawka do artykułu 1367 naniesione przez Kongregację Nauki Wiary (Corrigenda Wyd. Pallotinum 1998 r), wymuszona zbyt drastycznym nagięciem tekstu pierwotnego, orzeczenia Soboru Trydenckiego, dotyczącego przebłagalnego charakteru Ofiary Mszy Świętej.
    JWK      2004-05-26 22:07

     JWK 2004-05-26 22:07
    Co pan właściwie chciał przez to powiedzieć - bo nie widzę żadnej tezy w pańskiej wypowiedzi?
    wr      2004-05-26 22:40

     Akas 2004-05-26 18:02
    Oczywiście, i nie twierdziłem przecież, iż żydzi nie powinni się nawrócić. Chrześcijanie są bezsprzecznie obowiązani głosić słowem i czynem Jezusa Chrystusa i Jego Dobrą Nowinę także żydom.
    
    wr      2004-05-26 22:54

     Do Pana Nowaka:
    Czy owi Zydzi z synagogi rzymskiej uwierzyli juz w to, ze Jezus jest Synem Bozym ?
    Jezeli uwierzyli, to faktycznie mozemy juz powiedziec, ze sa oni naszymi "bracmi w wierze".
    Lecz co jesli nie uwierzyli ?
    Warto przeczytac Pierwszy List Sw. Jana Apostola.
    
    "Kazdy zas duch, ktory nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga: i to jest duch Antychrysta"
    1 Jn 4,3
    
    "Kto wierzy w Syna Bozego,
    ten ma w sobie swiadectwo Boga.
    Kto nie wierzy Bogu uczynil Go klamca"
    1 Jn 5,10
    
    Czy owi Zydzi z synagogi uwierzyli juz w Syna Bozego ?
    Czy uznaja juz Jezusa za Boga ?
    Z tego co ja wiem- jeszcze nie uwierzyli.
    Czy sie myle ?
     [
    
    mj      2004-05-27 00:16

     Do Pana mj:
    
    Sadze, ze Pana pytania do mnie sa retoryczne... Mysle, ze warto przypomniec sobie tutaj walke sw. Augustyna z pelagianizmem. Ks. Czuj z Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie wyliczyl bledy tej dawnej herezji (Zywot sw. Augustyna, Krakow 1928):
    
    "Pelagianizm uczył, że:
    
    a) Adam został stworzony jako człowiek śmiertelny i byłby umarł, choćby był nie popełnił grzechu;
    
    b) Grzech Adama zaszkodził jemu samemu, a nie także jego potomkom;
    
    c) Nowonarodzone dzieci znajdują się w takim stanie, w jakim był Adam przed upadkiem;
    
    d) Dzieci dostępują żywota wiecznego – choć nie są ochrzczone;
    
    e) Człowiek może być bez grzechu i wypełniać przykazania Boże bez łaski;
    
    f) Prawo Mojżesza prowadzi do nieba na równi z Ewangelią;
    
    g) Już przed przyjściem Chrystusa było wielu ludzi bez grzechu."
    
    Czesc Niepokalanej!
    Michał A.Nowak      2004-05-27 10:15

     Nie ma niczego złego w tym, że papież lub biskup udaje się do synagogi. Co powinien tam robić? A co robił Chrystus w świątyni jerozolimskiej i judzkich synagogach? Nauczał - między innymi o tym, że nie przyszedł aby zmieniać Prawo, ale je wypełnić. O tym, że w Nim "wypełniły się słowa Pisma, któreście słyszeli". Również Apostołowie po Jego wniebowstąpieniu nawracali lud żydowski występując w świątyni.
    Powinien więc papież i biskup iść do synagogi, aby głosić tam Dobrą Nowinę o Chrystusie. W tym będzie naśladował Jego i Jego Apostołów. To nawet bardzo potrzebne i chwalebne. Ale nie iść po to, aby utwierdzać Żydów w ich odrzuceniu Chrystusa.
    W cytowanych przez Pana Michała A. Nowaka fragmentach papieskiego dokumentu brakuje mi Dobrej Nowiny. Może jest w nieprzytoczonych urywkach?
    Akas      2004-05-27 10:59

     Nikt nie jest w stanie wzbudzić takiego antysemityzmu, jak sami Żydzi.
    Cicero      2004-05-27 22:24

     Cenzor wycial czesc mojego tekstu. Uwazam, ze nieslusznie. W wycietej czesci napisalem jedynie to co juz wczesniej napisal Sw. Jan Apostol.
    Tj, ze jesli ktos odrzuca Jezusa, jest Antychrystem. A jesli ktos nie odrzuca, to nie jest. Oraz to, ze pomiedzy czlowiekiem, ktory wierzy w Chrystusa i czlowiekiem, ktory NIE wierzy nie ma wspolnoty wiary.
    Gdyz obaj wierza w cos innego- jeden w "tak" (ze Chrystus jest Bogiem), drugi w "nie" (ze nie jest).
    Sw. Jan napisal, ze kazdy duch, ktory nie uznaje Jezusa pochodzi od Antychrysta.
    Z tego co ja wiem (byc moze sie myle) w synagogach wspolczesnych Zydow panuje duch odrzucenia Jezusa.
    Czy jest wiec moja wina, ze w synagogach nie ma Ducha Bozego, lecz jest "inny duch" ?
    Zapewne w jakiejs czesci jest to i moja wina.
    Ale czy tylko moja i czy glownie moja ?
    Mamy nawracac Zydow.
    Jezeli jednak mamy nawracac, to przeciez tylko przez mowienie Prawdy.
    A Prawda jest taka, jak napisal Sw. Jan- Apostol Chrystusa.
    mj      2004-05-28 01:16

     mj 2004-05-28 01:16 Nie należy zapominać o sprawie podstawowej: co to znaczy wyznawać Jezusa Chrystusa? On sam tak mówi: "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie." - Mt 7,21. Dalej zaś: 7,24-27 "Każdego więc, kto tych słów moich SŁUCHA I WYPEŁNIA JE, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich SŁUCHA, A NIE WYPEŁNIA ICH, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki".
    Samo jurydyczne wstąpienie do Kościoła Katolickiego, czy wyznawanie Credo - to jeszcze nie wszystko. Także ewangelizacja to nie tylko "zapoznanie z treścią Objawienia" - to proces wzrostu w wierze.
    wr      2004-05-28 08:16

     Akas 2004-05-27 10:59
    A nie dziwi pana, że papież i biskupi nie chodzą po wioskach uzdrawiając chorych...? Może zrobiłby pan pełną analizę wszelkich czynności apostołów, których obecny papież i biskupi nie wykonują (i to od dawien dawna)? Skoro tak wielką widzi pan potrzebę ewangelizacji żydów - dlaczego nie zgłosi się pan do biskupa z ofertą własnej osoby na misję do Izraela? Niech biskup pana pośle - ma taką władzę.
    wr      2004-05-28 20:29

     >Każdego zaś, kto tych słów moich SŁUCHA, A NIE >WYPEŁNIA ICH, można porównać z człowiekiem >nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku
    Piekne i prawdziwe!
    Z tego co ja wiem (moze sie myle?) Zydzi SLUCHAJA, ale NIE WYPELNIAJA.
    Dlatego mnie martwi fakt, ze Kosciol "obcujac z Zydami" zachowuje sie tak, jakby Zydzi sluchali i wypelniali.
    Ale przeciez w ten sposob Kosciol oklamuje sam siebie.
    Pan Jezus wchodzil do synagog, przemawial i wychodzil "z hukiem"- Zydzi zgrzytali zebami, krzyczeli, chwytali za kamienie... itp.
    Dlaczego tak sie dzialo?
    Bo On mowil JEDNOZNACZNIE.
    I nie ma innej drogi, jak jednoznacznie glosic Prawde.
    Czy sie to komus podoba, czy nie podoba, ale to co dzialo sie po wizytach Chrystusa w synagogach dowodzi, ze jednoznaczne mowienie Prawdy- u ludzi zlej woli wywoluje sprzeciw.
    Moim zdaniem- gdyby dostojnicy Kosciola wchodzili do synagog i wychodzili tak, jak Pan Jezus wychodzil, to wtedy wlasnie mozna by powiedziec, ze mowili, tak jak On mowil.
    mj      2004-05-29 18:34

     >A nie dziwi pana, że papież i biskupi nie chodzą >po wioskach uzdrawiając chorych...?
    Na poczatek zastrzegam, ze ja w zaden sposob nie potepiam dostojnikow Kosciola.
    A jednak- moze sie to Panu wydac dziwne- ubolewam, ze biskupi (nastepcy Apostolow) nie uzdrawiaja! Pan Jezus wyraznie pouczal, ze cuda (np. uzdrowienia) zalezne sa od stopnia wiary.
    Wiara gory przenosi (i uzdrawia!).
    Ale gdy nie ma wiary- nie ma tez i cudow.
    Dawniej Apostolowie dokonywali wielu cudow, bo wielka byla ich wiara. W miare uplywu czasu- cudow bylo coraz mniej, bo i wiara upadala.
    Jak dostojnicy Kosciola moga dokonywac cudow, jezeli wielu z nich NIE WIERZY nawet w podstawowe Prawdy Wiary?.Sa tacy,ktorzy twierdza, ze w kazdej religii mozna sie zbawic.Czy przez takich moze dokonac sie jakis cud?
    Cuda zdarzaja sie i teraz. Np. uzdrowienia w miejscach Objawien Matki Bozej.Nie zdarzaja sie jednak poprzez dostojnikow Kosciola.Poza paroma wyjatkami. Nie ma cudow, bo brak wiary.
    Odrodzi sie wiara, beda i cuda.
    mj      2004-05-30 00:59

     mj 2004-05-29 18:34
    Nie sądzę by słowa Mt 7,21.24-27 bardziej odnosiły się do żydów niż do chrześcijan. Wszak to ci drudzy mówią do Jezusa - "Panie" i więcej Go "słuchają" (w sensie biernym) - chyba nie ma pan co do tego wątpliwości? Co zaś się tyczy cudów - skoro uważa pan, że posiada większą wiarę od owych "błądzących dostojników" - to może sam pan weźmie się za uzdrawianie?
    wr      2004-05-30 20:42

     >Co zaś się tyczy cudów - skoro uważa pan, że >posiada większą wiarę od owych "błądzących >dostojników" - to może sam pan weźmie się za >uzdrawianie?
    Przepraszam bardzo-prosze pokazac w ktorym miejscu napisalem, ze moja wiara jest wieksza!
    Poza tym- jakie w ogole znaczenie ma moja wiara?
    Nie rozmawiamy o mnie tylko o Kosciele.
    Pan uzyl argumentu, ze "biskupi nie chodza po domach i nie uzdrawiaja" i byl Pan zdaje sie bardzo z tego argumentu zadowolony.
    A nie rozumie Pan, ze ten argument swiadczy jedynie o tym w jak marnej kondycji jest Kosciol.
    Ludzie po prostu nie wierza- takze i dostojnicy.
    Owszem sluchaja slow o jakis cudach, ale przeciez to "bylo dawno", a w ogole to moze to bylo "jakos inaczej". To jest wlasnie brak wiary.
    Ludzie nie wierza w to co Chrystus powiedzial, ze wiara gory przenosi.
    A wiec gdy ktos mowi, ze biskupi powinni byc PODOBNI do Apostolow, to oczywiscie bredzi.
    Bo w dzisiejszych czasach cuda sa niemozliwe.
    A bisup nie jest np. od egzorcyzmow.
    mj      2004-06-02 00:49


Masz wiadomość???

Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...

Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo

© Fidelitas.pl 2003-2011; Webdesign © Włodzimierz Operacz

AMDG & BVMH