fidelitas.pl Słownika Apologetyczny

  Piątek, 10 lutego 2012


Strona główna   Minikatechizm   O stronie   Wsparcie dla serwisu   Kontakt   Dokumenty   Liturgia   Wyszukiwarka   Mam wiadomość   Serwisy środowiskowe   Publicystyka   Banery   Zarezerwuj swój podpis   Galerie, zdjęcia, fotorelacje   Ankiety   Kalendarium   Lista przyjaciół Tradycji   Zapiski   Kanały RSS   Słownik Apologetyczny   Forum dyskusyjne (archiwum)


 




   2004-07-01

Głosowanie na zwolennika aborcji grzechem ciężkim

Stosunek kandydata do aborcji jest najważniejszym kryterium jego oceny przez wyborcę-katolika.

Stosunek kandydata do aborcji jest najważniejszym kryterium jego oceny przez wyborcę-katolika.

Abp Raymond L. Burke z St. Louis (USA) opublikuje list pasterski, w którym znajdzie się stwierdzeni, iż katolicy, którzy świadomie głosują na zwolenników aborcji popełniają grzech śmiertelny.

     "To jest poważny grzech," powiedział abp Burke w wypowiedzi dla St. Louis Review - gazety archidiecezji St. Louis. Dodał, że osoba, która zagłosował w taki sposób może otrzymać komunię św. tylko po prawdziwym żalu i otrzymując rozgrzeszenie. "Katolicy popierający takich kandydatów uczestniczą w poważnym złu” - zaznaczył. „Popieranie takich kandydatów jest uczestniczeniem w ich poparciu dla aborcji” - dodał. List zostanie wydany zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami.
    Abp Burke dobitnie stwierdził, iż kwestia stosunku do aborcji jest najważniejsza kryterium oceny kandydata, a każdy, kto poprze zwolennika aborcji będzie musiał wyznać swój grzech ze szczerą skruchą.
    Uprzednio abp Burke publicznie wypowiadał się w takim samym duchu. Stwierdził również, iż ta sprawa jest odrębna od kwestii odmawiania udzielania komunii św. politykom „katolickich”, którzy PUBLICZNIE opowiadają się za aborcją. Powiedział również, że jego głos jest tylko przypominaniem tego, co wynika z nauczania Kościoła. Dodał również, że nie jest ani demokratą ani republikaninem, a głosy, jakie się pojawiają iż „niektórzy biskupi popierają partię republikańską i usiłują wpłynąć na wynik wyborów” są próbami „zmuszenia biskupów do milczenia”.
    Abp Burke 29 czerwca otrzymał w Rzymie z rąk Jana Pawła II paliusz.
    (CNS)



Komentarz:

Moralna ocena aktu wyborczego

1) Kwestia moralnej odpowiedzialności wyborców za poparcie danego kandydata lub partii (a zasadniczo głoszonego programu i to nie tylko w kwestii aborcji) jest zagadnieniem, w którym wyraźnie i jednoznacznie powinien wypowiedzieć się Urząd Nauczycielski Kościoła. Dlaczego? Dlatego, że jest to sprawa dotycząca grzechu ciężkiego, czyli dotyka zbawienia lub potępienia wiecznego człowieka! A ponad to kwestia ta dotyka z każdym rokiem coraz większej rzeszy wiernych.
    Przed wyborami parlamentarnymi w 2001 r. pojawiły się głosy duchownych, że głosowanie na partię popierające aborcje jest grzechem, ale episkopat nie zajął wyraźnego stanowiska, a biskupi pytani o to przez dziennikarzy unikali jednoznacznej odpowiedzi.
    
    2) Dotychczasowe katolickie nauczanie moralne daje jasne wskazówki w tej sprawie, czego przykładem jest wzmiankowany list abp. Burke’a. Głosowanie na zwolennika aborcji, lub partię, która ma w programie jej legalność mieści się w tym, co nazwy się grzechami cudzymi. (Może warto by było dodać do listy tychże grzechów pozycję nr 10 – „Głosować na zwolenników zezwalania na grzech”?) Jednak pozostaje jeszcze do rozstrzygnięcia kilka spraw np. rozróżnianie odpowiedzialności za głosowanie na sam tylko program a następnie za jego realizację (po „realizacji programu wyborczego” wina staje się cięższa). Kościół w swym orzeczeniu powinien również odnieść się do sprawy priorytetów w ocenie kandydata (bądź partii) przez wyborcę-katolika. Np., gdy ktoś oddaje swój głos kierując się tylko i wyłącznie kwestiami polityczno-ekonomicznymi, a spraw moralno-religijnych zupełnie nie bierze pod uwagę (kwestia świadomości grzesznika ma istotne znaczenie przy ocenie wagi grzechu, a ponad to w takich sytuacjach kwalifikacja grzechu może ulec zmianie na grzech zaniedbania czy lekceważenia poważnych obowiązków).

WO

Zobacz również:

USA: wpisać małżeństwo do konstytucji (2004-06-27)
Papież do biskupów USA: potrzebny jest "prawdziwie katolicki" Kościół (2004-06-24)
USA: Biskupi zdecydują (2004-06-21)
Warszawa: Konferencja Aborcja - przyczyny, następstwa, terapia (2004-06-21)
Zwolennicy aborcji powinni powstrzymywać się od komunii św. (2004-06-17)
USA: „polityczna” komunia św. (2004-06-15)
USA: Homoseksualiści nie otrzymali komunii świętej (2004-06-01)
USA: „katoliccy” kongresmeni wyżej stawiają konstytucję niż Ewangelie! (2004-05-21)
Eksport demokracji jest błędem! (2004-05-01)
W angielskiej telewizji pokażą aborcję (2004-04-06)


Komentarze:    Dodaj swój komentarz    Wyślij znajomym   Zarezerwuj podpis komentatora

Regulamin komentarzy w serwisie Fidelitas.pl

Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.

Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.


Nie karmić troli!

Zmień sortowanie komentarzy na: najstarsze od góry.


     Precyzyjniej byłoby powiedzić, że jest grzechem śmiertelnym w sensie OBIEKTYWNYM, albowiem zawsze mogą zachodzić pewne czynniki, które osłabiają swiadomość tego aktu, a więc pomniejszają, a nawet eliminują winę
    Miron      2004-07-06 14:42

     Episkopat, bał się o tym mówiż jak SLD miał 40% poparcia, jak ma 5% to jakoś nagle sie im przypominało i to przed mało ważnymi wyborami do PE ... heh
    MySz      2004-07-01 13:55

     Wydaje mi się, że nie można tutaj rozróżniać między programem a realizacją. Usiłowanie i dokonanie przestępstwa traktowane są tak samo. Jeżeli ktoś ułatwia innej osobie popełnienie grzechu śmiertelnego (w tym wypadku przez oddanie jej władzy), popełnia niewątpliwie grzech cudzy. W tym wypadku chodzi o bardzo ciężką zbrodnię - masowe zabójstwo bezbronnych i niewinnych osób. To czy ktoś wypełni, czy nie swój zbrodniczy zamiar, nie zmienia oceny czynu i intencji osoby, która usiłowała w realizacji takiego zamiaru pomagać.
    Z Panem Bogiem
    Q.Z.D.T.C.M.      2004-07-01 12:05

Zmień sortowanie komentarzy na: najnowsze od góry


     Wydaje mi się, że nie można tutaj rozróżniać między programem a realizacją. Usiłowanie i dokonanie przestępstwa traktowane są tak samo. Jeżeli ktoś ułatwia innej osobie popełnienie grzechu śmiertelnego (w tym wypadku przez oddanie jej władzy), popełnia niewątpliwie grzech cudzy. W tym wypadku chodzi o bardzo ciężką zbrodnię - masowe zabójstwo bezbronnych i niewinnych osób. To czy ktoś wypełni, czy nie swój zbrodniczy zamiar, nie zmienia oceny czynu i intencji osoby, która usiłowała w realizacji takiego zamiaru pomagać.
    Z Panem Bogiem
    Q.Z.D.T.C.M.      2004-07-01 12:05

     Episkopat, bał się o tym mówiż jak SLD miał 40% poparcia, jak ma 5% to jakoś nagle sie im przypominało i to przed mało ważnymi wyborami do PE ... heh
    MySz      2004-07-01 13:55

     Precyzyjniej byłoby powiedzić, że jest grzechem śmiertelnym w sensie OBIEKTYWNYM, albowiem zawsze mogą zachodzić pewne czynniki, które osłabiają swiadomość tego aktu, a więc pomniejszają, a nawet eliminują winę
    Miron      2004-07-06 14:42


Masz wiadomość???

Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...

Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo

© Fidelitas.pl 2003-2011; Webdesign © Włodzimierz Operacz

AMDG & BVMH