fidelitas.pl Słownika Apologetyczny

  Piątek, 10 września 2010


Strona główna   Minikatechizm   O stronie   Wsparcie dla serwisu   Kontakt   Dokumenty   Liturgia   Wyszukiwarka   Mam wiadomość   Serwisy środowiskowe   Publicystyka   Banery   Zarezerwuj swój podpis   Galerie, zdjęcia, fotorelacje   Ankiety   Kalendarium   Lista przyjaciół Tradycji   Zapiski   Kanały RSS   Słownik Apologetyczny   Forum dyskusyjne (archiwum)


 




   2004-07-20

Nie wyświęcać homoseksualistów

Bp John D'Arcy jeden z niewielu sprawiedliwych?

Bp John D'Arcy jeden z niewielu sprawiedliwych?

Homoseksualiści powinni mieć zakaz przyjmowania świeceń – powiedział amerykański biskup John D'Arcy.

     Bp John D'Arcy z diecezji Fort Wayne-South Bend (Indiana) powiedział w niedzielę, w swej rodzinnej parafii, że homoseksualiści powinni mieć zakaz przyjmowania świeceń kapłańskich. Stwierdził również iż Kościół musi zaostrzyć kryteria przy dopuszczaniu do święceń. „Nastał czas by wyświęcać mężczyzn wartościowych bez zwracania uwagi na ilość” – dodał.
    Bp D'Arcy był uprzednio biskupem pomocniczym w diecezji bostońskiej. Od 1978 r. w prywatnych listach do kościelnych osobistości kwestionował praktykę przenoszenia do innych parafii księży uwikłanych w skandale obyczajowe.
    (Zenit)

Zobacz również:

Kara śmierci, homoseksualizm, aborcja (2004-07-17)
Głosowanie na zwolennika aborcji grzechem ciężkim (2004-07-01)
USA: wpisać małżeństwo do konstytucji (2004-06-27)
Papież do biskupów USA: potrzebny jest "prawdziwie katolicki" Kościół (2004-06-24)
USA: Biskupi zdecydują (2004-06-21)
Zwolennicy aborcji powinni powstrzymywać się od komunii św. (2004-06-17)
USA: „polityczna” komunia św. (2004-06-15)
USA: Homoseksualiści nie otrzymali komunii świętej (2004-06-01)
USA: „katoliccy” kongresmeni wyżej stawiają konstytucję niż Ewangelie! (2004-05-21)
Uroczystości ku czci św. Stanisława (tekst homilii) (2004-05-10)


Komentarze:    Dodaj swój komentarz    Wyślij znajomym   Zarezerwuj podpis komentatora

Regulamin komentarzy w serwisie Fidelitas.pl

Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.

Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.


Nie karmić troli!

Zmień sortowanie komentarzy na: najstarsze od góry.


    
    teolog z Wrocławia      2007-08-07 11:01

     cd. obiektywne nieuporządkowanie w sferze seksualnej prowadzi zarówno do szkód dla psychiki własnej, jak i osoby z którą się jest związanym oraz ogólnie dla wzajemnej relacji. Walka z homoseksualizmem nie jest moim zdaniem przede wszystkim walką o kulturę łacińską (choć to również) ale o dusze i szczęście każdej indywidualnej jednostki. "I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy"(Mt19,29) Ktoś, kto stawia indywidualne upodobania ponad nakaz Ewangelii nie będzie po prostu szczęśliwy. Tego uczy doświadczenie.
    Nie oznacza to jednak, iż chrześcijanie mają być aroganccy. Stanowczość w poglądach nie oznacza wyrażania ich siłą, zmuszania innych do ich przyjęcia. Jak wielu "katolików", w swoich poglądach na homoseksualizm wyraża po prostu swoją flustrację i zamiast dawać świadectwo o szczęściu odnalezionym w Chrystusie (które to jest naszą najpotężniejszą bronią) świadczy o swym, gniewie
    Michał      2004-08-23 16:15

     Umiarkowany: 1. Istotnie, jak napisał już mz, nie ma niczego takiego jak odrębna kultura homoseksualistów. Homoseksualista, będący np. Polakiem, uczestniczy (czerpie z, wpsółkształtuje) w polskim życiu kulturalnym. Niszczy je lub buduje, ale przynależy do tego obszaru kulturowego.
    2. Biblia wyraźnie potępia nie tylko homoseksualizm, ale również wszelkie pozamałżeńskie zachowania seksualne, rozumiejąc małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety(np.Mt19,3-12;Rz1,25-28;1Kor6,12-20;1Kor7). Tak samo czynił więc zawsze Kościół, nie zważając na to, że kultura śródziemnomorska właściwie akceptowała homoseksualizm (np. pęd do ciała był dla Sokratesa realizacją pędu do wiedzy w "Uczcie" Platona). Potępienie grzechu nie równa się jednak potępieniu grzesznika. Chrześcijański zapał misyjny wynika bowiem ze świadomości, że grzech czyni człowieka głęboko nieszczęśliwym, mimo iż on sam być może nie odczuwa tego wyraźnie. Nie mam żadnych doświadczeń homoseksualnych, jednak mogę zaświadczyć, że...
    Michał      2004-08-23 15:59

     cd. mimo iż
    sdsd      2004-08-23 15:40

     Umiarkowany:
    2. "Tolerować nie znaczy zapominać, że to, co tolerujemy na nic wiecej nie zasługuje"
    Nicolas Gomez Davila
    
    Czy naprawdę stać nas tylko na tolerancję? A co z miłością bliźniego? Chory człowiek potrzebuje leczenia, a nie tolerancji! Jeśli coś tolerujemy, to nie robimy nic, aby to zmienić.
    Tymczasem prawda jest taka, że homo, w imię tej tolerancji, domagają się dla siebie specjalnych praw, organizują parady i sieją zgorszenie. (Oczywiście nie wszyscy, niektórzy walczą z chorobą.)
    Poza tym NIE MA czegoś takiego jak "kultura gejowska". Pomijając fakt, że nie ma czegoś takiego jak "kultóra :))
    mz      2004-08-09 21:25

     Umiarkowany:
    1. "Odmienna orientacja"? A dlaczego mamy nie nazywać rzeczy po imieniu? Bo ktoś się obrazi? Złodziej to złodziej, oszust to oszust, uczciwy to uczciwy, a zboczeniec to zboczeniec. Po prostu, bez wydziwiania. Tak jak w Piśmie Świętym!
    
    "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi."
    (Ew.Mateusza 5:37)
    
    "Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi."
    (List do Rzymian 1:25-28)
    
    Cóż więcej trzeba?? "ponosząc zapłatę należną za ZBOCZENIE" a nie za "odmienną orientację"!!
    mz      2004-08-09 21:12

     Fch
    Prosze Pana ładny i długi tekst, bardzo się Pan wysilił. Ale ja nie byłem za promowaniem homo, ale za ich zrozumieniem i tolerowaniem, nie można przeginać w żadną ze stron i zapominać o bogatej kultórze gejowskiej, nawet jeśli ktoś widizi w niej pewne zagrożenia.
    Jak zwykle apeluje o umiar!!!
    Umiarkowany      2004-08-09 17:08

     Cras
    Panie nie porównuj pan odmiennej orientacji do kompletnego zboczenia!!!
    Umiarkowany      2004-08-09 17:05

     c.d.
    Najsmutniejsze jest to, że inne cywilizacje zaliczają wszelkie degeneracje, z jakimi mamy do czynienia w naszym "stanie przejściowym", na poczet cywilizacji łacińskiej (chrześcijańskiej) - mają do tego prawo, gdyż nie mają obowiązku znać niuansów wewnętrznych w obcej im rzeczywistości. Jest to dla nich dowodem na słuszność ich cywilizacji, a także na fałszywość chrześcijaństwa, które, jak im się wydaje, doprowadziło do takiej degrengolady moralnej swoich wyznawców. Walka o normalną rodzinę z jednej strony oraz walka o zalegalizowanie "rodzin" zboczeńców to walka o być albo nie być cywilizacji łacińskiej. Jeżeli ją przegramy, także przy pomocy "pożytecznych idiotów" z naszego obozu, czeka nas światowy ustrój totalitarny, z relatywizmem jako religią, w którym, w najlepszym wypadku, normalni ludzie będą zmuszeni do zaakceptowania, przynajmniej zewnętrznie, zła, aby jako tako mogli funkcjonować.
    fch      2004-08-02 12:16

     c.d. Najwiekszym zagrożeniem dla resztek cywilizacji łacińksiej,a w przypadku realizacji tych zamierzeń, gwoździem do trumny,jest właśnie zamach na tradycyjną rodzinę.Być może niektórzy zwolennicy akceptacji,choćby w delikatnej formie, jakiejś konstrukcji prawnej legalizującej związki homo, nie zdaja sobie sprawy z konsekwencji jakie nastąpią po jej ugruntowaniu się w mentalności ludzkiej(pomijam,że po otwarciu furtki nastąpi,z pewnością,otwarcie wrót).To będzie dopiero rewolucja, przy której rewolucja francuska to jedynie podretuszowanie dotychczasowej rzeczywistości.Wyobrażacie sobie państwo przedszkola uczące maluchów o różnych formach rodziny ? Nie będzie przecież można wyselekcjonować małych homo,bo na to jeszcze nie ma sposobu, więc trzeba będzie uczyć wszystkie dzieci,a rodzina i sprawy związane z rodziną są przecież tematem dominującym w edukacji maluchów. Wyobrażacie sobie Państwo bajeczki z rodziną misiów hetero i mieszkającą obok rodziną misiów homo.Przeciez to zgroza! c.d
    fch      2004-08-02 12:15

     c.d. Ciekawe, że praktycznie wszystkie znane, historyczne cywilizacje, pomimo zasadniczych różnic je dzielących, odrzucały zawsze zboczenia, jako niemoralne i destrukcyjne wobec społeczności i wobec jednostki. Dziś, co jest bardzo przykre, największy atak na tradycyjne wartości jest prowadzony w tej części świata, która przynależała kiedyś do cywilizacji łacińskiej(przy okazji - nie ma czegoś takiego jak cywilizacja zachodu. Ci, którzy uznają,że istnieje, wśród jej fundamentów widzą Judaizm, co jest nonsensem). Trudno mi ocenić do końca stan w jakim ta część świata się znajduje. Nie jest to kołobłęd cywilizacyjny, bo dużo pierwiastków łacińskich cały czas jeszcze funkcjonuje, z drugiej strony zmiany zaszły już tak daleko(aborcja, eutanazja, rozwody, właśnie promocja zboczeń), że nazywanie tego z czym mamy do czynienia cywilizacją łacińską byłoby absurdem.Na pewno jest to jakaś forma przejściowa ze wskazaniem na ciągłe pogarszanie się sytuacji. Światełka w tunelu bowiem nie widać.c.d.
    fch      2004-08-02 12:15

     Panie Umiarkowany !
    Zapędziłeś się Pan w kozi róg. Nekrofile i zoofile kogoś krzywdzą ? A sado-maso, którzy czynią swoje za zgodą obu stron ? Bądź Pan konsekwentny. Łatwo wyobrazić sobie zgodę wyrażoną za życia na "używanie" ciała w celach nekrofilskich po śmierci, i to wyrażoną na piśmie w obecności notariusza. Także zoofile doszliby zapewne do porozumienia z obrońcami praw zwierząt, co do "cywilizowanych" sposobów obchodzenia się z ukochanymi.
    Teraz poważnie. Zupełnie nie chodzi, w tej dyskusji, o to, czy homoseksualizm, czy inne zboczenia, kogoś krzywdzą, czy nie (jest to sprawa, powiedzmy, drugo-, trzeciorzędna, zazwyczaj stanowiąca przedmiot zainteresowania sądów). Kwestia zasadnicza to podkopywanie fundamentów cywilizacjnych ludzkości przez promocję zboczeń. Jeżeli fundamenty owe uda się zniszczyć nic już nie będzie takie jakim kiedyś było - nastąpi absolutny brak zasad z jednej strony, totalne panowanie relatywizmu z drugiej, innymi słowy rozkład cywilizacji. c.d.
    fch      2004-08-02 12:15

     a kogo krzywdzi nekrofil, który spółkuje ze zmarłym nekrofilem, który wyraził na to zgodę za życia???? a kogo krzywdzi prostytutka z wyboru decydując się na taki styl zarabiania na zycie? Trochę logiki a w niej jest juz umiar zapewniam.
    cras      2004-08-02 08:41

     Cras
    Niech pan nie podaa w skrajności! Homo nkogo niek krzywdzą, a jak by pański syn był homo?! Co by pan zrobił??? Troszkę umiaru!!!
    Umiarkowany      2004-08-01 10:56

     Do umiarkowanego: dlaczego dyskryminuje zoofilów, nekrofilów, pedofilów w Kosciele??? Toż to też preferencje, dla każdego musi być miejsce toż ich takich Pan Bóg stworzył. Swoją bogatą subkulturę też mają a jakże - prosze się dowiedzieć - mogli by wedle tezy umiarkowanego wiele wnieść do skostniałego Kościoła. Można by też rozważyć liturgiczny ruch liturgiczny prostytutek - czemu je dyskryminować - dla każdego starczy miejsca. A tak poważnie - na szczeście Kościół nie jest demokratyczny i by w nim być nie wystarczy większość głosów za ale minimum warunków jakie trzeba spełnić. Teza umiarkowanego ma tyle sensu: tak jakbym założył związek miłośników kombajnów a umiarkowany narzekał że z kanarkiem się nie nadaje i nie chcą go przyjąć. Myśleć troche potem pisać. Ech ręce opadają.... Teraz będzie żem homofob.
    cras      2004-07-31 19:24

     Dla czego najciemniej jest pod latarnią ??
    Pan nasz objawił w przypowieści o cnocie że jedni rodzą się niezdolnymi do małżeństwa, innych ludzie niezdolnymi uczynili inni zaś ze względu na Ojca decydują się na życie w cnocie.
     CZYTAJCIE EWANGELIĘ TAM ZNAJDZIECIE ODPOWIEDŻ
     Kapłaństwo to życie dla Ojca i tylko dla niego.
     Nie ma tam miejsca dla swoich słabości.
     Homoseksualizm nabyty to taki sam grzech jak używanie prerwatywy, życie w konkubinacie,uciekanie od odpowiedzialności za posiadanie rodziny.
    Homoseksualizm wrodzony i świadomy jest rodzajem społecznego kalectwa,z którym człowiek powinien żyć w skromności aby nie być powodem zgorszenia dla innych a zwłaszcza dzieci.
    marek      2004-07-31 04:27

     Cóż to za ekstremizmy!!! Bracia! Tóż to Chrystus nie przekreślał nikogo!!! A wy chcecie w XXI wieku przekreślać ldzi ze względu na ich preferencje???? Tóż to rozbój w biały dzień! Ci ludzie prżecie mogom wniesć wiele ze swojej bogatej kultury!!! Nie przesadzajmy! To też są ludzie i oni też chcą mieć miejsce w Kościele, tym bardziej, że Bóg ich stforzył i ich kocha!!1 Nie popadajmy w skrajność!!!
    Umiarkowany      2004-07-30 10:32

     "cras 2004-07-28 21:38"
    Ja to interpretuję w ten sposób, że Moderator od opcji prawicowej wymaga a od opcji lewicowo - modernistycznej wymagać się nie da. Więc pozostaje albo puszczać albo nie. Gdyby nie puszczł to by była rozmowa przekonanego z przekonanym a tak jest szansa, że Łaska Boża się przebije, nawet tam, gdzie z ludzkiej perspektywy stan jest beznadziejny.
    JWK      2004-07-29 16:45

     ciekawi mnie dlaczego cenzor czasem wycina fragmenty a puszcza taki bełkot w wydaniu lewicowca - pomylił nie tylko strony i forum pod względem opcji ale także poziomu - może do forum fakty i mity? czerwony sztandar? tam znajdzie swój poziom - tutaj to hańba że takiego pacanka wykrzykującego usłyszane gdzieś komunały się wpuszcza - trochę szacunku dla reszty obecnych na forum
    
    cras      2004-07-28 21:38

     Jak to czytam to sie za głowę łapię - o czym Wy wypisujecie - nawet jeżeli ktoś ma skłonności to go całkowicie dyskwalifikują jako kandydata na kapłana - spróbujcie sobie wyobrazić prawdziwe duchowe przygotowanie do święceń alumna heteroseksualistę przygotowywanego w gronie 20-letnich nowicjuszek do kapłaństwa - podobnie jest z homoseksualistami - nawet jak ma skłonności to nie jest dla niego miejsce - po wtóre dużo większe potem zgorszenie jak się skłonności przerodzą w praktykę. A na koniec jak to się ma skoro Kościół uznaje homoseks. za zaburzenie osobowości a nie przyjmie na kapłana kogoś komu np. brakuje dłoni czy ma defekt słuchu - to zachowajmy miarę. I tyle.
    cras      2004-07-28 17:40

     Re: wm.
    A jak odkrył Pan, że ma Pan skłonności heteroseksualne?
    Michał      2004-07-25 22:11

     Re: Michał
    A ja zadam pytanie: Jaka jest różnica między skłonnością a praktykowaniem? skąd mam wiedzieć, że mam sklonność - nie praktykując?
    wm      2004-07-25 01:44

     Do Michał
    Wielkie słowa i godne pochwały!!! Jest pan naprawdę godny miana brata Wielkiego Wschodu!!! Postęp zwycieży!!! Nie można się dać ponieść klerykalizmowi, bo nie teggo chciał Wielki Reformator i Inżynier- Jezus z Nazaretu!!!
    Lewicowiec      2004-07-23 12:23

     Nie widzę czemu sam fakt bycia homoseksualistą był powodem niedopuszczenia do święceń. Istnieje przecież rozróżnienie między posiadaniem skłonności a jej praktykowaniem. Czy władze kościelne nie mogłoby np. wobec homoseksualisty, który jest powołany do kapłaństwa zastosować pomoc, np. skierować do grupy wsparcia, psychologa, a nie jedynie odmówić prawa do święceń. Są przecież ludzie wyleczeni z tego zboczenia. Czy ktoś, kto poznał grzech i ze wsparciem Kościoła go pokonał, nie byłby cennym kapłanem?
    Michał      2004-07-22 21:35

     Umiarkowany 2004-07-20 19:57 To proste! Chyba nie jestem gorszy od szatana - i ze mną się również pojednacie!
    ultra      2004-07-22 16:53

     Re Umiarkowany
    "Kiedyś nastąpi lepszy czas i nawet z szatanem się pojednamy."
    
    Deus meus! Skąd Pan to wziął?!
    luteranin      2004-07-22 14:57

     Dawno głosiłam tę prawdę, że potrzeba dobrych księży. W tym pojeciu mieszczą się oczywiście tylko tacy, którzy przestrzegają gorliwie wszystkich przykazań. Może będzie ich mniej, trudno, ale niech będą przykładem dla nas, świeckich.
    wm      2004-07-21 23:58

     "Umiarkowany 2004-07-20 19:57"
    
    Umiarkowany, czyli letni. Tak, to wiele tłumaczy ... Nawet sojusz z ogoniastym.
    JWK      2004-07-21 17:37

     Widziałem i to nie raz!!! A chrzescijaństwo to religia miłości przecie. Czy wy o tym nie wiecie??? Kiedyś nastąpi lepszy czas i nawet z szatanem się pojednamy. Ciekawe co wtedy Pan zrobi?
    Umiarkowany      2004-07-20 19:57

     Umiarkowany 2004-07-20 10:57 Czy widział pan jakiegoś katolika rzucającego kamieniem w homoseksualistę?
    ultra      2004-07-20 15:08

     Lewicowiec 2004-07-20 10:55 Szatan też jest stworzony przez Boga - i co z tego?
    ultra      2004-07-20 15:07

     Brawa dla Biskupa D´Arcy!!! Nigdy dosc przypominania o rzeczach oczywistych.
    Q.Z.D.T.C.M.      2004-07-20 14:21

     Nie jestem zwolennikiem promowania homoseksualizmu w Kościele, ale uważam, że nie można z jednej skrajności podpadać w drugą! W końcu to też są ludzie stworzeni przez Boga i nie wolno w nich rzucać kamieniem!
    Umiarkowany      2004-07-20 10:57

     Zawsze znajdzie się jakiś skrajny biskup, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest, że ci wspaniali ludzie o odmiennej orientacji, stworzonej przez Boga wnoszą powiew świeżości i własną bogatą kulturę do skostniałych struktur Kościoła.
    Lewicowiec      2004-07-20 10:55

Zmień sortowanie komentarzy na: najnowsze od góry


     Zawsze znajdzie się jakiś skrajny biskup, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest, że ci wspaniali ludzie o odmiennej orientacji, stworzonej przez Boga wnoszą powiew świeżości i własną bogatą kulturę do skostniałych struktur Kościoła.
    Lewicowiec      2004-07-20 10:55

     Nie jestem zwolennikiem promowania homoseksualizmu w Kościele, ale uważam, że nie można z jednej skrajności podpadać w drugą! W końcu to też są ludzie stworzeni przez Boga i nie wolno w nich rzucać kamieniem!
    Umiarkowany      2004-07-20 10:57

     Brawa dla Biskupa D´Arcy!!! Nigdy dosc przypominania o rzeczach oczywistych.
    Q.Z.D.T.C.M.      2004-07-20 14:21

     Lewicowiec 2004-07-20 10:55 Szatan też jest stworzony przez Boga - i co z tego?
    ultra      2004-07-20 15:07

     Umiarkowany 2004-07-20 10:57 Czy widział pan jakiegoś katolika rzucającego kamieniem w homoseksualistę?
    ultra      2004-07-20 15:08

     Widziałem i to nie raz!!! A chrzescijaństwo to religia miłości przecie. Czy wy o tym nie wiecie??? Kiedyś nastąpi lepszy czas i nawet z szatanem się pojednamy. Ciekawe co wtedy Pan zrobi?
    Umiarkowany      2004-07-20 19:57

     "Umiarkowany 2004-07-20 19:57"
    
    Umiarkowany, czyli letni. Tak, to wiele tłumaczy ... Nawet sojusz z ogoniastym.
    JWK      2004-07-21 17:37

     Dawno głosiłam tę prawdę, że potrzeba dobrych księży. W tym pojeciu mieszczą się oczywiście tylko tacy, którzy przestrzegają gorliwie wszystkich przykazań. Może będzie ich mniej, trudno, ale niech będą przykładem dla nas, świeckich.
    wm      2004-07-21 23:58

     Re Umiarkowany
    "Kiedyś nastąpi lepszy czas i nawet z szatanem się pojednamy."
    
    Deus meus! Skąd Pan to wziął?!
    luteranin      2004-07-22 14:57

     Umiarkowany 2004-07-20 19:57 To proste! Chyba nie jestem gorszy od szatana - i ze mną się również pojednacie!
    ultra      2004-07-22 16:53

     Nie widzę czemu sam fakt bycia homoseksualistą był powodem niedopuszczenia do święceń. Istnieje przecież rozróżnienie między posiadaniem skłonności a jej praktykowaniem. Czy władze kościelne nie mogłoby np. wobec homoseksualisty, który jest powołany do kapłaństwa zastosować pomoc, np. skierować do grupy wsparcia, psychologa, a nie jedynie odmówić prawa do święceń. Są przecież ludzie wyleczeni z tego zboczenia. Czy ktoś, kto poznał grzech i ze wsparciem Kościoła go pokonał, nie byłby cennym kapłanem?
    Michał      2004-07-22 21:35

     Do Michał
    Wielkie słowa i godne pochwały!!! Jest pan naprawdę godny miana brata Wielkiego Wschodu!!! Postęp zwycieży!!! Nie można się dać ponieść klerykalizmowi, bo nie teggo chciał Wielki Reformator i Inżynier- Jezus z Nazaretu!!!
    Lewicowiec      2004-07-23 12:23

     Re: Michał
    A ja zadam pytanie: Jaka jest różnica między skłonnością a praktykowaniem? skąd mam wiedzieć, że mam sklonność - nie praktykując?
    wm      2004-07-25 01:44

     Re: wm.
    A jak odkrył Pan, że ma Pan skłonności heteroseksualne?
    Michał      2004-07-25 22:11

     Jak to czytam to sie za głowę łapię - o czym Wy wypisujecie - nawet jeżeli ktoś ma skłonności to go całkowicie dyskwalifikują jako kandydata na kapłana - spróbujcie sobie wyobrazić prawdziwe duchowe przygotowanie do święceń alumna heteroseksualistę przygotowywanego w gronie 20-letnich nowicjuszek do kapłaństwa - podobnie jest z homoseksualistami - nawet jak ma skłonności to nie jest dla niego miejsce - po wtóre dużo większe potem zgorszenie jak się skłonności przerodzą w praktykę. A na koniec jak to się ma skoro Kościół uznaje homoseks. za zaburzenie osobowości a nie przyjmie na kapłana kogoś komu np. brakuje dłoni czy ma defekt słuchu - to zachowajmy miarę. I tyle.
    cras      2004-07-28 17:40

     ciekawi mnie dlaczego cenzor czasem wycina fragmenty a puszcza taki bełkot w wydaniu lewicowca - pomylił nie tylko strony i forum pod względem opcji ale także poziomu - może do forum fakty i mity? czerwony sztandar? tam znajdzie swój poziom - tutaj to hańba że takiego pacanka wykrzykującego usłyszane gdzieś komunały się wpuszcza - trochę szacunku dla reszty obecnych na forum
    
    cras      2004-07-28 21:38

     "cras 2004-07-28 21:38"
    Ja to interpretuję w ten sposób, że Moderator od opcji prawicowej wymaga a od opcji lewicowo - modernistycznej wymagać się nie da. Więc pozostaje albo puszczać albo nie. Gdyby nie puszczł to by była rozmowa przekonanego z przekonanym a tak jest szansa, że Łaska Boża się przebije, nawet tam, gdzie z ludzkiej perspektywy stan jest beznadziejny.
    JWK      2004-07-29 16:45

     Cóż to za ekstremizmy!!! Bracia! Tóż to Chrystus nie przekreślał nikogo!!! A wy chcecie w XXI wieku przekreślać ldzi ze względu na ich preferencje???? Tóż to rozbój w biały dzień! Ci ludzie prżecie mogom wniesć wiele ze swojej bogatej kultury!!! Nie przesadzajmy! To też są ludzie i oni też chcą mieć miejsce w Kościele, tym bardziej, że Bóg ich stforzył i ich kocha!!1 Nie popadajmy w skrajność!!!
    Umiarkowany      2004-07-30 10:32

     Dla czego najciemniej jest pod latarnią ??
    Pan nasz objawił w przypowieści o cnocie że jedni rodzą się niezdolnymi do małżeństwa, innych ludzie niezdolnymi uczynili inni zaś ze względu na Ojca decydują się na życie w cnocie.
     CZYTAJCIE EWANGELIĘ TAM ZNAJDZIECIE ODPOWIEDŻ
     Kapłaństwo to życie dla Ojca i tylko dla niego.
     Nie ma tam miejsca dla swoich słabości.
     Homoseksualizm nabyty to taki sam grzech jak używanie prerwatywy, życie w konkubinacie,uciekanie od odpowiedzialności za posiadanie rodziny.
    Homoseksualizm wrodzony i świadomy jest rodzajem społecznego kalectwa,z którym człowiek powinien żyć w skromności aby nie być powodem zgorszenia dla innych a zwłaszcza dzieci.
    marek      2004-07-31 04:27

     Do umiarkowanego: dlaczego dyskryminuje zoofilów, nekrofilów, pedofilów w Kosciele??? Toż to też preferencje, dla każdego musi być miejsce toż ich takich Pan Bóg stworzył. Swoją bogatą subkulturę też mają a jakże - prosze się dowiedzieć - mogli by wedle tezy umiarkowanego wiele wnieść do skostniałego Kościoła. Można by też rozważyć liturgiczny ruch liturgiczny prostytutek - czemu je dyskryminować - dla każdego starczy miejsca. A tak poważnie - na szczeście Kościół nie jest demokratyczny i by w nim być nie wystarczy większość głosów za ale minimum warunków jakie trzeba spełnić. Teza umiarkowanego ma tyle sensu: tak jakbym założył związek miłośników kombajnów a umiarkowany narzekał że z kanarkiem się nie nadaje i nie chcą go przyjąć. Myśleć troche potem pisać. Ech ręce opadają.... Teraz będzie żem homofob.
    cras      2004-07-31 19:24

     Cras
    Niech pan nie podaa w skrajności! Homo nkogo niek krzywdzą, a jak by pański syn był homo?! Co by pan zrobił??? Troszkę umiaru!!!
    Umiarkowany      2004-08-01 10:56

     a kogo krzywdzi nekrofil, który spółkuje ze zmarłym nekrofilem, który wyraził na to zgodę za życia???? a kogo krzywdzi prostytutka z wyboru decydując się na taki styl zarabiania na zycie? Trochę logiki a w niej jest juz umiar zapewniam.
    cras      2004-08-02 08:41

     Panie Umiarkowany !
    Zapędziłeś się Pan w kozi róg. Nekrofile i zoofile kogoś krzywdzą ? A sado-maso, którzy czynią swoje za zgodą obu stron ? Bądź Pan konsekwentny. Łatwo wyobrazić sobie zgodę wyrażoną za życia na "używanie" ciała w celach nekrofilskich po śmierci, i to wyrażoną na piśmie w obecności notariusza. Także zoofile doszliby zapewne do porozumienia z obrońcami praw zwierząt, co do "cywilizowanych" sposobów obchodzenia się z ukochanymi.
    Teraz poważnie. Zupełnie nie chodzi, w tej dyskusji, o to, czy homoseksualizm, czy inne zboczenia, kogoś krzywdzą, czy nie (jest to sprawa, powiedzmy, drugo-, trzeciorzędna, zazwyczaj stanowiąca przedmiot zainteresowania sądów). Kwestia zasadnicza to podkopywanie fundamentów cywilizacjnych ludzkości przez promocję zboczeń. Jeżeli fundamenty owe uda się zniszczyć nic już nie będzie takie jakim kiedyś było - nastąpi absolutny brak zasad z jednej strony, totalne panowanie relatywizmu z drugiej, innymi słowy rozkład cywilizacji. c.d.
    fch      2004-08-02 12:15

     c.d. Ciekawe, że praktycznie wszystkie znane, historyczne cywilizacje, pomimo zasadniczych różnic je dzielących, odrzucały zawsze zboczenia, jako niemoralne i destrukcyjne wobec społeczności i wobec jednostki. Dziś, co jest bardzo przykre, największy atak na tradycyjne wartości jest prowadzony w tej części świata, która przynależała kiedyś do cywilizacji łacińskiej(przy okazji - nie ma czegoś takiego jak cywilizacja zachodu. Ci, którzy uznają,że istnieje, wśród jej fundamentów widzą Judaizm, co jest nonsensem). Trudno mi ocenić do końca stan w jakim ta część świata się znajduje. Nie jest to kołobłęd cywilizacyjny, bo dużo pierwiastków łacińskich cały czas jeszcze funkcjonuje, z drugiej strony zmiany zaszły już tak daleko(aborcja, eutanazja, rozwody, właśnie promocja zboczeń), że nazywanie tego z czym mamy do czynienia cywilizacją łacińską byłoby absurdem.Na pewno jest to jakaś forma przejściowa ze wskazaniem na ciągłe pogarszanie się sytuacji. Światełka w tunelu bowiem nie widać.c.d.
    fch      2004-08-02 12:15

     c.d. Najwiekszym zagrożeniem dla resztek cywilizacji łacińksiej,a w przypadku realizacji tych zamierzeń, gwoździem do trumny,jest właśnie zamach na tradycyjną rodzinę.Być może niektórzy zwolennicy akceptacji,choćby w delikatnej formie, jakiejś konstrukcji prawnej legalizującej związki homo, nie zdaja sobie sprawy z konsekwencji jakie nastąpią po jej ugruntowaniu się w mentalności ludzkiej(pomijam,że po otwarciu furtki nastąpi,z pewnością,otwarcie wrót).To będzie dopiero rewolucja, przy której rewolucja francuska to jedynie podretuszowanie dotychczasowej rzeczywistości.Wyobrażacie sobie państwo przedszkola uczące maluchów o różnych formach rodziny ? Nie będzie przecież można wyselekcjonować małych homo,bo na to jeszcze nie ma sposobu, więc trzeba będzie uczyć wszystkie dzieci,a rodzina i sprawy związane z rodziną są przecież tematem dominującym w edukacji maluchów. Wyobrażacie sobie Państwo bajeczki z rodziną misiów hetero i mieszkającą obok rodziną misiów homo.Przeciez to zgroza! c.d
    fch      2004-08-02 12:15

     c.d.
    Najsmutniejsze jest to, że inne cywilizacje zaliczają wszelkie degeneracje, z jakimi mamy do czynienia w naszym "stanie przejściowym", na poczet cywilizacji łacińskiej (chrześcijańskiej) - mają do tego prawo, gdyż nie mają obowiązku znać niuansów wewnętrznych w obcej im rzeczywistości. Jest to dla nich dowodem na słuszność ich cywilizacji, a także na fałszywość chrześcijaństwa, które, jak im się wydaje, doprowadziło do takiej degrengolady moralnej swoich wyznawców. Walka o normalną rodzinę z jednej strony oraz walka o zalegalizowanie "rodzin" zboczeńców to walka o być albo nie być cywilizacji łacińskiej. Jeżeli ją przegramy, także przy pomocy "pożytecznych idiotów" z naszego obozu, czeka nas światowy ustrój totalitarny, z relatywizmem jako religią, w którym, w najlepszym wypadku, normalni ludzie będą zmuszeni do zaakceptowania, przynajmniej zewnętrznie, zła, aby jako tako mogli funkcjonować.
    fch      2004-08-02 12:16

     Cras
    Panie nie porównuj pan odmiennej orientacji do kompletnego zboczenia!!!
    Umiarkowany      2004-08-09 17:05

     Fch
    Prosze Pana ładny i długi tekst, bardzo się Pan wysilił. Ale ja nie byłem za promowaniem homo, ale za ich zrozumieniem i tolerowaniem, nie można przeginać w żadną ze stron i zapominać o bogatej kultórze gejowskiej, nawet jeśli ktoś widizi w niej pewne zagrożenia.
    Jak zwykle apeluje o umiar!!!
    Umiarkowany      2004-08-09 17:08

     Umiarkowany:
    1. "Odmienna orientacja"? A dlaczego mamy nie nazywać rzeczy po imieniu? Bo ktoś się obrazi? Złodziej to złodziej, oszust to oszust, uczciwy to uczciwy, a zboczeniec to zboczeniec. Po prostu, bez wydziwiania. Tak jak w Piśmie Świętym!
    
    "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi."
    (Ew.Mateusza 5:37)
    
    "Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi."
    (List do Rzymian 1:25-28)
    
    Cóż więcej trzeba?? "ponosząc zapłatę należną za ZBOCZENIE" a nie za "odmienną orientację"!!
    mz      2004-08-09 21:12

     Umiarkowany:
    2. "Tolerować nie znaczy zapominać, że to, co tolerujemy na nic wiecej nie zasługuje"
    Nicolas Gomez Davila
    
    Czy naprawdę stać nas tylko na tolerancję? A co z miłością bliźniego? Chory człowiek potrzebuje leczenia, a nie tolerancji! Jeśli coś tolerujemy, to nie robimy nic, aby to zmienić.
    Tymczasem prawda jest taka, że homo, w imię tej tolerancji, domagają się dla siebie specjalnych praw, organizują parady i sieją zgorszenie. (Oczywiście nie wszyscy, niektórzy walczą z chorobą.)
    Poza tym NIE MA czegoś takiego jak "kultura gejowska". Pomijając fakt, że nie ma czegoś takiego jak "kultóra :))
    mz      2004-08-09 21:25

     cd. mimo iż
    sdsd      2004-08-23 15:40

     Umiarkowany: 1. Istotnie, jak napisał już mz, nie ma niczego takiego jak odrębna kultura homoseksualistów. Homoseksualista, będący np. Polakiem, uczestniczy (czerpie z, wpsółkształtuje) w polskim życiu kulturalnym. Niszczy je lub buduje, ale przynależy do tego obszaru kulturowego.
    2. Biblia wyraźnie potępia nie tylko homoseksualizm, ale również wszelkie pozamałżeńskie zachowania seksualne, rozumiejąc małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety(np.Mt19,3-12;Rz1,25-28;1Kor6,12-20;1Kor7). Tak samo czynił więc zawsze Kościół, nie zważając na to, że kultura śródziemnomorska właściwie akceptowała homoseksualizm (np. pęd do ciała był dla Sokratesa realizacją pędu do wiedzy w "Uczcie" Platona). Potępienie grzechu nie równa się jednak potępieniu grzesznika. Chrześcijański zapał misyjny wynika bowiem ze świadomości, że grzech czyni człowieka głęboko nieszczęśliwym, mimo iż on sam być może nie odczuwa tego wyraźnie. Nie mam żadnych doświadczeń homoseksualnych, jednak mogę zaświadczyć, że...
    Michał      2004-08-23 15:59

     cd. obiektywne nieuporządkowanie w sferze seksualnej prowadzi zarówno do szkód dla psychiki własnej, jak i osoby z którą się jest związanym oraz ogólnie dla wzajemnej relacji. Walka z homoseksualizmem nie jest moim zdaniem przede wszystkim walką o kulturę łacińską (choć to również) ale o dusze i szczęście każdej indywidualnej jednostki. "I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy"(Mt19,29) Ktoś, kto stawia indywidualne upodobania ponad nakaz Ewangelii nie będzie po prostu szczęśliwy. Tego uczy doświadczenie.
    Nie oznacza to jednak, iż chrześcijanie mają być aroganccy. Stanowczość w poglądach nie oznacza wyrażania ich siłą, zmuszania innych do ich przyjęcia. Jak wielu "katolików", w swoich poglądach na homoseksualizm wyraża po prostu swoją flustrację i zamiast dawać świadectwo o szczęściu odnalezionym w Chrystusie (które to jest naszą najpotężniejszą bronią) świadczy o swym, gniewie
    Michał      2004-08-23 16:15

    
    teolog z Wrocławia      2007-08-07 11:01


Masz wiadomość???

Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...

Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo

© Fidelitas.pl 2003-2010; Webdesign © Włodzimierz Operacz

AMDG & BVMH