Głosowanie na proaborcyjnego polityka może być grzechem
Dla abp. Johna Donoghue’a największa „świętość demokracji” – oddanie głosu w wyborach nie jest wyłączone z moralnej oceny.
Arcybiskup Atlanty ostrzega swych wiernych w liście pasterskim, że wyborcy świadomie głosujący na polityka, który jawnie popiera mordowanie nienarodzonych, są winni „formalnej współpracy w niegodziwości jego politycznych czynów”.
W Kościele amerykańskim trwa burzliwa debata na temat udzielania komunii św. proaborcyjnym politykom. Ostatnio została ona rozszerzona jeszcze o zagadnienie moralnej odpowiedzialności wierzących wyborców za głosowanie na kandydatów jawnie odrzucających prawo moralne w zakresie ochrony życia (aborcja, eutanazja, klonowanie) czy rodziny („małżeństwa” homoseksualistów).
Abp Atlanty wyraźnie zaznaczył, że chodzi mu o te przypadki, kiedy ktoś głosuje na danego kandydata Z POWODU jego proaborcyjnego nastawienia.
Abp John Donoghue przywołał w swym liście opinię prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kard. Josepha Ratzingera, który niedawno napisał do amerykańskiego episkopatu, że „katolik byłby winny formalnej współpracy w złu i w związku z tym niegodny, by przystąpić do komunii św., jeśli umyślnie zagłosowałby na kandydata z powodu jego permisywnego stanowiska w sprawie aborcji.”
(Zenit)
Komentarz:
Abp Donoghue jest ostrożny (jak i cały Kościół) w ferowaniu wyroków i stara się być jak najbardziej precyzyjny przy orzekaniu winy. I bardzo słusznie, bo w tej sprawie trzeba koniecznie uwzględnić stan świadomości głosującego. Ale nie narzekajmy – jeszcze kilka lat temu akt wyborczy był „poza wszelkim dobrem i złem”.
Również w Polsce przydałoby się większe uświadomienie wiernych przez pasterzy Kościoła w sprawie moralnej oceny aktu wyborczego. Nie można bez końca dezerterować z lęku przed liberalnymi mediami, zasłaniając się „afirmacją wolności człowieka” czy „niemieszaniem się do polityki”. Jest wiele okazji (a w szczególności Wielki Post), aby duchowni przypominali wiernym o uwzględnieniu w rachunku sumienia sprawy decyzji wyborczych - z nich TRZEBA się również spowiadać!
Komentarze odzwierciedlają TYLKO i WYŁĄCZNIE opinie komentatorów.
Publikowane komentarze świadczą o wolności debaty, a nie o całkowitej zgodności ich treści z opinią redakcji.
Serwis fidelitas.pl jest przedsięwzięciem całkowicie prywatnym. Publikowane tu materiały nie są miarodajnym odzwierciedleniem stanowisk żadnych środowisk, organizacji czy instytucji.
Nie wiem, dlaczego dopiero teraz ktoś wpadł na ten pomysł, że wyborcy głosujący na polityków "pro choice" są współwinni legalizacji aborcji.
Nikt by nawet nie śmiał poddać w wątpliwość winy wyborców głosujących na polityków, którzy chcą, powiedzmy, zabijać Żydów.
Piotr R. Frankowski 2004-09-29 11:04
Re: Piotr Koc 2004-09-22 12:05
Sw. Stanislaw zyl przed SW II. Dzisiaj jest juz troszke inaczej.
Antoni Hukiewicz 2004-09-28 19:06
Więc jaki problem? Zagłosować, a potem iść się wyspowiadać!
wesoły 2004-09-25 14:40
Osjak 2004-09-23 15:30
Ależ Panie Piotrze!
Przecież obaj doskonale wiemy że niebawem Opatrzność łaskawie pozwoli Rzeczpospolitej zbankrutować i rząd niczym nikomu już nie sypnie w szczególności "na Świątynie Opatrzności".
Piotr Koc 2004-09-23 11:14
Panie Piotrze (Koc),
Biskupi [] . Jeśli rząd sypnie na budowę Świątyni Opaczności, to zatańczą nawet kankana.
Przy okazji - wymiar sprawiedliwości (ziemskiej) dopadł [] . Tym razem ks. prałata Emila Colagiovanni`ego - za pranie brudnej forsy.
Zawężona przyczyna głosowania na takiego polityka tylko z tego powodu, iż wyborca uzna, że głosuje na niego z powodu wyłącznie tej jednej, jedynej właśnie przyczyny jest moim zdaniem niesłuszna. Na takiego polityka katolikowi w ogóle NIE WOLNO głosować, ponieważ oddając na niego głos wyborca ma swój niewątpliwy udział w późniejszym akcie głosowania tegoż polityka w sprawach aborcji i innych.
wm 2004-09-22 20:52
Ekskomunikują? A kto się teraz przejmuje ekskomuniką? To już miemodne i niezgodne z duchem SWII określenie. Teraz mamy tolerancję i wolność religijną.Możnaby równie dobrze ekskomunikować wielu teologów za głoszenie wiadomych nowinek.
Fidelis 2004-09-22 20:31
W SPRAWIE ABORCJI !!!
Potrzebuje jak najszybciej kontaktu z kimś kto zna się na prawie kanonicznym - najlepiej z Księdzem ale nie tylko
>Przypuszczam że polscy biskupi publicznie >ekskomunikują tych polityków którzy będąc >nominalnymi katolikami popierają teraz >dopuszczalność aborcji. Jestem niemal pewien że >następcy św. Stanisława tak właśnie postąpią. >Proszę mnie poprawić jeśli się mylę.
Daj Boze by stalo sie to, jak najszybciej!
mj 2004-09-22 18:20
W Polsce na pewno te sprawy pójdą szybko właściwym torem. Mamy przecież wzór Św. Stanisława który ekskomunikował władcę za łamanie Prawa Bożego. Przypuszczam że polscy biskupi publicznie ekskomunikują tych polityków którzy będąc nominalnymi katolikami popierają teraz dopuszczalność aborcji. Jestem niemal pewien że następcy św. Stanisława tak właśnie postąpią. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę.
W Polsce na pewno te sprawy pójdą szybko właściwym torem. Mamy przecież wzór Św. Stanisława który ekskomunikował władcę za łamanie Prawa Bożego. Przypuszczam że polscy biskupi publicznie ekskomunikują tych polityków którzy będąc nominalnymi katolikami popierają teraz dopuszczalność aborcji. Jestem niemal pewien że następcy św. Stanisława tak właśnie postąpią. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę.
Piotr Koc 2004-09-22 12:05
>Przypuszczam że polscy biskupi publicznie >ekskomunikują tych polityków którzy będąc >nominalnymi katolikami popierają teraz >dopuszczalność aborcji. Jestem niemal pewien że >następcy św. Stanisława tak właśnie postąpią. >Proszę mnie poprawić jeśli się mylę.
Daj Boze by stalo sie to, jak najszybciej!
mj 2004-09-22 18:20
W SPRAWIE ABORCJI !!!
Potrzebuje jak najszybciej kontaktu z kimś kto zna się na prawie kanonicznym - najlepiej z Księdzem ale nie tylko
Ekskomunikują? A kto się teraz przejmuje ekskomuniką? To już miemodne i niezgodne z duchem SWII określenie. Teraz mamy tolerancję i wolność religijną.Możnaby równie dobrze ekskomunikować wielu teologów za głoszenie wiadomych nowinek.
Fidelis 2004-09-22 20:31
Zawężona przyczyna głosowania na takiego polityka tylko z tego powodu, iż wyborca uzna, że głosuje na niego z powodu wyłącznie tej jednej, jedynej właśnie przyczyny jest moim zdaniem niesłuszna. Na takiego polityka katolikowi w ogóle NIE WOLNO głosować, ponieważ oddając na niego głos wyborca ma swój niewątpliwy udział w późniejszym akcie głosowania tegoż polityka w sprawach aborcji i innych.
wm 2004-09-22 20:52
Panie Piotrze (Koc),
Biskupi [] . Jeśli rząd sypnie na budowę Świątyni Opaczności, to zatańczą nawet kankana.
Przy okazji - wymiar sprawiedliwości (ziemskiej) dopadł [] . Tym razem ks. prałata Emila Colagiovanni`ego - za pranie brudnej forsy.
Przecież obaj doskonale wiemy że niebawem Opatrzność łaskawie pozwoli Rzeczpospolitej zbankrutować i rząd niczym nikomu już nie sypnie w szczególności "na Świątynie Opatrzności".
Piotr Koc 2004-09-23 11:14
Osjak 2004-09-23 15:30
Więc jaki problem? Zagłosować, a potem iść się wyspowiadać!
wesoły 2004-09-25 14:40
Re: Piotr Koc 2004-09-22 12:05
Sw. Stanislaw zyl przed SW II. Dzisiaj jest juz troszke inaczej.
Antoni Hukiewicz 2004-09-28 19:06
Nie wiem, dlaczego dopiero teraz ktoś wpadł na ten pomysł, że wyborcy głosujący na polityków "pro choice" są współwinni legalizacji aborcji.
Nikt by nawet nie śmiał poddać w wątpliwość winy wyborców głosujących na polityków, którzy chcą, powiedzmy, zabijać Żydów.
Piotr R. Frankowski 2004-09-29 11:04
Masz wiadomość???
Masz ciekawą wiadomość, pomysł na ankietę lub link do intersującego tekstu?
Chciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami fidelitas.pl...
Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo