fidelitas.pl Słownika Apologetyczny

  Piątek, 10 lutego 2012


Strona główna   Minikatechizm   O stronie   Wsparcie dla serwisu   Kontakt   Dokumenty   Liturgia   Wyszukiwarka   Mam wiadomość   Serwisy środowiskowe   Publicystyka   Banery   Zarezerwuj swój podpis   Galerie, zdjęcia, fotorelacje   Ankiety   Kalendarium   Lista przyjaciół Tradycji   Zapiski   Kanały RSS   Słownik Apologetyczny   Forum dyskusyjne (archiwum)


Ankiety


Czy wolałbyś, aby Twoje dzieci uczyły się w klasie koedukacyjnej czy raczej z podziałem według płci?
Ankieta nr 13  (początek 2006-10-31, koniec 2006-11-13):

Wszystkich głosów: 242 (100 %)

Zdecydowanie wolę koedukację

12.9 %  (31)

Raczej wolałbym koedukację

8.7 %  (21)

Trudno powiedzieć

5.8 %  (14)

Raczej wolałbym podział według płci

26.5 %  (64)

Zdecydowanie wolałbym podział według płci

46.3 %  (112)




     Sam skończyłem szkołę niekoedukacyjną i muszę powiedzieć, że wbrew obiegowym opiniom po jej skończeniu (a również w trakcie chodzenia do niej) nie miałem żadnych problemów z nawiązaniem kontaktu z płcią przeciwną (niezbyt fortunne określenie, ale nie nasuwa mi się żadne inne). Poza tym w szkole męskiej panują bardzo zdrowe relacje osobowe pomiędzy uczniami, a pomimo, że już kończę studia, tak jak wszyscy absolwenci mojego liceum utrzymuję kontakt z wieloma swoimi kolegami z czasów szkolnych.
    komentator      2006-11-08 16:45

     Oczywiście, jest wiele możliwości w pracy wychowawczej, ale niektóre z nich mogą tę pracę utrudnić bardzo poważnie! Ja chodziłam, niestety, do szkoły koedukacyjnej. Fakt, przez kilka kolejnych lat miałam uraz do granatowego :) Ale kto powiedział, że fartuszki muszą być tak obrzydliwe, jak kiedyś?
    W tamtych czasach koedukacja nie sprawiała jeszcze takich problemów, ale i dzieci były inne. Panowała dyscyplina i porządek. I co z tego, że to nieprzyjemne? Nie można serwować dzieciom tylko tego, co lekkie, łatwe i przyjemne, bo życie takie nie jest! Jeśli nie będzie dyscypliny, porządku, jednolitego podejścia kadry nauczycielskiej do przestrzegania tych zasad oraz współpracy z rodzicami (nie może być tak, że rodzice podważają autorytet nauczycieli), szkoła będzie bezużyteczna!
    Marzena      2006-11-04 08:44

     moje dzieci chodzą do szkoły katolickiej, klasy koedukacyjnej, małej ( 18 osób). Tu nie chodzi o rygor, po prostu dzieci muszą być pod kontrolą a nie w\\\\\\\"ychowywać się same\\\\\\\". Słyszałam na symnpozjum u Platerek, że szkoły niekoedukacyjne mają duzo lepsze wyniki, ale są korzystniejsze dla dziewcząt, niż dla chłopców.
    W każdym razie w szkole powinien dominować poziom, odpowiedni duch, a nie to coś co widać.
    Mam nadzieję, ze sprawcy tragedii zostaną tak ukarani, by przynajmniej odstraszyć nastepnych.
    Maria Anna      2006-11-02 20:12

     Prosze Pani wm, tyle ze rozdzial plci to nie metoda sredniowieczna, a stosowana byla jeszcze w polowie XX wieku i uwazana jeszcze wtedy za cos oczywistego. Sprawdzila sie przez stulecia. Natomiast eksperyment koedukacji trwa zaledwie ok. 40 lat, i dzis juz widac, ze przynosi nie najlepsze owoce.
    
    Z tym tzw. rozwojem wspolnym to problem taki, ze rozwoj chlopcow i dziewczat nie jest jednakowy, a koedukacja wlasnie taka jednakowosc zaklada. I nie zapominajmy o aspekcie praktycznym, kiedy to dzieciaki w szkole zamiast uczyc sie stale zajmuja sie plcia przeciwna (to jest moje osobiste doswiadczenie z koeduka).
    
    Oczywiscie, zgadzam sie ze rygor i porzadek nie jest czyms przyjemnym, ale to przeciez szkola nie dla przyjemnosci istnieje. Sam Pan Bog wie, czego uchronil Pania przez to, ze nie przebywala Pani wciaz z chlopakami. Moze Pani uniformy znienawidzila, ale prosze porownac poziom moralny swoich rowiesnikow z poziomem moralnym obecnych uczniow. Wnioski sie nasuwaja same.
    
    Pozdrawiam
    
    Grzegorz      2006-11-01 20:17

     Jestem zdecydowanie przeciwna szkołom wg płci. Uważam, że dzieci i mlodzież powinna rozwijać się wspólnie. Chodziłam do żeńskiego liceum i wspominam je jak najgorzej. Były to także czasy fartuszków szkolnych do których także mam zdecydowanie negatywny stosunek. Było więc tak, że do 18 roku życia (matura) byłam pozbawiona męskiego koleżeństwa i mozliwości swobodnego, choc skromnego ubioru. Przez wiele późniejszych lat nienawidziłam wprost granatowego koloru, a pierwsze kontakty koleżeńskie z kolegami na studiach były dla mnie prawdziwym wyzwaniem. To jest nienormalne, by w imie jakichs niesprawdzonych metod wychowawczycg wprowadzać średniowieczne porządki w szkołach. Szkoły męskie moga bardziej deprawować niż mieszane (i odwrotnie). Trzeba raczej zastanowić się nad błędami lat minionych, nie uczyc w telewizji "róbta, co chceta", propagować kulturę przez duże "K", systematycznie współpracować w rodzicami. Jest wiele możliwości w pracy wychowaczej, trzeba tylko chcieć.
    wm      2006-11-01 17:50

     Zgadzam sie!
    
    Co prawda ja chodzilem do koedukowanych szkol (nie mialem innej mozliwosci), to jednak wydaje mi sie, ze bylo tam tego wiecej zlych skutkow, niz dobrych. Ponadto system rozdzielony jest takze praktyczniejszy: szkola nie sluzy do spotkan towarzyskich, tylko do nauki. A poznawac dziewczyny mozna po poludniu i na weekendy.
    
    Dodalbym, ze uwazam ze w szkolach nie-koedukowanych wiekszosc nauczycieli tez powinna byc tej samej plci, co uczniowie. Chlopcy i dziewczyny przeciez nie rozwijaja sie jednakowo, potrzebuja innego podejscia pedagogicznego.
    Grzegorz      2006-11-01 16:16

     pomyliłam się . sama uczęszczałam do szkoły Zeńskiej aż do studiów i uważam że tylko szkoły "wg płci" także akademiki wg płci.
    
    
    
    Halina Budzyńska      2006-10-31 17:35

     pomyliłam się . sama uczęszczałam do szkoły Zeńskiej aż do studiów i uważam że tylko szkoły "wg płci" także akademiki wg płci.
    
    
    
    Halina Budzyńska      2006-10-31 17:35

     Zgadzam sie!
    
    Co prawda ja chodzilem do koedukowanych szkol (nie mialem innej mozliwosci), to jednak wydaje mi sie, ze bylo tam tego wiecej zlych skutkow, niz dobrych. Ponadto system rozdzielony jest takze praktyczniejszy: szkola nie sluzy do spotkan towarzyskich, tylko do nauki. A poznawac dziewczyny mozna po poludniu i na weekendy.
    
    Dodalbym, ze uwazam ze w szkolach nie-koedukowanych wiekszosc nauczycieli tez powinna byc tej samej plci, co uczniowie. Chlopcy i dziewczyny przeciez nie rozwijaja sie jednakowo, potrzebuja innego podejscia pedagogicznego.
    Grzegorz      2006-11-01 16:16

     Jestem zdecydowanie przeciwna szkołom wg płci. Uważam, że dzieci i mlodzież powinna rozwijać się wspólnie. Chodziłam do żeńskiego liceum i wspominam je jak najgorzej. Były to także czasy fartuszków szkolnych do których także mam zdecydowanie negatywny stosunek. Było więc tak, że do 18 roku życia (matura) byłam pozbawiona męskiego koleżeństwa i mozliwości swobodnego, choc skromnego ubioru. Przez wiele późniejszych lat nienawidziłam wprost granatowego koloru, a pierwsze kontakty koleżeńskie z kolegami na studiach były dla mnie prawdziwym wyzwaniem. To jest nienormalne, by w imie jakichs niesprawdzonych metod wychowawczycg wprowadzać średniowieczne porządki w szkołach. Szkoły męskie moga bardziej deprawować niż mieszane (i odwrotnie). Trzeba raczej zastanowić się nad błędami lat minionych, nie uczyc w telewizji "róbta, co chceta", propagować kulturę przez duże "K", systematycznie współpracować w rodzicami. Jest wiele możliwości w pracy wychowaczej, trzeba tylko chcieć.
    wm      2006-11-01 17:50

     Prosze Pani wm, tyle ze rozdzial plci to nie metoda sredniowieczna, a stosowana byla jeszcze w polowie XX wieku i uwazana jeszcze wtedy za cos oczywistego. Sprawdzila sie przez stulecia. Natomiast eksperyment koedukacji trwa zaledwie ok. 40 lat, i dzis juz widac, ze przynosi nie najlepsze owoce.
    
    Z tym tzw. rozwojem wspolnym to problem taki, ze rozwoj chlopcow i dziewczat nie jest jednakowy, a koedukacja wlasnie taka jednakowosc zaklada. I nie zapominajmy o aspekcie praktycznym, kiedy to dzieciaki w szkole zamiast uczyc sie stale zajmuja sie plcia przeciwna (to jest moje osobiste doswiadczenie z koeduka).
    
    Oczywiscie, zgadzam sie ze rygor i porzadek nie jest czyms przyjemnym, ale to przeciez szkola nie dla przyjemnosci istnieje. Sam Pan Bog wie, czego uchronil Pania przez to, ze nie przebywala Pani wciaz z chlopakami. Moze Pani uniformy znienawidzila, ale prosze porownac poziom moralny swoich rowiesnikow z poziomem moralnym obecnych uczniow. Wnioski sie nasuwaja same.
    
    Pozdrawiam
    
    Grzegorz      2006-11-01 20:17

     moje dzieci chodzą do szkoły katolickiej, klasy koedukacyjnej, małej ( 18 osób). Tu nie chodzi o rygor, po prostu dzieci muszą być pod kontrolą a nie w\\\\\\\"ychowywać się same\\\\\\\". Słyszałam na symnpozjum u Platerek, że szkoły niekoedukacyjne mają duzo lepsze wyniki, ale są korzystniejsze dla dziewcząt, niż dla chłopców.
    W każdym razie w szkole powinien dominować poziom, odpowiedni duch, a nie to coś co widać.
    Mam nadzieję, ze sprawcy tragedii zostaną tak ukarani, by przynajmniej odstraszyć nastepnych.
    Maria Anna      2006-11-02 20:12

     Oczywiście, jest wiele możliwości w pracy wychowawczej, ale niektóre z nich mogą tę pracę utrudnić bardzo poważnie! Ja chodziłam, niestety, do szkoły koedukacyjnej. Fakt, przez kilka kolejnych lat miałam uraz do granatowego :) Ale kto powiedział, że fartuszki muszą być tak obrzydliwe, jak kiedyś?
    W tamtych czasach koedukacja nie sprawiała jeszcze takich problemów, ale i dzieci były inne. Panowała dyscyplina i porządek. I co z tego, że to nieprzyjemne? Nie można serwować dzieciom tylko tego, co lekkie, łatwe i przyjemne, bo życie takie nie jest! Jeśli nie będzie dyscypliny, porządku, jednolitego podejścia kadry nauczycielskiej do przestrzegania tych zasad oraz współpracy z rodzicami (nie może być tak, że rodzice podważają autorytet nauczycieli), szkoła będzie bezużyteczna!
    Marzena      2006-11-04 08:44

     Sam skończyłem szkołę niekoedukacyjną i muszę powiedzieć, że wbrew obiegowym opiniom po jej skończeniu (a również w trakcie chodzenia do niej) nie miałem żadnych problemów z nawiązaniem kontaktu z płcią przeciwną (niezbyt fortunne określenie, ale nie nasuwa mi się żadne inne). Poza tym w szkole męskiej panują bardzo zdrowe relacje osobowe pomiędzy uczniami, a pomimo, że już kończę studia, tak jak wszyscy absolwenci mojego liceum utrzymuję kontakt z wieloma swoimi kolegami z czasów szkolnych.
    komentator      2006-11-08 16:45

Poprzednie ankiety:


Czy św. Faustyna powinna zostać ogłoszona doktorem Kościoła? (od 2011-09-15 do 2011-09-30)

Czy Jan Paweł II powinien być nazywany „Wielkim”? (od 2008-04-02 do 2008-04-08)

Co trzeba zrobić z ks. redaktorem, który odmówił patronowaniu edycji książki kard. Ratzingera(od 2008-03-17 do 2008-03-26)

Czy papież Pius XII będzie beatyfikowany? (od 2008-01-02 do 2008-01-14)

Jak długo będą funkcjonować Wskazania Episkopatu w sprawie liturgii trydenckiej? (od 2007-12-12 do 2007-12-20)

Jak zareagować na Wskazania KEP odnośnie „Summorum Pontificum”? (od 2007-10-04 do 2007-10-15)

Ile miejsc regularnej celebracji mszy tradycyjnej przybędzie w Polsce w ciągu najbliższego roku? (od 2007-07-18 do 2007-07-27)

Czy wypowiedź kard. Hoyosa to: (od 2007-05-21 do 2007-05-29)

Gdy kapłaństwo porzuca duchowny heretyk i gorszyciel to: (od 2007-01-25 do 2007-02-02)

Jakie będą następstwa skandalu z nominacją apb. Wielgusa?  (od 2007-01-07 do 2007-01-17)

Z jakimi reakcjami najczęściej spotykasz się w kręgach kościelnych, gdy pojawia się zagadnienie uwolnienia mszy trydenckiej? (od 2006-12-11 do 2006-12-20)

Czy abp Malingo i jego ruch „żonatych” księży stanowi duże zagrożenie dla Kościoła? (od 2006-11-16 do 2006-11-22)

Czy wolałbyś, aby Twoje dzieci uczyły się w klasie koedukacyjnej czy raczej z podziałem według płci? (od 2006-10-31 do 2006-11-13)

Czy samo nieustanne mówienie o możliwości przywrócenia mszy trydenckiej zwiększa szanse na jej przywrócenie? (od 2006-10-17 do 2006-10-23)

Czy jeszcze w 2006 r. dojdzie do uwolnienia mszy trydenckiej? (od 2006-10-03 do 2006-10-06)

Co katolicy powinni czynić w obliczu islamskiego zagrożenia? (od 2006-09-20 do 2006-09-28)

Czy wiara w pozaziemską inteligencję jest do pogodzenia z chrześcijaństwem? (od 2006-08-26 do 2006-09-14)

Czy działania kurii krakowskiej wobec ks. Isakowicz-Zaleskiego to: (od 2006-05-31 do 2006-06-07)

Czy w świetle opublikowanych informacji uważasz, że ks. Czajkowski był agentem SB? (od 2006-05-19 do 2006-05-31)

Skąd się biorą plotki o ogłoszeniu indultu generalnego? (od 2006-04-19 do 2006-05-04)

Jaki jest Twój stosunek do świata islamu? (od 2006-02-23 do 2006-03-10)

Czy wpiszesz się na listę przyjaciół tradycji? (od 2006-02-10 do 2006-02-23)

Co sądzisz o encyklice "Deus caritas est"? (od 2006-01-27 do 2006-02-09)

Kiedy nadejdzie indult generalny? (od 2006-01-11 do 2006-01-26)

Czy neokatechumenat zastosuje się do poleceń papieża w sprawach liturgii? (od 2005-12-28 do 2006-01-10)


Internetowy Serwis Fidelitas.pl - Religia * Kultura * Społeczeństwo

© Fidelitas.pl 2003-2011; Webdesign © Włodzimierz Operacz

AMDG & BVMH