|
Gdy kapłaństwo porzuca duchowny heretyk i gorszyciel to:Ankieta nr 21 (początek 2007-01-25, koniec 2007-02-02):
Wszystkich głosów: 186 (100 %) |
Jest to dramat dla Kościoła – utrata szafarza sakramentów |
 |
16.7 % (31) |
Ta czarna owca nie będzie już więcej szkodzić Kościołowi |
 |
76.4 % (142) |
Coś innego – napisz w komentarzu |
 |
7 % (13) |
Jest to bolesna zdrada Pana Jezusa i nas, wiernych Panu Jezusowi. A. Hukiewicz 2007-02-01 12:48
Druga wersja odpowiedzi jest bez sensu. Co to znaczy "heretyk"? To pojęcie bardzo ogólne i pozostające dużą swobodę manewru. Weźmy na przykład takiego ks. Kuenga. Pozbawiono go prawa nauczania w imieniu Kościoła ale nie znany mi jest jakikolwiek dokument oficjalny uznający go za heretyka. Gdyby takowy był, wiązałby się automatycznie z prawno-kanonicznym wykluczeniem (w takiej lub innej formie) Kuenga ze wspólnoty Kościoła (stałym lub czasowym).
Z "gorszycielem" jest ciut łatwiej, bowiem kto to jest gorszyciel, każdy widzi. Ale też nie wszystkie przypadki są jasne. Pokolenie moich dziadków gorszył duchowny bywający w teatrz. Moja śp. nauczycielka angielskiego, (nosicielka wielkiego historycznego nazwiska,osoba wielkiej świętości i ogromnych zasług dla Polski) , mówiła mi z rozbawieniem jak ją (naonczas nastoletnią panienkę) i jej zacne ciotki oburzył widok duchownego (w sutannie!!!) w teatrze we Lwowie (a może w Wilnie, nie pamiętam) przed wojną. Verb Docent 2007-02-01 10:08
Jeśli kiedykolwiek jakiś nauczyciel kościelny od wiary zboczy, to dzieje się to z dopustu Bożego dla doświadczenia nas, czy miłujemy Boga z całego serca i z całej duszy naszej, czy też nie. Św. Wincenty z Lerynu, Ojciec Kościoła
Przemysław Grabowski 2007-01-31 09:42
Ankieta jest tendencyjna: pierwsza ospowiedz nie wyklucza drugiej, a nie można zaznaczyć obu. Vooroo Gaseaweek 2007-01-30 17:55
Niezależnie od wszystkiego jest to dramat, dramat człowieka który tak jak i O.Obirek SJ wybrał wolność własnego filozofowania niż sprawowanie świętych tajemnic... Ex ceremoniarz NOM....... 2007-01-27 12:27
Niewierność swemu powołaniu to zawsze dramat i satysfakcja z tego powodu jest nie na miejscu. Dobrze, ze ktoś, kto głosił to co głosił [tzn. siebie] nie nosi odzienia kogoś, kogo powołaniem jest głoszenie KOGOŚ zupełnie innego - to uczytelnia sytuację. Co wiecej, nalezy z uznaniem odnotować, że T.B. dawniej OP, wyklarował tę sytuację. Problem natomiast polega na tym, że Ordo Predicatorum dłuuuuuuugo tolerowało głoszenie poglądów Tadeusza Brtosia jako dominikanina. Niestety, zakon ten gdzieś sie pogubił i T.B. nie jest wcale "czarną owcą" lecz raczej "najnowszym modelem" linni formacyjnej współczesnego OFP. Nie sposób nie dostrzec, jak szaleje tam wśród młodszych pokoleń indywidualizm. A wszystko się maskuje nauką Doktora Anielskiego o godności sumieniu, forsujac implicite tezę, że uprawomacnia ona relatywizm. ptyś 2007-01-26 13:12
Nie wiem z czego się tu cieszyc? Z tego, że człowiek odrzuca zbawienie? Opamiętajcie się na litość boską. shark tank 2007-01-25 14:56
Chwalić Pana i modlić się o nawrócenie błądzącego. Jan Budzyński 2007-01-25 13:31
chodzi oczywiście o byłego Brata Kaznodzieję? Poszedł drogą swojego kolegi Obirka. To dobrze że obaj zrzucili sutannę, bo korzystając z autorytetu kapłańskiego głosili prywatną teologię, siejąc zamęt.
chodzi oczywiście o byłego Brata Kaznodzieję? Poszedł drogą swojego kolegi Obirka. To dobrze że obaj zrzucili sutannę, bo korzystając z autorytetu kapłańskiego głosili prywatną teologię, siejąc zamęt.
Chwalić Pana i modlić się o nawrócenie błądzącego. Jan Budzyński 2007-01-25 13:31
Nie wiem z czego się tu cieszyc? Z tego, że człowiek odrzuca zbawienie? Opamiętajcie się na litość boską. shark tank 2007-01-25 14:56
Niewierność swemu powołaniu to zawsze dramat i satysfakcja z tego powodu jest nie na miejscu. Dobrze, ze ktoś, kto głosił to co głosił [tzn. siebie] nie nosi odzienia kogoś, kogo powołaniem jest głoszenie KOGOŚ zupełnie innego - to uczytelnia sytuację. Co wiecej, nalezy z uznaniem odnotować, że T.B. dawniej OP, wyklarował tę sytuację. Problem natomiast polega na tym, że Ordo Predicatorum dłuuuuuuugo tolerowało głoszenie poglądów Tadeusza Brtosia jako dominikanina. Niestety, zakon ten gdzieś sie pogubił i T.B. nie jest wcale "czarną owcą" lecz raczej "najnowszym modelem" linni formacyjnej współczesnego OFP. Nie sposób nie dostrzec, jak szaleje tam wśród młodszych pokoleń indywidualizm. A wszystko się maskuje nauką Doktora Anielskiego o godności sumieniu, forsujac implicite tezę, że uprawomacnia ona relatywizm. ptyś 2007-01-26 13:12
Niezależnie od wszystkiego jest to dramat, dramat człowieka który tak jak i O.Obirek SJ wybrał wolność własnego filozofowania niż sprawowanie świętych tajemnic... Ex ceremoniarz NOM....... 2007-01-27 12:27
Ankieta jest tendencyjna: pierwsza ospowiedz nie wyklucza drugiej, a nie można zaznaczyć obu. Vooroo Gaseaweek 2007-01-30 17:55
Jeśli kiedykolwiek jakiś nauczyciel kościelny od wiary zboczy, to dzieje się to z dopustu Bożego dla doświadczenia nas, czy miłujemy Boga z całego serca i z całej duszy naszej, czy też nie. Św. Wincenty z Lerynu, Ojciec Kościoła
Przemysław Grabowski 2007-01-31 09:42
Druga wersja odpowiedzi jest bez sensu. Co to znaczy "heretyk"? To pojęcie bardzo ogólne i pozostające dużą swobodę manewru. Weźmy na przykład takiego ks. Kuenga. Pozbawiono go prawa nauczania w imieniu Kościoła ale nie znany mi jest jakikolwiek dokument oficjalny uznający go za heretyka. Gdyby takowy był, wiązałby się automatycznie z prawno-kanonicznym wykluczeniem (w takiej lub innej formie) Kuenga ze wspólnoty Kościoła (stałym lub czasowym).
Z "gorszycielem" jest ciut łatwiej, bowiem kto to jest gorszyciel, każdy widzi. Ale też nie wszystkie przypadki są jasne. Pokolenie moich dziadków gorszył duchowny bywający w teatrz. Moja śp. nauczycielka angielskiego, (nosicielka wielkiego historycznego nazwiska,osoba wielkiej świętości i ogromnych zasług dla Polski) , mówiła mi z rozbawieniem jak ją (naonczas nastoletnią panienkę) i jej zacne ciotki oburzył widok duchownego (w sutannie!!!) w teatrze we Lwowie (a może w Wilnie, nie pamiętam) przed wojną. Verb Docent 2007-02-01 10:08
Jest to bolesna zdrada Pana Jezusa i nas, wiernych Panu Jezusowi. A. Hukiewicz 2007-02-01 12:48
| |